Problemy ze zdrowiem męża - jak bezboleśnie zmienić kuchnię? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » KUCHNIE ŚWIATA - PRZEPISY KULINARNE » Problemy ze zdrowiem męża - jak bezboleśnie zmienić kuchnię?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 19 ]

Temat: Problemy ze zdrowiem męża - jak bezboleśnie zmienić kuchnię?

Mój mąż ma problemy ze zdrowiem. Nadciśnienie (zdarzył się nawet wynik 254/143!), zbyt wysoki poziom cholesterolu (przepraszam, jeśli piszę mało fachowo, ale nie znam się na tym), nadwaga, częste bóle głowy... Nie jest już najmłodszy. Lekarka kazała mu zmienić sposób odżywiania się (mąż lubi smażone mięso, ciężkie, tłuste sosy, mnóstwo ciągnącego się sera, słone i pikantne potrawy, frytki, majonez...).

Nie pytam, jak gotować zdrowo, bo wiem, co i jak. Tylko obawiam się, że talerz z mięsem gotowanym na parze, bez soli/stertą warzyw/owocami wyląduje za oknem razem ze mną wink Może znacie jakieś przepisy/triki/sposoby, żeby potrawy były zdrowe, ale nadal "przypominały" to, co mąż lubi jadać? Powiedzmy, panierowane warzywa maczane w dipie jogurtowym? Kompletnie nie mam pomysłów, jak mu tę kuchnię zmienić, by wyszło "bezboleśnie".

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Problemy ze zdrowiem męża - jak bezboleśnie zmienić kuchnię?

Możesz smażyć mięso smile, ale na patelni ledwie zwilżonej olejem rzepakowym.

Panierowane warzywa?
Przecież niczym nie będą niemal się różniły od kotletów schabowych? Przecież w popularnych schaboszczakach najbardziej zdradliwym jest panierka i smażenie na dużej ilości tłuszczu. Czy pod spodem będzie schab (najchudszy rodzaj wieprzowiny), czy warzywo - nie ma wielkiego znaczenia.

Zamiast smażyć mięso możesz je dusić (jest wyborne w smaku), możesz grillować, możesz piec.

3 Ostatnio edytowany przez aniolek27 (2012-11-28 16:38:58)

Odp: Problemy ze zdrowiem męża - jak bezboleśnie zmienić kuchnię?

Moglabym coś podpowiedzieć, ale widzę, że masz dość radylaną postawę - niby zmienić, ale tak, żeby nie zmienić... Wydaje mi się, że podstawa to różnorodnść i naprawdę to co zdrowe czy niskokaloryczne nie musi być "niezjadliwe".

Trzeba się zastanowić, co tak naprawdę jest ważne, a jest wiele innych sposobów niż wyłożenie na talerz ugotowanego mięsa w wodzie+ takie warzywa... Zgadzam się z Wielokropkiem, jak można potrawy przyrządzać. Na forum jest trochę ciekawych pomysłów. Powodzenia smile

4

Odp: Problemy ze zdrowiem męża - jak bezboleśnie zmienić kuchnię?

A gdybyś zamiast biedakowi zabierać - dołożyła? Warzyw, owoców i nienasyconych tłuszczów. Możesz wypróbować na mężu łyżkę oliwy z oliwek codziennie rano na czczo. I tłuste ryby morskie w dużych ilościach.

Z zamienników - proponuję TROCHĘ zdrowiej. Czyli np. gołąbki zamiast kotleta. Zamiast frytek - gotowane ziemniaki. Mięso, jak napisała Wielokropek, duszone, pieczone, grillowane (gotowane jest paskudne tongue ). Kiedy robisz bigos - mniej tłuszczu i mięsa do niego dodaj - drastycznej różnicy w smaku nie ma.

Zamiast majonezu - jogurt wymieszany z odrobiną majonezu. Praktycznie w ogóle się w smaku nie różni, tyle, że nie do wszystkiego da się zastosować.

Dużo, dużo przypraw powinno załatwić sprawę mniejszej ilości soli. Zresztą - do małosolnej diety chyba łatwiej się przyzwyczaić niż do zielska zamiast mięska smile

5

Odp: Problemy ze zdrowiem męża - jak bezboleśnie zmienić kuchnię?

