psycho-zaburzenia??? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » psycho-zaburzenia???

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

1

Temat: psycho-zaburzenia???

Witam,

piszę do Was, ponieważ nigdzie nie mogę znaleźć odpowiedzi na nurtujące mnie ostatnio pytanie. Chodzi o to, że mieszkam z koleżanką, która kłamie prosto w oczy- wiem bardzo dobrze, że zrobiła lub wzięła coś, mam na to logiczną argumentację, ale ona się tak wypiera, że po chwili jej wierzę i daję spokój. Tylko problem w tym, że nadal wiem, że jest np czemuś winna, wzięła coś mojego bez pytania. Opowiada nam wszystkim (mieszkamy we czwórkę, same koleżanki) jak to jej facet mówi jej to i tamto, zaprasza ją tu i tam a w rzeczywistości, nigdy tak nie jest. przykładowo ostatnio tak fascynowała się pewną premierą kinową, mówiła że ten jej specjalnie do naszego miasta przyjeżdża, aby pójść razem do kina i zobaczyć nowy film. Zapierała się, że to on tak bardzo nalega, a de facto stanęło na tym, że on ją wyśmiał, powiedział, że nigdzie nie idzie, że nienawidzi kina i jedynie na co może z nią iść to na reklamy trwające max. 15 min!
Wiem, że jest jakaś choroba związana z takim właśnie zachowaniem, zaczynam się zastanawiać, czy ona właśnie nie cierpi na coś takiego, bo tego jest na prawdę całe mnóstwo, powtarza się cały czas i nie wiem już co z tym robić. Dodam, że ma takie gadane, że nawet we trzy razem wzięte nie jesteśmy w stanie czasem przekonać jej do czegoś w czym absolutnie nie ma racji...!
Czasem jest mi strasznie za nią wstyd jak jesteśmy np w sklepie, bo potrafi takie teksty rzucać...

Ogółem jest fajna dziewczyna, ale ... coraz bardziej się nakręcam przez te jej 'fascynacje' i niestworzone historie. do tego bierze nasze rzeczy bez pytania!

2

Odp: psycho-zaburzenia???

Całkiem możliwe, że Twoja koleżanka to MITOMANKA:
"Tendencja do posługiwania się kłamstwem patologicznym bywa czasem skutkiem przebytych chorób organicznych mózgu (np. zapaleń), albo też bywa zależna od wrodzonych właściwości psychopatycznych. U niektórych osób o usposobieniu histerycznym mitomania może być środkiem zwrócenia na siebie uwagi otoczenia i dodania sobie znaczenia. Motywem kłamstwa patologicznego może być próżność, niekiedy zaś chęć wyrządzenia komuś krzywdy (np. przez anonimowe oskarżenie). Mitomania może również pojawiać się jako zjawisko przejściowe np. u przestępcy, który oskarża się o jakieś wielkie i znaczne zbrodnie, podczas gdy popełnił tylko małe przestępstwo. Mitomanami często są osoby zakompleksione o niskiej samoocenie, dzięki opowiadaniu rzeczy niestworzonych chcą być w centrum zainteresowania. Na początku udaję się im to (powoduje to uzależnienie psychiczne od opowiadanie rzeczy nie prawdziwych). Szybko jednak są rozpoznawani przez otoczenie, przez to mają skłonność do częstych zmian środowiska np. pracy. Przeważnie są bardzo wrażliwi na uwagi typu: opowiadasz, niemożliwe kłamiesz, itp. Zaburzenia te jest trudno zdiagnozować podczas wywiadu z pacjentem, ponieważ są to osoby inteligentne i wiedzą że kiedy rozmawiają z psychiatrą muszą się "pilnować".

Przeczytaj  tą historię smile  :

"Ja spotkałam dwa. Jeden na studiach, drugi w byłej pracy. Opowiem o tej pierwszej pani. Od początku studiów grała osobę wszechmogącą, wszystko załatwiała, wszyscy do niej: "pani Basiu" mówili, no szok. Okazało się, że znali ją, bo zawaliła pierwszy rok i go powtarzała. Nie przyznała się. Gdy nasza wspólna koleżanka zaręczyła się, Basia zaręczyła się jakieś 2 dni później, oczywiście w o wiele lepszych okolicznościach. Heh, tylko jakoś żadna z jej bliskich koleżanek, a za takie nas uważała, nigdy jej chłopaka nie widziała. Wspomniałam, że chcę napisać książkę, żaden problem, ona przecież ma znajomości w wydawnictwie, wydadzą mnie. Pracowała w radiu, prowadziła audycje... ileż nocy przesiedziałyśmy, by ją usłyszeć... bez skutku. Poza tym studiowała drugi kierunek w Paryżu , latała też ciągle do Stanów... Raz, zmuszona, pokazała nam zdjęcia zza Wielkiej Wody... swej siostry! Jej na nich nie było, bo w końcu to ona trzymała aparat. No i to ciągłe niewyspanie... W nocy wyrywały ją z łóżka telefony z ambasady, że potrzebny tłumacz hiszpańskiego, przyjeżdżali po nią i wieźli gdzieś pod granicę z Niemcami... "

3

Odp: psycho-zaburzenia???

Teraz mnie utwierdziłaś w przekonaniu, że jednak to mitomanka! Na prawdę, ona też wszędzie była, czegokolwiek ktoś nie opowiada- ona była, widziała, miała albo ma, ale nikt nie widzi tego u niej, nie może w żaden sposób udowodnić. O rany... Z kim ja mieszkam... sad

4 Ostatnio edytowany przez tolkabezlolka (2013-01-18 16:53:36)

Odp: psycho-zaburzenia???
lool2 napisał/a:

O rany... Z kim ja mieszkam... sad

Pociesz się tym, że masz jeszcze dwie inne kumpele.


