przeklęte pieniądze - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » przeklęte pieniądze

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 91 ]

1

Temat: przeklęte pieniądze

Witam,
Mój chłopak przechodzi jesienną deprechę i katuje mnie bzdurnymi pytaniami typu: Dlaczego z nim jestem, co w nim widzę, jak mogę być z takim nieudacznikiem ... I przez to jego głupie gadanie zaczęłam się nad tym poważnie zastanawiać. Mój chłopak nie ma szczęścia w sferze materialnej. Od dłuższego czasu nie może znaleźć stałej pracy, więc pracuje dorywczo. Nie zarabia dużo. Ledwie starcza mu na opłacenie mieszkania, a i tak nie zawsze, bo ostatnio musiał np. sprzedać telefon, aby zapłacić. Nie mieszkamy razem, spotykamy się kilka razy w tygodniu i zazwyczaj u mnie w domu. Rzadko chce gdzieś wychodzić, bo nie lubi jak za niego płacę (a zazwyczaj tak jest).
Ta cała sytuacja jak na razie mi nie przeszkadza, bo sobie powtarzam, że nie jestem z nim dla pieniędzy. Jestem z nim, bo strasznie go kocham:)
I tu się rodzi moje pytanie: Czy uważacie, że pieniądze są ważne w związku?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: przeklęte pieniądze

Bez pieniędzy trudno żyć w cywilizowanym świecie, tym bardziej we dwoje jest to niemożliwe.
Ale wyobraź sobie sytuację, gdzie twój chłopak ma stałą pracę- ale nisko płatną. Czy masz o nim takie samo mniemanie? No stara się, pracuje, ale nic nie zapowiada podwyżki.

3

Odp: przeklęte pieniądze
mia91 napisał/a:

: Czy uważacie, że pieniądze są ważne w związku?

W sensie ich braku, nadmiaru czy generalnie same w sobie?

4

Odp: przeklęte pieniądze

Catwoman, Ja nigdy nie oceniam człowieka po zawartości jego portfela. Pieniądze są moim zdaniem najgorszą rzeczą wymyśloną przez ludzi;) Dlatego o moim chłopaku miałabym takie samo mniemanie czy miałby dobrze płatną pracę czy nie. Tylko właśnie, bez pieniędzy trudno jest żyć, a wiem, że mój chłopak od zawsze borykał się z ich brakiem. Nawet sam mi powtarza, że przy nim nigdy nie będę bogata, ale za to zawsze uśmiechnięta;) Tylko ostatnio trudno jest mi sobie poważnie wyobrazić naszą wspólną przyszłość, mieszkanie razem, założenie rodziny, a przecież do tego w związku się zmierza.

Sadie, oczywiście ich brak:)

5

Odp: przeklęte pieniądze

No nie wiem, czy zawsze uśmiechnięta wink Ja zawsze mówię, że trzeba mieć dużą ufność w Bogu, by potrafić żyć w niedostatku. Jeśli tak jest u Was, to faktycznie, możesz być całkiem z życia zadowolona. O ile wam komornik mieszkania nie zajmie smile

6

Odp: przeklęte pieniądze

Catwoman, Twój post w ogóle nie był pocieszający:p

7

Odp: przeklęte pieniądze

Bo sama nie wiem, co bym zrobiła. Na pewno nie zerwałabym z facetem tylko dlatego, że nie może się...rozkręcić jesli chodzi o życie zawodowe:) Bo on pewnie tego potrzebuje! Bez sensu narzekać, poszukajcie razem sposobu, jak zmienić tę sytuację smile

8

Odp: przeklęte pieniądze

Dlaczego nie moze sobie znaleźć pracy? Moze zdrobic sobie jakies kursy,ktore oferuje posredniak. Jest wogole zapisany w posredniaku? Pieniadze nie sa najwazniejsze,lecz z czegos trzeba zyc, a jesli on ma problemy ze znalezieniem stalej pracy to jest to duzy problem, bo patrzac w przyszlosc to co,ty bedziesz utrzymanka rodziny? No niesadze.

9

Odp: przeklęte pieniądze

Chyba razem trudno będzie nam cokolwiek zmienić, nie będę przecież za niego roznosić cv:) Na razie wspieram go jak tylko mogę i nie pozwalam mu się poddawać:) tylko to jego ostatnie gadanie zmusiło mnie do tej głupiej refleksji.

10

Odp: przeklęte pieniądze

Bo czuje się niedowartościowany, widzi, co jest grane. Jakie ma wykształcenie i doświadczenie? No i najważniejsze: czy chce pracowac i co robiw  tym kierunku?

11

Odp: przeklęte pieniądze

Ja jestem w tej samej sytuacj co twój chłopak

12

Odp: przeklęte pieniądze

Tak, pieniądze są ważne. I nie chodzi absolutnie o to, by być utrzymanką mężczyzny.

Ciągle płacisz za pizzę/piwo/kino. Czy jeśli nadal będziesz to robić, będziesz potrafiła szanować swojego chłopaka? Nie będziesz się czuła jak sponsorka, nie zaczniesz nim gardzić? Będziesz umiała zrezygnować z wakacji, bo on nie ma kasy?

Co, jeśli zechcecie pójść o krok dalej? Ty zapłacisz za ślub, wesele, mieszkanie?

Co, jeśli zdecydujecie się na dziecko, a w czasie ciąży będziesz musiała leżeć? Kto Was utrzyma? A po porodzie, kto kupi mleko, pieluszki i całą wyprawkę? Będziesz w stanie (fizycznie i emocjonalnie) pobiec do pracy parę dni po porodzie?

Tu nie chodzi o materializm. Tu chodzi o to, by partnerzy byli na podobnym poziomie, a nie, że jedna osoba wlecze za sobą pasożyta. Praca to nie kwestia szczęścia, do cholery!

Aha, nie gniewaj się, Autorko, ale bardzo ubawił mnie kontrast pomiędzy "przy mnie zawsze będziesz uśmiechnięta", a truciem Ci tyłka "co ty ze mną robisz, jak ja jestem takim nieudacznikiem, co ty we mnie widzisz, buuuuu". Typowe dla toksycznych ludzi: zatruwanie innych swoją słabością. Świetny sposób na uszczęśliwienie kobiety, nie ma co.

13

Odp: przeklęte pieniądze

Pieniadze sa bardzo wazne,dlatego zawsze wybieram facetow z perspektywami,dobra praca.Po co sobie utrudniac zycie,skoro mozna latwiej i bez problemow.

14

Odp: przeklęte pieniądze
Normalna21 napisał/a:

Pieniadze sa bardzo wazne,dlatego zawsze wybieram facetow z perspektywami,dobra praca.Po co sobie utrudniac zycie,skoro mozna latwiej i bez problemow.

