Dorosły mężczyzna, który nie wie czego chce... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Dorosły mężczyzna, który nie wie czego chce...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 57 ]

Temat: Dorosły mężczyzna, który nie wie czego chce...

Byłam z nim ok pół roku, potem rozstanie, po trzech miesiącach możliwość powrotu... już wiem, że nie ma to sensu, i nie ma co próbować, ale zastanawiam się z czego to wynika.

On ma 27 lat, jest DDA. Cały czas bardzo mu na mnie zależało. Robił daleko sięgające plany (np w kwietniu już planował nam wakacje). Przytakiwałam, choć miałam świadomość, że za miesiąc czy dwa może nie będziemy już razem (choć oczywiście tego nie chciałam). Z tego co wiem poprzednie dziewczyny rzucał dość szybko (miesiąc, dwa), a nasz "związek" był dla niego niemal "rekordowy". Od znajomego wiem, że niby chciał czegoś dłuższego. Przy zerwaniu początkowo twierdził, że kończy go bo nastąpiła "rutyna i brak fajerwerków". Niedawno dowiedziałam się, że chodziło też o inne aspekty (byłam zbyt dystansowana, zimna, miał wrażenie, że traktuję go jak głupka). Zaczęliśmy się spotykać. Znowu zaczęło mu zależeć. Częste telefony, chęć spotkań, planowanie kolejnych weekendów. Kiedy już poprosił abym przemyślała powrót, wspomniał o wspólnych świętach u rodziny za granicą oraz wyjazd w lutym neutral

Jest jednak rzecz, w której się różnimy, a mianowicie poczucie humoru. Naszła go refleksja (po moim wyjeździe z koleżanką, za którą on nie przepada), że to się już nie zmieni. Od tego czasu nie szuka kontaktu ze mną (czyli mu nie zależy). Mamy się widzieć jutro. Myślę, że on się rozmyślił, ale nawet jeśli nie, to chyba jest zbyt zmiennym człowiekiem i bałabym się znowu sparzyć.

Czy ktoś z Was ma podobne doświadczenia z tego typu osobami? A może ktoś ma podobny charakter?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Dorosły mężczyzna, który nie wie czego chce...

Zastanów się, co Ci ten związek tak naprawdę daje. I jak Was widzisz np. w małżeństwie.

3

Odp: Dorosły mężczyzna, który nie wie czego chce...

Będąc z nim czuję się bezpiecznie, i paradoksalnie, dość stabilnie. Ale niestety, dziś mu zależy, jutro nie. Jest zmienny i zastanawiam się dlaczego. Boli mnie to, muszę przyznać. sad

4

Odp: Dorosły mężczyzna, który nie wie czego chce...

I tak będzie najprawdopodobniej zawsze. Bo on kieruje się emocjami, a nie uczuciami i dla niego jeśli się gniewasz, krzywisz- to jesteś zła.
Jemu jest potrzebne poczucie bezpieczeństwa (charakterystyczne dla...dzieci) i będzie szukał osób, które mu zapewnią takie bezwarunkowe.

5

Odp: Dorosły mężczyzna, który nie wie czego chce...

Czyli gdybym była cieplejsza i okazała mu więcej zainteresowania (bo przyznam, że tego nie robiłam) to byłoby lepiej?

6 Ostatnio edytowany przez Catwoman (2012-10-06 12:32:14)

Odp: Dorosły mężczyzna, który nie wie czego chce...

Na chwile na pewno. Jednak wątpię by był gotów być w PRAWDZIWYM związku czyli takim, w którym są problemy, które należy rozwiązywać, kwestie do omówienia, w którym UCZESTNICZĄ DWIE OSOBY tak samo.
Uważam osobiście (miałam podobne doświadczenie, też z DDA, który zachowywał się identycznie jak Twój) że prędzej czy później się tym zmęczysz, odejdziesz, poznasz kogoś "normalnego" i wtedy zobaczysz jak tak naprawdę może wyglądać szczęśliwy, normalny związek.

Jemu jest brak bezwarunkowej miłości, nie dostał  jej od rodziców i będzie szukał u kobiet.

7 Ostatnio edytowany przez Duality (2012-10-06 12:34:53)

Odp: Dorosły mężczyzna, który nie wie czego chce...

O naszym rozstaniu mówił też, że pod koniec w ogóle nie rozmawialiśmy (faktycznie tak było). W każdym razie ja teraz bardzo potrzebuję ciepła, a on się chyba wycofał. I boję się jutrzejszego spotkania, jeśli to on zadecyduje o zakończeniu tego co jest teraz. Zawsze byłam twarda, ale ostatnio coś się stało, jakiś gorszy okres, i czuję, że nie powstrzymam łez hmm To takie żałosne.

Zastanawiałam się tylko czy mogę coś zrobić, żeby mu pomóc. Wcześniej byłam może po prostu niedojrzała, nie traktowałam go jak partnera ale jak kolegę. Teraz to się zmieniło.

Catwoman, Ty zostawiłaś jego?

8

Odp: Dorosły mężczyzna, który nie wie czego chce...

"W każdym razie ja teraz bardzo potrzebuję ciepła, a on się chyba wycofał." -- uważam, że zawsze będzie tak, że on będzie Biorcą a Ty Dawcą.