Jest to choroba psychiczna, która wymaga profesjonalnego leczenia.
Proponuje zorientować się w temacie, dać koleżance namiar na poradnie specjalistyczną.
Tylko zróbcie to bardzo delikatnie, bo ona żyje w swoim własnym zakłamanym świecie....

5

Odp: psycho-zaburzenia???

a powiedz nie ma możliwości aby sprowadzić koleżanką na ziemię? Albo kolejnym razem jeśli coś weźmie i będzie 100% pewność że to ona a będzie się wypierać to powiedzieć wprost aby przestała kłamać bo znajdziecie inną lokatorkę ?

6

Odp: psycho-zaburzenia???

Male prawdowdobienstwo, ze bedzie chciala sie leczyc, poniewaz sa dwa wyjasnienia: albo ma histrioniczne, narcystyczne lub antysocjalne zaburzenie osobowosci, albo cierpi na manie (kiedy naprawde wierzy we wszystkie swoje konfabulacje). W pierwszym wypadku poczucie wlasnej wartosci opiera sie na tych klamstwach, w drugim mamy do czynienia z urojeniami. Jezeli znasz jej rodzicow, postaraj sie im cos powiedziec.

7

Odp: psycho-zaburzenia???

To jest straszny uparciuch, potrafi wmawiać wszystkim wokoło, że 2*2 to nie 4 tylko 7! Głupi przykład, ale przynajmniej idealnie odzwierciedla tą sytuację.
Znam jej mamę, ale powiem, że to kobieta...bardzo 'modna' i wyśmiała by mnie, gdybym jej takie rzeczy zaczęła opowiadać. Dziewczyna jest ładna, wygląda na inteligentną bo i robi takie wrażenie, no ale to jest jednak problem, bo przez kilkumiesięczne mieszkanie razem zdążyłyśmy przekonać się o tym, co się tak naprawdę dzieje.
jak już mnie upewniłyście, że to jednak to, to pierwsze co mi wpadło do głowy to właśnie to, żeby zacząć ją sprowadzać na ziemię. i chyba się za to wezmę, delikatnie, ale jednak.

8

Odp: psycho-zaburzenia???
lool2 napisał/a:

To jest straszny uparciuch, potrafi wmawiać wszystkim wokoło, że 2*2 to nie 4 tylko 7! Głupi przykład, ale przynajmniej idealnie odzwierciedla tą sytuację.
Znam jej mamę, ale powiem, że to kobieta...bardzo 'modna' i wyśmiała by mnie, gdybym jej takie rzeczy zaczęła opowiadać. Dziewczyna jest ładna, wygląda na inteligentną bo i robi takie wrażenie, no ale to jest jednak problem, bo przez kilkumiesięczne mieszkanie razem zdążyłyśmy przekonać się o tym, co się tak naprawdę dzieje.
jak już mnie upewniłyście, że to jednak to, to pierwsze co mi wpadło do głowy to właśnie to, żeby zacząć ją sprowadzać na ziemię. i chyba się za to wezmę, delikatnie, ale jednak.

koniecznie najpierw jej powiedz i najlepiej razem z kolezankami

9

Odp: psycho-zaburzenia???
lool2 napisał/a:

jak już mnie upewniłyście, że to jednak to, to pierwsze co mi wpadło do głowy to właśnie to, żeby zacząć ją sprowadzać na ziemię. i chyba się za to wezmę, delikatnie, ale jednak.

Nie radze konfrontacji. Jedyne co osiagniesz, to to, ze kolezanka sie zupelnie od was odetnie. Jezeli faktycznie ma jedno z powyzszych zaburzen osobowosci (na co wyglada), kompulsywne klamanie jest gleboko wpisane w jej psychike; powiem wiecej- daje jej jedyne poczucie wartosci. "Sprowadzanie jej na ziemie" nie odniesie zadnego skutku poza awantura, lzami, oskarzeniem Ciebie i kolezanek o co jej tam sie pomysli, i chybka ucieczka.

Co do mamy, ona na pewno widziala to w akcji wiele razy, wiec na pewno sie nie bedzie z was smiala. Mozecie sprobowac jej uswiadomic jak zachowanie jej corki jest niekontrolowane, negatywne, irracjonalne.

10

Odp: psycho-zaburzenia???

Zgadzam się z powyższym postem; "sprowadzanie na ziemię" osoby .... no CHOREJ bo tak musimy to nazwać, to jak uświadomienie lunatykowi, że lunatykuje i żeby przestał.
Wiem, że Cię to denerwuje, ale pomyśl o niej, nie o sobie: Dziewczyna ma problem, poważny. Nie ma sensu jej dobijać i sprawiać by czuła się jeszcze bardziej niedowartościowana i nierozumiana. Rodzice...... jest wysoce prawdopodobne, ze to w dzieciństwie nauczyła się kłamać, zmyślać, by coś osiągnąć. Może zatajała złe oceny, bo w domu czekałoby ją piekło? Może jej rodzina jest toksyczna i w ten sposób "odcięła się" psychicznie od tego, przenosząc się do innego świata; dla siebie i znajomych? Nigdy nie wiesz.

Jeśli już coś miałabym doradzić, to porozmawiać z nią w cztery oczy, zapytać czy od dawna "tak ma", i czy męczy ją życie kilkoma rzeczywistościami naraz, czy chciałaby coś z tym zrobić i.... po prostu być sobą. Zaproponować wsparcie, dyskrecję i ... psychoterapeutę.

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » psycho-zaburzenia???

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024