Tak wiec,chciałam sie z wami czymś podzielić bo sama niewiem czy zwariowałam czy to jednak dobra decyzja. Mam 19 i...zaczynamy z narzeczonym starania o dziecko. Razem doszlismy do wniosku ze to dobry czas,poki niezaczelam jeszcze pracy itp.Bardzo chcemy tego dzieciatka chodz dobrze wiemy ze latwo niebedzie... Niewiem czy to swiadczy o tym ze tak bardzo pragne dziecka,ale mam problem taki ze jak widze male dzieci to placze...czuje wtedy cos dziwnego jakby serce mi cisło. Mam nadzieje ze uda nam sie:) wiem o tym ze to zmieni nasze zycie,ze nie bedzie łatwo ale tez wiem ze niczego tak bardzo níe pragniemy jak tego malenstwa:)
Tak wiec,chciałam sie z wami czymś podzielić bo sama niewiem czy zwariowałam czy to jednak dobra decyzja. Mam 19 i...zaczynamy z narzeczonym starania o dziecko. Razem doszlismy do wniosku ze to dobry czas,poki niezaczelam jeszcze pracy itp.Bardzo chcemy tego dzieciatka chodz dobrze wiemy ze latwo niebedzie... Niewiem czy to swiadczy o tym ze tak bardzo pragne dziecka,ale mam problem taki ze jak widze male dzieci to placze...czuje wtedy cos dziwnego jakby serce mi cisło. Mam nadzieje ze uda nam sie:) wiem o tym ze to zmieni nasze zycie,ze nie bedzie łatwo ale tez wiem ze niczego tak bardzo níe pragniemy jak tego malenstwa:)
Czasem tak jest, że chęć zostania rodzicem nadchodzi szybciej:) jeśli możecie sobie na to pozwolić to czemu nie?:)) To, że masz 19 nie znaczy, że nie jesteś na to gotowa:) a dziecko na pewno zbliży Was jeszcze bardziej do siebie:))
Jesteście z narzeczonym lat razem - o.k., więc to nie jakiś przypadkowy koleś. Wiek jak wiek, dla jednych za mało na dziecko, dla innych będzie w sam raz, więc spotkasz się zapewne z rozmaitymi wpisami w Twoim wątku.
Ale w innych swoich postach piszesz, że dopiero kończysz naukę, masz mnóstwo pomysłów i marzeń, kuszą Cię dalekie podróże... Myślałaś też o wyjeździe za granicę do pracy, ponieważ masz dość życia w ubogim domu rodzinnym, a wiesz, że z pensji narzeczonego nie dacie sobie we dwójkę rady. I w takiej sytuacji Ty (Wy) poważnie zastanawiacie się nad powołaniem na świat trzeciej osoby do kompletu? Jak Ty nawet na książki do szkoły nie masz?
Jesteście z narzeczonym lat razem - o.k., więc to nie jakiś przypadkowy koleś. Wiek jak wiek, dla jednych za mało na dziecko, dla innych będzie w sam raz, więc spotkasz się zapewne z rozmaitymi wpisami w Twoim wątku.
Ale w innych swoich postach piszesz, że dopiero kończysz naukę, masz mnóstwo pomysłów i marzeń, kuszą Cię dalekie podróże... Myślałaś też o wyjeździe za granicę do pracy, ponieważ masz dość życia w ubogim domu rodzinnym, a wiesz, że z pensji narzeczonego nie dacie sobie we dwójkę rady. I w takiej sytuacji Ty (Wy) poważnie zastanawiacie się nad powołaniem na świat trzeciej osoby do kompletu? Jak Ty nawet na książki do szkoły nie masz?
no w takiej sytuacji to może być troszkę problemem. Jednak pojawienie się dziecka wymaga dużej inwestycji wszystko jest drogie a dziecko potrzebuję naprawdę dużo;;/ może rzeczywiście pomyślcie nad tym jeszcze raz abyście nie żałowali bo takiej decyzji nie da się cofnąć;/
też poczytałam twoje posty i przyznaje rację BabaOsiadła,sama urodziłam dziecko w wieku 19 lat ,ale miałam mieszkanie,faceta który dobrze zarabiał i wsparcie rodziny,poczekaj z decyzja o dziecku jakiś czas,dla swojego dobra ,a przede wszystkim dla dobra tego dziecka
owszem dziecko kosztuje .