9 Ostatnio edytowany przez Duality (2012-10-06 12:38:30)

Odp: Dorosły mężczyzna, który nie wie czego chce...
Catwoman napisał/a:

"W każdym razie ja teraz bardzo potrzebuję ciepła, a on się chyba wycofał." -- uważam, że zawsze będzie tak, że on będzie Biorcą a Ty Dawcą.

Ostatnio było na odwrót... Ja mu nie dawałam ciepła kiedy on tego chciał. Cóż, mam opóźniony zapłon

10

Odp: Dorosły mężczyzna, który nie wie czego chce...

A czy on Ci je dawał?
I jak się z tym czujesz gdy "nie dajesz" ? winna?

11

Odp: Dorosły mężczyzna, który nie wie czego chce...

Ups.... A moze powinnas sie zastanowic nad soba - dlaczego chcesz z nim byc. On jest dysfunkcyjny, ale jesli ty sie z nim wiazesz to znaczy ze cie przyciaga jaks czesc jego osobowosci i prawdopodobnie w jakims zakresie tez jestes dysfunkcyjna.

Mowisz, ze daje ci poczucie bezpieczenstwa i stabilnosci - chociaz tak naprawde ci nigdy tego nie da.
Z reguly w zwiazkach odtwarzamy emocje z naszej rodziny i wiazemy sie z osoba majaca cechy matki lub ojca - nawet jesli nie lubilismy tych cech w rodzicach.
Potrzebna jest terapia by wyjsc z tego nawyku przyciagania takich wlasnie osobnikow.

12

Odp: Dorosły mężczyzna, który nie wie czego chce...

Czy winna? Patrząc na przeszłość może trochę. Po prostu taka byłam, nie potrafiłam być ciepła. Nie wiem dlaczego, może to kwestia mojego ojca, który nic z tych rzeczy mi nie dał. Nie miałam takiego wyczucia, żeby go np przytulić lub powiedzieć coś miłego. Zamiast tego dostawał sarkastyczne docinki.

On raczej mi je dawał (może pod koniec coś tam się zepsuło). Odkąd spotykamy się znowu również to robił, i trochę narzekał, że ja nie. Ale podczas ostatniego spotkania (już po tej jego refleksji odnośnie humoru) nie chciał sam z siebie np wziąć mnie za rękę

13

Odp: Dorosły mężczyzna, który nie wie czego chce...

Duality na początek proponuję Ci spotkania z psychologiem a najlepiej psychoterapeutą.

14 Ostatnio edytowany przez Duality (2012-10-06 12:46:36)

Odp: Dorosły mężczyzna, który nie wie czego chce...
newlife napisał/a:

Z reguly w związkach odtwarzamy emocje z naszej rodziny i wiazemy sie z osoba majaca cechy matki lub ojca - nawet jesli nie lubilismy tych cech w rodzicach.

Nigdy nie chciałam zwalać tego na rodzinę, bo wiem, że sama jestem za siebie odpowiedzialna i sama decyduje o swoim życiu. Ale faktycznie, po głębszym zastanowieniu on przypomina mi trochę ojca. Na przykład oboje jak sobie wypiją robią się albo bardzo uparci, albo złośliwi i krzywdzący.

Inny facet, z którym coś tam mnie łączyło (i który mnie skrzywdził) też miał złe relacje ze swoim ojcem. Przypadek?

15 Ostatnio edytowany przez Cash (2012-10-06 12:50:35)

Odp: Dorosły mężczyzna, który nie wie czego chce...

Witaj Duality jestem facetem DDA i tak jak Catwoman pisała przez długi czas poszukiwałem tej miłości bezwarunowej. Wynikało to z braków w dzieciństwie i naprawdę sporo krzywdwy wyrządziłem swoim postępowaniem. Ty nie możesz jego zmienić, nie dasz rady, to on sam winien dojrzeć do decyzji, że coś chce zmienić w swoim życiu, a to coś, to on sam. Dodatkowo z tą dziura emocjonalną powiązane jest niskie poczucie własnej wartości zaspokajane poprzez odbijanie się w oczach innych.

Jeśli chcesz trochę poznać ten temat (DDA) proponuję wrzucić w wyszukiwarkę następujące hasła:
1. Trójkąt dramatyczny Karpmana
2. Mężczyzna za murem - autorstwa P. Ewy Herzyk.
3. Ryby mają głos- po wpisaniu tego hasła znajdziesz odnośnik do strony poświęconej zagadnieniom DDA.

Niemniej, Ty choćbyś na uszach stanęła nie jesteś w stanie zrobić z nim nic, dopóki on sam nie zauważy potrzeby zmian siebie i pracy nad sobą.

Pozdrawiam

16 Ostatnio edytowany przez Duality (2012-10-06 12:52:21)

Odp: Dorosły mężczyzna, który nie wie czego chce...

Cash, bardzo dziękuję. Czy Ty już zdołałeś "się naprawić"?

17

Odp: Dorosły mężczyzna, który nie wie czego chce...
Duality napisał/a:

Cash, bardzo dziękuję. Czy Ty już zdołałeś "się naprawić"?

