kłócimy się z mężem o pieniądze przez teściów - Netkobiety.pl

Witaj na Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone przez kobiety dla aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Porozmawiasz na takie tematy jak : miłość, związki, psychologia, edukacja, finanse, religia, zdrowie i uroda...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

 

#1 2012-10-20 21:23:17

mimiPu
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2012-10-20
Posty: 14

kłócimy się z mężem o pieniądze przez teściów

Witam,mam problem z moją teściową,nie wiem już co mam ze sobą zrobić. Wiem,że może przesadzam, ale mam w sobie taką żółć,że wolę się wygadać tutaj niż porozmawiać z nią, żeby nie powiedzieć o słowo za dużo. Jesteśmy z mężem niecały rok po ślubie i kłócimy się coraz częściej o pieniądze. Wszystko dlatego,że teściowa wrobiła nas w kredyt,który teraz my musimy spłacać,bo ona nie ma. Jej nie chcieli dać, więc wziął mój mąż na siebie. Umowa była taka, że ona będzie co miesiąc nam tą kwotę oddawać. Jesteśmy w takiej sytuacji, że nie jesteśmy w stanie nic odłożyć, co miesiąc zabierają nam z konta około 500 zł. Marzyliśmy o kupnie mieszkania, ale nawet to, co dostaliśmy w prezencie ślubnym musieliśmy wydać,żeby pokryć wydatki weselne,które obiecywała pokryć teściowa. Zaczęliśmy wspólne z niczym i jeszcze ten kredyt... Aż boję się pomyśleć co by było, gdybym np.zaszła w ciążę. Teraz jeszcze dowiaduję się, że nie tylko mój mąż spłaca jej długi, jego rodzeństwo również.Całe życie na kredytach, niczego się nie dorobili, nie mają rodzinnego domu,niczego nie zostawią swoim dzieciom,oprócz długów.  Przez to wszystko nie mam ochoty z nią gadać, bo ona nigdy nas za to nawet nie przeprosiła, nie porozmawiała szczerze. Myśli, że jak nie mówi się o tym, to problemu nie ma. Nie mam ochoty jechać do niej na święta, boję się, że powiem za dużo. Tylko mój mąż w takiej sytuacji ma do mnie żal, że chcę go od jego rodziny odwrócić.  Nie wiem już co mam ze sobą zrobić. Wiem, że to jednak rodzina,ale nie po to wychodziłam za mąż i zakładałam rodzinę, żeby utrzymywać teściów... co jamam robić, żeby nie oszaleć? Bo te długi nas w końcu wykończą...

Offline

 

#2 2012-10-20 21:43:40

rebel
Przyjaciółka Forum
Wiek: młoda
Zarejestrowany: 2012-05-30
Posty: 851

Re: kłócimy się z mężem o pieniądze przez teściów

A to Wasze wesele, czyj to był pomysł? I czemu akurat teściowa miała płacic za wesele?


Ubi tu ... Ibi ego.

Offline

 

#3 2012-10-20 21:56:05

mimiPu
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2012-10-20
Posty: 14

Re: kłócimy się z mężem o pieniądze przez teściów

rebel napisał:

A to Wasze wesele, czyj to był pomysł? I czemu akurat teściowa miała płacic za wesele?

Rozmawiając z rodzicami o ślubie ustaliliśmy wspólnie,że będzie wesele. Rodzice między sobą podzielili obowiązki i koszty. Ona się nie wywiązała, więc zapłaciliśmy jej część z prezentów.

Offline

 

#4 2012-10-20 22:18:06

żyworódka
Przyjaciółka Forum
Wiek: czas zbioru plonów
Zarejestrowany: 2011-02-24
Posty: 2232

Re: kłócimy się z mężem o pieniądze przez teściów

Witaj.

mimiPu napisał:

Rozmawiając z rodzicami o ślubie ustaliliśmy wspólnie,że będzie wesele. Rodzice między sobą podzielili obowiązki i koszty. Ona się nie wywiązała, więc zapłaciliśmy jej część z prezentów.(...)

(...) teściowa wrobiła nas w kredyt,który teraz my musimy spłacać,bo ona nie ma. Jej nie chcieli dać, więc wziął mój mąż na siebie. Umowa była taka, że ona będzie co miesiąc nam tą kwotę oddawać. Jesteśmy w takiej sytuacji, że nie jesteśmy w stanie nic odłożyć, co miesiąc zabierają nam z konta około 500 zł.

