Kto był na Ukrainie? Ja właśnie wróciłam i jestem zachwycona, szczególnie ludźmi, którzy sa tak pozytywnie nastawieni do Polaków.
W górach jest jeszcze tak dziewiczo, mało turystów, można tam naprawdę odpocząć:) Co Was urzeka w tym kraju, a co denerwuje?
Może polecacie coś co warto zobaczyć? Ja na pewno wróce tam za rok:) To wiem na pewno!!!
2 2007-09-06 19:21:29 Ostatnio edytowany przez Emilia (2007-09-06 19:23:53)
A w jakich górach byłaś? Sama czy z wycieczką?
Ja tego lata stałam nad sporą przepaścią - to, co na dole, to była Ukraina, ja stałam jeszcze w Rumunii. I z jednego szczytu widzieliśmy ponoć Czarnohorę - tak przynajmniej twierdzili moi bardziej doświadczeni towarzysze.
Ale przyznam się, ciągnie mnie tam bardzo.
Ja byłam na Świdowcu,super było,!Mieliśmy kilka fajnych przygód wędrując po właściwie nieoznaczonych szlakach. Wszędzie kupowaliśmy pielmienie i barszcz ukrainski i wszedzie były inne:) A co do miejscowosci to m.in. Kołoczawa i Ustczorna.Niestety mankamentem jest to,że nie ma tam zbyt dobrze rozbudowanej infrastruktury turystcznej, niewiele jest tzw. turbaz czyli inaczej mówiąc schronisk,więc generalnie wędrowaliśmy z namiotem śpiąc na dziko na połoninach lub w lesie. Mnie z kolei marzy się Rumunia:)
Na ten Świdowiec to sama pojechałaś, tak? Bo my jeździmy z rzeszowskim pttkiem - wycieczki są super zorganizowane, i przede wszystkim tanie (a, no uczesnicy totalnie zakręceni). Mam nadzieję, że nam się uda z Rzeszowem wyjechać na Ukrainę w przyszłym sezonie.
A za Rumunię płaciłam w te wakacje (8 dni, Maramuresz-Bukowina-Malowane klasztory, full wypas, pół na pół gór i zwiedzania) 1050 zł - to się bardzo opłaca.
Jechaliśmy z grupą znajomych, bez żadnych biur podróży, sami na własną rękę, tylko tak podróżujemy zwykle.
I też tanio wyniosło- tylko dojazd na Ukrainę a na miejscu w sumie dwa czy trzy odpłatne noclegi ale to groszowe sprawy, tak więc głównie pod namiotami spaliśmy. Na Rumunię wybieramy się zaniedługo, ale też będzie to taki spontaniczny wyjazd, bez rezerwowania wcześniej noclegów a może nawet autostopem. Tam taki sposób podróżowania jest bardzo popularny z tego co wiem:)I miejscowi chętnie podwożą turystów:)