Wiesz Normalna21 wiem przynajmniej, że prawdę mówisz dlatego nie mam Ci nic do zarzucenia. Jednak powiedz, czy odsuwając na bok kwestię pieniędzy liczy się coś jeszcze?

15

Odp: przeklęte pieniądze

Jak najbardziej,wyglad,pozadanie i to zeby facet nie byl calkowitym prostakiem.

16

Odp: przeklęte pieniądze

Pieniądze szczęścia nie dają, ale w szczęściu bardzo pomagają smile

Ja uważam, że czasy się zmieniają, niestety nie na lepsze, priorytety w życiu także się przewartościowały.. brak kasy, a raczej niedostatek, problemy finansowe  mogą  zrujnować Miłość.. niestety ..

17

Odp: przeklęte pieniądze

Pieniądze szczęsćia nie dają ale żyć pomagają ,dzewczyno przemysl dorzę po ślubie napewno w życiu nie będzie łatwo  ,ale jest też powiedzenie,kto chce naprawdę pracować to pracę znajdzie  przecież nech ruszy swoj tyłek ,i nie ogląda się że praca przyjdzie sama ,powodzenia

18

Odp: przeklęte pieniądze

Kto nadał tytuł temu wątkowi? Ty? Przeklęte pieniądze... Naprawdę tak myślisz? Kto źle myśli o pieniądzach odpycha je od siebie.

Oczywiście że pieniądze są potrzebne, a sponsorowanie nieudacznika jest okropne. Przeżyłam, wiem. I miałam koleżanki w podobnej sytuacji. Nieudacznik po jakimś czasie zachowuje się jakby miał pretensje, że kobieta jest skuteczniejsza w działaniu (a przecież powinno go cieszyć, że może wnosić mniej, skoro ona wnosi dużo), podcina skrzydła i ściąga w dół (a przecież powinien budować, bo ona w lepszej formie = więcej pieniędzy dla obojga, dla rodziny; kobieta zwykle wtedy buduje).

Plusy - rozwój. Konkretny rozwój zawodowy kobiety. Bo jakąż ona ma motywację!

19

Odp: przeklęte pieniądze
Artemida napisał/a:

sponsorowanie nieudacznika jest okropne. Przeżyłam, wiem. I miałam koleżanki w podobnej sytuacji. Nieudacznik po jakimś czasie zachowuje się jakby miał pretensje, że kobieta jest skuteczniejsza w działaniu (a przecież powinno go cieszyć, że może wnosić mniej, skoro ona wnosi dużo), podcina skrzydła i ściąga w dół (a przecież powinien budować, bo ona w lepszej formie = więcej pieniędzy dla obojga, dla rodziny; kobieta zwykle wtedy buduje).

Święte słowa. A żeby było jeszcze śmieszniej/żałośniej, kobieta na koniec usłyszy: "Bo ty mnie nigdy nie akceptowałaś takim, jaki jestem/lecisz na kasę/chciałaś mnie zmieniać/tłamsiłaś mnie".

I na litość boską, przestań sponsorować Wasze wyjścia. Daj mu się wykazać. Chce gdzieś z Tobą wyjść - niech Cię zaprosi. Nie kastruj go i nie matkuj mu!

20

Odp: przeklęte pieniądze
BabaOsiadła napisał/a:

Nie kastruj go i nie matkuj mu!

Zapomniałam. Dobrze, że uzupełniłaś. smile

Droga mia, nie ma tak, że ktoś ma problemy TYLKO z finansami. Pieniądze są formą energii. Sama piszesz, że on o sobie mówi "nieudacznik". Jak tak można?! Niech idzie na terapię. Wiem, nie jest ubezpieczony. Niech to załatwi. Nie ma żartów. Coś z tym trzeba zrobić. Jak ktoś sam siebie flekuje, ściąga w dół, to najlepsza dziewczyna mu nie pomoże. Ty jesteś z nim kilka-kilkanaście godzin na tydzień a on ze sobą 24 na dobę. Nie dasz rady. Najwyżej on ściągnie w dół siebie.

"Nigdy nie chciałbym należeć do klubu,który chciałby mieć kogoś takiego jak ja za członka" - słyszałaś ten tekst? Parafrazując: nigdy nie chciałbym być z dziewczyną, która chciałaby kogoś takiego jak ja. Mam wrażenie, że tak myślą zakompleksieni faceci. Dlatego źle traktują dziewczyny - chcą, żeby ona pokazała swoją wartość odchodząc. Twój nie traktuje Cię źle? Jeszcze nie...

On musi sam sobie pomóc.

Historie o tym, że ktoś jest biedny ale dobry i we wszystkim poza pieniędzmi cudowny, włóż między bajki. Tacy istnieją tylko w literaturze.

21

Odp: przeklęte pieniądze

A ja jeszcze dodam (powtarzając się już o tym na forum po raz setny) - jeśli mężczyzna sam o sobie mówi, że jest nieudacznikiem i powinnaś poszukać sobie kogoś lepszego, należy go posłuchać.

22

Odp: przeklęte pieniądze

Chyba sobie żartujecie... mam opuścić ukochanego człowieka, tylko dlatego, że nie ma pieniędzy?

Uważam, że związku nie buduje się na pieniądzach, ale na uczuciu. Nie można wybierać partnera na podstawie zasobności jego portfela. Może jestem jeszcze młoda, głupia i naiwna, ale pieniądze zajmują w mojej hierarchii wartości jedno z najniższych miejsc.

Wracając do mojego chłopaka, to trochę źle Wam przedstawiłam całą sytuację i nie dziwię się, że wyobrażacie go sobie jako nieudacznika, egoistę i bezradnego człowieka. Zostawmy go jednak w spokoju, bo w tym poście nie chodzi o ocenianie człowieka, którego nie znacie.

23

Odp: przeklęte pieniądze

Jeden z moich znajomych mawiał tak:   "jeśli ktoś nie ma pieniędzy, to niech robi tak, aby mieć".

Pytanie o twojego chłopaka -- czy on robi tak, aby mieć pieniądze? A może woli oglądać mecz TV i narzekać? Nie znam biednej a pracowitej osoby, która po wielu latach nie ustabilizowała się finansowo.

Masz rację -- kochaj go. Zwięzek nie jest dla pieniędzy. Spójrz jednak, czy on nie wskoczy na twoje plecy po ślubie, abyś go niosła. Chodzi o to, aby iść przez życie razem, a nie jedno na barkach drugiego.

24 Ostatnio edytowany przez LeeBee (2012-11-30 09:12:56)

Odp: przeklęte pieniądze

Pieniądze niestety są w życiu ważne. Nie wiem czy Ty pracujesz czy rodzice Ci dają pieniądze. Czy mieszkasz sama czy z rodzicami. Jeśli z rodzicami to dopiero zrozumiesz wartość pieniądza jak zaczniesz żyć na własny rachunek.