Dziękuję Wam bardzo smile

aniołku27 - nie, nie chodzi o żadną moją radykalną postawę. Nie wiem, skąd to wywnioskowałaś. Pytam po prostu o pomysły, jak zmienić kuchnię na zdrowszą dla męża, ale tak, by zachować jego ulubioną formę posiłków, czyli wymienione przez Wielokropka grillowane mięso zamiast smażonego (na przykład). Albo sos na bazie jogurtu zamiast majonezu. A że na forum są świetne przepisy, to wiem, ale trudno szukać, kiedy się nie wie, CZEGO. Dzięki za życzenia powodzenia, postaram się smile

Wielokropku - dziękuję za wybicie z głowy panierowanych warzyw. Nie mam pojęcia, jak mu te warzywa przemycić (sałatkę z majonezem zje, ale to by było na tyle). Na owoce mam parę pomysłów, ale z warzywami wysiadam.

vinnga - bardzo dziękuję za pomysły smile

Problem w tym, że mąż do wszystkiego chce dodawać coś niezdrowego. Ziemniaki gotowane o.k., ale polane tłuszczem. Najchętniej olejem po smażeniu kotletów. Ewentualnie wiórkami masła. Oliwą z oliwek pluje. Do każdego posiłku musi być roztopiony ser. Przypraw i ziół dodaję mnóstwo, bo sama jestem ich miłośniczką, ale mąż zawsze, ale to zawsze sięgnie po solniczkę <gdzie jest jakaś emotka waląca głową w ścianę?>

6

Odp: Problemy ze zdrowiem męża - jak bezboleśnie zmienić kuchnię?

O taka?
http://emoty.blox.pl/resource/eusa_wall.gif

Chyba Twój małżonek jest duży i wie, że coś ze swoimi upodobaniami żywnościowymi musi zmienić. A że mężczyźni zazwyczaj są bardzo strachliwi, więc te przecudne wyniki pomiaru ciśnienia powinny podziałać wystarczająco na jego wyobraźnię. Trzeba więc przemówić mu do rozumu, wykorzystując wyniki badań smile

Pokaż mu jak powinna wyglądać optymalna dieta w jego przypadku i zaserwuj talerz zieleniny z odrobiną oliwy smile A potem powiedz jaka jesteś dla niego dobra i mu mięska nie odbierzesz. A że kompromis być musi, więc z patelni dostanie tylko kotleta a ziemniaki musi nauczyć się jeść z...koperkiem smile

7

Odp: Problemy ze zdrowiem męża - jak bezboleśnie zmienić kuchnię?

Dokładnie taka smile

To moje Chłopisko kompletnie się nie boi o swoje zdrowie. To typ samarytanina, będzie padał z nóg, ale troszczy się tylko o innych, o siebie wcale.

Dzięki za wsparcie, idę siekać koperek. I jeszcze michę sałaty mu zrobię, o! A jak nie zje, to zagrożę rozwodem big_smile

8

Odp: Problemy ze zdrowiem męża - jak bezboleśnie zmienić kuchnię?

Jak przemycić warzywa?
Spróbuj ugotować je na parze i podać takie jeszcze trochę chrupiące (al dente), w żadnym razie rozgotowane na papkę - ona, nawet dla mnie maniaczki warzywnej, jest niestrawną. O tej porze roku zajadam się (odchudzam się pod okiem dietetyka, mam nadciśnienie): pomidorami, ogórkami kwaszonymi, kapustą kwaszoną.

Prosta do przyrządzenia sałatka warzywna to: pomidory pokrojone w grubą kostkę, podobnie skrojony ogórek kwaszony, trochę cebuli (też w kostkę), odrobina oliwy, soli i pieprzu.

Kolejna surówka: niezbyt drobno pokrojona kapusta pekińska, jabłko, ogórek kwaszony, sok z cytryny, sól, pieprz, oliwa.

9

Odp: Problemy ze zdrowiem męża - jak bezboleśnie zmienić kuchnię?

ogorki kwaszone to zabojstwo dla nadcisnieniowcow, zawieraja duzo soli... Maz w marcu wyladowal na ostrym dyzurze przez objadanie sie nimi...

10

Odp: Problemy ze zdrowiem męża - jak bezboleśnie zmienić kuchnię?

Wszystko jest zabójstwem, jeśli je się w ilościach przemysłowych. smile

Jeden ogórek kwaszony lub dwa zjedzone raz czy dwa w tygodniu, nie spowodują wizyty na ostrym dyżurze. Poza tym ogórek kwaszony ogórkowi kwaszonemu nie jest równy; kupiony w sklepie ma faktycznie więcej soli niż ten własnoręcznie ukwaszony w domu.

11

Odp: Problemy ze zdrowiem męża - jak bezboleśnie zmienić kuchnię?

