Witam,ok 2 tygodni temu zaraziłam się od brata,ogólnie wszyscy u mnie w domu się od niego zarazili...
Ja miałam tylko lekki ból gardła który trwał dosłownie jeden dzień,ale ten nieszczęsny katar... na samym początku wydzielina była przeźroczysta,po tygodniu pojawiła się żółta ropa... a od 3 dni,z lewej dziurki wysmarkuję białą wydzielinę /śluz ( nie wiem jak to nazwać ) z krwią....a jak mi się więcej tego dziadostwa nazbiera,to po prostu wysmarkuję skrzepy krwi...bardzo bordowe...prawie ,że czarne... może to być coś z zatokami ?? nie boli mnie w sumie głowa.. więc nie wiem
troszkę się martwię
katar mnie dość długo trzyma,prawie 2 tygodnie,już jest ok w sumie,ale martwi mnie ta krew...a może to naczynka ?? tylko jak przykładam chusteczkę do nosa to jest czyta,ale jak wysmarkam to dopiero jest krew... dodam,że często mi się leje krew z nosa,z prawej dziurki,ale zauważyłam,że to ta ścianka mi pęka...bo jak przyłozyłam wacika to krew znikała,ale za chwile w tym miejscu kropelka krwi wychodziła...zażywam wtedy witaminę c i mi przechodzi.... ale teraz to jest jakaś masakra
o tyle dobrze jest,że ta krew pojawia się tylko wtedy jak smarkam hm... wiecie co to może być ?
istnieje możliwość, że mogłaś sobie naruszyć w środku nos od ciągłego smarkania..co do środka na katar to ja używam sulfarinolu - jest naprawdę skuteczny, katar mija jak ręką odjął. Spróbuj a jak dolegliwości nie miną to idź do lekarza.
powodzenia!
Nie leci mi krew z nosa...tak po prostu...w pewnym momencie czuję potrzebę wysmarkania się,robię to,i czuję jak mi się coś tam odrywa..smarkam i smarkam a mi się ciągle odrywa,patrzę a to taka krew,z wydzieliną ,skrzepy bordowe...aczkolwiek dziś myślalam,że już po problemie bo smarkałam bezbarwną,wodnistą wydzieliną było tego bardzo duzo..,a teraz znowu to samo ! kupiłam sobie wode morską i czyszczę nosek
jak coś to będę musiala iść do lekarza .Miałam robioną morfologię krwi 28 sierpinia tego roku,podam wam wyniki...
Leukocyty - 9,0 na 10,0 możliwych
Erytrocyty - 5,3 na 5,1
hemoglobina - 15,1 na 16
Hematokryt - 45,50 na 47
mcv-86 na 99
mch - 28 na 35
mchc-33,2 na 37
płytki krwi -270 na 440
rdw-sd -39,2 na 46,3
pdw-14,1 na 17
mpv - 11,4 na 13
p-lcr - 37,6 na 43
pct-0,3 na 0,4
Neutrofile - 5,05 na 7
Limfocyty -3,25 na 3,50
,monocyty - 0,39 na 1
eozynofile -0,24 na 0,50
bazofile - 0,0 na 0,1
neutrofile - 56,4 na 70,0
limfocyty 36,2 na 45
monocyty - 4,3 na 12
eozynofile - 2,7 na 5
bazofile - 0,4 na 2,0
Także myślę,że moje wyniki z krwi są ok...więc się zastanawiam od czego to może być
Na pewno naczynka. Od 2 tygodni masz katar, nic dziwnego, że ścianki nie wytrzymały. To, że z nosa lecą skrzepy może świadczyć jedynie o tym, że naczynka pękły gdzieś wyżej nie w przy samych dziurkach
Dokładnie Ptasznica wie co mówi. Dwutygodniowy katar dał popalić twoim naczynkom i dlatego popękały. Ja używam takiego miętowego sztyftu do nosa i dzięki niemu przynajmniej mogę oddychać. Ale zauważyłam, że jak długo go stosuję to też podrażniam nos i piecze. Słyszałam też o tabletkach cirrus, że są dobre.
Dziękuję za odpowiedzi,uspokoiłam się troszkę ![]()
Ale na szczęście krew z wydzieliną zniknęły,tzn wydzielina jeszcze jest ale bez krwi
czasami jakieś delikatne ślady jeszcze są,ale ogólnie już ok;)