Druga sprawa. Ile Twój chłopak ma lat? W jakiej branży szuka pracy? Jakie ma wykształcenie i kwalifikacje. (może mu trzeba troszkę pomóc, w sensie pokazać możliwości). Na przykład dobrze opłacani i poszukiwani są operatorzy maszyn CNC, tylko uprawnienia trzeba mieć, które nie są tanie, ale wiele razy widziałam na Inwestycja w kadry takie szkolenia za darmo, a i urzędy pracy je organizują.

Najważniejsze to chcieć.

Jeśli się kochacie to nie uważam żebyście mieli się rozstać, ale bądź czujna i obserwuj jak Twój chłopak organizuje sobie życie zawodowe.

Edit:. Mam kilka koleżanek koło 30, które nie zachodzą w ciążę tylko dlatego, że nie mają gwarancji, że mąż/partner  zapewni im odpowiedni byt, mimo że bardzo pragną dziecka.

25

Odp: przeklęte pieniądze

mia91 , sam22, BabaOsiadła i Artemida bardzo dobrze piszą; ale dlaczego się obrażasz? Sama założyłaś ten wątek, mało tego, sama WIDZISZ problem. Miłość miłością, ale zastanów się nad tym, DLACZEGO on ma tak "pod górkę" ? Może faktycznie ma chwilowy dołek, a może jest tak, że "wszyscy sie na mnie uwzięli" ...
Im szybciej dotrzesz do sedna sprawy, tym lepiej dla Ciebie.
Przyjrzyj się jego rodzinie; jak został wychowany? Jak w jego rodzinie traktuje się pieniądze? Jakie wartości mu przekazano i co mówiono mu o pracy?.... To wszystko JEST ważne.

26

Odp: przeklęte pieniądze

mia91,
swój pierwszy post zakończyłaś, skierowanym do innych użytkowników, pytaniem:

mia91 napisał/a:

(...)Czy uważacie, że pieniądze są ważne w związku?

Gdy dostałaś na swe pytanie odpowiedzi, skomentowałaś je w ten sposób:

mia91 napisał/a:

Chyba sobie żartujecie... mam opuścić ukochanego człowieka, tylko dlatego, że nie ma pieniędzy?

Uważam, że związku nie buduje się na pieniądzach, ale na uczuciu. Nie można wybierać partnera na podstawie zasobności jego portfela. Może jestem jeszcze młoda, głupia i naiwna, ale pieniądze zajmują w mojej hierarchii wartości jedno z najniższych miejsc.(...)

Nie byłabyś narażona na, Twym zdaniem, żartobliwe wypowiedzi, gdybyś sprecyzowała, jakiej odpowiedzi oczekujesz. Dokładniej, gdybyś wprost napisała, że jedyną satysfakcjonującą Cię odpowiedzią jest stwierdzenie: "Pieniądze są nieistotne.", "Pieniądze są przeklęte.", "Nie zwracaj uwagi na sprawy finansowe.", "To cudowne, iż tak się kochacie; rozmowy o finansach są obrzydliwymi."

Skoro w Twej hierarchii wartości pieniądze zajmują jedno z najniższych miejsc, czemu obruszasz się na innych, mających odmienne zdanie od Twojego?

Uśmiechnęłam się, przypomniawszy sobie sytuacje, w których zachowywałam się podobnie do Ciebie.
Były to zawsze takie sytuacje, w których bałam się podjąć trudną dla mnie decyzję, w których nie chciałam słyszeć prawdy, w których każde argumenty potwierdzały moje wątpliwości i obawy - a nie decydowałam się na faktyczne zajęcie się problemem i jedynie udawałam sama przed sobą, wykonując pozorne ruchy. Gdy miałam tzw. luźne szelki, spokojnie mogłam i słuchać argumentów innych osób, i dyskutować z nimi, i przyglądać się słuszności swego zdania, i swe zdanie, pod wpływem sensownych argumentów, zmienić.

27

Odp: przeklęte pieniądze

Nie neguje tego, ze Twój facet jest dobrym człowiekiem, ani tego, ze jesteś z nim szczęśliwa. Jednak żyjemy w okrutnych czasach. Teraz masz zdanie jakie masz, ale jak wspomniałaś tylko się spotykacie. Zycie codzienne z taka osoba może szybko  zburzyć Twoje dotychczasowe podejście. Dlaczego? Bo brak pieniędzy rodzi frustracje. Miłością nie opłacisz rachunków, nie wykarmisz dzieci, a chowany w sercu zal o brak stabilizacji i bezpieczeństwa może wybuchnąć z podwójną siłą.
Kluczowa role odgrywa tu podejście Twojego faceta. Świadomie czy nieświadomie obarcza Ciebie swoimi słabościami i oczekuje zaprzeczenia stwierdzeń o własnej osobie. Dla własnej wygody. Co powinien zrobić? zacząć działać. Próbować zmienić swoja sytuacje, a nie oczekiwać wsparcia w nic nierobieniu...Narzekaniem, marudzeniem wzbudza w Tobie litość, ale do czasu. Powinnaś go dopingować, ale tez wymagać by wziął się w garść. Nie chodzi tu, żeby zarabiał wielkie pieniądze. Chodzi o Wasz komfort psychiczny. Równowagę w związku. Poczucie stabilizacji. O zmianę nastawienia.

28

Odp: przeklęte pieniądze
Kobra99 napisał/a:

Kluczowa role odgrywa tu podejście Twojego faceta. Co powinien zrobić? zacząć działać. Próbować zmienić swoja sytuacje, a.... Nie chodzi tu, żeby zarabiał wielkie pieniądze. Chodzi o Wasz komfort psychiczny. Równowagę w związku. Poczucie stabilizacji. O zmianę nastawienia.

Całkowicie i totalnie zgadzam się z Kobrą. Ten chłopak powinien podejmować działania. W tym czasie co narzeka powinien szukać lepszej pracy, albo myśleć jak poprawić swoje kompetencje. Nie wiem czym się zajmuje, ale jeśli ktoś jest uczciwy i pracowity, to jest szansa że awansuje na wymarzone stanowisko -- nie musi być dyrektorem administracyjnym -- może być kierownikiem magazynu albo brygadzistą na produkcji.

Ciekawy jestem czy on jest leniwy, czy pracowity...

29

Odp: przeklęte pieniądze

Mia jak długo jesteście razem? Brak pracy to nic strasznego, ale jak to trwa i trwa, to znaczy, że rzeczywiście nie jest facet zbyt ambitny.