BabaOsiadła dopóki Twój małżonek sam sobie tego do głowy nie weźmie to Twoje starania prawie na nic.
Przerabiałam to z moim (tzn. cholesterol - 4-krotnie podwyższona norma) i mimo moich starań wiele się nie zmieniło. Jada przecież też poza domem. Poza tym w domu też jest różne jedzenie - nie wszyscy są na diecie smile
Przyjaciel lekarz w końcu mu powiedział: "no, stary, następnym razem odwiedzę cię na cmentarzu". Dopiero wtedy zaczął sam przestrzegać diety.
Wyeliminował z diety: ser żółty, ulubione sery pleśniowe, masło, prawie całkowicie wędlinę. Je teraz dużo ryb (wszystkim to na zdrowie wyszło, bo i my przy nim zaczęliśmy), miód, biały ser. Żadnego białego pieczywa.
Nie gotuję tłustych potraw, smażonych, tylko pieczone - małżonek nie znosi żadnych duszonych, czy na parze.
Śmietana całkowicie została zastąpiona naturalnym jogurtem. 

Jak powiedziała Wielokropek - można CZASEM zjeść nawet te niezdrowe potrawy. Małżonek raz na jakiś czas zjada swoją ulubioną golonkę, a wcale mu się od tego wyniki nie pogarszają.Wszystko w rozsądnych granicach, oczywiście po powrocie do normy, nie w czasie walki.

12

Odp: Problemy ze zdrowiem męża - jak bezboleśnie zmienić kuchnię?

Idąc na pierwsze spotkanie z dietetykiem myślałam, że znam zasady zdrowego żywienia. smile
Okazało się, że miałam rację - myślałam. tongue

Pierwsze sprostowanie mego myślenia dotyczyło systematyczności posiłków.
Dowiedziałam się, że mam jeść co 2,5-3 godziny, a pierwszym posiłkiem ma być spore śniadanie zjedzone najdalej w pół godziny po otwarciu oczu. To jest pierwszy krok na drodze do zrzucenia kilogramów.

Drugi krok - wprowadzenie wyłącznie pieczywa razowego (ale nie tego, które razowe pieczywo udaje).

Trzeci - odpowiednie proporcje węglowodanów, białek, tłuszczu.

Czwarty - do codziennej kawy dodawanie mleka maks.2% zamiast śmietanki z cukrem.

Piąty - oderwanie czterech liter od krzesła/fotela i zadbanie o codzienny, systematyczny ruch.



Ale wszystko, jak zauważyła luc, zaczyna się od głowy. Własnej. smile

13

Odp: Problemy ze zdrowiem męża - jak bezboleśnie zmienić kuchnię?

Hahaha, oczy mojej wyobraźni zobaczyły obrazek, gdzie BabaOsiadła budzi męża i podstawia mu pod nos owsiankę na odtłuszczonym mleku. I od razu biegnie do kuchni, żeby przygotować smakowitą suróweczkę z razowcem, żeby miał na drugie śniadanie smile

Jeśli mąż nie będzie chciał zadbać o swoje zdrowie to nic się z tym nie zrobi. Chyba, że groźby rozwodem staną się dodatkiem do każdego posiłku smile

Dziewczyny, o co chodzi z tym razowym pieczywem? Tzn. wiem, że ma witaminy, składniki mineralne i dużo błonnika, ale czemu ono jest takie ważne w dietach odchudzających i innych zdrowotnościowych?

14

Odp: Problemy ze zdrowiem męża - jak bezboleśnie zmienić kuchnię?

Dlatego napisałam o zmianach we własnej głowie. Tą głową miała być głowa męża BabyOsiadłej, nie jej. tongue

Razowe pieczywo, jak nazwa wskazuje, zrobione jest z razowej mąki, (zwykle jest to typ 2000), czyli takiej z pełnego przemiału, czyli są w niej zawarte wszystkie zdrowe rzeczy. Jeśli te zdrowe rzeczy zostaną usunięte, to otrzymujemy mąkę białą, z której wypiekane jest tzw. białe pieczywo, znacznie mniej wartościowe.


Ciocia Wiki umieściła takie zdania:

Wikipedia napisał/a:

Chleb razowy ("razowiec", chleb z pełnego ziarna) ? odmiana chleba wypiekanego z pszennej, żytniej lub mieszanej mąki razowej, tzn. z wyprodukowanej przez jednorazowe (stąd nazwa: jeden raz, czyli razowy)grube zmielenie ziarna, zawierającej otręby i mającej ciemniejsze zabarwienie niż mąka "biała", tj. przesiewana.
Chleb razowy jest ciemniejszy i zawiera większą ilość błonnika oraz składników mineralnych niż chleb biały (pytlowy, czyli wypiekany z mąki przesiewanej przez pytel), bowiem jest w nim większy udział drobin pochodzących z łupin ziarna, gdzie gromadzą się te składniki. Są one powszechnie uznawane za korzystnie oddziałujące na walory zdrowotne chleba razowego. Według badań mają one właściwości przeciwutleniające. Wśród nich są fitoestrogeny i substancje, które mogą wiązać kancerogeny i regulować glikemię. Składniki te są obecne w wielu pokarmach roślinnych, ale niektóre z nich, np. kwas ferulowy i kwas kawowy, w mące ziarnistej występują w większym stężeniu.(...)