Po kilku latach terapii, pracy nad sobą, rozpieprzeniu własnego małżeństwa mogę powiedzieć, że zaczynam widzieć światełko w tunelu...
Niemniej to jest jak z trzeźwiejącym alkoholikiem, cały czas analizuję siebie i sprawdzam czy to co robię, nie jest pójściem "starą drogą", być może za jakiś czas będę mógł odpowiedzieć na takie pytanie jak Twoje, jednoznacznie, TAK, ale na chwilę obecną jeszcze nie jestem pewien.
Kawał drogi i mnóstwo pracy nad sobą za mną, jeszcze sporo przede mną. Niemniej koszty (przede wszystkim emocjonalne) ogromne...

18

Odp: Dorosły mężczyzna, który nie wie czego chce...

Szczerze mówiąc cała ta sytuacja strasznie działa na moje poczucie własnej wartości. Czuję, że nie jestem zbyt dobra (zarówno pod względem wyglądu jak i charakteru), a gdybym była, to wszystko byłoby dobrze

19

Odp: Dorosły mężczyzna, który nie wie czego chce...
Duality napisał/a:

Szczerze mówiąc cała ta sytuacja strasznie działa na moje poczucie własnej wartości. Czuję, że nie jestem zbyt dobra (zarówno pod względem wyglądu jak i charakteru), a gdybym była, to wszystko byłoby dobrze

..... dlatego wybierz się do psychologa, im szybciej zaczniesz pracę nad sobą, tym lepiej.

20

Odp: Dorosły mężczyzna, który nie wie czego chce...

witaj .mysle ze szkoda czasu marnowac na takich .u mie bylo podobnie ..ten moj ma 33 l . na poczatku mu zalezalo . potem tez tak raz chcial raz niechcial . a ja sie zastanawialam o co chodzi . sama niewiem kiedy sie zakochalam .wiec myslalam ze to kwestia czasu .. byle dziewczyny go zostawialy ..a wydawal sie ok . spokojny inteligentny .nie brzydki .robi uniki albo nie odp na sms albo nie mial czasu .. ciagnelo sie tak 3 lata ..na nic sie nie zdecydowal . gdy ja poznalam kogos to zrobil sie zazdrosny .tez myslalam ze cos czuje ..i znowu bylo to samo .raz chcial sie spotykac raz nie . wrescie sie ocknelam ze z tego nic nie bedzie . bylo to trudne . teraz wiem ze on mowi ze jestem fajna dziewczyna ale on zony nie szuka i zalozenia rodziny .wykorzystuje kobiety by sie przespac a one maja nadzieje ..ja nie lubie jesli ktos otwarcie niechce rozmawiac i robi uniki . jest niedojrzaly i niezalezny .. a morze trafi kiedys na swoja polowke kto wie ..ja juz mam 33 l . i mam nadzieje ze spotkam swa milosc prawdziwa

21

Odp: Dorosły mężczyzna, który nie wie czego chce...

Faktycznie, macie rację. On potrzebuje bezwarunkowej miłości i stabilizacji. Dziewczyny, która będzie tylko dla niego, dla której on będzie całym światem i będzie miał tego świadomość.

Chociaż pewnie po jakimś czasie i to nie wystarczy

Dziękuję wszystkim za opinie. Chyba faktycznie pomyślę o terapii (zabawne, za dwa lata sama kończę psychologię).

22 Ostatnio edytowany przez Duality (2012-10-06 18:06:46)

Odp: Dorosły mężczyzna, który nie wie czego chce...

Monisia33, ja mam 21, a do tematu miłości (od zawsze) podchodzę bardzo sceptycznie. Szczerze mówiąc uważam, że nie jestem na tyle dobra żeby ktoś mnie pokochał. Ogólnie nie do końca jestem przekonana do miłości ze strony mężczyzn.

monisia33 napisał/a:

teraz wiem ze on mowi ze jestem fajna dziewczyna ale on zony nie szuka i zalozenia rodziny

Ten mój z kolei niby chce się ustatkować (poruszał temat ślubu kościelnego i cywilnego, chciał znać moje zdanie, wspominał o dzieciach itd). Ale tak jak pisałam wcześniej, on jest zmienny. Z jednej strony tego chce, z drugiej coś go hamuje.

23

Odp: Dorosły mężczyzna, który nie wie czego chce...

Duality, czeka Cię długa praca nad sobą smile

24

Odp: Dorosły mężczyzna, który nie wie czego chce...

nie mysl ze z toba cos nietak .bo on ma jakie chwiejne emocie . jak temu mojemu nie zalezalo na zadnym zwiazku .bo najlepiej sie z nikim nie dzielic .mi tez powiedzial ze wczesniej jak sie poznalismy bylam szczuplejsza . noi mi bardziej zalezalo . trudno na mlodsza wygladala nie bede . pare kilo przybylo . teraz nie jestem za chuda . morze myslal ze bede go prosic by byl ze mna .. a on ma ze tak to wszystko w d....pozdrawiam

25

Odp: Dorosły mężczyzna, który nie wie czego chce...

monisia33 z tym że Twoja historia jest nieco inna niż historia Duality smile

26

Odp: Dorosły mężczyzna, który nie wie czego chce...

mysle ze jak bedziesz miala 30 to spojrzysz na to inaczej .. ja tez mam czasami watpliwosci . bo potrafia niezle sie maskowac . zacznil lubic siebie . morze jakies wyjscia z kolezankami .

27

Odp: Dorosły mężczyzna, który nie wie czego chce...

Duality, studiujesz psychologię. Wyobraź sobie, że do Twojego gabinetu psychologii i psychoterapii (może w przyszłości) przychodzi 21-letnia kobieta z takim problemem, co byś jej doradziła?

