Rozstanie z rozsądku, czy słuszne? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Rozstanie z rozsądku, czy słuszne?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

Temat: Rozstanie z rozsądku, czy słuszne?

Raczej nieczęsto udzielam się na tego typu forach, ale potrzebuje się wygadać...
Otóż dwa miesiące temu, rozstałam się z mężczyzną, którego kochałam i kocham bardzo mocno. Była to decyzja podjęta w gniewie. Ale od dawna się nam nie układało. Chodziło głównie o to, że ciężko znosiłam jego całonocne wyjścia z kumplami. Wiem, że czasem każdy potrzebuje trochę swobody, ale on robił o tak, że często czułam się zraniona. Często gęsto bez uprzedzenia tak, że nie miałam szansy zaplanować sobie wieczoru tylko siedziałam sama i zastanawiałam się co się z nim dzieje, czasami zdarzyło mu się mówić, że wróci a wracał rano albo o innych dowolnych porach. Często nie szanował tego, że się o niego martwie i nie spie po nocach. a potem muszę isc do pracy w takim stanie. Czasem zapraszał swoich kolegów do nas do mieszkania i mimo szczerych chęci ok 3 w nocy potrafiłam się stawć bardzo dlatych kolegów czy tam nawet braci bardzo nie miła. Zwyczajnie z rozzalenia ze ktos nie przejmuje sie tym ze zaraz musze wstac do pracy. Wielokrotnie mój ex potrafił zerwać się w nocy np od wspolnego wieczora i wychpdzic pić na umor z sasiadem. Wiele bylo roznych sytuacji. Niby mam raczej pewność, że mnie nie zdradzał, albo chce taką mieć.. Ale te wyjscia przelewały czae goryczy przez trzy lata naszego związku. Po kolejnej takiej imprezie, kiedy ni z tego ni z owego poinformowal mnie ze wychodzi, i wrocil rano narąbany jak ruski plecak, stwierdzilam ze koniec tego. Mój żal był tak wielki, że postanowiłam się rozstać. Ale najpierw chciałam pokazac mu jak to jest. Codziennie spotykałam sie przez tydzien z jakas kolezanka na piwo, wracałam ok 1, 2 w nocy i kładłam się spac. Wiedzialam, że tego nie zniesie. po ok  takim moim powrocie, wywalił mi wszystko z torebki i zaczął grzebac w telefonie, żeby sie przekonac ze spotykam sie w tym czasie z jakims facetem. Niestety niczego nie mógł znalezc... powiedzial, ze lepiej bedzie jak sie rozstaniemy bo on juz tego nie wytrzyma. Nie pomyslal nawet ze sam wielkrotnie stawial mnie w gorszych sytuacjach swoimi wyjsciami i piciem. Byłam na to przygotowana i pogodzona z decyzją. Zabrałam swoje rzeczy i wyprowadziłam się. Mineły dwa miesiące, a ja potwornie za nim tęsknie. Błagał zebym wrociła. Ale tylko na smsach się skonczyło. Powiedzial tez ze czeka az zdecyduje sie do niego wrocic. ale powiedzial tez ze w strachu pred samotnoscia, znalazł sobie współokatorkę i zaczął się tez umawiac z dziewczynami. Tydzien temu mielismy ostatni kontakt i powiedzial ze mam sie nie odzywac poki nie zechce wrocic. Teraz zżera mnie smutek. mysle o tych dziewczynach z którymi się spotyka. Myśle czy dobrzezrobiłam rozstając się z nim mimo tego, że go kocham. POwiedzcie mi czy ja przesadzam? Jesli ktos tak bardzo lubi się bawic to powinno mu się na to pozwalac? czy za duzo wymagałam? teraz juz nie wiem co robic. Mysle ze to ostatni dzwonek, ze on zaraz moze poznac kogos kto pozwoli mu o mnie zapomniec. Ale z drugiej strony gdyby mu naprawde zalezało, nie skonczylo by się tylko na kilku smsach z jego strony i ultimatum, ze mam sie nie odzywac poki niezmienie zdania. Powiedzcie mi proszę co robić, co o tym myslec. czy moja decyzja byla słuszna?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Rozstanie z rozsądku, czy słuszne?

