wybaczcie, że się do Was z tym zwracam... chyba nie mam do kogo, albo po prostu potrzebuję żeby na to spojrzał ktoś z boku... co Wy byście zrobili na moim miejscu... gdyby ktoś na kim Ci zależy robil sobie foty z innymi dziołchami...
potem te dziołchy wrzucałyby te foty z podpisem... "takie tam, gdy Madzi nie ma w pobliżu"? Madzi?? !! Ja się pytam jakiej Madzi? No heloł!
A ze mną to żadnego zdjęci nigdy nie wrzucił... i wgl... mojego to żadnego nigdy nie skomentował, a innym to komentuje... mnie to wszystko tak wkurza... nie dośc, że jest daleko, że codziennie za Nim tęsknię i bdb On o tym wie, to jeszcze pojedzie sobie i foty potem wrzuca z innymi laskami... tzn one wrzucają... musze Wam mniej wiecej opowiedziec sytuację...
On ma bardzo dużo koleżanek... już nie raz się na nie wkurzałam i byłam tak w środku zazdrosna... ale potem wychodziło, że niepotrzebnie... że panikowałam... wiecie, On pracuje teraz w innym mieście , a na weekendy przyjezdza do domu i przejezdza przez moje miasto, ale mnie nie odwiedził... kurde... a jak jesteśmy razem to jest super, i wszystko i mi daje sygnały konkretne, że jestem dla Niego kimś więcej niż koleżanką, jak się ostatnio rozstalismy to rzekł : "Jak będziesz w Gdansku to dawaj znać"...
aaa tak się zachowuje... ja wiem, ze lubi ludzi... i... trudne jest to, że laski za Nim latają jak szalone, bo jest... megaprzystojny i czadowy... kurde... ale powiem Wam, że ... co prawda dawno, bo dawno- rok temu, ale wyznał mi, że mnie kocha... i kurcze blade. od tamtej pory... jak się widujemy to przestac ze sobą rozmawiac nie mozemy jak jestesmy sami i tak dalej, a potem jak jestesmy z innymi ludzmi to tak jak znajomi zwykli sie zachowujemy... kiedys mi powiedzial, ze zwiazek na odległosc to nie dla Niego...
kurcze... ja juz mam dosyc tego udawania przed innymi, że jestemy tylko znajomymi, to jest jakaś paranoja, takie dwie twarze... ja tak nie umiem... a może On ukrywa to, bo... jestem "tą trzecią"??? A może ja panikuję czy coś...?? To tak mniej wiecej sie rysuje. Co ja mam zrobić?