Moja dziewczyna po 9 msc wyznała mi .. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Moja dziewczyna po 9 msc wyznała mi ..

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 43 ]

Temat: Moja dziewczyna po 9 msc wyznała mi ..

Po 9 msc chodzenia razem wczoraj mi powiedziała że ma przede mną tajemnicę sad, zasmuciło mnie to sad zgadłem za którymś razem że ta tajemnica to taka że Kocha Byłego jeszcze.. spytałem kogo bardziej Kocha ona powiedziała że nie wiem ja 51% on 49%, dla mnie te słowa to załamka, ja bym mógł wszystko dla niej zrobić i zawsze tak robiłem .. Wyznała mi że raz chciała przytulić byłegoi że jest zazdrosna o niego :'(.. Zupełnie nie wiem co robić sad jak jej pomóc żeby zapomniała o nim ?:) My tworzymy szczęśliwy związek, ale to co mi powiedziała to MASAKRA sad:(:*

Co ja mam teraz zrobić ?
jestem załamany sad

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Moja dziewczyna po 9 msc wyznała mi ..

Dla mnie już taki związek straciłby na wartości. Rozumiem, że ją bardzo kochasz, ale po co się męczyć skoro sama Ci powiedziała, że kocha i jest zazdrosna o byłego? Załóżmy spotkacie się itp a ona tylko myśli o byłym a nie o Tobie. Ja na Twoim miejscu dałabym sobie z nią spokój i niech się dziewczyna zastanowi z kim w końcu by chciała być. Nie ma sensu być z nią skoro kocha byłego. Może jest z Tb tylko z tego względu, żebyś jej czas zajmował itp. ja bym tak pomyślała

3

Odp: Moja dziewczyna po 9 msc wyznała mi ..

nie wyobrażam sobie życia ze świadomością ,że mój chłopak kocha swoją byłą. Ty sobie wyobrażasz? Nie wiem czy jesteś w stanie jej 'pomóc'. Nie można kogoś zmusić żeby się odkochał, pewnie byłeś dla niej dobrym chłopakiem przez te 9 miesięcy a i tak nic to nie dało...

4 Ostatnio edytowany przez dziwnaismutna (2013-01-30 10:56:51)

Odp: Moja dziewczyna po 9 msc wyznała mi ..

uczucia to skomplikowana sprawa i czesto po prostu ich nie ogarniamy i nie wiemy, kogo darzymy uczuciem. mozna tez kochac dwoch (albo nikogo). nie ma czegos takiego jak 100 procentowa milosc czy "zrobie dla ciebie wszystko", czy "na zawsze" ;-) Uczucia sie zmieniaja, zycie plynie, są rozne sytuacje itp. Wiec nie wymagajmy niemozliwego.
z czasem zapomni bardziej o bylym, jak nie bedzie miec z nim kontaktu.......wazne by miala jak najmniej z nim kontaktu i sie wyciszy..
a co bedzie dalej z Wami- kto to wie ;-)

5

Odp: Moja dziewczyna po 9 msc wyznała mi ..

Jaki podział procentowy....
Szczerze, takie wyznanie byłoby dla mnie gorsze od zdrady....Dla mnie byłby to koniec bo jednak wymagam zaangażowania emocjonalnego w 100%, a takie dylematy świadczą, ze ze związku raczej nic nie będzie.

6 Ostatnio edytowany przez dziwnaismutna (2013-01-30 10:59:59)

Odp: Moja dziewczyna po 9 msc wyznała mi ..
Kobra99 napisał/a:

Jaki podział procentowy....
Szczerze, takie wyznanie byłoby dla mnie gorsze od zdrady....Dla mnie byłby to koniec bo jednak wymagam zaangażowania emocjonalnego w 100%, a takie dylematy świadczą, ze ze związku raczej nic nie będzie.

100 procent? Ile masz lat, ze masz takie wymagania?
Nie ma milosci na 100 procent! Pisalam juz wyzej.
W milosci sie nic nie wymaga. Sila sie nie wymusi nawet 10 procent ;-)

poza tym na poczatku to moze byc 80-100, potem 50, a potem 30, a potem kto wie czy nie mnie, albo wcale.......

7

Odp: Moja dziewczyna po 9 msc wyznała mi ..

A powiedz, jak to jest, że dopiero co w grudniu pisałeś, że po roku rozstałeś się z dziewczyną, a teraz masz jakąś, z którą chodzisz od 9 miesięcy?