30

Odp: przeklęte pieniądze

Więc tak... jeśli chodzi o wykształcenie, doświadczenie, ambicje mojego chłopaka, to z tym nie ma problemu. Tylko teraz On szuka pracy w jednym fachu. chce być barmanem. Ukończył kursy, potrafi tymi butelkami podrzucać, żonglować, zna się na tym i sprawia mu to ogromną przyjemność. Swoją drogą już nim jest, bo na tym polega jego dorywcza praca. Pracuje jako barman, ale w mieście oddalonym od naszego dobrych kilka godzin jazdy i tylko w weekendy. Mógłby tam pracować na stałe (finansowo wszystko wtedy byłoby ok) ale uważa, że to bez sensu, bo nie ma tam mnie. Dlatego od dłuższego czasu (kilka miesięcy) próbuje tę pracę znaleźć w naszym mieście, ale jak na razie bez skutku. Stąd się wzięły te wszystkie jego ostatnie problemy finansowe.
I to nie jest tak, że ja go ciągle sponsoruje, bo mi na to nie pozwala.
Ta cała sytuacja nie wygląda tak źle, jak ją sobie wyobrażacie:) Jeśli nadal będzie miał takie ogromne problemy ze znalezieniem pracy, to pewnie pojedzie tam, gdzie już ma pracę, albo po prostu zacznie jej szukać w innej dziedzinie.

Problemy mojego chłopaka z pieniędzmi nie biorą się z tego, że jest leniwy czy niezaradny. Wręcz przeciwnie. Tylko ma po prostu pecha i pieniądze nie chcą się go trzymać. Gdy wszystko już pięknie się układa, to coś stanie się w jego życiu takiego, że zaczyna się walić, np ostatnio dowiedział się, że będzie musiał wydać kilka tys złotych na pewną rzecz, a ta wizja jest okropna biorąc pod uwagę to, że nie ma pracy. Dlatego pewnie się załamał i zaczął zadawać te dziwne pytania.

31

Odp: przeklęte pieniądze

mia91 a nie możecie zamieszkać razem w miejscu gdzie do tej pracy jest łatwiejszy dostęp?

32

Odp: przeklęte pieniądze

hmm, po co utrzymywać nieudacznika ? A po co "udacznik" ma utrzymywać nieudacznicę ? Bo jest kobietą i w ramach równouprawnienia to facet ma utrzymywać kobietę ?
Mia 91 - jeśli to już trochę trwa, to chłopak zacznie się wpędzać w stres. Spróbuj go delikatnie namówić to rozpoczęcia tej pracy w tamtym mieście. A za chwilę odsapniecie i można na spokojnie, bez stresu myśleć co dalej.

33

Odp: przeklęte pieniądze

Catwoman teraz to nie wchodzi w grę.

I nie obrażam się na Was, ani nic z tych rzeczy:) tylko uważam, że nazywanie mojego chłopaka np. "toksycznym" człowiekiem było całkowicie niepotrzebne;)

34

Odp: przeklęte pieniądze

ja jakbym nie miała pieniędzy żeby zapłacić za mieszkanie to poszłabym do jakiejkolwiek pracy. Traktowałabym ją jak pracę "przejściową" do momentu aż znajdę taką, która mnie interesuje! Siedzenie w domu i użalanie się nad sobą to nie jest wyjście!

35

Odp: przeklęte pieniądze

No to nic tylko ZACHĘCAĆ by się rozwijał, wskazywać możliwości, nie tylko te zewnętrzne, ale i te  w nim.

36

Odp: przeklęte pieniądze
Normalna21 napisał/a:

Jak najbardziej,wyglad,pozadanie i to zeby facet nie byl calkowitym prostakiem.

Widzę, że jesteś jeszcze bardzo młoda, niedoswiadczona i sorki, ale pusta... Pieniadze owszem sa potrzebne, ale na pewno nie najwazniejsze! Tym bardziej wygląd nie jest najwazniejszy, bo jak juz kiedys ktos mądry powiedział, wygląd z czasem przemija, a to co ma się w sercu i to jakim się jest człowiekiem nie!! To miłość ktora łaczy ludzi jest najwazniejsza i milosc ktora daje sie swoim dzieciom. Żadne pieniadze świata tego nie zastąpią... Życie nie zawsze jest takie jakbysmy chcieli. Czasami są momety kiedy żyje się skromnie bo tak trzeba, ale chociaz ma się osobe na ktorej mozna polegac i ktora sie kocha i ktora kocha nas! Wtedy wszystko jest mozliwe i jakos sie zyje.  Do szczescia wcale nie sa potrzebne wakacje zagraniczne na ktore wyjezdza sie co rok. Przynajmniej nie dla normalnych i wartosciowych ludzi...

37

Odp: przeklęte pieniądze

Owszem, pieniądze nie są najważniejsze. Jednak nie uważam, żeby ludzie którzy chcą żyć na trochę wyższym poziomie materialnym byli mniej wartościowi. Dla Ciebie niepotrzebne są wycieczki, inni kochają podrożę, a do tego potrzebne są pieniądze. Kazdy ma inne pragnienia, każdy z czegoś innego czerpie przyjemność.

38

Odp: przeklęte pieniądze

Mia- a nie moze Twoj chlopak przejsc na caly etat tam, do momentu az znajdzie prace w barze w waszym miescie. Moze przeciez pracowac i szukac jednoczesnie. Albo chociaz niech wezmie jeszcze kilka dodatkowych zmian, jakos wytrzymacie jak sie bedziecie troche zadziej widywali a tymczasem moze zarobi na ten nieoczekiwany wydatek.

39

Odp: przeklęte pieniądze
girl90 napisał/a:
Normalna21 napisał/a:

Jak najbardziej,wyglad,pozadanie i to zeby facet nie byl calkowitym prostakiem.

Widzę, że jesteś jeszcze bardzo młoda, niedoswiadczona i sorki, ale pusta... Pieniadze owszem sa potrzebne, ale na pewno nie najwazniejsze! Tym bardziej wygląd nie jest najwazniejszy, bo jak juz kiedys ktos mądry powiedział, wygląd z czasem przemija, a to co ma się w sercu i to jakim się jest człowiekiem nie!! To miłość ktora łaczy ludzi jest najwazniejsza i milosc ktora daje sie swoim dzieciom. Żadne pieniadze świata tego nie zastąpią... Życie nie zawsze jest takie jakbysmy chcieli. Czasami są momety kiedy żyje się skromnie bo tak trzeba, ale chociaz ma się osobe na ktorej mozna polegac i ktora sie kocha i ktora kocha nas! Wtedy wszystko jest mozliwe i jakos sie zyje.  Do szczescia wcale nie sa potrzebne wakacje zagraniczne na ktore wyjezdza sie co rok. Przynajmniej nie dla normalnych i wartosciowych ludzi...

Nie wiem dlaczego przeciwstawiasz sobie dobroć i pieniądze. Jakby dobry, wartościowy człowiek musiał być biedny.

