Wszystko udało się pod względem technicznym!
Świeczki były genialne, muzyka też, wziąłem też karimatę na której można siedzieć, coś, co chroni od zimna, nawet termos z herbatą i chinskie lampiony udało mi się wziąć!
Nawet różę pomimo problemów udało mi się kupić...
Niestety... coś innego poszło zupełnie nie tak...
Ze względu na rozmach całej operacji (jadąc na miejsce miałem ze sobą bardzo napchany plecak i dużą reklamówkę) dotarłem tam trochę później niż planowałem, choć godzina 18 wydawała mi się i tak dobrym czasem.
Rozstawienie wszystkiego też mi zajęło więcej czasu niż zakładałem, że zajmie - aż 2 godziny.
Tak, więc ok. godziny 20 wysłałem jej planowego smsa, by sprawdziła skrzynkę pocztową. Odczekałem kilka minut, ale odpowiedzi nie otrzymałem, więc postanowiłem zadzwonić.
Odebrała i po sprawdzeniu skrzynki pocztowej zadawała mnóstwo pytań, m.in. "co to jest"? "po co to merci"? "o co w tym chodzi"? itp.
Wytrwale odpowiadałem na wszystkie pytania jak najlepiej potrafię. Nie wyrażała chęci uczestnictwa w tej "grze", ale po wielu namowach zgodziła się wyjść.
Jak się później okazało, wyszła przed blok, zauważyła, że mnie nie ma (czekałem na kopcu, problemy ze zrozumieniem?), poczekała chwilę i wróciła do domu.
Stamtąd do mnie zadzwoniła i powiedziała, że nie przyjdzie, ma mnie za wariata, nie życzy sobie podrzucania jej takich wiadomości itp.
Zrozumiałem, że nic z tego dzisiaj nie wypali i po pracochłonnym sprzątaniu wszystkiego, postanowiła mnie jeszcze dobić wiadomością, bym omijał ją szerokim łukiem itp. (to była bardzo niemiła wiadomość).
No i tak właśnie skończyłem 
Miało być miło, a wyszło bardzo gorzej niż było.
paulina20 napisał/a:PS Rześka ocena? Wtf.. To serio jest poprawne użycie? Raczej nie.
Cytat z sjp.pl
? rześki
1. pełen werwy, ochoty do życia i pracy; dziarski, żwawy, wypoczęty, energiczny;
2. będący wyrazem czyjejś ochoty do życia, dobrego samopoczucia, np. rześki wygląd;
3. przenośnie: dający orzeźwienie, ochłodę; orzeźwiający, chłodny, odświeżający, ożywczy
Faktycznie, nie jest to najlepsze słowo w tej kwestii, pisałem tego posta późno i chodziło mi o spojrzenie na problem kogoś, kto się dopiero obudził i ma rześki (jest wypoczęty) pogląd na świat.
Pozdrawiam,
Ozofed