Witam
Jestem tu po raz pierwszy i proszę o pomoc.
Mam 33 lata 2 dzieci 5 lat syn i 7 miesięcy córka.Sama nie wiem kiedy to wszystko się zaczęło chyba trwa od listopada ciągle płacze nic mnie nie cieszy nawet teraz jak piszę to łzy same płyną po policzki.Ubzdurałam sobie ,że mam raka a konkretnie raka płuc(kiedyś paliłam|) patrze na moje dzieci i płaczę ,że je zostawię.Robiłam kompleksowe badania RTG i jest ok ale ja i tak uważam,że mam raka...Błagam pomóżcie bo juz sama nie wiem co mam ze sobą zrobic... pare dni temu jak się położyłam spac to się przeraziłam ,że umieram bałam się z powrotem położyć do łóżka U psychologa byłam dał leki ale nic nie lepiej Czy to depresja poporodowa?czy ktoś tak miał?
Trudno powiedzieć, na pewno jakieś zaburzenia depresyjno-lękowe. A jakie masz leki?
AtaraX tabletki
Psycholog powiedział,ze zaczniemy od słabych leków a jak nie pomogą to się zastanowi nad czymś mocniejszym,jakoś nie mam ochoty faszerować się psychotropami ale jak nic innego nie pomoże to nie będzie wyjścia...
Ale byłaś u psychologa? Psycholog nie ma uprawnień do wystawiania recept...
Psychiatra byłam u psychiatry przepraszam za wprowadzenie w błąd to jest moj psychiatra do którego chodzę od 10 lat miałam kiedyś w okresie dorastania tiki nerwowe on mi je leczył ale nie jestem w stanie powiedziec jakimi lekami...Dodam tylko ,że przed ciążą miałam problemy z jedzeniem-nadmierne objadanie sie i prowokowanie wymiotów... nie leczone samo jakos przeszło
Powinnam iść do psychologa zamiast do psychiatry?
Powiem Ci tyle, że pewnie masz skłonność do takich zaburzeń depresyjno-lękowych. Ja też, choruję na coś (na nerwicę, depresję,nadużywanie jedzenia, alkoholu) ciągle... Chodzę do pscyhitary, biorę leki, ale jednocześnie od dwóch lat chodzę i na terapię. Skieroweał mnie na nią psychitara. O ile chcesz iść do psychologa na NFZ to winnaś mieć skierowanie. Wydaje mi się że jednorazowa wizyta nic nie da...
Dziekuje za zainteresowanie już się bałam ,ze coś ze mną nie tak .Wybiorę sie do psychologa moze coś pomoże wiesz u mnie najgorsze jest to ,że nie mam tak naprawdę z kim porozmawiać.Mąż zapracowany... a moja rodzina poza granicami kraju...
Dziekuję:)
Bardzo proszę, ja mam dużo czasu, pisz do mnie...
Obiecuje pisac.Ty równiesz jak masz problem to pisz czasem chyba łatwiej powiedziec cos komus obcemu niz bliskim...