Po raz kolejny samotnośc... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Po raz kolejny samotnośc...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

Temat: Po raz kolejny samotnośc...

Witam wszystkich! Pisałam już to w innym temacie, ale tam była cisz zero odzewu, więc postanowiłam założyć nowy wątek, w którym mogłabym powiedzieć ci mi na sercu leży. Mam 21 lat, niby jestem młoda ale samotność doskwiera mi strasznie. Nigdy nie miałam chłopaka tak na poważnie. Były kilkutygodniowe znajomości po których kontakt się urywał. I czasami wieczorami jak już leże w łóżku to płacze z samotności nawet jak teraz to pisze to łzy mi się cisną do oczu. I to nie tak że nigdzie nie wychodzę i czekam aż zjawi się jakiś książę na koniu. Wręcz przeciwnie staram się jak najwięcej chodzić na imprezy zabawy dyskoteki itp. chociaż jest to bardzo utrudnione bo mieszkam w małej wiosce, na studia dojeżdżam codziennie do Krakowa i chciałabym częściej chodzić do klubów ale moim przyjaciółką (które są w parach) się nie chce, bo i tak musiałabym się u nich zatrzymać na noc.Ale nie idę tam broń Boże po to aby kogoś "złapać", nie jest moim głównym celem wyjścia na zabawę "dziś znajdę faceta".  Już jestem tak zdesperowana aż  zarejestrowałam się na portalu randkowym z nadzieją że może tam... Wchodzę na różne czaty żeby poznać jakiegoś chłopaka i nic, bo im głównie chodzi o seks. Wiem że nie jestem brzydka. Może nie jestem pięknością z pokazu Victoria's Secret, ale wiem że maszkarą też nie jestem. I nie wiem co robić. Boje się samotności, chce mieć się do kogoś przytulic, porozmawiać... Proszę pocieszcie mnie bo już nie wiem co robić:(

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Po raz kolejny samotnośc...

Po pierwsze usuń portal randkowy bo tam nikogo nie znajdziesz smile
przeważnie są ale tak jak piszesz.. Napaleni na seks.

Wiesz.. Zapewne moje zdanie mogą inne netkobietki obalić , ale zamiast na dyskoteki czy do klubów (tam też nikogo wartościowego nie poznasz) idź do klubu fitness czy na jogging grupowy smile Wiem, że na przeszkodzie stoi dojazd do miasta. Są wernisaże, idź tam gdzie lubisz przebywać, co wiąże się z Twoją pasją smile A nóż może tam kogoś spotkasz ..

3 Ostatnio edytowany przez OceanSoul (2012-08-28 12:55:07)

Odp: Po raz kolejny samotnośc...

Ja na imprezy i do klubów chodzę też tylko w celu dobrej zabawy a nie na wyrwanie faceta tongue Może tam nielicznym osobom się poszczęściło i poznały kogoś naprawdę fajnego, ale to są jak dla mnie wyjątki potwierdzające regułę wink

Co do portali randkowych - sama mam podobne odczucia to Twoich różowa_pantera tongue Ale można to potraktować jako zabawę i sposób na poznanie nowych ludzi, a nie jako sposób na złapanie faceta wink Moja przyjaciółka tak robiła, nie związała się wprawdzie z żadnym, ale pochodziła sobie na spotkania z nimi, pogadała - nie nastawiała się z góry na nic wink Zależy co kto lubi, jej to odpowiadało wink

4

Odp: Po raz kolejny samotnośc...

No, jak z góry będziemy zakładać, że na -portalach randkowych- nie, klubach- nie, czatach-nie....to równie dobrze możemy obalić każde inne miejsce,a autorka wątku najlepiej niech zostanie w domu... 
Interesujących, fajnych facetów możesz poznać w KAŻDYM miejscu smile

5

Odp: Po raz kolejny samotnośc...

Nie z góry, tylko bardziej realnie patrząc wink Równie dobrze można zakładać, że miłość życia znajdziemy na chodniku, jak wysypią nam się jakieś rzeczy i nasz książe pomagając nam je zbierać od razu się nami zainteresuje tongue big_smile

Ale mimo wszystko moim zdaniem większe szanse są na poznanie interesującego faceta na portalach randkowych/czatach, niż w klubach wink

6 Ostatnio edytowany przez anjess83 (2012-08-28 22:44:34)

Odp: Po raz kolejny samotnośc...

