Może ktoś z Was będzie mógł mi podpowiedzieć co mogę zrobić w sytuacji kiedy psy sąsiada marzną na tym strasznym mrozie,przywiązane do prowizorycznych bud i max 2 metrowych krótkich łańcuchów.Dzwoniłam na policję,żeby to zgłosić.Powiedziałam dyżurnemu,że psy są wychudzone,głodne i zmarznięte,że non stop są przywiązane do łańcucha i nawet teraz kiedy są siarczyste mrozy,one są tam nadal.Wiem,że w zeszłym roku też było zgłoszone to na policję i patrol przyjechał,ale tym razem szanowny pan policjant powiedział,że oni się tym nie zajmują i że musimy poradzić sobie w inny sposób.Moim zdaniem ten policjant nie powinien odmawiać patrolu w sytuacji,kiedy psy naprawdę potrzebują ludzkiej pomocy.
Zastanawiam się co mogę jeszcze zrobić.Chciałam zgłosić to do OTOZu,ale nie mogłam się dodzwonic.Czy zwierzęta już nie mają rzadnych praw?
Są rózne instytucje i fundacje, którym możesz dać znać. Wiele takich przypadków niestety... Z jakiego regionu jesteś?
Kategorycznie żądać interwencji policji! W razie odmowy zapisać nr służbowy funkcjonariusza i uderzyć wyżej - do skutku. TOZ też jest dobrym pomysłem. Ewentualnie jeszcze straż miejska - przy niektórych SM działają oddziały interwencyjne zajmujące się właśnie zwierzętami.
warmińsko-mazurskie,ale inspektorat OTOZu znajduje się w Gdyni i nie wiem czy tym się zajmą
Kompletnie nie rozumiem ludzi, którzy posiadają zwierzęta, a nie potrafią się nimi odpowiednio zaopiekować. Jestem bardzo wyczulona na tym punkcie, chciałabym jak najlepiej dla wszystkich zwierzaków... Spróbuj zadzwonić do pogotowia dla zwierząt albo do Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami, skoro policja jest "bezradna" i nie raczy się tym zająć.
I oczywiście próbuj też do OTOZ-u. Nie można pozwolić, żeby zwierzęta cierpiały przez swoich bezmyślnych właścicieli.
W zasadzie straż miejska bądź policja WINNE się takim przypadkiem zająć, ale - jak znam życie - wszystko zależy od tego jakimi ludźmi są ci, co przyjdą zobaczyć sytuację. Może jakiś okoliczny weterynarz dysponuje namiarami na konkretna instytucję władną coś zainterweniować. W niektórych miastach, są wydzielone specjalne "zielone" grupy policji w takich właśnie sprawach.
Osobiście doradzałbym kontakt z Vivą i ew. tam szukać innych namiarów. Niestety jestem z prawie drugiej strony Polski i nie znam Twoich terenów.
To co moge zaproponować, z naciskiem na Vivę:
http://www.viva.org.pl/lokalne_grupy_kontakt.html
http://zspaslek.edu.pl/zwierzaki/adresy.html
http://www.efundacje.pl/stowarzyszenie_milosnikow_przyrody_w_pasleku,org27.html
http://www.toz.pl/index.php?menu=jednostki&wybor=wojewodztwami&wybrano_wojewodztwo=14
http://artykuly.ekologia.pl/organizacje/VIVA-Akcja-dla-zwierzat,6855.html
Front Wyzwolenia Zwierząt Elbląg fwz.jawsieci.pl/kimjestesmy-fwz/index.htm
Fundacja ?Zwierzęta Eulalii? Mrągowo www.eulalia.pl
Szkoda, ze w naszym "pięknym" kraju nie funkcjonuje nic na obraz "policja dla zwierząt"
Szkoda, ze w naszym "pięknym" kraju nie funkcjonuje nic na obraz "policja dla zwierząt"
W stolicy jest "straż dla zwierząt", niestety w praktyce ma niewielkie uprawnienia ![]()
Zadzwoń do inspektora weterynarii. Ja miałam podobny problem , znalazłam nr tel. do inspektoratu odpowiedzialnego za zwierzęta w danym rejonie i w przeciągu dosłownie kilku dni koń ( bo w moim przypadku o konisia chodziło) otrzymał pomoc.
Nigdy nie powinno sie zle traktowac zwierzat,bo zwierze to nie rzecz!Ja bym zglosila to do ANIMALSU,albo do Urzedu Gminy napewno jest tam jakas komorka,ktora odpowiada za takie sprawy!
Mam pieska,ktory ma 18 lat,ale wiem,ze u nas ma dozywocie i pielegnuje go i dbam o niego.
Mam tez sasiadow..........takich pseudo -super,przygarneli 2 lata temu psa bezpanskiego,ktory niby jest ich i nie jest ich.Jak przyjedzie policja,bo wszystkich goni ..to twierdza ,ze to nie jest ich pies,jak chca zabrac jego do schroniska to mowia ,ze beda o niego dbali........poki policja nie odjedzie.Piesek na noc w zimie jest zamykany w piwnicy ,a o godzinie 5.30 codzienie szczeka prosto w moje okno,budzi wszystkich sasiadow,wszystkie psy w okolicy....no i wszystkich goni
normalnie wysiadaja mi nerwy.Latem nie mozna na noc zostawic okna uchylonego,bo oczywiscie pies szczeka non-stop jakby sie wsciekl
i co mozna w takiej sytuacji zrobic
Mam nadzieje,ze kiedys sie zmeczy
![]()
Zgłosiłam sprawę dziś rano do OTOZu.Pani z fundacji powiedziała,że policja ma prawny obowiązek przyjąć zgłoszenie.Powiedziała,że oni zadzwonią na policję,żeby zainterweniowali,a jeśli znowu odmówią sprawę zgłoszą do powiatowego inspektora weterynarii.Mam nadzieję,że zabiorą im te psy,bo w schronisku dla bezdomnych zwierząt będą miały lepiej niz u swojego pseudo pana.
Bardzo dobrze zrobiłas
Trzeba byc wrazliwym na dobro bezbronnych zwierzaczków.
Dobrze, że nie ustałaś w próbach ![]()