Zacznę od samego początku. Zacząłem się z nią spotykać około rok temu. Wtedy jeszcze nie wiedziałem o tym, że ona strasznie rozpacza po swoim byłym (w ogóle nie dawała sobie tego po sobie poznać). Spotykaliśmy się spotykaliśmy aż w końcu raz na imprezie się pocałowaliśmy potem zaczęliśmy się spotykać jak para ale w ogóle o tym nie rozmawialiśmy. Studiujemy na jednej uczelni i w sumie tylko nieliczni wiedzieli, że coś się między nami dzieje. Następnie (też dowiedziałem się tego niedawno) mieliśmy chwilowy przestój bo ona stwierdziła, że nic do mnie nie czuje. Wtedy spotkała się z tym swoim byłym ale nie wiem czy do czegoś doszło. Potem chyba jednak im nie wyszło bo zaczęliśmy się spotykać znowu na takiej samej zasadzie. W końcu wyszło tak, że zaczęliśmy rozmawiać o tym, że jesteśmy razem no i niby wyszło, że jesteśmy (mamy po 22 lata ale wiem, że to brzmi jak przygody gimnazjalistów...). Było dobrze nawet bym powiedział, że bardzo dobrze. Aż w końcu jakoś w sierpniu zaczęło się psuć. Nie chciała seksu, nie chciała się całować, prawie zero czułości ale ciągle spotykaliśmy się regularnie, często z jej inicjatywy. Potem ona stwierdziła, że nie możemy być razem bo ona do mnie nic nie czuje. Z początku przyjąłem tą wiadomość na spokojnie ale stwierdziłem, że nie mogę tak łatwo odpuścić i zacząłem się bardziej starać, próbować jej dogodzić i tak dalej. Potem mieliśmy rozmowę w której ona stwierdziła, że myśli, że może się coś zmienić z jej uczuciami. Nie powiem ucieszyłem się ale po pewnym czasie znowu powiedziała, że nic się nie zmieniło i, że się nie zmieni. Było mi smutno nie powiem, starałem się tego nie okazywać. Przez 3 dni nie odzywaliśmy się do siebie. Po 3 dniach ona napisała do mnie czy możemy się spotkać na co ja mówiłem, że nie dziś ewentualnie jutro. I chyba nie mogła wytrzymać bo napisała mi, że chciała by zacząć wszystko od początku. Ja ucieszony znowu zacząłem się starać i czar prysł. Spotykaliśmy się z 2 tygodnie niby na takiej zasadzie, że od początku. Wszystko wydawało się, że zmierza w dobrą stronę. Poszła na imprezę i na drugi dzień powiedziała mi, że dalej nic z jej uczuciami się nie zmieniło... Dowiedziałem się, że poznała na tej imprezie innego faceta z którym teraz się spotyka aczkolwiek nie wiem na jakiej zasadzie ale wiem, że piszą dość często i z tego co widzę również często się widują... Co ja mam z nią począć? Niby najrozsądniejsze byłoby odpuszczenie całkowicie ale to się tak prosto mówi....
Michale
Z tego co piszesz wydaję mi się, że ta dziewczyna nadal kocha swojego byłego chłopaka...
Ty miałeś być tylko jej pocieszeniem, lubiła Cię, ale nic nie czuła..
A teraz znalazła innego z nadzieją, że jak nie ty to może inny pomoże jej zapomnieć o eks.
Jestem takiego zdania, ponieważ znam doskonale podobną sytuację.
Minowicie ja tak mam. Kocham byłego chłopaka i szukam pocieszenia. Chciała bym zakochać się w kim innym, dlatego co róż szukam kogoś w nadzieji, że pomoże mi zapomnieć. Tak jest z twoją byłą dziewczyną. Daj sobie z nią spokój, dobrze na tym wyjdziesz.. Nie ma co wchodzić 50 razy do tej samej rzeki. Sama to sprawdziłam.. A ona i tak niczego nie zmieni... Fakt był taki, że byłeś jej zabawką, pocieszeniem ...
Chyba dobrze, że usłyszałem coś takiego. Nikt z moich znajomych do tej pory nie powiedział mi tego wprost...
Po to jest to forum... . Z czasem będzie coraz lepiej.. Zobaczysz
.
Na pewno to zrozumiesz jak poznasz tę właściwą
. Powodzenia.