8

Odp: Moja dziewczyna po 9 msc wyznała mi ..
dziwnaismutna napisał/a:
Kobra99 napisał/a:

Jaki podział procentowy....
Szczerze, takie wyznanie byłoby dla mnie gorsze od zdrady....Dla mnie byłby to koniec bo jednak wymagam zaangażowania emocjonalnego w 100%, a takie dylematy świadczą, ze ze związku raczej nic nie będzie.

100 procent? Ile masz lat, ze masz takie wymagania?
Nie ma milosci na 100 procent! Pisalam juz wyzej.
W milosci sie nic nie wymaga. Sila sie nie wymusi nawet 10 procent ;-)

poza tym na poczatku to moze byc 80-100, potem 50, a potem 30, a potem kto wie czy nie mnie, albo wcale.......

Coz, jeżeli nie doświadczyłaś miłości na 100 % to Ci współczuje.

9 Ostatnio edytowany przez dziwnaismutna (2013-01-30 11:12:40)

Odp: Moja dziewczyna po 9 msc wyznała mi ..

Nie wspolczuj........
Nie wymagam tego od siebie ani od nikogo ;-)
Nawet jakbym doswiadczyla to z czasem owe uczucia byly mniejsze, mniejsze i coraz mniejsze (w przeciagu lat)....
Na 100 bynajmniej nie i nie wydaje mi sie to mozliwe (bynajmniej ja nie pokocham nigdy na 100 procent).

10

Odp: Moja dziewczyna po 9 msc wyznała mi ..

Nie chodzi tu o podziały procentowe tak naprawdę. Człowiek oczekuje zaangażowania emocjonalnego w pełni, a nie jakieś ochłapy jakie otrzymuje Autor na "spółkę" z innym.

11 Ostatnio edytowany przez dziwnaismutna (2013-01-30 11:24:23)

Odp: Moja dziewczyna po 9 msc wyznała mi ..
Kobra99 napisał/a:

Nie chodzi tu o podziały procentowe tak naprawdę. Człowiek oczekuje zaangażowania emocjonalnego w pełni, a nie jakieś ochłapy jakie otrzymuje Autor na "spółkę" z innym.

Teoretycznie tak, ale w zyciu jest inaczej. Trzeba duuuuuuzo milosci, duzo uwagi, duzo kreatywnosci , koncentracji i samozaparcia i rozmowy zeby przez iles tam lat dawac takie odczucie drugiej osobie. a tu mamy dopiero 9 misiecy.

a tu jest jeszcze inny (ex), tym bardzie owa dziewczyna na swoim chlopaku sie nie skupia , no chyba ze na 51 procent ;-)

12

Odp: Moja dziewczyna po 9 msc wyznała mi ..

Kiepski start zważając na fakt, ze to były 9 miesięcy w kłamstwie. Autor do tej pory nie wiedział, ze jego Kobieta przez ten cały czas myślała tez o innym. Tak, potrzeba tych wszystkich rzeczy o których napisałaś, tyle ze to nijak ma się do tej sytuacji. Gdzie była ta miłość, ta rozmowa itd. przez ten cały czas? Jeżeli Autor ma ochotę walczyć, jego wybór. Tylko może stawać na rzęsach a uczucia do innego nie wymaże, ta Kobieta sama musi się określić.

13

Odp: Moja dziewczyna po 9 msc wyznała mi ..

Właśnie, jego wybór...skoro kocha, to prawdopodobnie troche powalczy.......
Dobrze zeby chociaz start byl fajny i była ta milośc (czy zakochanie na 100%), a potem.....roznie bywa.......

14

Odp: Moja dziewczyna po 9 msc wyznała mi ..

Nie wydaje mi sie aby wasz związek byl szczęśliwy skoro ona kocha innego

15

Odp: Moja dziewczyna po 9 msc wyznała mi ..

