Błagam pomozcie mi :( - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Błagam pomozcie mi :(

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 16 ]

Temat: Błagam pomozcie mi :(

Witam mam 21lat moja juz byla dziewczyna 19. Rozstalismy sie okolo 20 dni temu.Bylismy razem prawie 5 lat.A teraz przejde do rzeczy wiec ogolnie zwiazek byl dosc burzliwy, poczatki to odciecie sie od swiata liczylismy sie tylko my , duza zazdrosc ale z czasem z wiekiem to wsyztsko sie zmienialo tylko oboje bylismy uparci i czasem klocilismy sie o glupoty, ale nie bylo zle do czasu gdy w nas zwiazek wtargnal brak szacunku w sumie to ja go wprowadzilem , bo moja dziewczyna czesto mi wmawiala ze ja klame itp choc wcale tak nie bylo i to wmawianie mnie tak irytowalo i denerowowal oze zaczalem przeklinac do niej , wyzywac i to trwalo jaksi czas ( wiadomo ona nie pozostawala winna i nie byla lepsza) przez to rozstawalismy sie schodzilsimy sie ale stalem sie obojetny i mialem gdzies czy jest dobrze czy zle , bylo jak bylo ja stalem jakby z boku  i nie przejmowalem sie. W sumie juz chcialem kiedys to zakonczyc mowilem jej ze bes sensu jest taki zwiazek, ze nie chodzi o nia tylko o mnie ze nie mam przyjemnosci ze spedzania z nia czasu , nie chce mi sie z nia wyjsc do kina , spacer czy nawet na glupie zakupy widzialem ze ja to boli i ze ja strasznie ranie i tylko dlatego z nia bylem w sumie i z przyzwyczajenia. Wszystk ozaczelo sie zmieniac gdy zaczalem pracowac juz nie dorywczo ale tak dluzje i gdy zdalem sb sprawe ze juz praca bedzie nie odlaczna czescia zycia z racj itego ze wchodzi sie jzu w dorosle zycie i pozostjae tylko praca dom , dom praca i tak w kolko docenilem ja jako dziewczyne ze nie jest jak inne , milosc odzyla na nowo we mnie i uwierzylem ze moze byc dobrze lecz jednak pewnego dnia gdy worcielm po 12h pracy do domu zjadlem i po godzinei 21 napisalem jej ze padam i ide spac tutaj znowy pojawily sie z jej strony wyrzuty i wmawianie ze napewno klame ze nie moge isc tak wczesnie spac ze jak tylko sie dowie to zerwie ostatecznie i mowila to tak kpiaco wrecz sie smiejac jakbym jej wisial mnie to zdenerowalo i powiedzialem jej zeby Wy.....la i ze jest chora na glowe i powinna sie leczyc. Wtedy wlasnie skonczyl sie zwiazek po 3 dniach po rozstaniu dowiedzialem sie ze widziana byla z innym po 2 dniach z jeszcze innym dotarlo do mnie ze moge ja stracic i sie odezwalem nie chciala ze mna rozmawiac ale pojechalem do niej porozmawialem i wytlumaczyla mi ze to nie byl niklt wazny ze zwykly kolega i w sumie to przypadkiem sie spotkala na ulicy a nie umawiala bo jak twierdzi nie mogla by teraz tak szybko zaczac czegos nowego . ja jej powiedzialem ze ja bardzo kocham , ze jest miloscia mojego zycia , ze chce zeby byla matka moich dzieci ze chce z nia spedzic cale zyciue , ze zakochalem sie na nowo i ze juz nigdy jej nie skrzywdze ani nie obraze, ze jest miloscia i kobieta mojego zycia ona powiedziala mi ze musi to przemyslec i dalem jej czas spotkalismy sie po paru dniach stwierdzial ze dosc tego ze nabrala dystansu ze na ta chwile nie chce ze mna byc ze potrzebuje czasu ja jje plakalem ona w sumie tez zeby mi zaufala ze sie zmienie itp i nastapilk po tej rozmowie tydzien ciszy ktory dla mnie byl po prsotu tragedia non stop o niej myslalem , praktycznie nic nie jadlem , stres odczuwlame bol , chodizlem plakalem , zawieszlame sie , zamknalem w sobie otoczenie mnie nie poznaje nigdy tkai nie bylem zawsze bylem dusza towarzystwa ( cierpie tak do dzis) po tym tygodniu dzwonie do niej ale nie odbierala telefonu na 2 dzien jak sie okazalo zmienila numer ale udalo mi sie z nia skontaktowac na gg i powiedziala mi ze ona nie widzi sensu , nie chce ze mna byc ze gdzies ma co ja czuej , teraz to jzu za pozno i mam do niej nie dzownic i nie pisac nigdy wiecej ze ja juz to nie wzrusza ze ma serce z kamienia i ze sb poradze bo ona tez cierpiala i wyszla z gg i tak stracilem kontakt. i zalamlem sie jeszcze bardzije ryczalem zaczalem pic ale zdalem sb sprawe ze placzem i piciem nic nie zyskam zaczalem dzialac i po 22 za jej domem ulozylem ze swieczek okolo 200sztuk napis KOCHAM CIE i go podpalilem  po czym wsiadlem do samochodu oboj jej domu zaparkowanego i dalem znac jej zeby wyszla na balkon . potme zadzwonila i powiedziala ze milo jej ze ni wie co powiedziec ale ze ma gdzies moje starania bo to nic nie zmieni ( a i zapomnialem ze przed ta akcja ze swieczkami po 3  byla widziana z jakis typem) i sie wylaczyla . ja po tym telefonie siedzialem jeszcze przez 15 minut w samochodzie bo chcialem zgasic po jakims czasie te siweczk iz rajci tego ze podpalilem je na zarosnietym polu i zeby nie bylo pozaru i zeby nie zostawic balaganu ale zanim to zrobiel mzadzwonila krzyczac na mnie ze po co ja tu jeszcze siedzie ze czego chcesz i takei rzeczy poprosilem ja zeby wyszla na 2 minuty i powiedziala mi w oczy ze nie chce ze mna byc ona sie nie zgodzila zreszta wczesniej tez probpowalem naklonic do spotkania zeby powiedziala mi w oczy ze nie chce ze mna byc i ze to nei ma sensu ale mowila ze nie chce mnie nawet widziec. Teraz planuje za jej domem co 2 dzien rozwieszac transparenty ze przepraszam, ze kocham , ze sie zmienie, zeby dala nam szanse itp. ale wydaje mi sie ze jest ktos 2 tzn tka czuej ale rozum mi mowi ze ona chyba nie byla by wstanie takiego czegos mi zrobic:( powiedzcie co o tym myslicie , co mam jeszcze zrobic? ja sb bez niej nie poradze, zaczalem chodzic do psychologa bo jestem wrakiem czlowieka:(( nie chce nawet zyc ona jest dla mnie calym swiatem!! prosze pomozcie mi i wybaczcie za to ze pisalem to tak w ogole bez ladu ale to mnie tak boli ze po prostu nei wiem co napsiac jak ... ja juz nie mysle.. POMOCY!!