Zabawką, pocieszeniem? To przecież on nie jest rzeczą. Ona ma niezdecydowane uczucia i choć nie musisz definitywnie zrywać kontaktów, to poczuj się kolego wolny jak ptak i nie odrzucaj dziewczyn które się do Ciebie uśmiechną, a i Ty do innych się uśmiechaj.
Nie chodziło mi o to, że jest rzeczą! To była przenośnia, metafora...
Przykre, ale prawdziwe.
Nie chodziło mi o to, że jest rzeczą! To była przenośnia, metafora...
Przykre, ale prawdziwe.
Ogólnie byłoby wszystko ok gdyby nie ten koleś z którym się teraz spotyka. Tak się składa, że chyba to mnie teraz boli najbardziej ...
Ogólnie byłoby wszystko ok gdyby nie ten koleś z którym się teraz spotyka. Tak się składa, że chyba to mnie teraz boli najbardziej ...
Michal90 to nie jest wina tego kolesia tylko jej to jest tylko i wyłącznie jej problem, że nie potrafi się rozstać raz na zawsze z byłym i zacząć żyć dalej. Nie powinno Cię to absolutnie boleć bo byłeś traktowany jak "koło zapasowe" taki misio do pocieszenia się. Powiedz mi kolego czy owa dziewczyna w rozmowach często wspominała o swoim byłym ? Czy słyszałeś średnio z trzy razy w ciągu godziny jakiś fragment jej życia o byłym albo anegdotę lub zabawną historię ?
Jeżeli tak to na 100% byłeś koło zapasowe, a ona pójdzie dalej szukać zapomnienia ranić innych bo przecież my nie mamy uczuć i jesteśmy z kamienia więc nic nam to nie szkodzi. Powiem tak jeżeli umawiasz się z dziewczyną na randkę/spotkanie koleżeńskie to robisz to dla własnej przyjemności również, więc daj wyraźny sygnał, że chcesz miło spędzać czas, a nie słuchać opowieści rodem z telenoweli, poza tym raczej będziesz płacił za to jeszcze. I nie jest to materialistyczne podejście jeżeli dziewczyna traktuje poważnie spotkania z tobą to nie będzie wylewać na ciebie historii i żali bo to naprawdę kiepski pomysł i nikt tak nie robi. Tak robią tylko osoby szukające koła zapasowego/pocieszenia.
To wyżej napisałem na przyszłość bo sam spotkałem się już z czymś takim. Ty się nie przejmuj dasz radę zapomnieć po prostu skasuj ją ze swojego, życia tylko rób to konsekwentnie i pamiętaj nie ma powrotów.
10 2012-11-29 20:01:34 Ostatnio edytowany przez Michal90 (2012-11-29 20:03:17)
Michal90 napisał/a:Ogólnie byłoby wszystko ok gdyby nie ten koleś z którym się teraz spotyka. Tak się składa, że chyba to mnie teraz boli najbardziej ...
Michal90 to nie jest wina tego kolesia tylko jej to jest tylko i wyłącznie jej problem, że nie potrafi się rozstać raz na zawsze z byłym i zacząć żyć dalej. Nie powinno Cię to absolutnie boleć bo byłeś traktowany jak "koło zapasowe" taki misio do pocieszenia się. Powiedz mi kolego czy owa dziewczyna w rozmowach często wspominała o swoim byłym ? Czy słyszałeś średnio z trzy razy w ciągu godziny jakiś fragment jej życia o byłym albo anegdotę lub zabawną historię ?
Jeżeli tak to na 100% byłeś koło zapasowe, a ona pójdzie dalej szukać zapomnienia ranić innych bo przecież my nie mamy uczuć i jesteśmy z kamienia więc nic nam to nie szkodzi. Powiem tak jeżeli umawiasz się z dziewczyną na randkę/spotkanie koleżeńskie to robisz to dla własnej przyjemności również, więc daj wyraźny sygnał, że chcesz miło spędzać czas, a nie słuchać opowieści rodem z telenoweli, poza tym raczej będziesz płacił za to jeszcze. I nie jest to materialistyczne podejście jeżeli dziewczyna traktuje poważnie spotkania z tobą to nie będzie wylewać na ciebie historii i żali bo to naprawdę kiepski pomysł i nikt tak nie robi. Tak robią tylko osoby szukające koła zapasowego/pocieszenia.
