Trudny związek z skrzywdzoną kobietą. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Trudny związek z skrzywdzoną kobietą.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 22 ]

1 Ostatnio edytowany przez NiebKor09 (2013-01-24 22:34:35)

Temat: Trudny związek z skrzywdzoną kobietą.

Witam. Prosze o usuniecie tematu, dziękuję

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Trudny związek z skrzywdzoną kobietą.

Moim zdaniem stałego związku z tą dziewczyną nie będziesz miał, nawet jak uda ci się ją doprowadzić do równowagi psychicznej to zapewne prędzej czy później wogóle tego nie doceni. Znasz może taki syndrom "kata i ofiary"- sądzę że na 80% ten syndrom u niej się pojawi, a tobie pozostanie jedynie smutek, żal...i wykorzystanie.

3

Odp: Trudny związek z skrzywdzoną kobietą.

Jeśli wysyłasz jej tak sprzeczne sygnały jak i w tym poście to na normalność nie licz.

Skoro jesteś z nią i ją kochasz, to sprawa seksu nie powinna ci być obojętna - powinno ci na tym zależeć. Skoro jest ci obojętna (sprawa seksu), to czemu jesteś zniesmaczony jak odmówi?

Póki co, to jesteś jej jej kolegą, a nie partnerem.

4 Ostatnio edytowany przez NiebKor09 (2013-01-24 22:34:40)

Odp: Trudny związek z skrzywdzoną kobietą.

Witam. Prosze o usuniecie tematu, dziękuję

5

Odp: Trudny związek z skrzywdzoną kobietą.
NiebKor09 napisał/a:

Przewaznie nie chce byc dotykana , nie całujemy sie , a o zblizeniu to juz nie ma mowy. Mi nie zalezy na sexie.

Dobrze mi z nią w łózku. Jej również. Mówi że ze mną czuje sie bezpieczna. Kochamy sie rzadko, były momenty że nawet 2 miesiace nic nie było. Ja rozumiem dziewczyne , chce jej pomóc tylko nie wiem w jaki sposób.

Dziewczyna widzi że jestem znieszmaczony jak odmawia mi w gescie że 'nie'. Ja jest mówie że jest wszystko ok.

Sex nie jest mi obojętny, bo bardzo chce się z nią kochać (tzn. nie che wymuszać, bo jak nie wiedziałem o tej historii to zdarzało się że wymuszałem, no ale nie wiedziałem czemu nie chcę sie kochać).

Kilkukrotnie sam 'upomiałem' się o zrobienie ręką.

Wybacz, ale musisz trochę dojrzeć najpierw. Jesteś sam tak niestabilny emocjonalnie, że nawet ta "normalna" zaczęłaby się dziwnie zachowywać. Jesteście dopiero od roku razem, a masz takie huśtawki, że szkoda gadać. Dojdź najpierw do ładu ze sobą, a dopiero potem zacznij pracować nad partnerką.

6

Odp: Trudny związek z skrzywdzoną kobietą.
Salvador85 napisał/a:

Moim zdaniem stałego związku z tą dziewczyną nie będziesz miał, nawet jak uda ci się ją doprowadzić do równowagi psychicznej to zapewne prędzej czy później wogóle tego nie doceni. Znasz może taki syndrom "kata i ofiary"- sądzę że na 80% ten syndrom u niej się pojawi, a tobie pozostanie jedynie smutek, żal...i wykorzystanie.

Wybacz, ale nie wiesz kompletnie, co piszesz. smile



Nie wiem czy dziewczyna ma nerwicę, ale prawie na pewno jest ofiarą tzw. PTSD, szoku post traumatycznego. Z nieleczonym PTSD jest różnie, czasem po prostu blednie i po X latach kobieta funkcjonuje prawie normalnie, ale w 90% przypadków zakorzenia się w psychice, powoduje inne problemy i urazy. Każdy fizyczny kontakt przypomina jej o tym, co się działo, pojawiają jej się w głowie wspomnienia, migawki. To sprawia jej psychiczny ból, więc tego unika.

Co zrobić? Namówić dziewczynę na terapię. Bez tego się nie obędzie. Dziewczyna będzie się pewnie opierać rękami i nogami, bo terapia oznacza, że będzie musiała opowiedzieć, co się stało, a tego się boi najbardziej na świecie, dla niej to taki kosmos jak dla przeciętnego człowieka... nie wiem - odciąć sobie nogę. Nie możesz więc mieć do niej pretensji o to, ale jednocześnie musisz konsekwentnie popychać ją w stronę tego wyboru. Obiecaj jej wsparcie, pomoc. Jeśli już uda się ją zabrać do gabinetu, nie obrażaj się, jeśli nie zechce z Tobą rozmawiać o tym, co było powiedziane na terapii, albo jeśli jakiś czas będzie z nią gorzej niż teraz. To przypomina łamanie krzywo zrośniętych kości - musi być gorzej i musi poboleć, żeby później było już dobrze.