Anemonne. Pisałem że się rozstałem, ale powalczyłem i wróciła do mnie ... a wczoraj ona mi powiedziała przez telefon że jak w kościele przechodził jej były to czasami chce go nawet przytulić. Dla mnie to tragedia, spoko przez 3-4 msc tolerowałem to że go jeszcze Kocha bo ją rozumiałem ale potem w wakacje powiedziała mi że definitywnie go już nie Kocha, a wczoraj mi powiedziała że go Kocha.. Wiem tylko tyle że ona nie chce z nim być napewno, nie utrzymuje z nim żadnego kontaktu a i tak go Kocha sad sad sad aż w 49% jak powiedziała sad .. Teraz nie wiem czy mam zerwać czy nie ? sad Ona wiem to na 100% że nie chce tego, no ale musi się wkońcu zdecydować i zapomnieć o przeszłości. Bo dla mnie to trudne wszystko sad

16

Odp: Moja dziewczyna po 9 msc wyznała mi ..

A wczesniej od poczatku zwiazku nie dawala sygnalow, ze moze kochac bylego? Nic przez ten czas nie zauwazyles, dopoki nie przyznala sie? Nie byla jakos mniej zaangazowana, czy cos?

17

Odp: Moja dziewczyna po 9 msc wyznała mi ..

Nie wyobrażam sobie być w takim związku, naprawdę. Mój były nadal interesuje się moim życiem i mną dlatego strasznie współczuję jego obecnej dziewczynie. Ja miałam kilku adoratorów od czasu zerwania, ale dopóki mi to nie przejdzie nie chcę się w nic pakować ; )

18

Odp: Moja dziewczyna po 9 msc wyznała mi ..

Jak to prosto można wszystko obliczyć...
Ile Wy macie lat ze tak kalkulujecie uczucia? W życiu się z takim czymś nie spotkałam...może za krótko żyje...
To jakaś kompleta dzieciniada. Ona, skoro po takim czasie się "ocknęła" jest kompletnie niedojrzała.
I nie mów mi tu o jakiejś wielkiej miłości bo nie zniosę.

19

Odp: Moja dziewczyna po 9 msc wyznała mi ..
simpleKarolina napisał/a:

Jak to prosto można wszystko obliczyć...
Ile Wy macie lat ze tak kalkulujecie uczucia? W życiu się z takim czymś nie spotkałam...może za krótko żyje...
To jakaś kompleta dzieciniada. Ona, skoro po takim czasie się "ocknęła" jest kompletnie niedojrzała.
I nie mów mi tu o jakiejś wielkiej miłości bo nie zniosę.

Masz rację chyba jest niedojrzała ...

Ale przez pierwsze 3 msc tolerowałem że jeszcze go Kocha, potem już mniej ... wkońcu zapomniała o nim i 2 tygodnie temu sobie przypomniała jak dowiedziała się że jej były ma dziewczynę sad i zaczęła mówić że go Kocha że nie miała odwagi mi wcześniej tego powiedzieć sad ... byliśmy bardzo szczęśliwi przez 9 msc nigdy nie narzekała. Promieniała z radości big_smile ..

Dziś poszedłem do Niej to załatwić dałem jej 3 dni na to żeby się zdecydowała, na początku przez 2h strzelała fochy, wkurzyłem się i powiedziałem jej że wychodzę bo nie mam zamiaru się nudzić i poszedłem, wyleciała i rzuciła się na mnie i przytuliliśmy się wink ..
Mam nadzieję że może jednak się ułoży, bo ja przez to że kocha byłego to z Nią narazie nie zerwę.. Dam szanse wink, zobaczymy jak to będzie..

20

Odp: Moja dziewczyna po 9 msc wyznała mi ..
terrora napisał/a:

A wczesniej od poczatku zwiazku nie dawala sygnalow, ze moze kochac bylego? Nic przez ten czas nie zauwazyles, dopoki nie przyznala sie? Nie byla jakos mniej zaangazowana, czy cos?

Nie no, na początku to ja wiedziałem że Kocha byłego tylko to tolerowałem, próbowałem ją rozumieć przez jakiś czas, potem jednak poprosiłem o nie pisanie z byłem i unikanie go. Spełniła to i nadal spełnia. Gdy 2 lub 3 tygodnie temu dowiedziała się że on ma dziewczynę to odezwała się w niej zazdrość o Byłego, nie była mniej zaangażowana była nawet przez ostatni tydzień bardziej niż zawsze smile

21

Odp: Moja dziewczyna po 9 msc wyznała mi ..