Pomyśl logicznie. Odpowiedz sama sobie. Czy mężczyzna, który ma dobrą, dobrze płatną pracę, musi być burakiem? Zachowujesz się jakbyś z góry zakładała, że jak umie zarabiać, to nie umie kochać. A ja widuję prostaków biednych i niezdolnych do zaangażowania. Spotykam też wartościowych ludzi, umiejących utrzymać rodzinę.

Bardzo niegrzecznie odnosisz się do Normalnej21. Chociaż nic Ci nie zrobiła. Ma inne zdanie. I moim zdaniem bardzo rozsądne podejście. Zrozumiesz, jak spróbujesz wychowywać dzieci. One potrzebują miłości rodziców, ale potrzebują też jedzenia, ubrania, ciepłego domu i edukacji. A wszystkie te rzeczy są dostępne za pieniądze. Bajka i przytulenie na dobranoc są potrzebne. Kolacja też jest potrzebna.

Jeśli ludzie, którzy nie potrafią zarobić na swoje dzieci przekażą geny i memy, to jakie będą te geny, jakie memy? Kogo wychowają? Nieudaczników, żebraków, złodziei, pasożytów. Jeżeli mężczyzna nie potrafi utrzymać swojej kobiety, ta kobieta nie powinna rodzić jego dziecka. Bo może nieudaczność jest w genach. A jeśli nawet nie w genach, to w myśleniu, w podejściu: nie muszę pracować, dostanę zasiłek, poślę żonę do pracy, narobię dzieci i zwieję, niech je utrzymuje MOPS itp.

Dziecko będzie tak wychowane, że jeśli nie dostanie, chwyci nóż i będzie zabijać. Będzie bandytą.

Więcej ludzi, którzy nie rozumieją, że trzeba coś z siebie dać innym, zanim się od nich zażąda świadczeń i cywilizacja upadnie. Nie rozumiesz? Popatrz na Francję, Niemcy. Mieli dobre systemy opieki społecznej i każdy CZUŁ, że gdy może, MUSI pracować. Zasiłki są na wypadek nieszczęścia. Wpuścili ludzi o innej mentalności. Mogę dostać darmo - biorę, kto by się przejmował jakąś moralnością. I systemy zawalają się. Podatki coraz większe - bo ktoś musi utrzymywać tych, co sami nie zamierzają pracować - przeznaczane na pomoc społeczną, edukację (kiepskiej jakości), dopłaty do mieszkań, itp.

Nieszczęście kobiety, jej dzieci i poważny problem społeczny. A wszystko dlatego, że głupie, niedojrzałe niunie promują postawy nieodpowiedzialne, niedojrzałe, bezmyślne zachowania, cwaniackie żerowanie na innych.

Obudź się. Nie ma darmowych obiadów. Fakt, że nie Ty płacisz, nie oznacza, że coś nic nie kosztuje.

Nie mów mi, że pasożyt nauczy miłości. Jakoś to do mnie nie przemawia.

40 Ostatnio edytowany przez Normalna21 (2012-12-01 18:01:07)

Odp: przeklęte pieniądze

Dzieki Artemida,ze sie ze mna zgadzasz.

girl90
Wybacz to ty jestest pusta i niedoswiadczona.Zastanow sie nad sobo czy bylabys z biednym facaetem bez pieniedzy,bo ja nie.Jaka milosc?Miloscia nazywasz bycie z facetem bez pieniedzy i perspektyw?Kochana nie przesadzaj,moze i w podstawowce takie milosci maja sens ale w doroslym zyciu.Jak masz zamiar zyc?Za co go utrzymywac?Gdzie dzieci,dom,rodzina?Ja mam doswiadczonego przystojnego faceta z perspektywami,dobra praca i kolezanki moga o takim facecie tylko pomazyc.

41

Odp: przeklęte pieniądze
Normalna21 napisał/a:

Ja mam doswiadczonego przystojnego faceta z perspektywami,dobra praca i kolezanki moga o takim facecie tylko pomazyc.

Wybacz, ale określasz go jakbyś miała samochód wielofunkcyjny ostatniego roczniak smile A.... czy on może o Tobie powiedzieć to samo?

42 Ostatnio edytowany przez Normalna21 (2012-12-01 18:24:17)

Odp: przeklęte pieniądze
Catwoman napisał/a:
Normalna21 napisał/a:

Ja mam doswiadczonego przystojnego faceta z perspektywami,dobra praca i kolezanki moga o takim facecie tylko pomazyc.

Wybacz, ale określasz go jakbyś miała samochód wielofunkcyjny ostatniego roczniak smile A.... czy on może o Tobie powiedzieć to samo?

tzn?JEstem mloda,atrakcyjna,inteligentna,przeciez to facet powinien na nas zarabiac i nas zadowalac,zawsze tak bylo i nie widze nic w tym dziwnego.Oczywiscie ja pracuje i sama sobie tez cos kupie,utrzymuje sie,wiadomo,ale facet zapewia mi cala reszte i jestem z nim szczesliwa,wszystkie byscie byly.

43

Odp: przeklęte pieniądze

A co ty dajesz od siebie?

44

Odp: przeklęte pieniądze

Swoja milosc i cala siebie.

45

Odp: przeklęte pieniądze

Poza tym: 'od zawsze tak było" to znaczy odkąd i dokąd?:) I w jakim sensie ma "na nas zarabiać i nas zadowalać" ? Bo z jednej strony piszesz to, a z drugiej, że sama na siebie zarabiasz. To jak to jest?

46

Odp: przeklęte pieniądze

Ma zarabiac na cala rodzine zeby nas utrzymac,ja cos tam dorabiam ale zeby zapewnic dobry poziom zycia to nie wystarczy.Nie chce zyc od 1 do 1.

47

Odp: przeklęte pieniądze
Normalna21 napisał/a:

Ma zarabiac na cala rodzine zeby nas utrzymac,ja cos tam dorabiam ale zeby zapewnic dobry poziom zycia to nie wystarczy.Nie chce zyc od 1 do 1.

Aha.... jak rozumiem polskie realia są Ci obce wink

48

Odp: przeklęte pieniądze

marika, może i pewnie do tego dojdzie, jeśli sytuacja zacznie się jeszcze bardziej pogarszać. Będzie ciężko, ale jeśli to ma mu pomóc wyjść z finansowego dołka, to chyba warto się poświęcić i rzadziej się widywać:)

normalna21, wybacz, ale mnie przerażasz:) Dostrzegasz swojego chłopaka tylko przez pryzmat jego pieniędzy. To Ty właśnie jesteś typowym pasożytem. Z siebie dawać jak najmniej, a od innych brać jak najwięcej:).

49

Odp: przeklęte pieniądze
sam22 napisał/a:

Jeden z moich znajomych mawiał tak:   "jeśli ktoś nie ma pieniędzy, to niech robi tak, aby mieć".