No cóż, pozostaje Wam nadal spłacać kredyt, skoro nie wyciągnęliście właściwych wniosków z zachowania matki/teściowej.
Naciągnęła Was na koszty wesela, więc to powinno być ostrzeżeniem, iż nie należy jej ufać, jej zapewnieniom, że będzie co miesiąc oddawać ratę.

Naiwnych nie sieją... sad

Pozdrawiam.


"Im dalej w życie, tym więcej musimy odrzucić iluzji, marzeń i pragnień młodości, tym silniejsze w nas poczucie, że padliśmy ofiarą złego świata i innych ludzi. Zawsze znajdziemy kogoś, kto winien jest naszemu nieszczęściu i porażce, kogoś, kogo chcielibyśmy wykluczyć. Przyjęcie doktryny, która uwzniośli tę zawiść i poczucie krzywdy, daje pocieszenie i siłę." Carlos Luiz Zafón.

Offline

 

#5 2012-10-20 22:23:56

mimiPu
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2012-10-20
Posty: 14

Re: kłócimy się z mężem o pieniądze przez teściów

żyworódka napisał:

Witaj.

mimiPu napisał:

Rozmawiając z rodzicami o ślubie ustaliliśmy wspólnie,że będzie wesele. Rodzice między sobą podzielili obowiązki i koszty. Ona się nie wywiązała, więc zapłaciliśmy jej część z prezentów.(...)

(...) teściowa wrobiła nas w kredyt,który teraz my musimy spłacać,bo ona nie ma. Jej nie chcieli dać, więc wziął mój mąż na siebie. Umowa była taka, że ona będzie co miesiąc nam tą kwotę oddawać. Jesteśmy w takiej sytuacji, że nie jesteśmy w stanie nic odłożyć, co miesiąc zabierają nam z konta około 500 zł.

No cóż, pozostaje Wam nadal spłacać kredyt, skoro nie wyciągnęliście właściwych wniosków z zachowania matki/teściowej.
Naciągnęła Was na koszty wesela, więc to powinno być ostrzeżeniem, iż nie należy jej ufać, jej zapewnieniom, że będzie co miesiąc oddawać ratę.

Naiwnych nie sieją... sad

Pozdrawiam.

Teraz już wiem, jakie głupstwo zrobiliśmy,miałam wątpliwości co do tego, ale tak się zarzekała... przecież to matka, na pewno będzie płacić... jakbym nie pozwoliła na to mężowi, to byłabym przecież wyrodną synową. Już jedna jest wyrzutkiem i skąpcem, bo nie pozwala mężowi pożyczać matce pieniędzy, teraz już wiem,że pewnie ma powód. Zastanawia mnie tylko jedno... jak można mieć sumienie...
Proszę Was o rady jak mam rozmawiać z mężem żeby nie wywoływać kolejnych kłótni o to samo... i jak mam się wymigać od tych świąt u nich, żeby nie miał żalu...

ai zapomniałam dodać,że ten kredyt był tuż przed weselem, między innymi na te koszty.

Ostatnio edytowany przez mimiPu (2012-10-20 22:27:25)

Offline

 

#6 2012-10-20 22:43:55

Margolinka
Redaktor Działu Miłość
Wiek: lekko po trzydziestce ;)
Zarejestrowany: 2012-02-05
Posty: 5327

Re: kłócimy się z mężem o pieniądze przez teściów

Rety...to jak ona teściowa mogła się zgodzić na pokrycie kosztów, skoro nie miała na nie pieniędzy... straszne to jest, jacy ludzie są beznadziejni... ehhh... szkoda że Twój mąż taki naiwny był...
Teraz jeśli chcesz z nim rozmawiać na spokojnie, na pewno nie podpieraj się złością na jego mamę. Może raczej spróbuj w ten sposób, że wolałabyś zrobić u Was w domu święta i spędzić je razem, bez wyjazdów. Tylko nie do końca wiek jaka jest Wasza sytuacja mieszkaniowa...gdzie mieszkacie?


"Mądrego widać, głupiego słychać."

Offline

 

#7 2012-10-20 22:48:08

mimiPu
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2012-10-20
Posty: 14

Re: kłócimy się z mężem o pieniądze przez teściów

Margolinka napisał:

Rety...to jak ona teściowa mogła się zgodzić na pokrycie kosztów, skoro nie miała na nie pieniędzy... straszne to jest, jacy ludzie są beznadziejni... ehhh... szkoda że Twój mąż taki naiwny był...
Teraz jeśli chcesz z nim rozmawiać na spokojnie, na pewno nie podpieraj się złością na jego mamę. Może raczej spróbuj w ten sposób, że wolałabyś zrobić u Was w domu święta i spędzić je razem, bez wyjazdów. Tylko nie do końca wiek jaka jest Wasza sytuacja mieszkaniowa...gdzie mieszkacie?