To wyżej napisałem na przyszłość bo sam spotkałem się już z czymś takim. Ty się nie przejmuj dasz radę zapomnieć po prostu skasuj ją ze swojego, życia tylko rób to konsekwentnie i pamiętaj nie ma powrotów.
Na samym początku jak się spotykaliśmy może ze 3 razy coś powiedziała a przez cały rok ani razu. Dlatego tak jak mówiłem w ogóle nie dawała po sobie poznać tego. A i zapomniałem dodać, że przy jednym z rozstań właśnie weszła rozmowa na jego temat to mówiła, że chyba zapomniała (brzmiało to tak bez przekonania, że mogłem być prawie pewny, że nadal coś do niego czuje aczkolwiek łudziłem się, że jednak zapomniała)
11 2012-11-29 20:11:02 Ostatnio edytowany przez Piotrek.M (2012-11-29 22:48:24)
Michal90 dobry z Ciebie chłop bo dałeś jej szansę z 5 razy o ile dobrze policzyłem. Ja bym się zastanawiał na czy pozwolić na 1 powrót. Dla mnie stojącego z boku i patrzącego obiektywnie wygląda to jak abstrakcyjna telenowela, dziewczyna kręci, kręci i nie wie czego chce na domiar złego Ty zaczynasz się starać bardziej, bo nie jesteś patologią tylko człowiekiem, a każdy normalny człowiek tak by postąpił tylko, że w tym przypadku utwierdzasz ją, że zawsze może do Ciebie wrócić więc Cię tak odstawia na bok i wraca.
Zamknij tą sprawę dobrze Ci radzę bo inaczej będzie tylko bardziej bolało, a później może się okazać, że dziewczyna nawet jak już dostanie po tyłku i coś jej zaświta i nawet do Ciebie wróci to jak się były odezwie to masz 80% szans, że będzie sex na dwa fronty. Ty pocieszyciel i ostoja spokoju i były kochanek żeby się dowartościować, zaspokoić, czy korzystać z motyli w brzuchu. Ty z rozsądku On z pożądania.
Michal po co sie tak spinasz?Jakos trzeba zapomniec o bylym widac byles tylko chwilowa przygoda.Przykro mi ale ja tez mialam taka sytuacje i jakos trzeba zapomniec,a jak sie nie zapomni to widac trzeba szukac innego partnera.Olej ja i baw sie zyciem.
Michal, ktos Ci napisal, nie wchodzi sie dwa razy do tej samej rzeki. Ja jestem w dokladnie takiej samej sytuacji. Weszlam drugi raz, trzeci i dlatego zostalam teraz na lodzie, bo on zakochal sie w innej. Musisz przejsc ten caly proces, nie pokazuj jej zupelnie, ze ci na niej zalezy, zerwij jakikolwiek kontakt. Takie laski zasluguja na frajerow a Ty wygladasz na normalnego faceta..
Michale wydaje mi się, że Twoja miłość jest osobą samotną i zawsze musi mieć kogoś pod ręką. Ty jesteś widocznie w czołówce jej ulubionych zabawek, skoro wraca do Ciebie, jak jej nie wyjdzie z kimś innym. Zastanów się czy taka rola Ci odpowiada?
Wiem, że powinienem odpuścić i to jest najlepsza opcja na tą chwilę. Mam tylko jeszcze pytanie. Jestem już na 100% pewien, że spotyka się z kimś innym czy powinienem jej coś napisać/powiedzieć czy lepiej zostawić to bez żadnego komentarza?
jak ona sie nie kontaktuje to tez tego nie rob
Niby wczoraj napisała ale to bardziej z taką pierdołą niż chęcią rozmowy ![]()
Może dobrym wyjsciem bedzie ją olać totalnie? Coś mi sie wydaje, ze ona pisze do Ciebie z nudów, czy dla rozrywki. Pewnie jak sie nie bedziesz odzywal to zapomni o Twoim istnieniu. I bedzie Tobie łatwiej zapomnieć.
A jak bedziesz utrzymywal kontakt, to sie nie uwolnisz od niej.
A co do zapominania: jak zatęsknisz za nią, to pomyśl sobie, czy chcesz byc z dziewczyną, która kocha innego? Która umie tak dobrze udawać, ze nie wiesz, kiedy mówi prawdę?
Jak się od niej odetniesz, to bedziesz mial szanse, by poznac prawdziwa milosc. Pomysl o tym ![]()