Nie mam już sił jak radzić sobie z mężem co jest cichym alkocholikiem a ja to przed wszystkimi ukrywam bo się wstydzę .Próbowałam na krzyki ale doszłam do wniosku że teraz tylko go proszę i po dobroci ale tez nie pomaga .Widzę że zaczyna już mi kłamać .Jestesmy już 25 lat ale jus od 3 to obok siebie może ktos mi napisze albo odpisze żeby sobie mogła z kimś na ten temat pisac a moze i śie czegos mądrego dowiedziec skorzystam z każdej rady
Spróbuj opisać swój problem w tym dziale http://www.netkobiety.pl/f79.html
Moja mama ma to samo z moim ojcem , prawie codziennie pije a zadnych problemów nie ma, dzisiaj swieta atmosfera w domu nie ciekawa, ja sie z mama pokłuciłam a szkoda gadac................
Alkoholizm jest taką samą chorobą jak rak , albo się uda wyleczyć albo nie . Tylko są dwie różnice alkoholik niszczy siebie i wszystkich bliskich w okół a rak tylko siebie .