Mieszkamy w dużym mieście 100 km od rodziów,miałam taki pomysł,żeby zaprosić moich rodziców do nas na święta i nawet mąż się zgodził. Tylko moi rodzice nie chcą zostawić na święta chorej babci- być może to ostatnie święta razem. I tak koło się zamyka,bo chcę spędzić święta z rodzicami i rodzeństwem ale wtedy musimy odwiedzić i jego rodziców(to samo miasto). Jakoś nie uśmiecha mi się siąść do wigilii we dwójkę:(

Offline

 

#8 2012-10-20 22:56:11

Margolinka
Redaktor Działu Miłość
Wiek: lekko po trzydziestce ;)
Zarejestrowany: 2012-02-05
Posty: 5327

Re: kłócimy się z mężem o pieniądze przez teściów

Na wigilie więc możecie pojechać do Twoich rodziców. Do jego rodziców wybrać się z wizytą w pierwszy dzień świąt. Jakoś to ścierpisz, a na pewno rozmowy z nim będą prostsze gdy przy okazji świąt okażesz zrozumienie dla niego (że mimo wszystko to jego rodzice).


"Mądrego widać, głupiego słychać."

Offline

 

#9 2012-10-20 23:07:31

Teo
Przyjaciółka Forum
Wiek: K: W jakim jesteś wieku? Ja: W swoim :)
Zarejestrowany: 2011-06-17
Posty: 7244

Re: kłócimy się z mężem o pieniądze przez teściów

Macie spłacić kredyt i wyciągnąć wnioski. Z mężem masz porozmawiać normalnie, powiedzieć mu, że nie masz najmniejszego zamiaru odciągać go od rodziny, ale niech nie zmusza Cię do obcowania z osobą, która w tak perfidny sposób naciągnęła Was na ogromne koszty. Owszem, wina leży po obu stronach, ale powiedz mężowi, że wystarczy, ze spłacasz jej kredyt, nie musisz jej jeszcze oglądać.


Nie jestem nerwowa. Ja tylko żwawo i asertywnie reaguję na pieprzenie głupot.
                                              ~~*~~
"Jeśli chcesz osiągnąć to, czego nigdy nie miałeś, musisz robić to, czego nigdy nie robiłeś."
Moje własne, prywatne - http://babe-zeslal-bog.blogspot.com/

Offline

 

#10 2012-10-20 23:22:22

żyworódka
Przyjaciółka Forum
Wiek: czas zbioru plonów
Zarejestrowany: 2011-02-24
Posty: 2232

Re: kłócimy się z mężem o pieniądze przez teściów

mimiPu napisał:

ai zapomniałam dodać,że ten kredyt był tuż przed weselem, między innymi na te koszty.

Faktycznie, podła kobieta, matka/teściowa!
Zatem naciągnęła Was podwójnie.
Rozumiem Twoje rozżalenie, złość, rozgoryczenie.
Weszliście w 'nowe życie' z długami, tylko dlatego, że mąż zaufał, chciał pomóc bliskiej osobie - matce.

Skoro nie chcesz kłótni w temacie tego kredytu, to nie wypominaj mężowi jak nieodpowiedzialnie podstąpił, bo myślę, że znał matkę od tej strony, skoro od innych dzieci też pożyczała pieniądze, na wieczne nieoddanie.
Natomiast, stanowczo zażądaj, aby rozmówił się z matką i zaczął egzekwować zwrot pieniędzy.
Przecież, jakieś źródło dochodu teściowa ma.

Żeby nie pojechać do niej w święta z mężem, mogłabyś symulować chorobę.
Ale myślę, że ten numer nie przejdzie.
Ja bym na Twoim miejscu nie pojechała, ale to ja!
W końcu bezczelna baba powinna odczuć, jaką krzywdę Wam wyrządziła.

Zastanawiające dla mnie jest to, że mąż jakby nie czuł urazy do matki. i na dodatek niejako Ciebie zmusza do obcowania z nią.


