Czasami mam z tym problem, przynoszę stres do domu, duszę go w sobie albo, co jest najgorsze
odbijam go na domownikach. Chociaż pracuję w szkole kilka lat i sprawia mi to ogromna frajdę, to czasami
są takie sytuacje, że ciężko po nich wrócić do formy. Najgorzej jest gdy słyszy się od rodziców dzieci niesprawiedliwe
i krzywdzące oceny. Jak sobie z tym radzicie?
Miaija sądzę, że taki stres "nauczycielski" nie różni się od stresu np. biznesmenki. Ma po prostu inne podłoże. Odpowiedz sobie na pytanie: jak w ogóle radzisz sobie ze stresem? Czy....sobie nie radzisz...
Warto robić to, co do Ciebie należy. Mieć poczucie bycia sprawiedliwym i na bieżąco rozwiązywać problemy; raz lepiej raz gorzej.