28

Odp: Dorosły mężczyzna, który nie wie czego chce...

Miałam tak. Byłam w takim związku. A było ich 3:)

A więc to było tak: jednego tygodnia deklaracje uczuc i nie wiadomo co, pierścionek będzie kupował. A potem niee, wiesz, jednak przemyślałem to jak miałem chwilę czasu i nie pasujemy do siebie, nic z tego nie będzie. Mój płacz, moje cierpienie. Za kilka dni: przepraszam że jestem takim burakiem, zmienię się. Kocham cie tralala itd. Tydzień później znowu to samo. Sorry, możemy być tylko przyjaciółmi. Taa, wypchaj się.

A ogólnie rzecz biorąc: jeśli koleś zalicza krótkie związki, to zostaw go bez zastanowienia. Za pół roku znowu cię zostawi, bo skoro raz to zrobił i uszło mu to na sucho, zrobi to ponownie. Taki typ. Od takich typów daleko.

Powodzenia:)

29

Odp: Dorosły mężczyzna, który nie wie czego chce...
Catwoman napisał/a:

Duality, studiujesz psychologię. Wyobraź sobie, że do Twojego gabinetu psychologii i psychoterapii (może w przyszłości) przychodzi 21-letnia kobieta z takim problemem, co byś jej doradziła?

Hmm.... myślę, że dobry psychoterapeuta nie powinien zbyt dużo radzić...:)
Przychylam się do zdania, że psychoterapia byłaby dobra dla Duality, szczególnie, że kończy psychologię. Zresztą psychoterapeuci sami muszą takową przejść. Widzę, że w większości wątków odsyłasz ludzi do terapeutów....:) Przychylam się.

Duality,

Duality napisał/a:

Będąc z nim czuję się bezpiecznie, i paradoksalnie, dość stabilnie. Ale niestety, dziś mu zależy, jutro nie. Jest zmienny i zastanawiam się dlaczego. Boli mnie to, muszę przyznać.

przeczytaj to zdanie, gdzie nawet sama użyłaś słowa "paradoksalnie" i powiedz nam, gdzie tu jest poczucie bezpieczeństwa. Chyba, że ono jest w tym, że taka zmienność to sytuacja dobrze Ci znana i w jako znanej czujesz się w niej bezpiecznie. Ale wtedy wracamy do rady Catwoman....

Cash napisał/a:

Po kilku latach terapii, pracy nad sobą, rozpieprzeniu własnego małżeństwa mogę powiedzieć, że zaczynam widzieć światełko w tunelu...

Podpisuję się jakoś pod tym zdaniem. I powiem Ci więcej - u mnie już nie ma tunelu, a jest światło. Warto pracować nad sobą i o dziwo nawet rozwalić sobie małżeństwo. Trzymaj się.

30

Odp: Dorosły mężczyzna, który nie wie czego chce...

Osoby z DDA(autopsja) potrzebują bezwarunkowej miłości, bezpieczeństwa, którego tak naprawdę nikt nie może zapewnić. To jest masakra, ciągłe ścieranie się, wyobrażenia jak być powinno i nie. Dla kogoś, kto wiąże się z partnerem z DDA, potrzebne jest zrozumienie dlaczego tak się dzieje (nie wspominając że taka osoba sama potrzebuje terapii, ale piszę dokładnie to samo, co przedmówcy). Rozumiejąc, ale tak prawdziwie, możemy dotrzeć do takiej osoby. Przynajmniej mam taką nadzieję..

31

Odp: Dorosły mężczyzna, który nie wie czego chce...

nie czuję się bezpiecznie gdy wracając z roboty nie mam obiadku na stole. Powinienem się leczyć?

32

Odp: Dorosły mężczyzna, który nie wie czego chce...
nihilista napisał/a:

nie czuję się bezpiecznie gdy wracając z roboty nie mam obiadku na stole. Powinienem się leczyć?

już dawno! smile

33 Ostatnio edytowany przez Duality (2012-10-07 10:42:56)

Odp: Dorosły mężczyzna, który nie wie czego chce...

Jeszcze raz dziękuję wszystkim za wpisy. Ironia losu, dopóki nie powiedział, że chce wrócić, zupełnie o tym nie myślałam. Teraz owszem, stwierdziłam, że chcę spróbować, ale jak widać on już tego nie chce (ostatnio dla odmiany tylko ja inicjowałam kontakt). Dzisiaj mieliśmy się spotkać ale chyba nic z tego nie będzie.

Zraniona po raz trzeci wink (wolałam czas kiedy byłam z kamienia big_smile) albo i czwarty, ponieważ mój tata ignoruje mnie od zeszłej niedzieli. Przykre.

Pozdrawiam serdecznie. Cieszę się, że trafiłam na to forum wink

34

Odp: Dorosły mężczyzna, który nie wie czego chce...