"Im dalej w życie, tym więcej musimy odrzucić iluzji, marzeń i pragnień młodości, tym silniejsze w nas poczucie, że padliśmy ofiarą złego świata i innych ludzi. Zawsze znajdziemy kogoś, kto winien jest naszemu nieszczęściu i porażce, kogoś, kogo chcielibyśmy wykluczyć. Przyjęcie doktryny, która uwzniośli tę zawiść i poczucie krzywdy, daje pocieszenie i siłę." Carlos Luiz Zafón.

Offline

 

#11 2012-10-21 00:45:29

mimiPu
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2012-10-20
Posty: 14

Re: kłócimy się z mężem o pieniądze przez teściów

To nie jest tak, że mój mąż nie czuje tego. Ja mogę być zła, ale on oprócz tego ma do niej ogromny żal, przez co jest mu jeszcze ciężej. Wiem,że tylko dokładam mu żalu tym swoim czepialstwem, ale czasami nie wytrzymuję już. Okłamuję swoich rodziców, ukrywam przed nimi ten kredyt na prośbę męża. On nie chciał żeby jego rodzice wyszli na - jak to on ujął "gołodupców" przed tym naszym ślubem. Odcięliśmy się od nich,mieszkamy daleko, widujemy rzadko,ale ja nawet jak słyszę, że on z nią rozmawia przez telefon to mnie aż nosi... nie potrafię tego przezwyciężyć...

Offline

 

#12 2012-10-21 12:12:18

żyworódka
Przyjaciółka Forum
Wiek: czas zbioru plonów
Zarejestrowany: 2011-02-24
Posty: 2232

Re: kłócimy się z mężem o pieniądze przez teściów

Witam.

mimiPu napisał:

Odcięliśmy się od nich,mieszkamy daleko, widujemy rzadko,ale ja nawet jak słyszę, że on z nią rozmawia przez telefon to mnie aż nosi... nie potrafię tego przezwyciężyć...

A kto dzwoni, Twój mąż do matki, czy matka do niego?
Wysłuchujesz całej rozmowy i się nakręcasz. Włącz radio, czy wyjdź do innego pokoju - będziesz mniej się stresować.
Czy mąż w rozmowie przypomina matce o długu, czy to tylko takie rodzinne pogawędki typu: co słychać, jak zdrowie itp.

Dużo jeszcze tego długu macie do spłacenia? Bo tak wyliczyłam, to już spłaciliście około 6 tysięcy.


"Im dalej w życie, tym więcej musimy odrzucić iluzji, marzeń i pragnień młodości, tym silniejsze w nas poczucie, że padliśmy ofiarą złego świata i innych ludzi. Zawsze znajdziemy kogoś, kto winien jest naszemu nieszczęściu i porażce, kogoś, kogo chcielibyśmy wykluczyć. Przyjęcie doktryny, która uwzniośli tę zawiść i poczucie krzywdy, daje pocieszenie i siłę." Carlos Luiz Zafón.

Offline

 

#13 2012-10-21 13:31:17

mimiPu
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2012-10-20
Posty: 14

Re: kłócimy się z mężem o pieniądze przez teściów

żyworódka napisał:

Witam.

mimiPu napisał:

Odcięliśmy się od nich,mieszkamy daleko, widujemy rzadko,ale ja nawet jak słyszę, że on z nią rozmawia przez telefon to mnie aż nosi... nie potrafię tego przezwyciężyć...

A kto dzwoni, Twój mąż do matki, czy matka do niego?
Wysłuchujesz całej rozmowy i się nakręcasz. Włącz radio, czy wyjdź do innego pokoju - będziesz mniej się stresować.
Czy mąż w rozmowie przypomina matce o długu, czy to tylko takie rodzinne pogawędki typu: co słychać, jak zdrowie itp.

Dużo jeszcze tego długu macie do spłacenia? Bo tak wyliczyłam, to już spłaciliście około 6 tysięcy.

Będziemy go spłacać jeszcze przez niecałe 3 lata, dla nas to oznacza zero odłożonych pieniędzy,  zero wakacji,życie od 1 do 1. Staram się nie słuchać rozmów, jest to takie "pierdu, pierdu" o niczym, jak już wspominałam, teściowa myśli, że jak nie poruszy tematu to problemu nie ma. Czasami mąż zaczyna temat pieniędzy ale zawsze się to kończy tym, że zdenerwowany ucina rozmowę. Wiem, że nie mają lekkiej sytuacji finansowej, ale nam przez nich też jest coraz ciężej. Szukam innej pracy, żeby jakoś lepiej się nam żyło, ale nie oszukujmy się, z tym nie jest lekko... Najgorzej znoszę te kłamstwa wobec mojej rodziny, zawsze byłam blisko z rodzicami a teraz muszę kryć teściów,o których moi rodzice i tak nie mają najlepszego zdania,a przyczyniły się do tego jakieś incydenty związane z przygotowaniami do ślubu. Mój mąż chyba ma rację twierdzac,że chcę go odciągnąć od rodziny. Może robię to podświadomie, ale mam wrażenie że im dalej od nich, tym lepiej...

