Wspólne wakacje a moze nie - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Wspólne wakacje a moze nie

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

Temat: Wspólne wakacje a moze nie

Witajcie, chciałabym aby ktoś z boku spojrzał na mój problem a moze to tylko dla mnie jest problemem? Mieliśmy wspolnie z moim chłopakiem dzisiaj jechać na Mazury,nie mogłam sie doczekać już tego wyjazdu, czekałam całe wakacje bo on dopiero teraz dostał urlop, tym bardziej ze nigdzie tylko we dwoje nie wyjezdzalismy jesteśmy ze sobą 8 miesięcy. Miałam odłożone pieniądze na ten wyjazd ale niestety zepsułam komputer ktory porzyczylam od znajomej i wczoraj okazalo sie, ze naprawa wyniesie wiecej niż przypuszczałam i  pieniądze odłozone na wyjazd musiałam przeznaczyć na naprawę, więc powiedziałam chlopakowi zeby wyjechał z jego znajomymi ktorzy wyjeżdżają jutro (jego kolega z dziewczyna) a ja zostanę w domu.On mi na to odpowiedzial OK. Ja wiem, ze to moja wina ze zepsułam komputer i nie mam pieniędzy na wjazd..ale kurcze...oczekiwałam innej odpowiedzi..w stylu: moze uda ci sie załatwić jakoś pieniądze i wyjdziemy w przyszlym tygodniu albo, ze tez zostanien w domu skoro ja nie jadę i tak kazalabym mu jechać bo to jego urlop i nalezy mu sie odpoczynek oczekiwałam jakiejkolwiek odpowiedzi tylko nie OK, umawialismy sie, ze wyjedziemy razem a podejrzewam, ze on i tak był pewnie wcześniej umówiony z kumplem, nawet jakby z nim nie pojechał to ten na pewno by dojechał. Nie ustalił tego ze mną. Dzisiaj strasznie przykro mi z tego powodu, jestem zła...on pyta co sie stało..

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Wspólne wakacje a moze nie

Wiem co masz na myśli i na Twoim miejscu też by mi było przykro. Ciężko się właściwie na ten temat wypowiedzieć. Bo może on nie widzi w tym problemu bo nie jest aż tak zaangażowany w Wasz związek jak Ty? Może nie czuje tego samego co Ty? Może mu obojętne z kim na ten urlop pojedzie? Albo też należy do facetów typu: mówisz-masz. Bo skoro stwierdziłaś, że może jechać sam to po prostu przyjął to do wiadomości i zakodował sobie, że dla Ciebie to żaden problem. Co innego gdybyś powiedziała np. : będzie mi przykro jeśli pojedziesz beze mnie, ale nic na to nie poradzę itp. Może wtedy zapaliła by mu się jakaś lampka i inaczej by zareagował. Niektórzy mężczyźni są naprawdę bardzo prości i nie rozumieją o co chodzi gdy kobieta najpierw daje im do zrozumienia, że nie ma problemu, a potem jest zła.
Tak mi się wydaje.

3

Odp: Wspólne wakacje a moze nie
wtykanosa napisał/a:

Wiem co masz na myśli i na Twoim miejscu też by mi było przykro. Ciężko się właściwie na ten temat wypowiedzieć. Bo może on nie widzi w tym problemu bo nie jest aż tak zaangażowany w Wasz związek jak Ty? Może nie czuje tego samego co Ty? Może mu obojętne z kim na ten urlop pojedzie? Albo też należy do facetów typu: mówisz-masz. Bo skoro stwierdziłaś, że może jechać sam to po prostu przyjął to do wiadomości i zakodował sobie, że dla Ciebie to żaden problem. Co innego gdybyś powiedziała np. : będzie mi przykro jeśli pojedziesz beze mnie, ale nic na to nie poradzę itp. Może wtedy zapaliła by mu się jakaś lampka i inaczej by zareagował. Niektórzy mężczyźni są naprawdę bardzo prości i nie rozumieją o co chodzi gdy kobieta najpierw daje im do zrozumienia, że nie ma problemu, a potem jest zła.
Tak mi się wydaje.

Nic dodać nic ująć. Wtykanosa ujęła całe sedno sprawy. Ty tylko musisz w przyszłości zweryfikować, która wersja jest prawdziwa. Pozdrawiam i jak by co głowa do góry. Żaden (no może prawie żaden) facet nie zasługuje na to by z jego powodu zbytnio cierpieć.