Niestety nie są to jakies wydatki raz na rok, ale dziecko rośnie potrzebuje pieluch, ciuszków, jedzenia itd .
Zastanów się z narzeczonym czy stać was na dzidziusia, bo jeżeli jesteście na tyle dojrzali wiek nie jest przeszkodą, a kasa bez której się nie przeżyje . ![]()
A może zamieszkajcie najpierw z narzeczonym? Sprawdźcie jak wygląda takie normalne, codzienne życie. Czy Wam starcza na wszystko. A jak Wam się wszystko ułoży to wtedy pomyślcie o dziecku.
Poza tym zastanów się raz jeszcze.
Dziecko nie uśmiecha się wiecznie. Często płacze całe noce. Potem przedszkole, szkoła. A jak będzie dzieckiem buntowniczym? Jesteś na to gotowa?
Ja w Twoim wieku też chciałam dziecko, ale takie które by wiecznie było malutkie i radosne. A potem mi przeszło na bardzo długo. Kupiłam sobie psa (psa wymagającego i buntowniczego) i widzę jaka przy nim jest praca. Poniekąd jest jak dziecko. Czasem jestem z niego dumna, a czasem krew zalewa jak wrócisz do domu a tu pędzelki do makijażu czy spinki w drobny mak rozdrobnione albo nowa narzuta zaciągnięta pazurami.Jak trzeba mu poświęcać czas i chodzić na spacery. I przede wszystkim mieć świadomość, że będzie ze mną nie rok czy dwa tylko co najmniej 10.
I dopiero teraz w wieku 25 lat dojrzałam do decyzji, świadomej decyzji macierzyństwa. Ze wszystkimi plusami i minusami np. z dodatkowymi kilogramami, rozciągniętą skóra na brzuchu, może oklapniętymi cyckami itd. Jestem gotowa na to, że dziecko będzie pyskować, kłamać, utożsamiać się z różnymi subkulturami, ale przede wszystkim....
mam męża, który bardzo dobrze zarabia, więc nawet jeśli stracę pracę to nie będę musiała martwić się o byt naszej rodziny, mamy dwa samochody, własnościowe mieszkanie, a ponadto wiem, że będzie kochał nasze dziecko nad życie. A nawet gdybyśmy kiedyś się rozeszli to nie będę musiała martwić się o ty czy zapłaci alimenty czy nie.
Jeśli Ty Autorko również jesteś świadoma z czym wiąże się macierzyństwo i masz przygotowany scenariusz na różny obrót sytuacji to wiek nie jest tu żadną przeszkodą, ale jeśli masz choćby cień niepewności to masz mnóstwo czasu żeby tą pewność zdobyć.
Więc kiedy jest ten najlepszy czas?
9 2012-09-14 08:16:21 Ostatnio edytowany przez Mika09 (2012-09-14 08:16:57)
sama będziesz wiedziała, kiedy jest ten czas
to sie czuję i tu nie chodzi też tak o wiek, bo każda kobieta dojrzewa inaczej, inne szybciej, inne później. Po prostu musisz wiedziec, że dacie rade z facetem zapewnić dziecku byt i dobre warunki, żeby maluchowi niczego nie brakowało, a nie wiązać ledwo koniec z końcem. Dziecko wymaga bardzo dużo uwagi, ale też ma swoje potrzeby, które tanie nie są. Jeśli oboje zdecydujecie, że podołacie temu wszystkiemu to to bedzie ten odpowiedni czas
nie sposób zrobic sobie dziecko, a potem podrzucac je rodzicom czy też wyciagać od nich kase, bo nie ma się na pieluchy. Jak już sie powie A to trzeba powiedzieć B.