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Błagam pomozcie mi :(

Witam.
Ja myśle,że to że widziałeś jąw towarzystwie innych gości to tylko była to zagrywka. Żeby utrzec ci nosa i zrobic na złośc. Zebyś otworzył wreszcie oczy i zobaczył co straciłeś. Wiem tez z własnego doświadczenia, że im bardziej ktoś się stara to tym bardziej ta druga strona zaczyna to olewac i niedoceniac. Najpierw ona się starała i latała za tobą teraz ty Tak już w związkach bywa wszystko jest do czasu i każdy ma swoje granice.
Może to teraz ty powinieneś wzbudzic w niej zazdrośc może to ją zaboli i przemyśli sobie to i owo:)
Lecz pamiętaj jeżeli sam siebie nie będziesz szanował inni też nie będą zachowaj więc umiar w swych staraniach żeby nie przyniosły one odwrotnego skutku od zamierzonego! Wrzuc na luz i nie bądz zbyt nachalny dziewczyny tego nie lubią

3

Odp: Błagam pomozcie mi :(

Moze i zagrywka moze nie ja nie lubie robic na zlosc za bardzo ja kocham i nie spotkam sie z zadna.. nie ma takiej opcji.. tylko dlaczego ona teraz tak mnie olewa? dlaczego nawet nie chce mi spojrzec w oczy i powiedziec tego wszytskiego tylko to napisala? myslisz ze jest szansa ze ja odzyskam? co robic? wrzucam na luz jak tylko sie da nie kontaktuje sie z nia praktycznie w ogole strama sie wytrzymac jak tylko sie da zeby odpoczela ale ja nie umiem sb znalesc miejsca.. caly czas mysle...boje sie ze z jakims jest i ja trace.. mam to w glowie co mi mowi jak bez wzruszenia to wszytsko pisze, czuej stres caly czas i bol co chwiel leca mi lzy. kazdy znajomy cyz rodzie jak mnie zoabcza odrauz jest co sie dzieje z Tb? co Ty taki smutny? nie radze sb najzwyczajniej w swiecie ja nie wiem co bedzie jak jej nie odzyskam az boje sie pomyslec

4

Odp: Błagam pomozcie mi :(

Napewno to przeżywasz ale nie martw się jutro też jest dzień. Napewno wszystko sie ułoży i ją odzyskasz więcej wiary w siebie:)
Pamiętaj uwierz w to a tak będzie!!!