DDA mają to do siebie że zawsze chcą być traktowani wyjątkowo. Poświęcenie większej uwagi np. koleżance niż jej samej jest pewnego typu odrzuceniem, co dla "zdrowych" ludzi może się to wydawać absurdem. Drugą połówką chcą załatać dziury w emocjach które powstały w dzieciństwie przez nieodpowiedzialność sowich bliskich. Niestety jest to praca wymagająca dużego nakładu swoich sił i silnego charakteru po stronie partnera. I nie ma co zaczynać walki z wiatrakami, jeśli nie rozgryziesz go od środka i nie poznasz jego obaw i pragnień. Jeśli powie Ci dzisiaj że z Wami koniec to wiedz, że powiedział to prawdopodobnie wbrew temu co czuje i przed strachem że wcześniej sama go odrzucisz.

35

Odp: Dorosły mężczyzna, który nie wie czego chce...

Pozdrawiam Cię również i życzę owocnej pracy nad  sobą smile

36

Odp: Dorosły mężczyzna, który nie wie czego chce...

Mieliśmy się dzisiaj spotkać, a nawet się nie odezwał... przykro mi, ale co poradzić.

Odp: Dorosły mężczyzna, który nie wie czego chce...
mirella napisał/a:

Jeśli powie Ci dzisiaj że z Wami koniec to wiedz, że powiedział to prawdopodobnie wbrew temu co czuje i przed strachem że wcześniej sama go odrzucisz.

Ja jako DDA się pod tym podpisuje. Trudno jest stwierdzić kim naprawde jest Twój ex. Nie znamy go osobiście, nie znamy obiektywnych opinii o nim. Jest coś z nami nie tak. Jakaś żądza, agresja, brak stabilności emocjonalnej, sprawia, że jesteśmy czasem okropni... Ale wiedz że to nie ze wewnętrznego zła, ale bardziej z dysfunkcyjnego zachowania rodziców. Korzenie naszych charakterów sięgają bardzo daleko w przeszłość, więc mogę Ci życzyć tylko powodzenia.

PS Tak jak główny bohater "Cosmopolis" (R. Pattison) szarżuje na lewo i na prawo bo szuka równowagi w swoim życiu...

38 Ostatnio edytowany przez Duality (2012-10-08 13:59:38)

Odp: Dorosły mężczyzna, który nie wie czego chce...

Kiedy po jakimś czasie od rozstania znów zaczęliśmy rozmawiać to powiedział mi, że teraz ma zamiar się bawić i "zaliczać" (uprawiać seks z kim popadnie jak się domyślam). Z kolei niedawno podczas naszej rozmowy stwierdził, że ten rok poświęci na poukładanie życia itd. Taki człowiek zagadka. A mi tylko z tego powodu cholernie przykro, bo teraz znowu się nie odzywa, a mi zależało.

Dzisiaj naszły mnie pewnie myśli. Zastanawiałam się jak go traktować. Czy jak typowego faceta, któremu nie zależy, a zatem nie pozostaje mi nic innego niż go olać. Czy jak kogoś kto ma problem, z którego wynika jego zachowanie i zmienność. I spróbować walczyć...?

Odp: Dorosły mężczyzna, który nie wie czego chce...

Takie myślenie nie przyniesie Ci żadnych korzyści.
Powinnaś się wziąść za siebie i olać go. Tacy jak my dopiero wtedy budzą się z letargu kiedy zdają sobie sprawę przed grożącą im samotnością wewnętrzną...

40

Odp: Dorosły mężczyzna, który nie wie czego chce...

Po pierwszym rozstaniu w ogóle się do siebie nie odzywaliśmy. Miałam nadzieję, że da jakiś znak, ale niestety tak się nie stało. W międzyczasie kogoś poznałam (co było błędem, bo najpierw powinnam uporządkować własne sprawy) więc nie myślałam zbyt wiele o byłym. Potem przypadkowo się spotkaliśmy i tak odnowiliśmy kontakt...

Odp: Dorosły mężczyzna, który nie wie czego chce...

Chyba potrzebny jest Ci czas, cisza, święty spokój na uporządkowanie światopoglądu;)

42

Odp: Dorosły mężczyzna, który nie wie czego chce...

Duality,  facet o którym piszesz najprawdopodobniej chciałby zmienić swoje życie, może nawet powtarzać uarte slogany ("Musze zrobić porządek w swoim życiu zanim się z kimś zwiążę",  "Rodzina jest najważniejsza" ) ale gadanie to jedno a robienie to drugie i z tym drugim- o ile nie wpadnie w ręce dobrego psychotyerapeuty, będzie miał problem już zawsze.

43

Odp: Dorosły mężczyzna, który nie wie czego chce...

Duality nie bierz za jakikolwiek pewnik słów człowieka który z równą lekkością ma zdolność i możliwości bycia jednego dnia aniołem, zaś kolejnego najwybitniejszym wcieleniem diabła.
Naprawdę potrafiłem taki być... Tu nie ma constansu, tu była ciągła jazda, rollercoster który trzeba było sobie zapewnić dla odtworzenia znanych z dzieciństwa schematów, odpieró wówczas człowiek czuł że żyje.

Dobrze Ci prawią zajmij się sobą

Ponadto wcześniej wrzuciłem Ci źródeł informacji dotyczących DDA, to co piszesz raczej świadczy że kompletnie to zignorowałaś...
I sorki za być może szorstkość, ale Ty chcesz sobie popłakać na forum, czy coś konkretnego się dowiedzieć i coś z tym zrobić??
Ale to Twoje życie i Twoje decyzje...

44

Odp: Dorosły mężczyzna, który nie wie czego chce...