Offline

 

#14 2012-10-21 13:41:01

marena7
Przyjaciółka Forum
Wiek: 58
Zarejestrowany: 2010-12-20
Posty: 1378

Re: kłócimy się z mężem o pieniądze przez teściów

mimiPu napisał:

To nie jest tak, że mój mąż nie czuje tego. Ja mogę być zła, ale on oprócz tego ma do niej ogromny żal, przez co jest mu jeszcze ciężej. Wiem,że tylko dokładam mu żalu tym swoim czepialstwem, ale czasami nie wytrzymuję już. Okłamuję swoich rodziców, ukrywam przed nimi ten kredyt na prośbę męża. On nie chciał żeby jego rodzice wyszli na - jak to on ujął "gołodupców" przed tym naszym ślubem. Odcięliśmy się od nich,mieszkamy daleko, widujemy rzadko,ale ja nawet jak słyszę, że on z nią rozmawia przez telefon to mnie aż nosi... nie potrafię tego przezwyciężyć...

O rany, wszyscy zaangażowali się w to, żeby rodzice męża nie wyszli na "gołodupców". Mało, że syn z synową spłacają kredyt, to jeszcze muszą to ukrywać w trosce o ich opinię u drugich rodziców.
Nie dziwię się Twoim emocjom.
A co by było, gdybyś Ty przypomniała teściowej ustalenia jakie były i zapytała, kiedy zacznie Wam oddawać zapłacone przez Was raty? W końcu to też Twoje pieniądze. Mąż by się obraził?

Offline

 

#15 2012-10-21 14:45:12

mimiPu
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2012-10-20
Posty: 14

Re: kłócimy się z mężem o pieniądze przez teściów

marena7 napisał:

mimiPu napisał:

To nie jest tak, że mój mąż nie czuje tego. Ja mogę być zła, ale on oprócz tego ma do niej ogromny żal, przez co jest mu jeszcze ciężej. Wiem,że tylko dokładam mu żalu tym swoim czepialstwem, ale czasami nie wytrzymuję już. Okłamuję swoich rodziców, ukrywam przed nimi ten kredyt na prośbę męża. On nie chciał żeby jego rodzice wyszli na - jak to on ujął "gołodupców" przed tym naszym ślubem. Odcięliśmy się od nich,mieszkamy daleko, widujemy rzadko,ale ja nawet jak słyszę, że on z nią rozmawia przez telefon to mnie aż nosi... nie potrafię tego przezwyciężyć...

O rany, wszyscy zaangażowali się w to, żeby rodzice męża nie wyszli na "gołodupców". Mało, że syn z synową spłacają kredyt, to jeszcze muszą to ukrywać w trosce o ich opinię u drugich rodziców.
Nie dziwię się Twoim emocjom.
A co by było, gdybyś Ty przypomniała teściowej ustalenia jakie były i zapytała, kiedy zacznie Wam oddawać zapłacone przez Was raty? W końcu to też Twoje pieniądze. Mąż by się obraził?

Pewnie ona by się śmiertelnie na mnie obraziła, płakała i skarżyła się wszystkim po kolei jaką niewyrozumiałą ma synową. Dzisiaj podjęłam z mężem bardzo poważną rozmowę i obiecałmi, że porozmawia z rodzicami na ten temat, bp zgodziłam się na ten kredyt tylko i wyłącznie ze względu na zapewnienia, że będą nam oddawać co miesiąc te pieniądze.  Też mam serce i sumienie, wiem, że nikomu nie jest lekko, były propozycje z naszej strony, że kiedy mamy lepszy miesiąc niech nam wysyła połowę tej kwoty, dwa miesiące  temu była duża premia,powiedzieliśmy,że ok,ten miesiąc zapłacimy sami i od tamtej pory echo... zapomniała o kolejnych ratach?