Ja Cię mogę pocieszyć tylko tym że przynajmniej jesteś jeszcze bardzo młoda, dasz radę. Ja mam 8 lat więcej, a też często płaczę i się zamartwiam. Samotność jest ciężka, często się zastanawiam "dlaczego ja?" Inni mają rodziny, żyją... a ja nawet szczęśliwie zakochać sie nie mogę

7

Odp: Po raz kolejny samotnośc...

Eeeeee ale te z pokazu Victorii to takie troszkę wychudzone z nierzadko możliwością policzenia i dokładnego obejrzenie żeber i innych kości ciała ... tongue ewentualnie jeżeli na zdjęciu to po jakimś fotoszopie xD .
różowa_pantera głowa do góry wink może to kiepskie pocieszenie, ale nie Ty jedna tak się czujesz, są ludzie co mają nawet gorzej.
Tak czy siak nie zadręczaj się bo na prawdę nie ma czym wink uwierz mi, mimo iż jestem facetem przechodziłem przez podobne rozterki.
Grunt to się nie poddawać, nie robić niczego wbrew sobie i korzystać z życia póki jest się młodym.
Portale randkowe to jak rosyjska ruletka, sam jestem/byłem zarejestrowany na jednym i poza poznaniem paru dziwnych dziewczyn które nagle same zrywały kontakt albo jakieś dziwne akcje wykręcały nic specjalnego... Akurat byłem tym kolesiem który nie szukał na przygodny seks tylko na zwykłą znajomość jak to zwykle bywa na początku ale i to nic nie dało, ogólnie to traktuj je z baaaaaardzo dużym przymrużeniem oka wink

Odp: Po raz kolejny samotnośc...

Odświeżam swój zasuszony temat:) Dziekuje wam za wszystkie wcześneijsze odpowiedzi. Troche podniosły na duchu i sie nie sadrezcam już tak bardzo wink Powiem wam jeszcze moja nową historie, myślełam ,ze moja smaotnośc się skonczy,a le neistety nie tym razem ;( A było to tak... Jakw spominałam wczesneij byłam zarejestrowana na portalu randkowym. Poznałam tam swietnego kolesia tak nam sie supr gadało. czuło, inteligenty, zabawny, przystojny. Potem sie okazało jeszcze, ze ma dobrą prace... No dla mnie ideał. wszytsko było pięknie rozmawialismy ze sobą codziennie przez trzy mieisące jak nie gg to tel. Sptkaliśmy się w grudniu. Cudowne spotkanie! I baaardzo długa rozmowa. NaPISAŁ MI WTEDY ZE JESTEM UROCZĄ OSOBĄ, cały zcas usmeichnięta no i ogolnie swient wraznie na nim wywarłam. Potem były kolejne spotkania i rozmowy. ale jakoś w połowie stycznia cos sie kontakt zaczął urywac. zAuwazyłam, że tylko ja nawiązuje rozmowy telefoniczne i internetowe, często siedział na niewidocznym. W sumie to wówczas to bagatelizowałam. Przeciez pracuje na pewno jest zmeczony... Ale spotkanie też były niezbyt zcaset co dwa tyg i to bez uprzedniego umawiania się zcy mi taka data pasuje czy nie. Potem pprzestał zupełnie odzywac się w tygodniu a odzywal się tylko w weekendy gdy chciał się spotkac. W końcu przejrzałam na oczy i w marcu zakonczyłam znajomosc... Potem jeszcze w weekendy zagadywał i owszem bylam uprzejma rozmawiałm z nim tak jak to było na pozcatku znajomośc. Troszke mnie jeszcze serduszko boli na wspomnienie tego pana, bo jednak cos zaczęłam do niego czuc i zaczeło mi zależec na zwiakzu jednak szkoda ze było to jednostronne:)
Nie załamuję jednak rak i mam nadzieję, że w końcu nadejdzie moj zcas i usłyszę te dwa magiczne slowa smile

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Po raz kolejny samotnośc...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024