Pytanie o twojego chłopaka -- czy on robi tak, aby mieć pieniądze? A może woli oglądać mecz TV i narzekać? Nie znam biednej a pracowitej osoby, która po wielu latach nie ustabilizowała się finansowo.

Masz rację -- kochaj go. Zwięzek nie jest dla pieniędzy. Spójrz jednak, czy on nie wskoczy na twoje plecy po ślubie, abyś go niosła. Chodzi o to, aby iść przez życie razem, a nie jedno na barkach drugiego.

Mądre słowa miło czytać:)
Postarajcie się razem znaleźć rozwiązanie, nie musisz nosić za niego CV ale możesz mu pomóc je dobrze napisać, znaleźć ogłoszenia o pracy i poćwiczyć rozmowy kwalifikacyjne tak, żeby wypadł na nich jak najlepiej. Pieniądze są w życiu ważne bo dają stabilizację i bezpieczeństwo. Nie jest źle, że ktoś ich nie ma, źle jest wtedy kiedy facet tylko płacze i narzeka a nie próbuje sytuacji zmienić.

Normalna21 napisał/a:

tzn?JEstem mloda,atrakcyjna,inteligentna,przeciez to facet powinien na nas zarabiac i nas zadowalac,zawsze tak bylo i nie widze nic w tym dziwnego.Oczywiscie ja pracuje i sama sobie tez cos kupie,utrzymuje sie,wiadomo,ale facet zapewia mi cala reszte i jestem z nim szczesliwa,wszystkie byscie byly.

Normalna proponuję zmień nick bo jakoś do Ciebie nie pasuje tongue Jakoś dzisiaj mam pecha trafiać na Twoje posty i przyznaję, że nawet mnie nie irytujesz ale bawisz tongue A parafrazując słowa pewnego lekarza "potrafisz latać jak gołębica?" tongue

50

Odp: przeklęte pieniądze

Doskonale wiem, że bez pieniędzy ciężko się żyje, a utrzymanie rodziny na odpowiednim poziomie graniczy z cudem. I gdyby mój chłopak był leniwy, nierozsądny, niezaradny, to na pewno bym z nim nie była. To właśnie jego pewność siebie i poczucie własnej wartości mnie najbardziej urzekły i ciągle mnie tego uczy. Dlatego nie wyobrażam sobie, że mogłabym go zostawić, gdy boryka się z brakiem pieniędzy. Swoją drogą ten problem wyniknął w dużej mierze przeze mnie, bo za wszelką cenę postanowił znaleźć pracę w mieście, gdzie mieszkam, aby być blisko mnie.

Dzięki Wam jednak wiem, że muszę być zawsze czujna i nie pozwolić sobie wejść na głowę:)

51

Odp: przeklęte pieniądze

Powodzenia smile

52 Ostatnio edytowany przez Artemida (2012-12-01 21:36:29)

Odp: przeklęte pieniądze
mia91 napisał/a:

jesteś typowym pasożytem. Z siebie dawać jak najmniej, a od innych brać jak najwięcej:).

Aż trudno uwierzyć, że kobieta może coś takiego powiedzieć innej kobiecie.

Jesteśmy słabsze fizycznie. Każda ciąża i każdy poród są zagrożeniem życia i zdrowia. Naszego.

Dziecko potrzebuje matki przez pierwsze lata życia i udowodniono, że żaden żłobek nie załatwi sprawy.

Mężczyzna potrzebuje motywacji, piękna, bliskości, miłości kobiety i seksu.

Kobieta potrzebuje pracy w cieple, spokoju, z możliwością odsunięcia się od cięższych czynności gdy jest w gorszej formie. Taka praca bywa w domu.

Samce (bo mężczyznami nazwać takich osobników jakoś nie mogę) leniwe i bezmyślne wmawiają kobietom, że powinny one pracować i tyle samo wkładać do budżetu domowego, a jednocześnie wszystkie tradycyjnie kobiece zadania wykonywać samodzielnie lub z nikłą pomocą, z wielkiej łaski.

Gdy znajduje się mężczyzna, prawdziwy, z krwi i kości, dzielny, zaradny, myślący i pracowity, najczęściej trafia na pustą lalę, która się totalnie na nim uwiesi - będzie brać kasę i go zdradzać - albo feministkę, która będzie go nieustannie kastrować pokazując mu codziennie, że właściwie nie jest jej do niczego potrzebny, bo ona sobie świetnie radzi sama. Gdy się jednak zdarzy takie szczęście, że spotka Kobietę, która doceni jego wkład, da mu miłość i szczęście, motywację do pracy i bliskość, ona nie może powiedzieć jakie są ich relacje, żeby nie narazić się na ataki kobiet, które wierzą w brednie sprzedawane przez polityków i promują zachowania niszczące kobiety, niszczące rodzinę.

Okropnie to smutne.

Zastanówcie się dziewczyny komu się opłaca Wasza praca. Jeśli kobieta jest w domu, sama zajmuje się dziećmi, gotuje, sprząta, zapewnia zaplecze, jest w domu organizatorem i kwatermistrzem, mężczyzna może spokojnie pracować, pewien że dzieci i dom będą zadbane. Podatki płaci mniejsze - rozlicza się z żoną.

Jeśli kobieta pracuje, płaci podatki. Zatrudnia nianię - niania płaci podatki. Kupuje gotowe jedzenie (gorszej jakości od domowego, drożej), producent płaci podatki. Zatrudnia korepetytorkę, która (teoretycznie) płaci podatki. Dojeżdża do pracy i robi tłok na drodze. Do czego zmierzam? Ktoś musi zająć się domem i dziećmi. Udawanie że nie wymaga to czasu i energii jest głupie. Zwykle praca w domu (o ile mężczyzna przejmie czynności wymagające znacznego wysiłku, a kobieta jest u siebie i decyduje co, jak i kiedy zrobi) jest zdecydowanie bardziej komfortowa niż użeranie się z durnym szefem (a nie daj Boże szefową z PMS).

Rozerwanie rodziny jest finansowo korzystne dla polityków i bardzo szkodliwe dla rodziny. Jeśli tego nie rozumiecie, nic nie poradzę.

I nie mówcie mi o realizowaniu się kobiet w pracy. Bo takich kobiet jest jakieś 20%. Większość MUSI pracować, choć wcale tego nie lubi, ponieważ samce stały się wybrakowane: nieudaczne i bezjajeczne.

Normalna, ja się z Tobą nie "zgadzam". Ja Ciebie szczerze podziwiam. Bo gdy byłam w Twoim wieku, nie rozumiałam nawet połowy tego, co Ty teraz. Bardzo drogo za to zapłaciłam. Chciałabym pomóc innym, ale - jak widzisz - nie da się. Chyba niektórzy muszą poczuć że boli, żeby zrozumieć...