Offline

 

#16 2012-10-21 21:56:56

rebel
Przyjaciółka Forum
Wiek: młoda
Zarejestrowany: 2012-05-30
Posty: 851

Re: kłócimy się z mężem o pieniądze przez teściów

Uważam, że wina leży po stronie swojego męża. Takie sprawy powinni załatwic między sobą.
Dziwi mnie też, że Twój mąż uważa, że 'marudzisz'.
No proszę Cię, ja na Twoim miejscu, to byłam tak wściekła, że na pewno nie skończyłoby się na spokojnej rozmowie i marudzeniu.

Sądzę też, iż małżeństwo powinno byc dla siebie oparciem, i mąż powinien stac murem za żoną (i odwrotnie).

Nie widzę też sensu, abyś miała jakoś wymigiwac się od wigilii. Ja na Twoim miejscu, po prostu powiedziałabym, że nie jadę do teściów i tyle.


Ubi tu ... Ibi ego.

Offline

 

#17 2012-10-21 22:38:43

żyworódka
Przyjaciółka Forum
Wiek: czas zbioru plonów
Zarejestrowany: 2011-02-24
Posty: 2232

Re: kłócimy się z mężem o pieniądze przez teściów

mimiPu napisał:

żyworódka napisał:

Dużo jeszcze tego długu macie do spłacenia? Bo tak wyliczyłam, to już spłaciliście około 6 tysięcy.

Będziemy go spłacać jeszcze przez niecałe 3 lata, dla nas to oznacza zero odłożonych pieniędzy,  zero wakacji,życie od 1 do 1.

O ludzie!!! To ile wzięliście jej tego kredytu???
Część miała być przeznaczona na Wasz ślub, a pozostała kwota na jaki cel?


"Im dalej w życie, tym więcej musimy odrzucić iluzji, marzeń i pragnień młodości, tym silniejsze w nas poczucie, że padliśmy ofiarą złego świata i innych ludzi. Zawsze znajdziemy kogoś, kto winien jest naszemu nieszczęściu i porażce, kogoś, kogo chcielibyśmy wykluczyć. Przyjęcie doktryny, która uwzniośli tę zawiść i poczucie krzywdy, daje pocieszenie i siłę." Carlos Luiz Zafón.

Offline

 

#18 2012-10-21 23:07:49

marena7
Przyjaciółka Forum
Wiek: 58
Zarejestrowany: 2010-12-20
Posty: 1378

Re: kłócimy się z mężem o pieniądze przez teściów

Wiesz, miałabym gdzieś to, że się obrazi. W końcu teściowa nie musiała się zobowiazywać do poniesienia kosztów wesela. Mogła powiedzieć, ze nie stać jej na to i koniec. Poradzilibyście sobie. Zrobilibyście mniejsze wesele i tyle.
Teściowie Was oszukali, wykorzystali i wprowadzili w błąd. Za pomocą Waszych pieniędzy, w tym Waszych śubnych prezentów, zadbali o swoją własną opinię hojnych rodziców.

Rozumiem Twojego męża. Wyobrażam sobie, że jest mu wstyd za rodziców. A oni na tym wstydzie żerują. W rzeczywistości Twój mąż jest tak samo oszukany przez nich, jak Ty.  Ciosanie mu "kołków" na glowie nic nie da, bo co on może zrobić? Jak on może ich zmusić do wywiązania się z obietnic?
Oni ukrywają rzeczywistość i on ich w tym wspiera.
To jest zrozumiałe, bo zależy mu na ich pozytywnym wizerunku. To jego rodzice. Wstyd mu przed Tobą i przed Twoimi rodzicami.
Na Twoim miejscu powiedziałabym teściom co czuję i myślę w związku z tą sytuacją.

Offline

 

#19 2012-10-21 23:54:16

mimiPu
Zaglądam tu coraz częściej
Zarejestrowany: 2012-10-20
Posty: 14

Re: kłócimy się z mężem o pieniądze przez teściów

Nie chcę tu operować kwotami, weź tylko pod uwagę, że kredyt to też odsetki, które małe nie są. Teściowie też spłacili część jakichś tam długów. My z tego  wzięliśmy niewielką część na czynsz za mieszkanie,kupiliśmy za to obrączki i mąż się ubrał.  Co do zachowania męża, to właśnie ze względu na ten wstyd za rodziców, jak się męczył przez to przed ślubem nie chcę mu dokładać żalu. Zbyt miękka jestem,żeby wygarnąć, ale na święta do nich nie pojadę. Już podjęłam decyzję.

Offline

 

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson

Mapa strony - Archiwum | Kontakt
© www.netkobiety.pl 2007-2013