Jak w horrorze - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Jak w horrorze

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

1 Ostatnio edytowany przez mrofka (2012-11-15 19:14:38)

Temat: Jak w horrorze

co zrobić gdy ukochana osoba wyzywa i rzuca w człowieka czym popadnie...
mąż chyba..bo czy mąż tak się zachowuje? tak upokarza...tak upadla...ech...życie..

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Jak w horrorze

Napisz cos więcej, rozumiem, że chodzi o chłopaka, partnera?..

3 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2012-11-15 19:46:08)

Odp: Jak w horrorze

wszytskiego musi miec przyczyna. moi rodzice tez rzucali w siebie np. talerzami od czasu do czasu, rzadko, ale jednak tak, pozwalajac na to patrzec 6 letniemu dziecku....
wulgaryzm
a przyczyna byla taka wg mnie - ojciec był b. delikatnym i wrażliwym człowiekiem i takiej delikatności, czułości pragnął od matki, która była jednak oschła, praktyczna, coraz mniej czuła w długoletnim związku. Koniec- depresja ojca.
wszystko ma przyczyne, tylko trzeba rozmawiac, dostrzec ja, zrozumiec. Zatem....

4

Odp: Jak w horrorze

od 4 lat jestem w drugim związku małżeńskim.Pierwszy mąż zmarł.Obecny jest agresywny,choć na początku taki nie był.Najgorsze jest to,że nie robi awantur pod wpływem alkoholu lecz na trzeźwo z zimną satysfakcją o byle głupstwo.np.zapytałam ostatnio o film który oglądał w necie,( wcześniej pytałam czy miał lektora i zaprzeczył) drugiego dnia nadal oglądał więc zapytałam cyt." skoro nie ma lektora to co z tego filmu rozumiesz" odpowiedział że film ma lektora.A gdy stwierdziłam że po co mnie okłamujesz w tak błahej sprawie,wówczas się wściekł i zaczął mnie wyzywać od najgorszych,rzucał we mnie czym popadnie.Chcę jemu pomóc tylko że nie wiem jak.Proponowałam aby poszedł do specjalisty lecz mąż twierdzi że nie jest (...) i że to ja powinnam się leczyć.:(   Takie sytuacje zdarzają się coraz częściej.Inny przykład:podczas rozmowy nagle wyskakuje z pretensją że ja z niego drwię,choć to nie jest prawda.Nie pozwoli wytłumaczyć że się myli ,nie dopuszcza mnie do słowa.Krzyczy i wyzywa,że mnie zabije,a epitety którymi mnie raczy są straszne.Wstyd powtarzać...co robić jak żyć...Staram się jemu schodzić z drogi.I tylko wówczas jest dobrze,gdy całkowicie jemu ulegam,nie mam własnego zdania i nie zabieram głosu.Wówczas jest kochany,miły i uprzejmy.Czy takie zachowanie jest normalne?

5

Odp: Jak w horrorze

Mrofka - co jeszcze musi zrobić ten człowiek, byś zrozumiała, że stosuje przemoc, że Cię krzywdzi? Polać benzyną i podpalić? (znam taki przypadek sad ) TO PATOLOGIA. Jeśli zdarzają się momenty spokojnych rozmów to powiedz, że nie dasz się tak traktować, bo to chore. Można próbować leczyć... Przydałoby się założyć niebieską kartę - może to by zmusiło go do zastanowienia, nad tym co czyni... Uważaj na siebie.

6

Odp: Jak w horrorze

czy na poczatku zwiazku tez byl taki?

7

Odp: Jak w horrorze

Jesteś ofiarą przemocy domowej.
Jednak nie musisz być bezbronną. Znajdź w internecie strony (są dwie) Niebieskiej Linii, są tam różne przydatne informacje, również dotyczące pomocy prawnej. Proponuję też, byś nagrała awantury robione przez męża - będą one dowodem tego, że nie zmyślasz.

8

Odp: Jak w horrorze

Tylko że ja nie mam dokąd odejść gdyż mieszkamy u mnie w domu.A zapowiedział mi że w razie gdybym zechciała się z nim rozwieść,to go stąd nie wyrzucę bo jest tu zameldowany i nie da mi na życie.cyt."będziesz sobie musiała na d... zarobić żeby przeżyć" i koło się zamyka.Ja mam cukrzycę typu 2.To znaczy że biorę insulinę w zastrzykach.Więc zmęczenie nie wchodzi w grę bo cukier mi tak nisko opada,że mam drżenie wewnętrzne.Tym samym praca odpada.No i o stałych porach muszę brać tą insulinę 2x dziennie.Ostatnio byłam w szpitalu bo miałam 360 cukru we krwi to b.dużo.Wiem że powinnam to zakończyć lecz skoro miałby nadal ze mną mieszkać to niczego nie zmieni.Mam doła tak wielkiego że aż strach.Różne myśli przychodzą mi do głowy.Na codzień jestem spokojnym człowiekiem lecz przez takie z jego strony traktowanie mnie,zaczynam dochodzić do wniosku że to ze mną coś jest nie tak.Przekonał do siebie moją córkę i ojca.Dla nich jest miły uprzejmy i wmówił im że to ja robię awantury.I chyba jemu uwierzyli... a ja nadal pozostaję sama ze swoim problemem.Gdyby żyła moja matka...ona wiedziałaby co zrobić i wzięła by moją stronę a tak...