Więc kiedy jest ten najlepszy czas?
Jeśli już jesteś psychicznie gotowa na dziecko, to postarajcie się o ustabilizowanie życia.
Planujecie ślub? To go najpierw weźcie. Załóżcie rodzinę. Znajdźcie jakieś wspólne lokum, a potem do dzieła ![]()
A ja powiem tak:
Moja sis urodziła 1 dziecko w wieku 19 lat drugie rok poźniej. Wiadomo cieżko było-ale jeśli twój narzyczony cie kocha ponad wszystko to i dziecko bęzie kochac tak samo i zadba o was dostatecznie. Jest jeszcze rodzina kóra również pomoże- Ubranka nie trzeba kupować z wyszej półki bo i tak wyrośnie szybko. napewno masz znajomych od których dostaniesz ubranka.
Ja jestm ZA skoro oboje chcecie
nie czekajcie aż bedziecie starsi bo to nic nie zmieni. Im kobieta styarsza tym ciężej o dzidziusia. Takie moje zdanie ![]()
a ja spróbowałabym iść najpierw do pracy na Twoim miejscu,oczywiście na umowę o pracę(wiem z praca ciężko) i za rok,dwa decydować się na dziecko,chociaż z tego w/g że będziesz miała macierzyński,a być może też wychowawczy urlop,może to parę groszy,ale lepsze to niż nic
nikt Ci nie każe odkładać macierzyństwa na 10 lat,ale przemyśl to i może się jeszcze chwile wstrzymaj,co z tego że będziesz wspaniałą matką jak nie będzie Cie stać na lizaka dla dziecka
a ja spróbowałabym iść najpierw do pracy na Twoim miejscu,oczywiście na umowę o pracę(wiem z praca ciężko) i za rok,dwa decydować się na dziecko,chociaż z tego w/g że będziesz miała macierzyński,a być może też wychowawczy urlop,może to parę groszy,ale lepsze to niż nic
nikt Ci nie każe odkładać macierzyństwa na 10 lat,ale przemyśl to i może się jeszcze chwile wstrzymaj,co z tego że będziesz wspaniałą matką jak nie będzie Cie stać na lizaka dla dziecka
lena812 ma racje;/ w dzisiejszych czasach nie jest łatwo a wiesz dziecko potrzebuje, wszystko jest drogie a szkoda by było kiedy Twoje dziecko by czegoś potrzebowało a Ty byś nie mogła mu tego dać;/ zrób jak uważasz ale przemyślcie czy finansowo dacie rade, musicie mieć jakieś zabezpieczenie finansowe na wypadek gdyby brakowało pieniędzy różnie w życiu bywa. tak jak piszą inni pomyślcie nad ślubem załóżcie rodzinę doróbcie się troszkę czegoś razem i wtedy możecie śmiało starać sie o dziecko a jednak dziecko do 18 roku życia musicie utrzymywać, potem wiadomo też ale jednak jako pełnoletni/a może samo iść do pracy ale jednak przez 18 lat musicie mieć pieniądze na jego pełne utrzymanie. ale zrób jak uważasz jak czujesz nikt z nas nie może Ci zabronić:)) pozdrawiam serdecznie!:))
witam jestam tutaj nowa dzisiaj dalej zrobiłam test i nie jestem w ciąży, szczerze to się załamałam i tylko siedze i płacze bo to jest nasze marzenie z mężem aby miec dziecko....
Aleksandro! Rozumiemy co czujesz. Myślę, że kiedyś w końcu się uda.
Zapraszam Cię do wątku: Nadzieja na dziecko http://www.netkobiety.pl/t6596.html
Otrzymasz tam dużo wsparcia.
Pozdrawiam!
Aleksandra a długo się staracie?