Sama właśnie pomału wychodzę z relacji z mężczyzną DDA. I wiem jakie to trudne, wiem ile wątpliwości i sprzecznych uczuć się pojawia. Że może jednak się uda, że może jak się da mu trochę więcej ciepła i miłości i jeszcze solidniej zapewni o swoich uczuciach to się zmieni, że jeśli się będzie chciało wystarczająco mocno to on też zachce. Może się zdecyduje.
Niestety nie da się nikogo uszczęśliwić na siłę. Zmusić do pracy nad sobą, do zmierzenia się ze swoimi demonami.

Ja po 1.5 roku wymiękłam. Pomimo, że kocham go nad życie i wiem, że "ma potencjał" na bycie cudownym mężczyzną - to niestety na chwilę obecną nim nie jest. Jest, jak większość DDA, strasznie zagubionym, samotnym i przerażonym typem, który z całych sił broni swojej "pozycji" w związku - kosztem drugiej osoby.
Dwukrotnie kiedy potrzebowałam go najbardziej na świecie, byłam porzucana. Kiedy to ja potrzebowałam wsparcia i zrozumienia to danie mi go było zbyt dużym wysiłkiem-łatwiej bylo zostawić i poczekać aż wrócę do formy, żebym znowu mogła dawać z siebie 100% i nie dostawać nic w zamian. 
Relacja została sprowadzona do ciągłych gierek i manipulacji. Nie było miejsca na spontaniczność, czułość, bliskość.

Brałam bardzo dużą poprawkę na jego przeszłość, zachęcałam do lektury, terapii, nawet nie w ramach poprawy naszych stosunków, ale dlatego, żeby podniósł swój komfort życia. Widziałam jak cierpi każdego dnia, jak głęboko jest poraniony, jak bardzo sobie nie radzi.

Musiałam odejść. Nie dawałam już rady wszystkim jego humorom, frustracjom, dąsom, jego bierności, trwaniu w swoim bagienku. Gdybym widziałą cień szansy na zmianę, chociażby próbę pracy nad sobą, chęć współpracy - zostałabym i wspierała.

Nigdy nie spotkałam tak smutnych i do granic samotnych ludzi jak DDA, ale to co potrafią zgotować swojej drugiej połówce to istny horror. Karuzela emocjonalna, ciągła niepewność, brak poczucia bezpiecznstwa, u "mojego DDA" dochodziło jeszcze budowanie swojego poczucia wartości poprzez podkopywanie mojego. Sajgon. I ta oziębłość, oschłość, wyuczona obojętność.

Paradoksalnie będąc z takimi osobami i zgadzając się na ich destrukcyjne zachowania odbieramy im szanse na autorefleksje. Być może jak zostaną same, jak zniszczą coś ważnego to dostrzegą, że chcąc żyć godnie i szczęśliwie trzeba zacząć od korzeni.

Odp: Dorosły mężczyzna, który nie wie czego chce...
apokaliptycznie napisał/a:

Paradoksalnie będąc z takimi osobami i zgadzając się na ich destrukcyjne zachowania odbieramy im szanse na autorefleksje. Być może jak zostaną same, jak zniszczą coś ważnego to dostrzegą, że chcąc żyć godnie i szczęśliwie trzeba zacząć od korzeni.

Myślę, że wszyscy tak czasami mają po prostu. Taki już nasz los, że przez większość życia sami na własnej skórze musimy się przekonać jakie jest nasze życie...

Ale czy nie jest też tak, że kobiety coraz częściej mają tendencje do oczekiwania, że wszyscy faceci mają wykazywać chęć oddania 100% z siebie non stop?? Mieć zawsze maksimum wydajności? Czy nie buduje się przez to jakiegoś sztucznego wzorca męskości???

46 Ostatnio edytowany przez undead nightmare (2012-10-10 16:45:06)

Odp: Dorosły mężczyzna, który nie wie czego chce...

Chciałbym może jeszcze dodać, że wydaje mi się, że w większości przypadków gdy mówimy o DDA mamy na myśli mężczyzn...
Podczas gdy w równym stopniu dysfunkcyjna rodzina oddziaływuje tak na córki jaki i na synów.
Z czasem dorosła kobieta marzy nadal o doskonałym ojcu jako swoim facecie, który będzie zapewniał rodzinie bezpieczeńswo, stabilizacje, utrzymanie. Tak jak dorosły mężczyzna marzy o doskonałej matce w swojej kobiecie, która będzie zapewniać miłość, troskliwość, zaangażowania...

47

Odp: Dorosły mężczyzna, który nie wie czego chce...

undead nightmare ..jak chcesz "jeszcze dodać" to korzystaj z funkcji Edytuj  wink

ps. Oczywiście, ze kobiet również!

Odp: Dorosły mężczyzna, który nie wie czego chce...

Dzięki, Catwoman wink

49

Odp: Dorosły mężczyzna, który nie wie czego chce...

A ja czytałam niedawno interesujący wywiad z profesorem Lwem-Starowiczem o Populacji Piotrusiów Panów - o epidemii niedojrzałych mężczyn. Możecie tutaj przeczytać:


http://kobieta.interia.pl/uczucia/news-populacja-piotrusiow-panow,nId,433222

50 Ostatnio edytowany przez Duality (2013-01-09 16:11:44)

Odp: Dorosły mężczyzna, który nie wie czego chce...