5

Odp: Błagam pomozcie mi :(

wiesz co, moze to bedzie podle ale za kila lat zrozumiesz:

- nie bedzie cudu - jak byl burzliwi zwiazek to bedzie cale zycie - o ile jesli hipotetycznie sie zejdziecie - wiec po co Ci taki stres ? - czas ucieka szybko i tracisz lata i to te najfajniejsze. pamietasz uczucie zakochania ? - zakochaj sie i pielegnuj to.

- po drugie jesli ona napisze Ci kiedykolwiek abys przestal pisac - zrob to bo stalking ostatnio modny  i nie ma sensu byc targanym po komendach policji za to i byc w KRK (krajowy rejestr karny)

- po trzecie -  to jest przyzwyczajenie, co mozna wiedziec o milosci w tym wieku ? - a moze i mozna, moze ja sie uczylam wolniej, nie wiem ... ale nie myl przyzwyczajenia z kochaniem. wiesz kiedy jest kochanie kogos ? - wtedy gdy sa wspolne lzy, problemy i wspolne wsparcie ale rowniez wspolna radosc.

- po czwarte - i to te najprzyjemniejsze - przez takie historie na wlansej skorze uczymy sie zycia ! to jest cenne doswiadcznie ktore za kilka lat wykorzystywac bedziesz do tej prawdziwej milosci.

- no i jeszcze punkt 5 - kto raz okazal sie bezwzglednoscia, zawiscia - to uciekaj bo zniszczy Twoja niewinna psychike - jak sadze.

no chyba ze lubisz to, jak ktos Ciebie poniza, dreczy, i "kopie" .

aha- teraz mozesz mnie powyzywac, ale za kilka lat wroc do tego wątku i przeproś mnie za swoja reakcje, wtedy zrozumiesz.

powaznie, jestes fajny facet jak sadze. ale szanuj sie !! takie skarby beda za kilka lat w cenie, tym bardziej ze spoleczenstwo mamy coraz bardziej glupsze i rozlazle big_smile

bywaj zdrów !

6

Odp: Błagam pomozcie mi :(
sahara1308 napisał/a:

Witam.
Ja myśle,że to że widziałeś jąw towarzystwie innych gości to tylko była to zagrywka.

Przeczytaj uważnie - on jej nie widział. "Ją widziano". Równie dobrze mogła spotkać sąsiada i zamienić kilka słów. Nie ma co snuć domysłów.

Generalnie zgadzam się z birt - odpuść, bo faktycznie dorobisz się oskarżeń. Skoro nie chce cie znać - trudno. Przyjmij to na klatę.

7

Odp: Błagam pomozcie mi :(

Troche chyba mnie zle zorzumieliscie albo i ja zle napisalem. ja sie do niej prakjtycznie w ogole nie odzywam tylko wlasnie jak sie dowiem o jakims nowym chlopaku i nie prosze wroc tylko mowie jej sluchaj jak masz kogos powiedz lub jak sie spotykasz to dma sb wtedy spokoj juz na zawsze i ze nie bede wam przeszkadzal bo zaslugujesz na to. I ok moze jestem mlody ale nie uwazam zebym nie umial rozroznic milosci od przyzywczajenia tak jak pisalem wczesniej bylem obojetny i wtedy po rozstaniu bylo przywyczajenie i czulem tylko lekka pustke bo nie moglem sie odezwac jak chcialem itp tzm moglem ale nie maialme do kogo i nie cierpialem wtedy a teraz mi wrocilo wsyztsko mozna powiedziec ze zakochalem sie na nowo w co kiedys nie iwerzylem i po prostu nie daje sb rady, usycham . I ja nie wyobrazam sb zeby byc z kims innym kazda jedna przy niej dla mnie jest niczym nie potrafie sb wyobrazic sytuacji ze pocaluej sie z inna , a moze i cos wiecej albo ze innej powiem kocham Cie..Moze trudno w to uwierzyc ale poimo takiego wieku pokonalismy jzu wiele zyciowych nieprzyjemnosci i sporo problemow i to nas a przy najmniej mnie jeszcze bardziej zblizylo teraz jak zobacze jakas pare to juz lzy w oczach , wejde do glupiego skelpu to kojarzy mi sie z nia wsyztsko mi sie z nia kojarzy.. i wlasnie tak jak mowisz ze teraz ludzie sa jacy sa i ja boje sie pokochac kogos innego dziewczyny teraz sa zbyt nowoczesne ze tka napisze chyba domyslacie sie o co chodzi no krotko mowiac nie maja za duze w glowie a ona jest inna i nie bede CIe wyzywal cos TY nie mam powodu po to tu napsialem zeby kazdy napisal co mysli i mi jakos pomogl moze doradzil jak sie strarac bo ja nie chce odpuscic!