Nie jestem pewny czy się ułoży, bo dość łatwo uzyskuje ona to co chce. Za łatwo.
Skoro kocha byłego, myśli o nim, bywa zazdrosna o to że z kimś się kolo spotyka, to może namawiać ją na spotkanie z nim. Nie można niszczyć miłości, co najwyżej otwierać komuś oczy wink

W swoim życiu nigdy nie byłem i nie chcę być, gdy kobieta z którą spotykam się ma niejasną sprawę z przeszłości. Tak samo żadna by nie chciała słuchać, że tęsknię za kimś byłym...

22

Odp: Moja dziewczyna po 9 msc wyznała mi ..

Jezu, ile Wy macie lat? 15?

23

Odp: Moja dziewczyna po 9 msc wyznała mi ..

moim zdaniem jesteś dla niej pocieszeniem ...
sorki  za  szczerość, ale ona się chyba nie liczy z Twoimi uczuciami bo jak można powiedzieć, że kocha swojego byłego ... przecież Cię to bardzo musiało zaboleć nawet nie wyobrażam sobie jak bardzo ... jest z Tobą Ciebie przytula a myśl o nim ... to mi się odrazu narzuca na myśl ... ehhh sam fakt, że jak był sam to nic nie mówiła o nim a teraz jak ma kogoś kocha go ... Boże jakie to dziwne ...
zazdrosna o byłego faceta i mówi o tym dla aktualnego niby szczerość jest ważna tylko nie wiem czy aż tak można ranić człowiek, którego się kocha ... a Te % ? to co to ma być ?? ile ona ma lat ? bo w % mówiło się jak się miało po 15 latek ...

24

Odp: Moja dziewczyna po 9 msc wyznała mi ..

Ile macie lat? Ona utrzymuje kontakt z tym byłym?

25

Odp: Moja dziewczyna po 9 msc wyznała mi ..

Miłości nie oszuka w końcu będzie musiała wybrać bo nie da się tak żyć.

26

Odp: Moja dziewczyna po 9 msc wyznała mi ..

Lat po 19 smile, macie rację chyba niestety sad to nie ma sensu sad

27

Odp: Moja dziewczyna po 9 msc wyznała mi ..

chyba bym oszalała jakby mój chłopak wyznał mi cos takiego, tzn moj na poczatku porównywał mnie do swojej byłej, ale w końcu udowodnił, że nic go z nia nie łączy, nic do niej czuje... moim zdaniem Twój związek to jakaś chora zabawa, jesteś dla swojej partnerki [pocieszycielem, oparciem, ale nie chłopakiem... z resztą jakby miała do cb choćby odrobinę szacunku, nie powiedziałaby Ci o tym... zostaw ją w cholerę...

28

Odp: Moja dziewczyna po 9 msc wyznała mi ..

A to Twoja pierwsza dziewczyna,a jej pierwszym chłopakiem był tamten były?

29

Odp: Moja dziewczyna po 9 msc wyznała mi ..
Susane napisał/a:

A to Twoja pierwsza dziewczyna,a jej pierwszym chłopakiem był tamten były?

Moja nie pierwsza, a ona miała już 2 przed byłym ...


kas301191 napisał/a:

chyba bym oszalała jakby mój chłopak wyznał mi cos takiego, tzn moj na poczatku porównywał mnie do swojej byłej, ale w końcu udowodnił, że nic go z nia nie łączy, nic do niej czuje... moim zdaniem Twój związek to jakaś chora zabawa, jesteś dla swojej partnerki [pocieszycielem, oparciem, ale nie chłopakiem... z resztą jakby miała do cb choćby odrobinę szacunku, nie powiedziałaby Ci o tym... zostaw ją w cholerę...

Moja tak samo mnie porównywała do byłego na początku, mówiła że mamy wszystkie prawie takie same cechy itd, ale w końcu przestała bo mi się  to nie podobało.. Ona mi o tym nie powiedziała, powiedziała mi tylko że ma przede mną tajemnicę i że ciężko jej z tym na sercu i że jest przygotowana na  zerwanie zawsze, bo jak się dowiem to będę chciał zerwać tak mi powiedziała, spytałem jaką, a ona powiedziała że mi nie powie i że dla niej to nic strasznego, gdy w końcu trafiłem jaka to tajemnica to się nie odzywała sad potem się przyznała że jednak go Kocha .. żałuję szczerze że zgadywałem sad ...
Właśnie obawiam się tego co mówicie że jestem dla niej tylko [ pocieszycielem, oparcie itd ..]

