kochani nie wiem jak mam zatytułowac ten watek
zacznę od tego że sprawa jest świerza
jestem meżatką od 14 lat , mam 2 dzieci męża
meza od 10 lat na kontraktach zagranicznych
dzwoniłam do męza jak codziennie , no i sobie siedze a nagle trzaskanie w tel , i słysze jego rozmowę z facetem jakimś..
mysl.e że on odrzucił moje połączenie był pewny ze tak zrobił, ale pomylił przyciski i sądził ze przerwał a tak się nie stało..
rozmowa była o sexie, o wrażeniach i td..
między innymi o tym ze zokazji jego urodzin na budowie koledzy fundnęli mu wyjście do klubu ze striptisem i orgie na scenie..
z tego co mówił temu koledze to oni oglądali, ale padło zdanie od niego że za jak zobaczył cennik to postanowił ze tyle kasy nie wyda
opowiadał jak to babka leżała z kulkami miłosci , jak drugi facet pejczem napastował babę , jakie to były wibratory i że uwaga .. NAWET CHCIAŁ JAK TO POWIEDZIAŁ swojej KUPIĆ ALE CO BY POWIEDZIAŁ MI GDYBYM SIE ZAPYTAŁA GDZIE TO KUPIŁ ..
dostali podobno plakaty rozwiesili sobie nad łózkami ..
a mówił to tak wulgarnie że ja po prostu byłam w szoku , ja nigdy go takiego nie słyszałam! ja nie znam swoijego meża!
koszmar jakiś
teraz mam do was pytanie czy jemu powiedziec o tym co usłyszałam?
czy zapytac sie czy dobrze się bawił
powiem wam że stałam z tym tel przy uchu i aż powietrze wstrzymałam bo bałam sie że za chwilę sie dowwiem ze bzykał jakąs niemkę...
serce mi waliło jak szalone..
wkurzył mnie tez tym że odrzucił moje połączenie a z facetem przez pół godziny gadał w biurze o bzdetach ..
czy byście o tym jemu powiedziały?