Mam problem z moim psem. Otóż mimo tego , że może bez ograniczeń wychodzić na podwórko to cały czas podsikuje w domu . Nie wiem jak mam go tego oduczyć. Może ktoś z Was ma jakieś rady . Stosowałam już środki zapachowe ''odstaraszające'' psy przed sikaniem , ale nie przyniosły rezultatu. Najgorsze jest to , że dwa moje pozostałe psy idą w ślady tego ''obszczymurka'' i też zaczynają sobie pozwalać. Co robić ? (pies ma cztery lata ).
Posikuje od zawsze czy od jakiegos czasu?
Powody moga byc rozne, a co sie z tym wiaze-rozne metody.Moze to nuda, strach, chec oznaczenia terenu, a moze cos mu dolega?
Mam ten sam problem, dlatego chętnie poczytam rad.
Mój ma 7 lat, nic mu nie dolega, wielokrotnie przyłapywałam go, jak podnosił nogę, czy też już był w trakcie. Gdy był młodszy, nie robił tego, był nauczony, że może wyjść na podwórko. Lecz od około dwóch lat to się zmieniło. Nie pomagają krzyki, lekkie klapsy (warczy, gdy go klepnę), ani tłumaczenia (zapominam się, ze to nie dziecko i tłumaczę mu, dlaczego jestem zła
). On wie, że źle robi i nie wolno sikać w domu, a jednak sytuacja się powtarza.
Babo Jago07-tez rozmawiam ze swoim ogonem.
Pies rozumie wiele rzeczy.Ale ma troche inaczej we lbie poukladane niz my.Przede wszystkim -klapsem nic nie osiagniesz.Jego myslenie bedzie takie-nalalem, dostalem klapaka.......czyli nastepnym razem naleje w innym miejscu,ale jak ta moja pani nie bedzie widziala.Nie powiaze klapsa z obsikaniem sciany, tylko z tym, ze Tobie sie to nie podoba.Ty klapsem, krzykiem wyrazasz swoja dezaprobate jego zachowania i koniec piesni.On wie, ze cos jest nie tak, ale nie wie, jak i co zrobic, zeby pani byla zadowolona.Pol biedy jest, kiedy go zlapiesz na goraco i sie ''czepiasz''(krzyk,klaps i co tam moze byc jeszcze).W sytuacji, kiedy znajdziesz stara kaluze i zaczynasz mu wypominac-tego juz nie ogarnia.
W zadnym wypadku nie bic.Nic z tego pozytywnego nie wyjdzie, wrecz przeciwnie-moze pojsc w druga strone(tak, jak u Ciebie Babo-szczerzy kly, kiedys moze capnac).Jak widzisz, ze leje, skarcic, zdecydowanym NIE, FE, FUJ, ewentualnie dolozyc do tego jakis bodziec dzwiekowy(ja rzucalam kluczami).A na spacerze...........no cyrk byl.W kieszeniach smakoly.Pies leje.......za siku byl chwalony, glaskany, nagradzany smakolem.Po kilku dniach, jak siknal na dworzu, podbiegal do mnie caly szczesliwy-dobrze, pancia?To nagrodke poprosze.Troche to trwalo, ale bylam konsekwentna.Na spacerze zawsze nagroda, w domu, zlapany na laniu-mocnym tonem-FE, a jak uraczyl mnie niespodzianka w postaci kaluzy-nie reagowalam wcale, zadnego nosa w siuski(metoda mojego ojca), mycie podlogi i zadnych dyskusji.Da sie, naprawde.Ze starszym ogonem trwa to dluzej niz ze szczeniorem, ale mozna.Jesli oczywiscie nie wchodza w gre wzgledy zdrowotne.Babo, piszesz, ze Twojemu nic nie dolega.Oby tak bylo.One sa wytrzymale, a przede wszystkim nie powiedza-eeeee pancia, chyba se pecherz przeziebilem, no sory, leje i leje......albo......czuje, ze tam na dole jakos mi nie bardzo.Wyczytalem u wujka Google, ze to moze byc przerost prostaty.......pojdziemy do weta?
Kochamkonie-tak na moje myslenie, to ten Twoj znaczy teren.Skoro sa jeszcze inne ogony, to pewnie jakas hierarchia byc musi.A takie podszczywanie -to info-moje, ja tu jestem szefem.A dwa pozostale odpowiadaja-tiaaaaa, se wymyslil.......i podszczywaja nastepna sciane.Odjajczone masz psiaki?
Kochamkonie
5 2013-01-13 11:47:26 Ostatnio edytowany przez kochamkonie (2013-01-13 11:48:31)
Ten najbardziej sikający ''odjajczony'' (ha, ha , dobre). Myślę , że raczej mu nic nie dolega , bać się raczej nie boi (wprost przeciwnie) , więc chyba raczej pozostaje znaczenie terenu. Niestety podsikuje ''od nowości'' .
Zarejestruj się na portalu spam to taki fejs ale dla miłośników zwierząt, może tam uzyskasz jakąś konkretną odpowiedź w te kwestii.
w przypadku mojego psa znacznie pomogła kastracja
reszta Twoich piesków idzie w ślad za pierwszym, bo czuje jego zapach. Na spacerze na pewno widziałaś zachowanie psa idzie, idzie, o słupek! drzewko! powącha obsiusia. Robi to tam gdzie czuje zapach po innym psie? a no po co? a po to żeby zamaskować jego zapach swoim. Pokazać ja tu byłem ostatni! typowe zachowanie przy znaczeniu terenu. Jak pisała poprzedniczka przyczyn posikiwania psa może być wiele, znaczenie terenu, ale również niektóre psy posikują, gdy się bardzo cieszą lub odczuwają strach. Radziłabym się udać do lekarza, jeżeli on wykluczy jakieś schorzenie, to polecam może choćby jednorazowy kontakt z psim psychologiem (behawiorysta), poradzi na pewno trafnie jak z tym walczyć.