Problem w tym, że ja, że ja, trudno to powiedzieć .. chodzi o to, że ja jej to jestem w stanie wybaczyć i nawet jeśli mówię jej, że jej nie wybaczę, to tak naprawdę ja już jej to wybaczyłem.. ale jeżeli naprawdę, mogę być dla niej tylko oparciem lub pocieszycielem, to może rzeczywiście to nie ma sensu sad ..

30

Odp: Moja dziewczyna po 9 msc wyznała mi ..

Aha i jeszcze jedna rzecz bo zapomniałem ... Mój przyjaciel wysłał sms wczoraj mojej dziewczynie o treści "Zrywacie, czy nie ?" tak w prost jej napisał.. Ona mu odpisała tak : "Nie Zwariowałeś ? Chodź by nie wiem jak źle było i chodź mu powiem że to koniec to tak naprawdę, nigdy tego końca nie będzie" .. Sam nie wiem jak to mam teraz odebrać, poprostu zatkało mnie ..

31

Odp: Moja dziewczyna po 9 msc wyznała mi ..

A poza tym jakie są wasze relacje? Chcieliście już wcześniej zrywać ze sobą? Kłócicie się? Często się spotykacie?

32

Odp: Moja dziewczyna po 9 msc wyznała mi ..
Susane napisał/a:

A poza tym jakie są wasze relacje? Chcieliście już wcześniej zrywać ze sobą? Kłócicie się? Często się spotykacie?

Nasze relacje są bardzo bardzo dobre smile, Nie nie chcieliśmy i ona nadal nie chce .. Rzadko się kłócimy. Bardzo często się spotykamy, chyba aż za bardzo.. Nasze relacje są bardzo dobre ale tu chodzi o to że mi wyznała że kocha byłego ale chce być ze mną dalej, ciągle to powtarza .. sam nie wiem co robić, większość was przekonuje mnie żeby zerwać, ale nie wiem czemu ja jej to wybaczam że go Kocha, nie wiem...

33

Odp: Moja dziewczyna po 9 msc wyznała mi ..

Konrad, a może poprostu idź za głosem serca. Skoro w głębi duszy jej wybaczyłeś i w sumie jest Wam dobrze ze sobą to po co to  przerywać. Przecież na zerwanie zawsze jest jeszcze czas, jestescie młodzi. Może spróbuj z nią być, obserwuj jak się rozwija Wasz związek. A brałeś pod uwagę taką opcję, że Twoja dziewczyna traktuje Cię jak przyjaciela, ufa Ci i dlatego Ci powiedziała o uczuciu do byłego? Jest po prostu do bólu szczera z Tobą, może warto to decenić? Przecież nie zdradza Cię. Może nie potrafi tak całkiem wymazać tego dawnego związku z serca ale jest pewna że chce być z Tobą. Może jeszcze potrzebuje czasu. Spróbuj okazywać jej jak najwięcej miłości, obserwuj co ona Ci daje, rozmawiajcie dużo ze sobą. Dajcie sobie czas.

34

Odp: Moja dziewczyna po 9 msc wyznała mi ..

Tak się zastanawiam co jest prawdziwym powodem Twojego niepokoju. Czy urażona męska duma, że oprócz Ciebie w jej sercu jest jeszcze miejsce dla innego faceta, czy może lęk, że możesz ją stracić, bo może do niego wrócić. Ale przecież to nie wyścigi, że ten lepszy kto pierwszy powie koniec. Jeśli ona zdecyduje, że woli odejść to ok, wtedy bedzie prawdziwy problem. A powiedziała Ci dlaczego rozstała się z byłym? Przecież skoro się rozstali to musiał być poważny powód. A teraz i tak woli być z Tobą.

35

Odp: Moja dziewczyna po 9 msc wyznała mi ..
Netik4 napisał/a:

Konrad, a może poprostu idź za głosem serca. Skoro w głębi duszy jej wybaczyłeś i w sumie jest Wam dobrze ze sobą to po co to  przerywać. Przecież na zerwanie zawsze jest jeszcze czas, jestescie młodzi. Może spróbuj z nią być, obserwuj jak się rozwija Wasz związek. A brałeś pod uwagę taką opcję, że Twoja dziewczyna traktuje Cię jak przyjaciela, ufa Ci i dlatego Ci powiedziała o uczuciu do byłego? Jest po prostu do bólu szczera z Tobą, może warto to decenić? Przecież nie zdradza Cię. Może nie potrafi tak całkiem wymazać tego dawnego związku z serca ale jest pewna że chce być z Tobą. Może jeszcze potrzebuje czasu. Spróbuj okazywać jej jak najwięcej miłości, obserwuj co ona Ci daje, rozmawiajcie dużo ze sobą. Dajcie sobie czas.