7 Ostatnio edytowany przez NiebKor09 (2013-01-24 22:34:45)

Odp: Trudny związek z skrzywdzoną kobietą.

Witam. Prosze o usuniecie tematu, dziękuję

8

Odp: Trudny związek z skrzywdzoną kobietą.

Musi, oczywiście, że musi.
Być może Twoja dziewczyna opowiedziała psychologowi o bieżących problemach, ale zataiła kwestię gwałtu; nie byłoby to nic dziwnego. W takim układzie psycholog dawałby tylko doraźne rady, ale siłą rzeczy nie kierował na terapię ani do psychiatry.

Acha, musicie się liczyć z faktem, że być może konieczna będzie pomoc farmakologiczna.

9 Ostatnio edytowany przez NiebKor09 (2013-01-24 22:34:49)

Odp: Trudny związek z skrzywdzoną kobietą.

Witam. Prosze o usuniecie tematu, dziękuję

10

Odp: Trudny związek z skrzywdzoną kobietą.
NiebKor09 napisał/a:

Zeby łóżko sprawiało przyjemność, a nie było bolesnymi wspomnieniami.

Jakby miała raka albo złamaną nogę też nie mógłbyś pomóc i nie jest to nic dziwnego ani niewłaściwego. Najlepiej jej pomożesz, jeśli nakłonisz ją do leczenia.

Krótko o ptsd:
http://portal.abczdrowie.pl/ptsd

11 Ostatnio edytowany przez NiebKor09 (2013-01-24 22:34:56)

Odp: Trudny związek z skrzywdzoną kobietą.

Witam. Prosze o usuniecie tematu, dziękuję

12

Odp: Trudny związek z skrzywdzoną kobietą.

Vian - nie poddaję w wątpliwość słuszności twoich rad....ale wydaje mi się jednak, że nic takiego nie miało miejsca. Po prostu jest to dobra zasłona dymna w sytuacji kiedy ona nie chce, a on nalega. Takich historii słyszałem na pęczki - a były one w większości wyssane z palca.

Zobacz - masz chłopaka, który z jednej strony deklaruje, że mu na seksie nie zależy...a z drugiej jednak mu brak seksu przez kilka tygodni strasznie doskwiera i dąsa się kiedy słyszy odmowę. I znowu - chce pomóc, deklaruje zrozumienie....ale wymusza na niej jego zaspokojenie - czy to w formie seksu, czy też zaspokojenia go ręką. Ta sprzeczność była zauważalna już w pierwszym poście. Jak ich relacje wyglądają zatem w praktyce? Mówi jedno - a jak przychodzi co do czego, to zachowuje się zupełnie inaczej. A przecież różne są libido, różne są potrzeby i mogą się one zmieniać w czasie trwania związku i w ciągu roku. A są dopiero rok ze sobą.

Stąd też i moje przypuszczenia. Bo naprawdę ciężko się w takiej sytuacji połapać i człowiek zaczyna wymyślać uzasadnienia dla swoich odmów i dziwnego zachowania. Taki scenariusz również jest prawdopodobny....

Niezależnie od wszystkiego - i tu się chyba ze mną zgodzisz - NiebKor09 powinien tez trochę popracować nad sobą, nad konsekwentnym realizowaniem swoich deklaracji. A dziewczyna powinna pochodzić do psychologa - choćby ze względu na nerwicę.

13

Odp: Trudny związek z skrzywdzoną kobietą.

Yoghurt, mówiąc szczerze ja nie spotkałam się z przypadkiem, żeby dziewczyna kłamała, że została zgwałcona, żeby uniknąć seksu z partnerem, a jednocześnie tak dobrze i konsekwentnie grała.

Za to spotkałam się z dziesiątkami kobiet po traumach seksualnych, które zachowywały się właśnie w sposób opisany w poście. Ba - niektóre wręcz ze wspomnianą przez Ciebie niekonsekwencją - jednego dnia lgnęły do partnera i same chciały seksu, czasem nawet ostrego i brutalnego, innego uciekały przed najlżejszym dotykiem. To wszystko efekty PTSD.

Nie mam pojęcia, skąd Twoja podejrzliwość...
Po prostu zakładasz, że ktoś kłamie..?

14 Ostatnio edytowany przez NiebKor09 (2013-01-24 22:35:03)

Odp: Trudny związek z skrzywdzoną kobietą.