4

Odp: Wspólne wakacje a moze nie

Raczej to ten drugi typ, "mówisz masz" ale kurcze dla mnie to było tak ważne, ze byłam pewna gdy mu powiem zeby jechal ze znajomymi to nie będzie chciał jechać. Dzisiaj jak widzi,ze jestem smutna to mowi, ze nie pojedzie bo nie chce patrzeć na mnie taka smutna i zapłakana. Ja nawet nie umiem z nim o tej sytuacji porozmawiać, bo wiem że gdy tylko zacznę mowic to nerwy wezmą górę i zacznę płakać. Więc nie mówię nic. Nie wiem co mam zrobic z tym wszystkim porozmawiać z nim(ale co mu powiedzieć..) czy nie rozmawiac. Zostawić wolna rękę i niech jedzie czy nie. Nie moge mu niczego zabraniac.

5

Odp: Wspólne wakacje a moze nie
Julabzdura napisał/a:

(...)powiedziałam chlopakowi zeby wyjechał z jego znajomymi ktorzy wyjeżdżają jutro (jego kolega z dziewczyna) a ja zostanę w domu.On mi na to odpowiedzial OK. Ja wiem, ze to moja wina ze zepsułam komputer i nie mam pieniędzy na wjazd..ale kurcze...oczekiwałam innej odpowiedzi..w stylu: moze uda ci sie załatwić jakoś pieniądze i wyjdziemy w przyszlym tygodniu albo, ze tez zostanien w domu skoro ja nie jadę i tak kazalabym mu jechać bo to jego urlop i nalezy mu sie odpoczynek oczekiwałam jakiejkolwiek odpowiedzi tylko nie OK, (...)

To się nazywa manipulacja.
Mówisz jedno, myślisz drugie i masz pretensje do chłopaka, że potraktował Twoje słowa poważnie.

Jeśli chciałaś wyjechać mimo braku funduszy, trzeba było powiedzieć to chłopakowi wprost, poprosić go o pomoc.

6

Odp: Wspólne wakacje a moze nie

Pewnie masz racje..moj problem zawsze polegał na tym, ze nie potrafię mówić wprost o co mi chodzi..

7 Ostatnio edytowany przez czekoladka7 (2012-09-12 18:07:23)

Odp: Wspólne wakacje a moze nie

Dokładnie ja tego nie rozumiem. Najpierw mówisz,żeby wyjechał sam a potem jak on na to przystaje jest Ci żal,bo nie uzyskałaś innej odpowiedzi. Nie możesz jechać teraz trudno. Mój chłopak też teraz wyjechał z kolegami do Chorwacji. Nie jestem zła. Planowali ten wyjazd już jakiś czas temu. Jak się jest w związku nie trzeba wszystkiego razem robić.

8

Odp: Wspólne wakacje a moze nie

Tylko u nas planowaliśmy ten wyjazd, mieliśmy razem jechać..tym bardziej, ze rzadko gdziekolwiek wychodzimy..ale czego ja oczekiwalam, facet to proste stworzenie i jak coś mu powiem to przyjmie to wiadomosci i nie będzie szukał drugiego dna. Macie racje

9

Odp: Wspólne wakacje a moze nie

No ale pojechalibyście razem gdyby nie to,że masz niespodziewany wydatek. Chłopak ma marnować wolne tylko dlatego? Zajmij się sobą i nie rób mu fochów,że pojechał.

10

Odp: Wspólne wakacje a moze nie

Od dwóch miesięcy mieszkam z z chłopakiem. Wszystko było dobrze do wczoraj...on miał cały dzien wolny ja cały pracowałam. Przez cały dzien zadzwonił tylko raz, pytając o jakiś drobiazg. Gdy wróciłam po pracy, jego nie było..mieszkam tez z bratem więc zapytałam gdzie jest moj chlopak na co moj brat powiedział, ze pojechał z jakimś kolega do drugiego a potem maja iść na imprezę. Myślałam, ze wróci w nocy, nie wrocil..dzwonilam, kom miał wyłączony.Dzis Po południu dostałam tylko krótkiego smsa z wiadomością, ze rozladowala mu sie komórka, nic mu nie jest i wraca w piątek. Oddzwonilam już był niedostępny...niej wytrzymałam napisałam do niego, ze nawalil któryś już raz(wcześniej raz zdarzyła się taka sytuacja) ze chciałam dobrze, bardzo go kocham ale nie mam już siły ani nerwów. I zyczylam mu wszystkiego dobrego. Po czym Poprosiłam go, zeby zabrał rzeczy jak mnie nie będzie w domu. Bije sie z myślami czy dobrze zrobiłam? On nie odezwał sie po tym bo ma wylaczaczony kom.

11

Odp: Wspólne wakacje a moze nie

Pomóżcie, powiedzie czy podjęłam dobra decyzje

12

Odp: Wspólne wakacje a moze nie

Moim zdaniem wykorzystałaś okazję, by rozstać się z chłopakiem. hmm
I poprzednio (podczas planowanych wakacji), i teraz, napisałaś swój scenariusz i złościłaś się, że rzeczywistość różni się od zaplanowanej przez Ciebie.

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Wspólne wakacje a moze nie

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024