8

Odp: Błagam pomozcie mi :(

Uważaj - to szaleją hormony. Z chemią nikt (jeszcze) nie wygrał. Dobrze, że chodzisz do psychologa, jak trzeba idź do psychiatry. Dziewczyna nie wierzyła, w Twoja miłość. Widocznie ma tak niską samoocenę, WIERZY ŻE NIE ZASŁUGUJE, stąd posądzenia, potrzeba kontroli. Była z Tobą, choć nie okazywałeś jej szacunku - to wiele mówi o człowieku: skoro pozwalała nie szanować siebie, sama siebie nie szanuje.

Oboje musicie dojrzeć. Jeśli lepiej Ci z myślą, że kiedyś będziecie razem, wyznacz sobie w ciągu dnia czas na marzenia i wtedy  myśl sobie jak będzie cudownie. Resztę czasu przeznacz na swój rozwój. Jeśli ona jest jedyną motywacją, rozwijaj się dla niej - żebyś był dla niej atrakcyjniejszy: potrzebuje mężczyzny, który ma dla niej czas - doprowadź do tego, żeby Twój czas był wiele wart, idź na kursy, studia, cokolwiek (żebyś mógł pracować np. 4 godziny w tygodniu i z tego utrzymać rodzinę). Idź na kurs tańca  - to wysiłek, intensywny ruch i panowanie nad ciałem. Poczujesz się lepiej. Ale niech trening będzie 3x w tygodniu. I codziennie biegaj (albo maszeruj, albo co tam chcesz) - ruch sprawi że wydzielą się endorfiny: będziesz czuć się lepiej.

Myśl tak, jakbyś miał z nią założyć rodzinę. Przygotuj się. Mieszkanie masz? Samodzielne? To kup (możesz na kredyt i póki co dalej mieszkać u rodziny a swoje wynająć, ale pamiętaj że suma raty kredytu i opłat musi być znacząco mniejsza od tego, co będą płacić lokatorzy). Dom prowadzisz sam, czy jesteś u mamusi? Jak nie sam, to włącz się w prace domowe, żebyś wszystko umiał zrobić sprawnie i szybko. Rób zakupy, żebyś wiedział ile kosztuje życie. I wyznaczaj sobie cele. Jeśli za rok chcesz być superkandydatem na męża dla niej i ojca jej dzieci, dziś musisz... SAM wpisz.

I oczywiście ćwicz panowanie nad sobą. Może jakaś joga? A może podpowie Ci coś psycholog?

Jak zadziała, gdy mnie posłuchasz.

Ona zauważy, że przestałeś za nią latać. Zauważy, że nie ma innej dziewczyny. Zauważy, że bardzo spoważniałeś. Możliwe, że wda się w jakiś romans jeden czy drugi. Ale Ty przecież będziesz pod każdym względem lepszy od tamtych, więc otrzeźwieje w końcu.

Ty będziesz stale zajęty, a każde działanie będzie terapią zajęciową. Na tańcach i w sklepach poznasz innych ludzi, inne dziewczyny. Przestaniesz cierpieć, przejdziesz przez wszystkie fazy rozstania  i zobaczysz jasne strony życia.

Wiem, że trudno Ci teraz to sobie wyobrazić, ale przyjdzie moment, gdy będziesz całkowicie spokojny. Może będziesz jeszcze miał dla niej dobre uczucia, może nie. Gdy pojawi się w drzwiach powitasz ją uprzejmie i zapytasz czego sobie życzy. Jeśli miałoby Ci to pomóc, wizualizuj sobie taką scenę.

Pozdrawiam.