9

Odp: Jak w horrorze

Na początku był miły i elokwentny.Lecz początki zawsze jak podejrzewam są takie.Dziś jest bardzo chamski .Nie staram się tutaj wybielać.Absolutnie.Z początku gdy wszczynał awanturę broniłam się,a raczej starałam się bronić,lecz on mnie wogóle do głosu nie dopuszcza.Wręcz wrzeszczy na mnie używając "łaciny" najgorszej jaką sobie można wyobrazić.Spróbuję znaleźć tą niebieską linię .I mam nadzieję że znajdę pomoc.A Wam dziękuję za wsparcie psychczne.

10

Odp: Jak w horrorze
mrofka napisał/a:

...
Przekonał do siebie moją córkę i ojca.Dla nich jest miły uprzejmy i wmówił im że to ja robię awantury.I chyba jemu uwierzyli... a ja nadal pozostaję sama ze swoim problemem.Gdyby żyła moja matka...ona wiedziałaby co zrobić i wzięła by moją stronę a tak...

No proszę cię - jesteś JUŻ DAWNO dorosłą kobietą... nie szukaj takich wymówek.
Do awantur i kłótni faktycznie potrzeba dwojga - nagraj więc, tak jak radzi Wielokropek i nie będzie wątpliwości, KTO co wyprawia...

11

Odp: Jak w horrorze

Proszę, nie pisz postu pod postem. smile Gdy chcesz coś jeszcze dopisać, skorzystaj z przycisku "Edytuj" - znajdziesz go w prawym dolnym rogu postu.


***
Niedawno przeczytałam w internecie (ale nie pamiętam strony) tekst, który przeczy Twym obawom:

W aktualnym stanie prawnym kobiety dotknięte przemocą domową mogą doprowadzić do usunięcia sprawcy przemocy z mieszkania, niezależnie od tego, komu przysługuje prawo do tego mieszkania. Sprawca przemocy może zatem zostać usunięty z mieszkania, które jest jego wyłączną własnością, lub którego jest współwłaścicielem, do którego przysługuje mu prawo najmu lub inne prawo do lokalu.
Kobieta doświadczająca przemocy domowej może doprowadzić do usunięcia sprawcy przemocy z mieszkania  w dwojaki sposób:
1.    w postępowaniu karnym w drodze postanowienia Sądu lub Prokuratora o nakazie opuszczenia mieszkania przez sprawcę przemocy - a jednocześnie podejrzanego/oskarżonego  w sprawie. Jak widać w pierwszej kolejności należy złożyć zawiadomienie o przestępstwie, np. znęcania się, pobicia, złożyć zeznania w charakterze świadka, doprowadzić do przedstawienia sprawcy przemocy zarzutu popełnienia przestępstwa, a następnie złożyć wniosek do Prokuratora o nałożenie na sprawcę przemocy  obowiązku opuszczenia mieszkania w określonym terminie. Jest to droga szybka i skuteczna, szczególnie tam, gdzie przemoc przybiera drastyczne formy przemocy fizycznej, bicia, zastraszania kobiety lub dziecka
2.    w postępowaniu cywilnym poprzez złożenie do Sądu wniosku o zobowiązanie  sprawcy przemocy do opuszczenia wspólnie zajmowanego z nim mieszkania. W tym wypadku należy wykazać w postępowaniu cywilnym, że wspólne zamieszkiwanie z mężem, partnerem czy rodzicem jest  szczególnie uciążliwe z powodu stosowanej przez niego przemocy. Jak widać w przepisie jest mowa o wspólnie zajmowanym  mieszkaniu a nie wspólnym mieszkaniu. Obecnie egzekucja takiego postanowienia Sądu przebiega sprawnie z 2 powodów: po pierwsze eksmisja może zostać przeprowadzona przez cały rok, również w okresie jesienno-zimowym, po drugie sprawców przemocy eksmituje się obecnie do noclegowni, bez obowiązku zapewnienia im lokalu socjalnego czy pomieszczenia tymczasowego.(...)

Potwierdź te informacje u prawnika.

12

Odp: Jak w horrorze

TO prawda. Na pewno jest sposob aby pozbyć się takiego osobnika. Potrzebny tylko dobry prawnik. To co że jest zameldowany. Jesteś ofiarą przemocy, musisz tylko mieć na to dowody.

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Jak w horrorze

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024