No brałem to pod uwagę, zawsze mi mówi że jestem jej najlepszym przyjacielem. Masz rację, warto to docenić, naprawdę warto.
Dokładnie jest bardzo pewna że chce być ze mną i powtarza że do byłego nigdy by nie chciała wrócić. Wiesz, twój post dał mi bardzo dużo do zrozumienia. Bardzo mi pomógł. Dziękuje, damy sobie czas..


Netik4 napisał/a:

Tak się zastanawiam co jest prawdziwym powodem Twojego niepokoju. Czy urażona męska duma, że oprócz Ciebie w jej sercu jest jeszcze miejsce dla innego faceta, czy może lęk, że możesz ją stracić, bo może do niego wrócić. Ale przecież to nie wyścigi, że ten lepszy kto pierwszy powie koniec. Jeśli ona zdecyduje, że woli odejść to ok, wtedy bedzie prawdziwy problem. A powiedziała Ci dlaczego rozstała się z byłym? Przecież skoro się rozstali to musiał być poważny powód. A teraz i tak woli być z Tobą.

Powodem mojego niepokoju jest to i to, urażona duma, że w jej sercu jest jeszcze miejsce dla innego faceta i lęk że mogę ją stracić, że może wrócić do byłego. Mimo że mówi mi ciągle że nigdy w życiu takiego błędu już nie popełni żeby być z byłym i że nigdy do niego nie wróci. Powiedziała mi, rozstali się bo on ją zdradzał (chodzi bardziej o całowania się z pierwszą lepszą na dyskotekach i macania) oraz bardzo rzadko dla niej czas znajdował, więcej dla kolegów dla których miał czas codziennie by jarać Marichuane( nie wiem jak się to pisze), palić papierosy, pić wódkę, on to wszystko przed Nią ukrywał gdy się dowiedziała to zerwała z nim. No masz rację woli i chce być ze mną..

Bardzo mi pomogłeś wink Dziękuje z całego Serca Netik4.

36

Odp: Moja dziewczyna po 9 msc wyznała mi ..

Ja jestem Ona wink. Hej trzymaj sie.

37

Odp: Moja dziewczyna po 9 msc wyznała mi ..

Mysle ze po tym jakie nr-y jej wiwijał nie musisz sie bac ze bedzie chciała do niego wrócić. Zreszta w kazdym związku grunt to zaufanie.

38

Odp: Moja dziewczyna po 9 msc wyznała mi ..