Witam. Prosze o usuniecie tematu, dziękuję

15

Odp: Trudny związek z skrzywdzoną kobietą.

Vian - czy to:

Dobrze mi z nią w łózku. Jej również. Mówi że ze mną czuje sie bezpieczna.

nazywasz konsekwentną grą? wink

A czemu zakładam kłamstwo? Bo znam kilka faktycznie zgwałconych i znałem też takie, które wymyślały tego typu historie. Z resztą tutaj o gwałcie nikt nie mówił, a o dość enigmatycznym "wykorzystaniu". Wiesz jak śliskie mogą to być tematy i jak wielkie znaczenie mają tutaj różne niuanse. A gdybania sporo. Facet nawet na dobrą sprawę nie wie o co chodzi. Zamiast wysyłać dziewuchę z domniemanym gwałtem do psychologa, to zacznijmy od NiebKor09. Niech się sam ustabilizuje, żeby dziewczyna miała w nim realne, rzeczywiste oparcie. Bez względu na jej poprzednie doświadczenia i bez względu na przyczynę jej odmowy. To będzie lepszy punkt wyjścia moim zdaniem. Bo to jest coś, co widzimy. Historia jego partnerki jest...mglista i niewyraźna oraz oparta na przypuszczeniach.

NiebKor09 napisał/a:

A Tobie kolego nie wiem , wstydziłbyś się pisać że ktoś może udawać taką traumę. Widocznie nie spotkałeś takiej kobiety..

Nie stary - po prostu domyślam się po twoich wypowiedziach, że albo jesteś bardzo młody, albo bardzo niedojrzały...i chyba jest to twój pierwszy poważny związek, bo nie zadawałbyś inaczej tego typu pytań jak to:

A dziwne to że jest mi źle że moja dziewczyna cierpi i czuje się kiepsko z tym?
Źle mi jak nie wiem co. Czy mogę porozmawiać o tym z nią? Czy moje uczucia nie ogrywają żadnej roli?

Znałem kobiety, które potrafiły kłamać nawet odnośnie molestowania w rodzinie, a o kłamstwach z gwałtem czy "gwałtem" przez poprzedniego partnera to słyszałem wielokrotnie. Ale dla porównania znam też osoby naprawdę zgwałcone. I to zarówno kobiety....jak i mężczyzn. Niekiedy dowiadywałem się o tym po x latach przyjaźni, a niekiedy po wielu miesiącach...zażyłych relacji...że tak to ujmę.

16 Ostatnio edytowany przez Vian (2013-01-24 19:08:15)

Odp: Trudny związek z skrzywdzoną kobietą.
yoghurt007 napisał/a:

Vian - czy to:

Dobrze mi z nią w łózku. Jej również. Mówi że ze mną czuje sie bezpieczna.

nazywasz konsekwentną grą? wink

Słuchaj, tak jak pisałam:

Ba - niektóre wręcz ze wspomnianą przez Ciebie niekonsekwencją - jednego dnia lgnęły do partnera i same chciały seksu, czasem nawet ostrego i brutalnego, innego uciekały przed najlżejszym dotykiem. To wszystko efekty PTSD.

Czy spotkałeś się z przypadkiem, że dziewczyna po traumatycznym gwałcie w liceum, który pozbawił ją dziewictwa, lubi się bawić w ostry, brutalny seks z partnerem? Albo że jest wręcz masochistką? Że delikatny seks jej nie interesuje? Ja tak. Jednocześnie ta sama dziewczyna innego dnia może nie mieć ochoty nawet na zwykły dotyk, a na wspomnienie o seksie zareagować agresją czy skulić się z płaczem. I nie ma w tym nic dziwnego.

Ludziom się wydaje, że dziewczyna pod wpływem traumy seksualnej powinna unikać seksu i tak często jest, ale nie zawsze. Zdarza się też, wcale nie tak rzadko, że ofiara zachowuje się dokładnie przeciwnie, albo raz tak, a raz tak. Tu nie ma ścisłych reguł. Znam nawet kilka przypadków, w których ofiara ptsd chciała zostać... prostytutką. Najpierw tłumaczyły się - zawsze - względami finansowymi, dopiero kiedy podrążyło się temat, padały stwierdzenia w rodzaju "Dla mnie nie ma miejsca wśród normalnych ludzi, ja muszę być wśród patologii" etc.

NiebKor09 napisał/a:

Dziękuję jeszcze raz za pomoc smile
A dziwne to że jest mi źle że moja dziewczyna cierpi i czuje się kiepsko z tym?
Źle mi jak nie wiem co. Czy mogę porozmawiać o tym z nią? Czy moje uczucia nie ogrywają żadnej roli?