9

Odp: Błagam pomozcie mi :(

Drogi Kolego.
Z tego co napisałeś jednoznacznie wynika, że jesteś niedojrzałym emocjonalnie chłopcem. Nagle zdałeś sobie sprawę jak ważna dla Ciebie jest ta osoba gdy ją straciłeś, wcześniej nie zależało Ci na niej. Sytuacja się odwróciła, jakie to typowe tongue.
Także proponuje zmienić pieluchę, i dojrzeć!!!!!

10

Odp: Błagam pomozcie mi :(

Tzn mi na niej zawsze zalezalo i zawsze kochalem ale nie chce tutaj pisac o innych jej zachowaniach skupilem sie na sb ona swoim zachowaniem i traktowaniem mnie sprawilo ze balem jej sie okazac uczucia i milosc bo jak bylem kochany itp to strasnzie to wykorzystywala i mnie do tego zrazilo to bym wielki powod tego ze stalem sie obojetny. Latwo Ci napisac ze jestem niedojrzaly itp rozumiem kazdy moze miec wlasne zdanie ale nie znasz dokladnie sytaucji bo ja piszac tutaj glownie skupilem sie na sb bo ja chce sie zmienic i ja chce wziac odpowiedzialnosc na barki za poprawe tego zwiazku a nie podlega watpliowsci ze z 1 i z 2 strony milosc bykla prawdziwa bo byly sytuacje takei ze tylko dzieki wielkiej milosci moglismy pokonac przeciwnosci losu. NIe mowie tez ze jestem dojrzaly nie mi to oceniac napewno nie moge w tym wieku uznac ze doskonale znam zycie i ze jestem dojrzaly bo wiem ze tak nie jest ale swoje juz przeszedlem. Fakt targaja mna emocje jak dzieckiem ale to chyba z bolu, bezsilnosci i bezradnosci, a przedewsyztskim dlatego ze zdaje sb sprawe ze trace, stracilem milosc zycia.

11

Odp: Błagam pomozcie mi :(

Targają Tobą emocje jak napisałeś wcześniej. A najlepszym lekarstwem jest czas, wyjedź gdzieś na chwilę, odpocznij, przemyśl, a potem napisz Nam co postanowiłeś.

12

Odp: Błagam pomozcie mi :(

Uciec jest najlatwiej.. szczerze mowiac mam szanse wyjechac z kraju do brata juz z nim o tym rozmawialem i nie bylo by problemu ale musze sprobowac ja odzyskac musze zrobic wszytsko co tylko sie da , nawet gdybym musial jej sciagnac gwiazdke z nieba , chce sprobowac zeby pozniej spojrzec w lustro i powiedziec sobie " chlopie starales sie jak mogles nie mozesz sie winic" tylko jakbyscie mi mogli doradzic jak:) bo ja jestem zdecydowany smile co prawda z kazdym kolejnym dniem rozum mi mowi ze to jzu raczej koniec ze juz sa nikle szanse na cokolwiek ale musze walczyc chce zeby wiedziala ze nikt nigdy jej tka nie pokocha i zeby wiedziala ze mi strasznie na niej zalezalo:)

13

Odp: Błagam pomozcie mi :(

Dzis tak jak juz pisalem zrobilem ten transparent okolo 5 rano za jej domem dlugosc okolo 10m wielki napis "przepraszam" i mniejszymi "dla Ciebie sie zmienie" i napisalem smsa zeby wyszla na balkon jak tylko wstanie i zeby dala znac czy jeszcze to bylo i sie nie odezwala nic a wiem ze juz wstala bo od rana ma zajecia. chyba naprawde juz po wsyztskim i nawet nie umie nic napisac ,zareagowac ma mnie gdzies tylko dziwi mnie jak tak szybko moglo jej minac i dlaczego nie chce sie spotkac i powiedziec mi w oczy ze juz mnie nie chce.

14

Odp: Błagam pomozcie mi :(

Ona może nie wiedzieć czego chce. Może być kompletnie niedojrzała emocjonalnie. Rób swoje. Stań się mężczyzną, któremu trudno się oprzeć.

15

Odp: Błagam pomozcie mi :(

nie wiem co na mnie nagadala ale dzis jej mama mi napisala ze nawet jak mi wybaczy (moja byla) to jej rodzian mnie nie zaakceptuje i przestanie utrzymywac z nia kontakt ze bedzie skazana juz tylko na mnie... wiec chyba dla jej dobra juz musze sb odpuscic wole strasnzie cierpiec niz psuc jej relacje z rodzina.

Posty [ 16 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Błagam pomozcie mi :(

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024