Wlasnie przeczytałam dosc wstrząsający reportaż. Była o nim mowa o kobietach, które po śmierci swoich małenkich dzieci...robiły sobie z nimi sesje zdjęciową!
One jak i również dzieci-rodzenstwo malenstwa i ojciec... fotografie są robione jak portrety rodzinne, fotografie są jednak bardzo delikatne, dziecko jest fotografowane tak aby nie bylo widac mankamentów, jest owiniente w kocyk... podobno ma to uzdrawiająca moc, dla matki ktora odczuwa ból po stracie dziecka. Jest to rowniez pamiątka po krótkim zyciu malucha....
Nie uwazacie ze jest to traktowanie zwłok malenstwa jak lalki? Bez szacunku?
A moze jest to wg Was chore?
Ja juz niewiem co o tym myslec.
Pozdrawiam.
P.