Zakładam, że pytanie o to, czy Twoje samopoczucie jest dziwne, jest retoryczne. ;-)

Słuchaj, możesz z nią o tym spróbować pogadać, ale każde nawiązanie do tego tematu jest dla niej trudne. Ja w relacjach z bliskimi mi kobietami z traumą staram się zwykle czekać, aż on sam jakoś wypłynie i dopiero wtedy o tym rozmawiać, a nie zaczynać go samodzielnie. No, chyba, że dość długo ten moment nie nadchodzi, wtedy się staram wyczuć w miarę dobrą porę na poważne, bolesne tematy i delikatnie powiedzieć, co i jak. Pamiętaj tylko, że skoro Ty źle się z tym czujesz, ona czuje się tysiąc razy gorzej.

No i wiem doskonale jak trudna i mieszająca w głowie jest relacja z taką osobą, więc może przemyślałbyś pójście samemu do psychologa i pogadanie z nim? Powiedz, że jesteś partnerem takiej a takiej osoby, Wasze relacje są takie i takie, czujesz się tak i tak, chciałbyś parę rad, jak się zachowywać, jak najlepiej teraz zadziałać itd. Psycholog może Ci też doradzić, jak najlepiej nakłonić Twoją partnerkę do terapii tak, żeby jej przy okazji nie wystraszyć ani nie zamknąć w sobie.

17

Odp: Trudny związek z skrzywdzoną kobietą.

Czy spotkałeś się z przypadkiem (...)

Tak, spotkałem się i to nawet w jednej i tej samej osobie. Jej zachowanie było różne w zależności od faceta, z którym akurat była. A umawiała się i z patologicznym marginesem i bardzo prostolinijnymi, prawymi i kulturalnymi facetami z klasą. Ale tutaj jeszcze nakłada się kwestia patologii wyniesionych z domu.


Temat jest złożony i skomplikowany. Niemniej jednak jakoś wyczuwam jakiś fałsz w tym wszystkim. Nie wiem....być może się mylę.

18

Odp: Trudny związek z skrzywdzoną kobietą.

Yoghurt, ja z kolei na 100% Ci nie powiem, że jesteś w błędzie - w końcu żadne z nas nawet nie widziało dziewczyny na oczy, nie pogadało z nią. ;-) Ale ja na chwilę obecną tego fałszu nie wyczuwam, wszystko się trzyma kupy nie gorzej niż w innych znanych mi przypadkach, a więc u mnie obowiązuje zasada domniemanej niewinności - nie kłamie, póki się jej nie udowodni, że kłamie. smile

Zresztą założenie, że to prawda jest po prostu bezpieczniejszym kursem.

19

Odp: Trudny związek z skrzywdzoną kobietą.

Być może jest i bezpieczniejszym....ale biorąc pod uwagę zmienne nastroje i nastawienie do seksu autora wątku, to nie wiem czy będzie założeniem słusznym.

20

Odp: Trudny związek z skrzywdzoną kobietą.

Rozwiniesz..?

21

Odp: Trudny związek z skrzywdzoną kobietą.

Mam na myśli dokładnie to:

NiebKor09 napisał/a:

Przewaznie nie chce byc dotykana , nie całujemy sie , a o zblizeniu to juz nie ma mowy. Mi nie zalezy na sexie.

NiebKor09 napisał/a:

Dobrze mi z nią w łózku. Jej również. Mówi że ze mną czuje sie bezpieczna. Kochamy sie rzadko, były momenty że nawet 2 miesiace nic nie było. Ja rozumiem dziewczyne , chce jej pomóc tylko nie wiem w jaki sposób.

NiebKor09 napisał/a:

Dziewczyna widzi że jestem znieszmaczony jak odmawia mi w gescie że 'nie'. Ja jest mówie że jest wszystko ok.

NiebKor09 napisał/a:

Sex nie jest mi obojętny, bo bardzo chce się z nią kochać (tzn. nie che wymuszać, bo jak nie wiedziałem o tej historii to zdarzało się że wymuszałem, no ale nie wiedziałem czemu nie chcę sie kochać).

NiebKor09 napisał/a:

Kilkukrotnie sam 'upomiałem' się o zrobienie ręką.

Dodaj do tego, że są ze sobą rok, oboje są bardzo młodzi i w zasadzie bez większego doświadczenia. Te pytania NiebKor09'a, które uznałaś za retoryczne dość ewidentnie świadczą o jego niedojrzałości i niedoświadczeniu. Brak ochoty na seks i czułości ze strony jego partnerki byłyby dla mnie zrozumiałe w takiej sytuacji i bez historii z gwałtem.

Posty [ 22 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Trudny związek z skrzywdzoną kobietą.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024