Zostałam poproszona o przeniesienie nowozałożonego wątku do tego tematu zatem to robię (chociaż nie chodzi o tematykę DDA). Poniżej opisałam wszystko jak najkrócej

Byliśmy razem pół roku, potem rozstanie, brak kontaktu, żyłam sobie dobrze dalej, pierwsza rozmowa, jego chęć powrotu i analiza tego, co było. Nie zeszliśmy się (podczas spotkania dałam upust skrywanemu gniewowi, o którym nie miałam pojęcia). Potem jednak zaczęliśmy się znowu spotykać, znowu chciał do mnie wrócić ale się wycofał. Wtedy ja zapałałam uczuciem. Wcześniej zimna, obojętna i skupiona przede wszystkim na sobie, kilka dni temu wysłałam mu kilka smsów pełnych goryczy na wieść o tym, że właśnie kogoś poznał (a kilka dni wcześniej okazałam swoją słabość, bo powiedziałam, że mi zależy). Wtedy z jego strony padły słowa "nie jesteśmy i nie będziemy razem".
Ostatni kontakt z mojej strony był zatem pełen gniewu. Zastanawiam się teraz (zainspirowana tematem o odzyskaniu byłego), czy nie wysłać mu niezobowiązujących przeprosin za moje zachowanie żeby przygotować sobie grunt na próbę powrotu za te kilka miesięcy.
Jak myślicie, czy ma to sens? Czy warto próbować? Przecież za kilka miesięcy może być z nią w związku (o czym nie będę wiedzieć bo urwałam z nim kontakt). Czy mimo to wdrożyć ten plan w życie, napisać wiadomość i czekać?

51

Odp: Dorosły mężczyzna, który nie wie czego chce...
Duality napisał/a:

Byliśmy razem pół roku, potem rozstanie, brak kontaktu, żyłam sobie dobrze dalej, pierwsza rozmowa, jego chęć powrotu i analiza tego, co było. Nie zeszliśmy się (podczas spotkania dałam upust skrywanemu gniewowi, o którym nie miałam pojęcia). Potem jednak zaczęliśmy się znowu spotykać, znowu chciał do mnie wrócić ale się wycofał. Wtedy ja zapałałam uczuciem. Wcześniej zimna, obojętna i skupiona przede wszystkim na sobie, kilka dni temu wysłałam mu kilka smsów pełnych goryczy na wieść o tym, że właśnie kogoś poznał (a kilka dni wcześniej okazałam swoją słabość, bo powiedziałam, że mi zależy). Wtedy z jego strony padły słowa "nie jesteśmy i nie będziemy razem".
Ostatni kontakt z mojej strony był zatem pełen gniewu. Zastanawiam się teraz (zainspirowana tematem o odzyskaniu byłego), czy nie wysłać mu niezobowiązujących przeprosin za moje zachowanie żeby przygotować sobie grunt na próbę powrotu za te kilka miesięcy.
Jak myślicie, czy ma to sens? Czy warto próbować? Przecież za kilka miesięcy może być z nią w związku (o czym nie będę wiedzieć bo urwałam z nim kontakt). Czy mimo to wdrożyć ten plan w życie, napisać wiadomość i czekać?

Przepisuję tu swoją odpowiedź z wątku, który został zamknięty.

Jeśli to będzie wiadomość z przeprosinami z naciskiem na NIEZOBOWIĄZUJĄCA - nic według mnie nie stoi na przeszkodzie by napisać. Na pewno nic na tym nie stracisz, a wyjdziesz z twarzą z sytuacji, w której zaprezentowałaś swój gniew.
Z tych informacji, które napisałaś wnioskuję, że to on był tą osobą ustępującą Tobie, adorującą i starającą się, a Ty zachowywałaś się tak, jakby Ci było wszystko jedno. Jeżeli się nie mylę w ocenie Waszych relacji, to widzę Waszą wspólną przyszłość marnie. On dwa razy chciał wrócić do Ciebie. Za pierwszym razem potraktowałaś go gniewem, za drugim podchodził już pewnie bardziej ostrożnie i wobec Twojej postawy - w odpowiednim momencie po prostu się wycofał.
I raczej coś już w nim pękło. Mentalnie i emocjonalnie uznał, że nie ma szans na powrót do Ciebie. Pogodził się z tym i poznał kogoś innego. Według mnie jest to jak przekroczenie Rubikonu - powrotu już nie ma.
Pozdrawiam,

52

Odp: Dorosły mężczyzna, który nie wie czego chce...

Muszę to z siebie wyrzucić nawet jeśli nikt tego nie przeczyta...

Mój były odezwał się do mnie po 3 tygodniach braku kontaktu (ja mu powiedziałam, że mi zależy, on mnie odrzucił, potem kogoś poznał, i zdecydowałam zerwać kontakt). Wywaliłam jego numer telefonu, wyrzuciłam go z głupiego Facebooka żeby nie być świadkiem jego poczynań.
Wysłał mi wiadomość, że jego brat znalazł coś mojego. Początkowo to zignorowałam, lecz kolejnego dnia znowu się odezwał prosząc o adres (tylko to, żadnego cześć, co u ciebie, nic - w końcu mu nie zależy). Popełniłam ten błąd i odpisałam, i byłam bardzo zawiedziona, że chociażby z grzeczności o nic nie zapyta. Po tej krótkiej rozmowie czułam się dziwnie, on był dla mnie opryskliwy, jakby złośliwy, bardzo niemiły (i to nie tylko moje zdanie). Wydźwięk tej rozmowy był mniej więcej taki, że ma mnie totalnie w dupie, gorzej niż obcą osobę.