15

Odp: Problemy ze zdrowiem męża - jak bezboleśnie zmienić kuchnię?

Pieczywo razowe ma wyższą wartość odżywczą niż białe - ma więcej błonnika, białka, składników mineralnych (potas, żelazo, magnez) oraz witamin (PP, B1, B2,). Jednocześnie jest mniej kaloryczne, zawiera mniej skrobi.

16

Odp: Problemy ze zdrowiem męża - jak bezboleśnie zmienić kuchnię?

Dziewczyny, jesteście świetne.
Myślę, że możesz też tutaj poszperać, bo na netkobietach też jest dużo fajnych, nie bardzo kalorycznych przepisów.
Wszystko jest kwestią przyzwyczajenia smile Np ja kiedyś nie wyobrażałam sobie herbaty bez cukru, a teraz bez problemu smile Choć oczywiście ja też czasem się na coś skuszę tongue
Nie smakuję mi za to takie typowe pieczywo razowe, dlatego jem bułki żytnie smile Też dosyć zdrowe, a jak dla mnie dobre. Ja kiedyś jadałam purpeminkiel- dla mnie niedobre tongue

17

Odp: Problemy ze zdrowiem męża - jak bezboleśnie zmienić kuchnię?

No i zamiast napisać coś sensownego i ładnie Wam podziękować, rechoczę jak głupia z tej wizji owsianki big_smile

18 Ostatnio edytowany przez Artemida (2012-11-29 23:24:38)

Odp: Problemy ze zdrowiem męża - jak bezboleśnie zmienić kuchnię?

A ja proponuję tłuszcz i mięsko.

Jak się dobrze przyjrzymy, co organizmowi potrzebne, to zobaczymy:
1. Białko - budulec. Ok.1g na 1kg wagi ciała na dobę (lub mniej, nawet 0,5g na 1kg wagi ciała, jeśli o dobrym składzie aminokwasowym, więcej jeśli skład niedobrany dla nas).
2. Energia. I tu mamy wybór. Węglowodany (prawie) konieczne - energia dla mózgu, ok. 50g na dobę. Tłuszcze konieczne - zawierające NNKT - łyżka. Reszta energii może pochodzić z węglowodanów lub tłuszczów - do wyboru, do koloru (może też z białek, ale to bez sensu, bo można sobie uszkodzić nerki).

I teraz: dietetycy upierają się przy węglowodanach, przeważnie jemy jedno i drugie (co stanowi mieszankę  zabójczą i tuczącą niemożebnie), a dr Kwaśniewski proponuje tłuszcze.

Argumenty przemawiające za węglowodanami mnie nie przekonują. Cukry najpierw niszczą zęby, potem wywołują cukrzycę, nieustanne wahania poziomu glukozy we krwi odpowiadają za nasze - zmienne - nastroje. Tłuszcze tych wad nie mają. Wpadają do krwi, krążą sobie i dają czystą energię.

Ludzie się boją tłuszczów nie wiadomo dlaczego - na tłustej diecie z małą ilością węglowodanów nie tyje się: nie da się zjeść dużo tłuszczów, przypomnijcie sobie, że jak się opchamy bitą śmietaną, to na skwareczki nie chcemy nawet patrzeć. Ale landrynkę, truskawkę - zawsze. Mała przerwa i znów.

Węglowodany we krwi = wyrzut insuliny. Insulina = głód. Dojadamy, węglowodany trafiają do krwi. I tak w kółko.

Na tłustej diecie nie ma wahań poziomu cukru, nie ma głodu co chwilę, nie ma czegoś takiego, że po obiedzie łaknie się deseru. Zauważyłam, że ochota na "słodkie", często nie jest ochotą na słodkie, tylko na tłuste (bo dlaczego nie chcę po obiedzie landrynki, tylko ciastko z kremem? Dlaczego śmietanowiec? Dlaczego bitą śmietanę albo tłuste lody, a nie lizak czy sorbety?).

Nigdy bym nie zaczęła tłustej diety, gdyby nie zaproponowano 14 dni. Tylko 14. Ale bez odstępstw.

Latami byłam wegetarianką, wcześniej z kiełbasy wydłubywałam "tłuściochy". Chude mięsko, bo chude dobre. Guzik tam dobre. Marzłam, tyłam, byłam nerwowa. Podobnie na diecie wegetariańskiej. Teraz mi ciepło, chudnę i jestem spokojna jak nigdy wcześniej.

Podobno ludzie z grupą krwi A mogą być wegetarianami i im to nie szkodzi. Ja nie mam A.

Posty [ 19 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » KUCHNIE ŚWIATA - PRZEPISY KULINARNE » Problemy ze zdrowiem męża - jak bezboleśnie zmienić kuchnię?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024