dobry z ciebie musi być człowiek, ja już nie raz słyszałam od znajomych jaka to ze mnie zimna suka, bo krótko trzymam mojego chłopaka i nie pozwalam na długodystansowe znajomości z dziewczynami... Jeśli jesteś w stanie wybaczyć, naprawdę szczerze Cię podziwiam, bo ja bym nie umiała... a w takiej sytuacji, choćby miało się we mnie zagotować, choćbym miała do końca życia być sama, to bym odeszła, bo to zdarzenie chodziłoby za mną dzień i noc... prześladuje mnie w chwili obecnej każde "cześć", każdy uśmiech, każde jego spojrzenie skierowane do innej kobiety... bo raz nadużył mojego zaufania i na pewien czas o mnie "zapomniał" - na wakacje tak w skrócie, pisał do dziuniek z seks stronek i odpowiadał na ogłoszenia matrymonialne i do tego jego była dziewczyna... może to chore, ale po rozstaniu wróciłam do niego, bo niemalże błagał na kolanach, a ja naprawdę go kocham, ale co z tego, skoro w każdej rozmowie pojawia się to coś, co sprawia, że aktywuje się we mnie czynnik agresji, że tak się wyrażę i najchętniej rzuciłabym i nim i tymi jego cholernymi znajomościami w podłogę, w ścianę, we wszytko co mam pod ręką. Mogłam inaczej ułożyć sobie życie... z perspektywy czasu wiem, że widziałam w nim kiedyś chodzący ideał, wspaniałego chłopaka o dobrym usposobieniu i z przyjacielskim podejściem, w jego ramionach czułam się wyjątkowa, doceniona... z biegiem czasu uświadomiłam sobie, że to kawał drania, spotkał mnie gdzieś na swojej drodze, uznał że jestem w miarę inteligentna i może fajna, więc jako tako nadaję się na partnerkę... to jednak nie oznacza, że on zakończył swe poszukiwania, myślę, że tak w głębi szuka ideału... po co pisał do innej, skoro rzekomo ja taka cudowna? - rozstaliśmy się dość burzliwie, w awanturze nie przebierałam w słowach... choć moja dusza cierpiała, choć serducho bolało i waliło z nerwów jak szalone, a cała rodzina na mnie patrzyła jak na psychopatkę, ja go wyzywałam, krzyczałam do telefonu że ma wyp........ z mojego zycia, że jest żałosnym gnojem... nie, nie płakałam, zdecydowałam, że przyszła pora na mnie, pokażę mu na ile mnie stać... bezkarnie bawił się moimi uczuciami zadręczając mnie myślami, że zdradzi, że znajdzie sobie inną, a potem jak gdyby ngdy nic wszystkiemu zaprzeczał, zachowując się tak chamsko... mówił, że mam paranoję i poważne problemy, bo nie moge uwierzyć że mnie nie zdradza... tylko że on przynosił mi dowody zdrady jak na talerzu. Czy to, że przez przypadek znalazłam w necie jego oferty na seks stronkach, jego ogłoszenia, to że odkryłam jego internetową znajomość, to wszystko schizy, że mnie zdradza, czy jednak dowody? Sądzę że dowody... Cóż, napisałam, że wróciłam, bo tak jest i to że staramy się wszystko naprawić... ale nie jest łatwo... mam takie chwile, że chce mi się po prostu wyć, albo zapomnieć że go mam... cały czas mam przed oczami ten jego fałszywy obraz, jak płakał, że mnie nie zdradza, jak krzyczał żebym się uspokoiła... a potem dowiedziałam się, że miałam co nieco racji, choć fizycznie faktycznie nie było żadnej zdrady. Dziś nie wiem już co czuję, jestem bardzo zagubiona, wróciłam po tym jak zobaczyłam w jakim był stanie po naszym rozstaniu, taki roztrzęsiony, miał zagubiony wzrok, który dosłownie mnie błagał żebym została...  myślałam, że będzie dobrze, ale nie... nie umiem tak zyć, przy każdej rozmowie temat wraca, ja płaczę, on się złości, ja wrzeszczę, on mnie przekrzykuje, więc ja każe mu być cicho, bo to on rozpętał to piekło... - koniec... nie jest mi łatwo, ale odejdę, bo nie mogę już dłużej, to męczarnia psychiczna jest - tysiące pytań roją się w mojej głowie - gdzie jest? z kim? co robi? Nie mogę spać, jeść, normalnie żyć, na kazdym kroku o tym myślę sad Teraz jestem z nim związana poprzez wspólne mieszkanie, które miało scementować nasz związek... a co się stało? - czuję, że utknęłam, codzienne kłótnie sprawiają, że nie chce mi się tam wracać... czy tak to powinno wyglądać?

Warto być z kimś takim? z kimś kto Cię nie docenia? - myślę, że nie warto, bo prędzej czy później to wyjdzie samo z siebie... Zostaw tą dziewuchę i zajdź sobie taką, dla której będziesz pełnowartościowy. Widzisz, ta Twoja obecna już spodziewała się zerwania, więc najwidoczniej nie zależy jej aż tak... po co masz to znosić? naprawdę dobrze Ci z kimś, kto ma Cię ewidentnie w d.... wiem, przykre... ale prawdziwe

39

Odp: Moja dziewczyna po 9 msc wyznała mi ..

kas, ale Twoja sytuacja jest całkiem inna niż Konrada. Przecież jego dziewczyna nie zdradza. Ja widzę w nim bardzo wartościowego chłopaka. Najważniejsze to być w zgodzie ze sobą. A on jej wybaczył i chce spróbować z nią być. To duża dojrzałość umieć uszanować uczucia kogoś innego nawet jeśli Ci to nie jest za bardzo na rękę. To od tej dziewczyny zależy czy zobaczy w nim tę wartość czy też wróci do byłego, ale chyba ona nie jest masochistką. Ona mówiąć mu o tym uczuciu zaciągnęła u niego spory kredyt zaufania, zobaczymy teraz czy bedzie umiała go spłacić.