Może niesłusznie "wymagałam" od niego czegokolwiek, ale czy po tym wszystkim (widział, że mi na nim zależy i jak bardzo mnie to boli) musiał mnie tak potraktować? Po 3 tygodniach wszystko od nowa, znowu cierpię i myślę...

53

Odp: Dorosły mężczyzna, który nie wie czego chce...

Jednym z najczęstszych błędów popełnianych (przez kobiety) przy rozstaniu jest myślenie, że w jego myśleniu nic się nie zmieniło, że nadal jest przyjacielem. To błąd! Mało kiedy jest!! Do tego trzeba być osobą niezwykle dojrzałą a i to nie jest gwarantem! Zwykle jest to możliwe po jakimś czasie, wielu latach nierzadko. Tu mamy do czynienia ze zranieniem a także odrzuceniem od siebie myśli o tej osobie; zatem się ją neguje, porównuje i zawsze wychodzi na niekorzyść.
Jeśli chcesz iść Duality do przodu, należałoby zerwać raz na zawsze wszelakie kontakty z byłym.

54

Odp: Dorosły mężczyzna, który nie wie czego chce...

Tak też zrobiłam, odcięłam się od niego, ale on o sobie przypomniał pisząc do mnie, i jeszcze się dziwił, że wyrzuciłam go z Facebooka (a doskonale wiedział jak mnie zabolało kiedy dzień po tym jak wyznałam mu uczucie flirtował z jakąś dziewczyną, którą właśnie poznał, i być może teraz z nią jest).
Nie wiem czy wymagam zbyt wiele? Przecież to takie logiczne sad

55

Odp: Dorosły mężczyzna, który nie wie czego chce...

Duality, po prostu nie odpisuj. Nie odpowiadaj na żadne wiadomości. On w końcu przestanie pisać.

Odp: Dorosły mężczyzna, który nie wie czego chce...
apokaliptycznie napisał/a:

Pomimo, że kocham go nad życie i wiem, że "ma potencjał" na bycie cudownym mężczyzną - to niestety na chwilę obecną nim nie jest. Jest, jak większość DDA, strasznie zagubionym, samotnym i przerażonym typem, który z całych sił broni swojej "pozycji" w związku - kosztem drugiej osoby.
Dwukrotnie kiedy potrzebowałam go najbardziej na świecie, byłam porzucana. Kiedy to ja potrzebowałam wsparcia i zrozumienia to danie mi go było zbyt dużym wysiłkiem-łatwiej bylo zostawić i poczekać aż wrócę do formy, żebym znowu mogła dawać z siebie 100% i nie dostawać nic w zamian. 
Relacja została sprowadzona do ciągłych gierek i manipulacji. Nie było miejsca na spontaniczność, czułość, bliskość.

...Nie dawałam już rady wszystkim jego humorom, frustracjom, dąsom, jego bierności, trwaniu w swoim bagienku. Gdybym widziałą cień szansy na zmianę, chociażby próbę pracy nad sobą, chęć współpracy - zostałabym i wspierała.

.

apokaliptycznie jakbym czytała moją historię. Powiedz mi jak wyglądało u Ciebie rozstanie? Robił coś, byście wrócili? U mnie po raz kolejny on mnie zostawił. Zawsze po czasie tęsknił i wracał. Najdłużej nie mieliśmy kontaktu jakieś 2 tygodnie. Ostatnim razem powiedziałam sobie, że nie wrócę po tym jak mnie zostawił, żebym się zmieniła, ale rozum swoje, serce swoje. Potem tłumaczył, że robi to po to, żeby otworzyć mi oczy, że w naszym związku coś się dzieje nie tak i że musimy to zmienić. Myślałam sobie mądrze gada jak na faceta. Kwestia tylko była taka, że on się obrażał o byle co, zwykle jak miałam jakiekolwiek ale do jego zachowania i potrafił się kilka dni nieodzywać, a mieszkaliśmy razem.  Napisałam, że wkurza mnie, że chce mnie `szkolić` pod siebie i karać, ale on stwierdził, że dzięki tej przerwie się oczyszcza i też widzi swoje wady i nad nimi pracuje. Pisał, że myśli codziennie o nas, tęskni itp. Spotkaliśmy się, tydzień ok, i sytuacja identyczna, obraził się mimo, że po tym jak się `przyczepiłam` szybko się zreflektowałam i przeprosiłam (nowy element w naszym związku, kiedyś byliśmy dumni i rzadko używaliśmy teo słowa), to stwierdził, że to koniec bo nic się nie zmieniło a miało się zmienić. Na słowa, że to on po raz kolejny się obraził a niewiadomo czego nie zrobiłam i moim zdaniem błachy powód i wywody że trzeba naprawiać we dwoje,rozmawiac a nie się odwracać na pięcie i mówić `koniec` powiedział, że widocznie nie umie inaczej.
Serce pęka, wiem co powinnam zrobić a ja wciąz mam nadzieje, że się odezwie i mu przejdzie ale ile można tak żyć..

Posty [ 57 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Dorosły mężczyzna, który nie wie czego chce...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024