Zwykle tematy o podróżach, które są na forum są powrotem do miłych wspomnień lub dotyczą opinii na temat konkretnych miejsc, hoteli, itd.
Chciałabym poruszyć temat podróży naszych koszmarów. Miejsc, w których byliście i wolicie wspomnienia z tych wojaży usunąć.
A jeżeli nie zdarzyła się Wam podróż z Waszych koszmarów, to napiszcie, gdzie na pewno Wasza noga nie postanie.
Jeżeli chodzi o mnie, to dziwię się osobom, które marzą o podróży do Indii...Kraj ten kojarzy mi się z brudem, ubóstwem i masą ludzi. Choć wiem, że są tam piękne miejsca, to jednak zdjęcia i filmy o Indiach skutecznie zniechęciły mnie do planowania podróży w tamte rejony.
Również nie ciągnie mnie do tak popularnych arabskich krajów basenu Morza Śródziemnego- Tunezja, Maroko, Turcja czy też Egipt. I też wiem, że wiele osób sobie chwali te rejony, jednak siedzenie w hotelu przy baseniku to nie to samo, co zwiedzanie kraju. A wiem, że tam jest tak samo, jak w Indiach.
Co do podróży koszmarów- nie przeżyłam takiej, aczkolwiek w zeszłym roku poleciałam do Włoch do Pizy i rozczarowałam się...Głównie pogodą, ponieważ miałam co innego w planach- zwiedzanie Toskanii. Rok wcześniej poleciałam do Lombardii i w lutym była tam wiosna, wtedy się zakochałam w Italii...Cieszę się, że z Pizy pojechaliśmy na trzy dni do Ligurii- w La Spezii były jedyne słoneczne dni naszego wyjazdu. Mimo wszystko miłość do tego kraju pozostała i z pewnością nie była to ostatnia moja wycieczka w tym zakątku Europy.
Aha, podróżą koszmarów byłby też dla mnie wyjazd "all inclusive"...Jeżeli lecę/jadę za granicę, to chcę również ten kraj zwiedzić, a nie opalać się na leżaczku przy basenie hotelowym.
Jak gdzieś jadę, chcę zjeść specjalności danego kraju, liznąć troszeczkę kultury i klimatu danego miejsca. I gdy ktoś się chwali, że był dajmy na to w Egipcie i było tak super, bo przez cały czas był albo na plaży przy hotelu, albo przy basenie hotelowym, drinki lały się strumieniami, jedzenia było full, to śmiać mi się chce. To samo mogę mieć na ogrodzie przy własnym domu.