40

Odp: Moja dziewczyna po 9 msc wyznała mi ..

Netik4

właśnie o tym pisałam, autor jest niezwykle wyrozumiały i  podziwiam go za to... niemniej jednak zaprezentowałam swoje stanowisko... można przebaczyć, szanować, próbować, ale czy naprawdę jest dość silny aby temu sprostać? - jeśli tak, to zazdroszczę jego dziewczynie tongue sama trochę przeszłam, może nie do końca na takim podłożu, ale myślę, że w pewnym punkcie czuł to samo co ja, tylko że ja nie daję rady...

pozdrawiam

41 Ostatnio edytowany przez X77 (2015-01-18 20:03:03)

Odp: Moja dziewczyna po 9 msc wyznała mi ..

MASAKRA!
Aż musiałem się zalogować mimo iż ten temat ma prawie 2 lata.... Ale zawsze może się tu zabłąkać ktoś inny o podobnym problemie co autor tego wątku więc...

Ale ja powiem, a raczej przypomnę co w takiej sytuacji należy zrobić:

1. Przede wszystkim to, co pisze Netik4 to jest to najlepsza rada na to, żeby zostać kompletnym frajerem-rogaczem, w dodatku wychowującym nieswoje dziecko/dzieci!

2. Takie ciągnoty do byłego i wspominanie go oraz tęsknota za nim to jest to to samo - a nawet i gorsze, jak po prostu chodzenie do łóżka dziewczyny autora z jej byłym.

3. Mamy tu klasyczny przypadek, jak kobieta tak naprawdę kocha i woli drania/dupka itp. przekładając go nad "fajnym, miłym, porządnym chłopcem"(słowa kobiet) którego uważa co najwyżej za "przyjaciela", czyli tzw. "FriendZone" które z przyjaźnią tak naprawdę ma tyle wspólnego, co czołg z prezerwatywą. Oczywiście taki "dobry, wspaniały i cudowny" chłopak doskonale się nadaje na pocieszyciela, spowiednika, poświęceń, ponoszenia odpowiedzialności(zwłaszcza za to, czego nie zrobił), wiecznego pomocnika, służącego itp. ale w żadnym wypadku do miłości, do łóżka a już na pewno nie na potencjalnego ojca jej dzieci!

4. Autor wątku prawidłowo powinien rzucić tą dziewczynę w cholerę(z wilczym biletem oczywiście) i pokazać jej drogę do byłego. O ile ma szacunek do samego siebie i nie jest masochistą. W przeciwnym wypadku taka osoba na bank prędzej czy później albo zdradzi, albo zostawi i czym prędzej poleci do byłego, gdy tylko ten kiwnie palcem.

42

Odp: Moja dziewczyna po 9 msc wyznała mi ..
X77 napisał/a:

3. Mamy tu klasyczny przypadek, jak kobieta tak naprawdę kocha i woli drania/dupka itp. przekładając go nad "fajnym, miłym, porządnym chłopcem"(słowa kobiet) którego uważa co najwyżej za "przyjaciela", czyli tzw. "FriendZone" które z przyjaźnią tak naprawdę ma tyle wspólnego, co czołg z prezerwatywą. Oczywiście taki "dobry, wspaniały i cudowny" chłopak doskonale się nadaje na pocieszyciela, spowiednika, poświęceń, ponoszenia odpowiedzialności(zwłaszcza za to, czego nie zrobił), wiecznego pomocnika, służącego itp. ale w żadnym wypadku do miłości, do łóżka a już na pewno nie na potencjalnego ojca jej dzieci!

Nie, po prostu wstąpiła w związek nie zamykając poprzedniego rozdziału. Nie widzę tutaj ŻADNEGO związku z "klasycznym przypadkiem". Po prostu uczucia jeszcze nie wygasły. Skąd wiesz, że Jej były to na 100% dupek/drań? Dla większości (niestety) osób ex otrzymuje miano dupka/zołzy nawet od tak (często wyolbrzymiając Jego/Jej winę, aby Sobie umyć ręce i poczuć się lepszym).
A po drugie co to znaczy wspaniały, czy cudowny mężczyzna. No właśnie dla każdej kobiety coś innego. O dobroć chodziło Ci w sensie chrześcijańskim?

Posty [ 43 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Moja dziewczyna po 9 msc wyznała mi ..

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024