Witam.
Zacznę od tego że niemal przez 4 lata byłam w związku. Mając 20 lat mogę śmiało powiedzieć, że w tym związku dojrzewałam. Jednak mój wybranek okazał się nie być tym za kogo go uważałam. Przejrzałam na oczy z dnia na dzień kiedy dowiedziałam się od osób trzecich, że jestem zdradzana. Nie chodzi mi teraz o to, że z tego cierpię, ponieważ jestem zbyt dumna żeby zawracać sobie kimś takim głowę. Był to mój pierwszy i jedyny partner z którym uprawiałam seks. Teraz mam problemy z bliskością. Nawet z flirtowaniem. Wiem, że niejedna z was może mi powiedzieć, że tego się nie zapomina jak jazdy na rowerze
Jednak mimo wszystko ciężko mi teraz komuś zaufać;) Na wszystko patrzę z ironią. Kiedy facet prawi mi komplementy przychodzi mi tylko jedna myśl: "Wszyscy tak mówicie"
Czuję się znowu jak dziewica. Poznaje faceta i nie potrafię sobie pozwolić na nic poza niewinnym flirtem. Czy to w ogóle jakis problem? Czy wyolbrzymiam? Już sama nie wiem. Chciałabym się odważyć i być pewną siebie, dowartościowana kobietą.
2 2012-08-21 23:48:09 Ostatnio edytowany przez nikandra (2012-08-21 23:48:42)
Skoro wiesz ,że jesteś zdradzana to ...na co czekasz?
Młoda Kobieta jak TY,całe życie przed Tobą....doświadczeń multum!!
Ucz się życia,wyciągaj wnioski....ucz się innych ludzi/otoczenia.
Poprzez własne doświadczenia najlepiej poznajemy okalający Nas świat,ludzi i ich zachowania,
Wybieramy to,co dla Nas najlepsze,nakreślamy nasze cele oraz zasady.
Nie wyolbrzymiasz....zwyczajnie to dalszy etap nauki życia.
Uwierz! WSZYSTKO przed Tobą ![]()
Hej kobietko.
Słuchaj facet Cię zranił. W sumie to nic nowego bo takie rzeczy naokrągło się dzieją,ale nie ma co osądzać odrazu wszystkich z góry. ;-)
Myślę,że nie musisz odrazu otwierać się przed każdym napotkanym,poznanym facetem. ;-)
Pierw sobie pogadacie,pospotykacie ;-) Normalny facet nie wyskoczy Ci odrazu z flirtem,pierw będzie chciał się lepiej poznać.
Z czasem sama zobaczysz czy jest wart tego abyś otworzyła się bardziej na niego ![]()
Miej oczy otwarte . Powodzenia ![]()
Chyba większość kobiet ma taki etap w życiu, ze ma dość facetów, ja tez przez to przechodzilam ![]()
Przede wszystkim nie musisz się spieszyć, nie musisz nikomu teraz ufać. Nabierz dystansu, nie zastanawiaj się nad tym, po prostu na luzie traktuj innych mężczyzn. Jak jakiś Ci przypadnie do gustu i będzie się o Ciebie starał - wtedy zacznij się martwić ![]()
Na nic nie czekam
Kiedy tylko dowiedziałam się, że mnie zdradza to zakończyłam ten związek
Masochistką nie jestem
Nie żebym chciała wszystkim wskakiwać od razu do łóżka
problem tkwi właśnie w tym, że ciężko mi jest nie osądzać wszystkich poprzez pryzmat tego, że zostałam skrzywdzona.
No i możesz osądzać, przecież nie musisz od razu mieć nowego faceta, prawda? Daj sobie czas. Możesz nawet myśleć o facetach jak najgorzej. Ale jak spotkasz właściwego to będziesz wiedziała, że warto jemu dać szanse.
A każdy facet jest z miejsca odrzucany. Prawdopodobnie mam uraz do całego męskiego rodu.
Być może racja
Potrzebuję jeszcze więcej czasu
Póki na nowo nie uwierzę w to, że nie wszyscy są tacy sami
Jak poznasz kogoś fajnego to zauważysz, że jednak istnieją fajni faceci i na pewno będzie lepszy od Twojego byłego
sama się zdziwisz.
Skoro to był Twój pierwszy chłopak to tak na dobrą sprawe nie poznałaś zbyt wiele tego męskiego rodu
owszem, wielu facetów jest beznadziejnych. To nie ulega wątpliwości.. Ale są też naprawdę fajni goście, ale nie ma sensu ich szukać na siłę. Sami przyjdą w odpowiednim momencie ![]()
Pierwszy w sensie łóżkowym
chociaż wiadomo. Poznałam go mając 16 lat więc wczesniej te relacje były bardzo niedojrzałe.