Rozstanie - z dnia na dzien - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Rozstanie - z dnia na dzien

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

1 Ostatnio edytowany przez sayori (2012-12-17 16:59:49)

Temat: Rozstanie - z dnia na dzien

Witam wszystkie przemile kobiety (oraz mezczyzn) na tym forum. Jestem nowa, znalazlam to forum, bo obecnie bardzo, bardzo potrzebuje wsparcia i cieplego slowa.
Jestem 2 tygodnie po rozstaniu. Mielismy awanture i po niej uslyszalam, ze mam spoakowac walizke i wyprowadzic sie z domu, bo moj partner juz mnie nie kocha. Kilka dni temu wrocilam po reszte rzeczy, ktore juz byly spakowane. Na zlosc, obecnie nie mam pracy wiec bylam od niego uzalezniona takze ekonomicznie. Z dnia na dzien stracilam partnera, dom, spokoj...
I najbiedniejsza jest w tej sytuacji moja corka - ktora nie wie co sie dzieje, ale czuje ze dzieje sie cos zlego. Dodam, ze moj ostatni partner nie jest jej ojcem.
Musze byc teraz silna, zeby odbudowac moje zycie, ale poki co czuje ogromny, rozdzierajacy bol, ktory mnie paralizuje. Najgorsze sa chwile kiedy przychodzi nadzieja, ze moze jednak przemysli, zrozumie i wroci. Racjonalnie wiem, ze to sie nie stanie, bo swoj poprzedni zwiazek zakonczyl w ten sam sposob. I ta cholerna, glupia nadzieja...
Drogie, czy bylyscie w podobnej sytuacji? Jak dalyscie sobie rade? bede wdzieczna za kazda rade

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Rozstanie - z dnia na dzien

Sayori - przykry to bedzie najblizszy czas dla Ciebie, ale trzeba przezyc. Rozumiem, ze poki co masz w glowie metlik, ale powolutki czas zaczac patrzec na ta cala historie bardziej racjonalnie.
Jezeli facet ma taki sposob "pozbywania" sie partnerek, to prawdopodobnie predzej czy pozniej to by sie stalo. Sadze, ze ogladanie sie wstecz nie na wiele sie zda.
Skoro juz faktycznie przestal kochac, to mogl zachowac sie przyzwoicie i dac Ci czas na zorganizowanie sobie zycia - praca, mieszkanie itp.
Ale widac , ze przyzwoitosc jest mu obca.
Rozstal sie z Toba w sposob bezwzgledny.
Czy masz na dzien dzisiejszy gdzie mieszkac?
Daj sobie troche czasu na pozbieranie i zacznij organizowac zycie sama. Rozejrzyj sie za praca. Wbrew pozorom pokonywanie trudnosci zwiazanych z bytem Twoim i Twojej coreczki pozwoli Ci szybciej zapomniec  o nim.

Musisz byc teraz duzym wsparciem dla dziecka - jezeli czuje sie zagubione, Ty powinnas dla niej zachowac jak najwiekszy spokoj. Dziecko chlonie jak gabka tego typu sytuacje, zazwyczaj rozumie wiecej niz nam sie wydaje.

Moze, to na dzis glupio zabrzmi , ale nie ma tego zlego co by na DOBRE nie wyszlo!
Zycze Ci tego, pozdrawiam B.

3

Odp: Rozstanie - z dnia na dzien

droga Betino, bardzo dziekuje Ci za odpowiedz.
Tak, moj partner jest dosc specyficzny i pomimo jego 37 lat wciaz bardzo niedojrzaly emocjonalnie. Apropos jego bylej partnerki, zony wlasciwie, po 7 miesiacach od slubu, po tym jak rzucila swoja prace i przeprowadzila sie tu dla niego - powiedzial jej dziekuje, czyli kazal sie spakowac i wyjechac.
Nigdy nie myslalam, ze po 5 latach dotknie to takze mnie. Zawsze karmil mnie historia, ze jego eks zona byla zaborcza i zazdrosna wariatka, ale moze po prostu on szuka usprawiedliwienia dla swoich decyzji.
Zgadza z ta ludzka przyzwoitoscia to u niego roznie bywalo. Od "uchyle Ci nieba" do "zupa byla za slona - masz siewyprowadzic". Bo wyrzucanie mnie z mieszkania nie zdarza sie po raz pierwszy, niestety. Nigdy jednak na tak powazna skale i nigdy dotad nie uslyszalam, ze juz mnie nie kocha.
w tej chwili jestemy z wizyta swiatecza u rodziny ojca mojej coreczki - wspaniali ludzie. A pozniej bede musiala sie przeprowadzic do moich rodzicow, ktorzy niestety mieszkaja 100 km od Wawy, co niestety wiaze sie ze zrobieniem rewolucji w zyciu mojej coreczki bo bede musiala jej zmienic szkole. Bynajmniej do czasu, az nie znajde pracy i nie bede mogla wynajac malego mieszkanka dla nas.
Wiem Beti, ze moze kiedys podziekuje za ta sytuacje, ale obecnie... jeszcze troche czasu musi minac