53

Odp: przeklęte pieniądze
Artemida napisał/a:

I nie mówcie mi o realizowaniu się kobiet w pracy. Bo takich kobiet jest jakieś 20%. Większość MUSI pracować, choć wcale tego nie lubi, ponieważ samce stały się wybrakowane: nieudaczne i bezjajeczne.

Artemida, jesteś kolejną kobietą żyjącą na planecie innej niż Ziemia smile Ale wyjaśnię alegorię: nie, nie samce stały się bezużyteczne, ale takie czasy nastały, że jedna osoba nie zarobi na cały majdan; żonę i dzieci. No, chyba, że jest Michałem Wiśniewskim albo Adamem Małyszem, ale tych, jak wiadomo mamy po jednym egzemplarzu.

54

Odp: przeklęte pieniądze

Czy to nie jest tak, że jak facetowi zależy tylko na urodzie partnerki (nie ma w związku uczucia) - to prędzej czy później kopnie ją w zadek.. teraz 21 lat, ale za kilka - znajdzie się stado innych, młodszych, ładniejszych.
To samo z dziewczyną, która leci tylko na kasę.. spotka większego bogacza i ze starego zrobi rogacza XD

Pieniądze mogą dawać szczęście jeśli go nie przesłaniają XD

55

Odp: przeklęte pieniądze

To samo miałam napisać; Normalna21 pisze: "JEstem mloda,atrakcyjna,inteligentna" - ale to nie trwa całe zycie smile Co dalej? Warto sobie na to pytanie pokornie odpowiedzieć wink

56

Odp: przeklęte pieniądze

Artemida, rozumiem Twoje podejście, chociaż niecałkowicie się z nim zgadzam. Za to kompletnie nie pojmuję Twojego podziwu dla Normalnej21. Wiązanie się z kimś tylko i wyłącznie dla korzyści materialnej jest moim zdaniem całkowicie bez sensu i chore. To prawda, że wtedy nasze życie będzie łatwiejsze. ale czy oto w nim chodzi? żeby za wszelką cenę je sobie ułatwiać?

57

Odp: przeklęte pieniądze

Normalna nigdzie nie napisała, że jest z mężczyzną tylko dla pieniędzy. Kocha go, a on kocha ją. Wybierała z potencjalnych kandydatów i fakt czy men jest zaradny był jednym z kryteriów.

Gdyby inne kobiety brały pod uwagę zaradność, niejeden mężczyzna zamiast jęczeć wziąłby się do roboty. Zamiast się obijać, grać w durne gry, spędzać długie godziny przez tv, myślałby jak zarobić. Może w końcu doszedłby do tego, że aby zarobić, trzeba sprzedawać coś, co ludzie chcą kupić. Jest szansa, że zacząłby działać. Świadczyć usługi, coś produkować. Coś przydatnego i ułatwiającego życie. A wtedy wszystkim żyłoby się lepiej.

To my wychowujemy synów. I zgadzamy się na to, żeby ich nam odebrano, żeby zajmowały się nimi obce osoby, żeby nasi synowie nic nie umieli.

To my wychowujemy córki. I zgadzamy się na to, żeby je nam odebrano, żeby zajmowały się nimi obce osoby, żeby nasze córki nie umiały wymagać i z wszystkim radziły sobie same, lepiej lub gorzej, często bardzo źle.

To my uciekamy do pracy zawodowej przed najważniejszym zadaniem w naszym życiu - przed wychowywaniem dzieci. I to my, gdy upadnie cywilizacja, będziemy najbardziej poszkodowane.

58

Odp: przeklęte pieniądze
Artemida napisał/a:

To my uciekamy do pracy zawodowej przed najważniejszym zadaniem w naszym życiu - przed wychowywaniem dzieci. I to my, gdy upadnie cywilizacja, będziemy najbardziej poszkodowane.

Człowiek o ile wybiera bycie matką (bo ja np. nie chcę mieć dzieci, więc co mam robić? Nie pracować, siedzieć w domu i malować paznokcie?) jest prócz tego kobietą, człowiekiem myślącym, któremu zamknięcie w czterech ścianach średnio wystarcza do szczęścia i to do szczęścia na całe życie.

59

Odp: przeklęte pieniądze

Nigdzie także nie napisała, że go kocha. Nie kwestionuję jednak tego. Być może go kocha.

Napisała natomiast, że zawsze wybiera facetów z perspektywami i dobrą pracą. Moim zdaniem takie podejście do życia nie jest godne podziwu ani uznania. Z potencjalnych kandydatów od razu odrzuca tych biedniejszych. Wynika z tego, że wartościuje ludzi na podstawie ich zarobków.
Według mnie mężczyzna z uboższym portfelem może być tak samo opiekuńczy, troskliwy i zaradny, jak ten więcej zarabiający.

Człowiek przede wszystkim powinien robić to, co daje mu szczęście i dlatego zgadzam się z Catwoman. Jeżeli kobieta pragnie być utrzymanką mężczyzny, swój czas poświęcać na gotowanie, sprzątanie i opiekę nad dziećmi, to powinna to robić:) Jeżeli natomiast pragnie się rozwijać, pracować, podróżować, to niech podąża taką drogą. Nie mamy w życiu wyznaczonych ról. To nie jest tak, że kobieta ma być w domu, a mężczyzna pracować, bo tak było zawsze. Sami decydujemy o tym, jak chcemy żyć i co w tym życiu chcemy robić:)

60

Odp: przeklęte pieniądze

A to ja podam ciekawy przykład: mam kolegę, który przez lata pracował jako programista dla dużej, bogatej firmy, gdzie  osiągnął naprawdę wiele, chyba wszystko, co mógł osiągnąć, w pewnym momencie stał się współwłaścicielem. Ale nadszedł czas, gdy zechciał to zmienić, uwielbia jednocześnie ogrodnictwo a będąc programistą nie miał za dużo czasu, non stop gdzieś jeździł, z kimś się spotykał. No i pewnego dnia powiedział żonie (prawniczka) o swoim marzeniu ogrodniczym smile A żona na to:
- Ja chcę byś robił to, co sprawi, że będziesz szczęśliwy. Chcesz być ogrodnikiem, proszę bardzo.
I kolega został ogrodnikiem smile Założył swoją firmę, pracuje sobie pomalutku, z przyrodą za pan brat, zarabia o wiele mniej, ale spełnia się w swojej pracy smile

Zatem.... nawet jak facet jak widać na początku ma super  płatny zawód, nie znaczy to, że zawsze tak będzie big_smile ..... i na odwrót. Liczą się jednak powody i  chęć do pracy.

61

Odp: przeklęte pieniądze
Catwoman napisał/a:

]
Człowiek o ile wybiera bycie matką (bo ja np. nie chcę mieć dzieci, więc co mam robić? Nie pracować, siedzieć w domu i malować paznokcie?) jest prócz tego kobietą, człowiekiem myślącym, któremu zamknięcie w czterech ścianach średnio wystarcza do szczęścia i to do szczęścia na całe życie.

