Witam Was;) A więc jestem młodą osóbką, ale moge powiedzieć, że życie nauczyło mnie już dosyć sporo. Mimo to nadal potrafię czerpać radość z życia od czasu do czasu. Zawsze boję się jutra.. Szczera czasami, aż do bólu jestem. Jeśli się z kimś zaprzyjaźnię (a w sumie tak średnio o to ostatnimi czasy) to daję z siebie wszystko, całą siebie często nie oczekując w zamian nic. Znalazłam się na tym forum, aby poprosic o rady, ale myślę, że fajnie tu i często będę starała się tu zaglądnąć:)
a co powoduje taki stan rzeczy? Witaj na forum ![]()
Nie można być szczerym do bólu, bo jak się z komuś zadaje ból to czyni się go nieszczęśliwym i za parę lat trzeba tego samego doświadczać.
xxAniaxx
Przeczytać można mój oddzielny temat dotyczący moich problemów w domu z mamą.. Ogólnie to wiele czynników ma wpływ na moje podejście do życia. Chociaż staram się nie załamywać nikt nie powiedział, że w życiu będzie łatwo:)
ban
Aj źle to odrobinę ujęłam. Mianowicie chodziło mi o to, że nie obgaduje za plecami, a jeśli coś mnie boli to powiem to wprost. Nie chodziło mi o to, że sprawiam komuś ból tym co mówię, broń Boże ![]()
Witaj.Zapraszam cie do mojej net Cafe .Z pewnoscia znajdziesz osoby z ktorymi sie zaprzyjaznisz.Pozdrawiam goraco:)
Witaj. Początek twojego wpisu też do mnie pasuje... Mimo młodego wieku też mnie życie pokopało po dupie, ale... nie ty razem o tym. Wogóle nie wiem czy chcę o tym pisać....
Jeszcze raz serdecznie witam :-)