Witam. Jestem z chłopakiem ponad cztery lata, w tym roku przyszła na świat nasza córka; wszystko było by super, gdyby nie to, że nie możemy się dogadać oraz to, że mój partner liczy bardziej się ze zdaniem osób trzecich, które wiedzą lepiej, co dla naszej trójki jest dobre. Nie zniosłam dłużej dobrych rad i puściły mni nerwy, więc spakowałam się i się wyprowadziłam, bo mieszkaliśmy razem. Po tym zdarzeniu nazajutrz odwiedza mnie policja, bo jak twierdzi ojciec nie umiem się zająć dzieckiem. To zdarzenie przyczyniło się do tego, że został odwołany nasz ślub. Co robić? Być razem nadal, aby stworzyć rodzinę dla dziecka, czy dać spokój, bo definitywnie się jeszcze nie rozstaliśmy, ale mieszkamy osobno.
Cóż... facet ewidentnie potraktował Cię jak swojego.... wroga! Sama sobie odpowiedz na pytanie, czy chcesz takiego związku. Ja uważam, ze ten odwołany ślub to błogosławieństwo w tym przypadku.
Catwoman ma racje Dajesz dla gościa kopa pozywasz o alimenty i próbujesz układać życie na nowo
Jejciu to dał popis swoich umiejętności... brak słów... Masz dziecko, jesteś dorosłą osobą więc jakoś sobie poradzisz... Jeżeli facet wykręca taki numer przed ślubem to strach pomyśleć co by zrobił gdybyś jednak zdecydowała się być z nim dalej, wzięlibyście ślub i doszło by do kłótni... brrr Daj spokój nie ma sensu pakować się w związek z takim mężczyzną mimo tego, że łączy was córeczka...