Ty należysz do tych kobiet, które wybrały pracę.

Czy ja mówię, że całe życie ma być w domu?

I czy kobieta, która ma dzieci, ma się nie spotykać z innymi ludźmi? Nie ma takiej zasady.

Mia, z definicji zaradny, to ten co umie sobie poradzić. Na przykład z zarobieniem pieniędzy. A jeśli nie umie, to nie jest zaradny. Opiekuńczy? Bardzo dziękuję za opiekuńczego niezaradnego. Mój trzyletni siostrzeniec umiał się zaopiekować trzyletnią dziewczynką - przykrywał kocykiem i woził w wózku. Od mężczyzny oczekuję nieco więcej.

Czy ja mówię, że człowiek nie ma być szczęśliwy? Jeśli ustalą, że on zajmie się domem, ona przyniesie pieniądze, to ich sprawa. A Normalna chce mieć tradycyjnie. Wolno jej? Czy to już zbyt niemodne?

Słowo "utrzymanka" źle brzmi.

62

Odp: przeklęte pieniądze

Artemido mówisz, że Normalna nigdzie nie napisała, że jest z facetem dla pieniędzy? A może tu :

Normalna21 napisał/a:

czy bylabys z biednym facaetem bez pieniedzy,bo ja nie.

W innym wątku dziwiła się, że jakaś dziewczyna jest z chłopakiem, który...nie ma samochodu.

Nie neguję niczyich wyborów (ich życie), ale takich jak wyżej nie podziwiam.

63

Odp: przeklęte pieniądze

Artemida czy to, że nie chcę mieć dzieci musi od razu oznaczać, że wybrałam pracę na 100%? smile Wybrałam w miarę spokoje życie na miarę moich oczekiwań, nie zamierzam jednak harować od rana do nocy i tego nie robię smile

64

Odp: przeklęte pieniądze

Artemido, w Twoim rozumowaniu jest logika, ale...bardzo niebezpieczna dla kobiety. Idylliczna wizja - on pracuje, ona zajmuje się domem, on to docenia może zostać zakłócona na wiele różnych sposobów. Jaką kobieta ma gwarancję, że jej mężczyzna po latach nie uzna, że lepszy od domowego ciepełka jest zgrabny tyłek jego sekretarki? Jaką ma gwarancję, że ów zaradny, kochający mąż nie zachoruje ciężko lub nie spotka go jakaś inna tragedia? Kto wtedy doceni jej lata pracy domowej? Oficjalnie będzie tylko 30-to, 40-to, 50-cioletnią kobietą z dziećmi, bez żadnego doświadczenia zawodowego i bez lat pracy niezbędnych do uzyskania chociażby świadczeń od państwa. Czy to takie dziwne, że zdrowo myślące kobiety chcą się zabezpieczyć przed różnymi ewentualnościami i dążą do własnej niezależności (mimo, że niektóre posiadają mężczyznę zdolnego utrzymać i kobietę i dzieci)?

Osobiście nie znam wielu kobiet, które nie poszłyby do pracy gdyby nie musiały. Większość uważa, że praca daje też inne korzyści, poza finansowe. To kontakt z ludźmi, rozwój, doświadczenie, odpoczynek od rutyny domowych obowiązków. Praca wiele kobiet w jakiś sposób uszczęśliwia, a szczęśliwa mama to szczęśliwe dzieci (to tak w kontekście Twoich słów, że głównym powołaniem kobiety jest wychowanie dzieci).

Mia, nie czuj się dotknięta określeniem "toksyczny". Twój chłopak może toksyczny nie jest, ale jego zachowanie w tym momencie - tak. Mnie, podobnie jak BabęOsiadłą, niezmiernie rozbawiło zestawienie jego narzekania z zapewnieniem, że zawsze będziesz przy nim uśmiechnięta. Tak nie powinien robić! Nie można (a przynajmniej nie przez dłuższy czas) obarczać partnera swoimi problemami, tworzyć we własnej głowie wizji samego siebie jako nieudacznika, nie powinno się skupiać na prezentacji wad swojej dziewczynie.
Aktualny stan finansowy nie jest tak bardzo ważny jak ogólne nastawienie do tej kwestii. Jeśli facet jest zaradny, jeśli ma jakieś aspiracje, konkretne plany - nie widzę nic strasznego w tym, że chwilowo jest bez kasy. Może spróbuj mu to uświadomić zamiast wmawiać sobie, że pieniądze nie są ważne? Bo są.
Co on może zrobić? Różne rzeczy. Może przeprowadzić się do miasta, gdzie ma pracę. Może pracować tak jak teraz a dodatkowo poszukać sobie innego zajęcia w mieście, gdzie mieszkacie. Może poszukać zupełnie innej pracy w waszym mieście i w międzyczasie szukać pracy w swoim wymarzonym zawodzie. Może odroczyć ostateczną decyzję do wiosny - kiedy robi się ciepło wzrasta zapotrzebowanie na barmanów i wtedy łatwiej się gdzieś zaczepić. W takiej sytuacji powinien trzymać obecną pracę, bo, nawet dorywcza, daje mu pewne doświadczenie, które potem może się przydać.
Czego nie może robić? Narzekać, marudzić i wmawiać Ci, że związałaś się z nieudacznikiem. Kiedy opadną Ci różowe okulary - możesz uwierzyć w jego słowa.

65

Odp: przeklęte pieniądze

Artemido, a wiesz, że w Polsce praktycznie co trzecia rodzina dotknięta jest biedą? a ich liczba będzie w najbliższym czasie rosła w bardzo szybkim tempie?
Zaradność pomaga w znalezieniu pracy, ale nie jest głównym czynnikiem decydującym o tym ile zarabiamy. Gdyby było inaczej, to Polska byłaby krajem mlekiem i miodem płynącym, bo większości Polakom pomysłowości i pracowitości nie brakuje:) Tak jednak nie jest, bo na to ile zarabiamy ma wpływ głównie gospodarka.
Gdyby większość kobiet uważała tak samo jak Ty lub Normalna, to polscy mężczyźni byliby gatunkiem wymierającym:)

vinnga, chyba to też zależy od tego, jaką posiada się definicje słowa: "toksyczny". Gdyby mój chłopak bez przerwy się zadręczał i narzekał można by było go tak nazwać. Zrobił to tylko raz i od razu wzbudziło to we mnie niepokój i postanowiłam tutaj napisać;)
Chyba jednak coś drgnęło, bo właśnie do mnie zadzwonił i powiedział, że najprawdopodobniej znalazł pracę w naszym mieście:)

Posty [ 1 do 65 z 91 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » przeklęte pieniądze

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024