4

Odp: Rozstanie - z dnia na dzien

Dobrze, ze masz zyczliwych ludzi obok siebie. Dobrze, ze mozesz przemieszkac najgorszy czas u rodzicow.
Z tego o piszesz to facet niestabilny emocjonalnie na zasadzie kocham-nienawidze. Wyobrazam jak "Swietnie" sie zyje w takiej hustawce nastrojow.
Oczywiscie czasu musi troche minac - w koncu to bylo 5 lat Twojego zycia i nie jest latwo tak sobie zapomniec. Musisz jednak twardo trzymac sie zasady, ze nie wspominasz chwil dobrych bo to nie przyniesie Ci ulgi, a bedziesz sie dolowac na zasadzie- moglam cos zrobic lepiej, moglam czegos nie mowic itp.
Perspektywy na naprawe zwiazku wydaja mi sie zadne - facet juz mocno dorosly i za pozno na jego reformowanie. No a, poza tym ta jego sklonnosc do wyrzucania z domu..... .
Pozbierasz sie z czasem na pewno. Masz coreczke przy sobie, bedzie dobrze.
Poczytaj troche historii z forum - zobaczysz jak dziewczyny wychodzily z gorszych tarapatow.
Cos co dzisiaj dramatem - jutro tylko przykrym zdazeniem.
Pozdr.B

5

Odp: Rozstanie - z dnia na dzien

Głowa do góry! On Cie skrzywdzil, byc moze podjal decyzje pochopnie i kiedys wroci. Ale badz twarda, jesli zdaje sobie sprawe, ze nie masz pieniedzy, pracy to jest po prostu chamem wyrzucajac Cie z domu bez zadnego powodu. Jest niedojrzaly wiec jeszcze bedzie zalowal jak zobaczy ze dobrze na tym wyszlas a nie siedzisz i placzesz za nim.
Poszukaj pracy, zadbaj o siebie i zapomnij o nim smile
Trzymam za Ciebie kciuki smile

6

Odp: Rozstanie - z dnia na dzien

Dzieki dziewczyny jeszcze raz. Zaluje, ze plakalam i prosilam. Na szczescie zrobilam to tylko raz i potem zamilklam.
Apropos niestabilnosci, to dzisiaj zadzwonil, zeby porozmawiac. Nie odebralam telefonu. Facet ma niesamowity tupet.
Mam jeszcze wiekszy metlik w glowie, bo zeby zachowac szacunek do siebie powinnam teraz powiedziec nie, odciac sie i raz drastycznie wyrzucic go z mojego zycia. Z drugiej strony te glupie uczucia

7 Ostatnio edytowany przez betina2 (2012-12-18 18:47:49)

Odp: Rozstanie - z dnia na dzien
sayori napisał/a:

Dzieki dziewczyny jeszcze raz. Zaluje, ze plakalam i prosilam. Na szczescie zrobilam to tylko raz i potem zamilklam.
Apropos niestabilnosci, to dzisiaj zadzwonil, zeby porozmawiac. Nie odebralam telefonu. Facet ma niesamowity tupet.
Mam jeszcze wiekszy metlik w glowie, bo zeby zachowac szacunek do siebie powinnam teraz powiedziec nie, odciac sie i raz drastycznie wyrzucic go z mojego zycia. Z drugiej strony te glupie uczucia

Uczucia nie sa glupie, a ze czasami zle je ulokujemy, to sie po prostu zdarza. Mdrzejsi od nas popelniali takie bledy.
Wzne, zeby po tym wszystkim sie pozbierac i w przyszlosci byc bardziej "Uodpornionym"

O czym facet chce z Toba rozmawiac ? - o tym jak wyrzucil Cie z domu, jak Cie spakowal, jak narazil dziecko na stres? Bo poki co , to sa akurat najwazniejsz tematy dla Ciebie.
Dla tego typu zachowania nie ma usprawiedliwienia. Mozna sie pogniewac, poklocic, nie rozmawiac przez jakis czas ze soba, ale wywalanie z domu to juz "o jeden mosz za daleko".
Co wlaciwie mialby Ci powiedziec?.
Dobrze, ze nie rozmawialas. Musisz ochlonac, poukladac w glowie to wszystko,umiec spojrzec z dystansem na swoj zwiazek .
Uwazam, ze na dzien dzisiejszy jest to wszystko zbyt swieze, za duzo emocji by moc podjac racjonalna decyzje.

8

Odp: Rozstanie - z dnia na dzien

Tez tak mysle Beti. Na razie mam smsa w telefonie, za ktorego powinnam jakos zareagowac. Ale chyba danie sobie czasu na przemyslenie dobrze zrobi nam obojgu

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Rozstanie - z dnia na dzien

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024