oczywiscie , ze dobrze zrobilas!!!!!!!!!!!!!brak szacunku, a gdzie milosc, przywiazanie  do kochanej osoby...i jeszcze  te ultimatum....moj syn tez byl imprezowiczem, u niego wieczor zaczynal sie o 23h , gdzie czlowiek juz spal, myslalam Boze co to z nim bedzie, ale poznal przez internet dziewczyne, ktora chciala miec rodzine , dzieci a przede wszystkim meza...balam sie jak on sobie poradzi z tym wszystkim zwlaszcza tabunem  kumpli ....skonczylo sie, ze dziewczyna urodzila dziecko..nadmienie ,ze syn zakochal sie bez pamieci...potem wzieli slub i zmienily sie priorytety...wpierw zona i dzieci /jest3/, praca a na kumpli i piwo nie ma czasu.....czxyli jakby kochal , to inaczej mowil do ciebie..sorry

3

Odp: Rozstanie z rozsądku, czy słuszne?

To była bardzo dobra decyzja. Każdy ma prawo wyjść pobawić się, ale wszystko w ramach zdrowego rozsądku, u Twojego chłopaka tego nie było. A fakt z drugiej strony od momentu kiedy odeszłaś nie starał się, żebyś wróciła i potrafił znaleźć pocieszenie w ramionach innej kobiety. Daj sobie troche czasu, on nie jest ostatnim mężczyzna na świecie i znajdziesz kogoś komu naprawdę będzie na Tobie zależeć. Czas leczy rany, głowa do góry będzie dobrze. Żaden facet nie zasługuje na to ,żeb przez niego cierpieć. Wyjdź z przyjaciółmi, pobaw się i z czasem będzie lepiej.

4

Odp: Rozstanie z rozsądku, czy słuszne?

I tak trzymaj dziewczyno. Dla niego kumple byli ważniejsi od Ciebie. Nawet szybko się pocieszył i zaczął umawiać się z innymi dziewczynami. Odpuść go sobie i zajmij się swoim życiem. Chyba, że chcesz wrócić do tego co było i cierpieć dalej.

Odp: Rozstanie z rozsądku, czy słuszne?

Dziękuję za odpowiedzi. To prawda, rozstałam się z nim bo cierpiałam i nie potrafiłam mi zaufać. Choć wiem, że tez mam wiele wad, ale on sprawił, że nie potrafiłam mu zaufać. Wracałam do domu zawsze ze ściśniętym żołądkiem, czy cos znów się nie wydarzy... Mimo wszystko kochałam i kocham go na zabój. Nie wiem jakim cudem przemówił mój rozsądek. Pomimo jego ciężkiego charakteru przeżyliśmy ze sobą też wiele pięknych chwil...
Jedna rzecz nie daje mi spokoju, czy to normalne u mężczyzn, że od razu najdują sobie jakieś zastępstwo? Czy naprawdę 3 lata mojego związku były oszustwem i wygodą, bo zrobił sobie ze  mnie grzeczną i ułożoną dziewczynkę, która zawsze ważyła każde słowo wobec niego i obchodziłą się z nim jak z jajkiem, bo jeśli poczuł się urażony to wychodził balować..Naprawde świat jest tak beznadziejny, że wszystko jedno z kim się spotykamy? z drugiej strony szkoda , żeby siedział i płakał skoro już nic ma z tego nie być. Ale ja głupia liczyłam, że dojdzie do niego, że stracił kogoś komu naprawde na nim zależało. Kogoś kto trzymał go za ręke we wszystkich kłopotach, a wiele ich przeszliśmy. Trace wiare...
Przez ten czas pozałam faceta, niestety nie jestem w stanie zdobyć się na żadne uczucie w tym momencie. Zostaliśmy przyjaciółmi. Jego zdradziła żona, po 7 latach małżeństwa. Spedzamy wiele czasu na rozmowach. Patrze na to wszystko i szukam czy gdzieś są naprawde zakochane pary...:(

6

Odp: Rozstanie z rozsądku, czy słuszne?

swiat jest piekny, tylko ludzie gnoje.....ale tak naprawde jestes dzielna, tez dziwilam sie, ze maz po nieporozumieniu zaraz wychodzil, albo jechal do rodzicow 150km. a to guzik prawda...zawsze mial w rekawie stare milosci, gdzie dzwonil i zebral o spotkanie lub wypad za miasto....a ty sie gryz babo!!!ale wszystko do czasu....synom swoim wpajalam, ze zony sie nie zamienia, tylko trzeba naprawiac gdy cos sie psuje.....

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Rozstanie z rozsądku, czy słuszne?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024