Ciągła walka - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 ]

1 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2012-10-06 21:47:04)

Temat: Ciągła walka

Witajcie, tak patrzę na te wszystkie wątki, mogę powiedzieć, że większość z nich dotyczy mnie. A na pewno nas nerwicowców, każdy wybiera swoją najbardziej słabą stronę, z którą nie może sobie poradzić, choć wszystko nas boli tak samo. Ja z nerwicą żyję 5 lat i przeszłam wszystko, naprawdę wszystko. I wiecie co, wydaje mi się, że naprawdę im większą wiedzę o tej naszej nerwicy tym bardziej mniej się boimy. Wiemy już, co nas czeka. Pamiętam, jak pierwszy raz dostałam ataku duszności  i pojechałam do szpitala, wtedy nie wiedziałam co to, teraz już wiem, nauczyłam się panować, czytałam dużo o bólach somatycznych. Jasne, że dalej mam to wszystko, ale teraz już wiem, że to nerwica a nie ból. Już tak się wkręciłam w tą nerwicę, że już wszystko nią tłumaczę. Najgorsze będzie, jak naprawdę będzie mi coś. Teraz jest lżej, latałam do wszystkich lekarzy, wszystkie badania przeszłam. A wszystko dzieje się w naszej główce, ale ciągle jest coś nowego, tamto się uspokoiło, to znowu się ujawniło w inny sposób. Niska samoocena, że nikt mnie nie uważa, nie szanuje, wszędzie widzę spisek, a teraz jesienna chandra dobija strasznie jako trzeba się jej nie dać. Trzeba wychodzić dużo z domu, zauważyłam zmianę kiedyś a teraz. Kiedyś, jak moje dziecko było małe, siedziałam w domu non stop, jeszcze trochę a bym niewytrzymała. Teraz moja córcia chodzi do 1 klasy, odprowadzam ją do szkoły, tańce, kółka, mam mobilizację dużo mi daje też moja córka, która już dużo rozumie i nie daje się nerwicy. Przy niej wbiłam sobie do głowy, że moja córka nie zasługuje na tak słabą matkę. Urodziłam ją po to, żeby była szczęśliwym dzieckiem, nie jak ja. Bo moja nerwica wzięła się z dzieciństwa. Trzeba po prostu znaleźć swój słaby punkt, co nas boli i zrobić coś odwrotnego. Wychodzenie z nerwicy nie jest tak łatwe, tyle ile się ją ma, tyle się z niej wychodzi. To jest ciężka walka. Nie piszę, że z niej wyszłam, bo ja zawsze będę miała w sobie, lecz trzeba się nauczyć z nią żyć. Nie ma innego wyjścia.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Ciągła walka

Witaj wczoraj napisałam wiadomość na na twojego meila.Nie wiem czy doszedł.
Jestem podobnej sytuacji co ty i miło było by porozmawiać, podzielić się z kimś.W grupie raźniej.
Pozdrawiam:)

3

Odp: Ciągła walka

Witaj niepatrzyłam na meila ide dzis do szpiatala z dzieckiem ,ale jak wyjde to napewno sie odezwe razem razniej pozdrawiam.

Posty [ 4 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024