Zacznę od tego, że jestem chora. Lekarze sami nie wiedzą czy to zaburzenia osobowości ( borderline ) czy choroba afektywna dwubiegunowa. Często nie chce mi się żyć, jestem agresywna, autoagresywna, podejrzliwa, prowokuję kłótnie itd.
Miesiąc temu podjęłam trudną decyzję o rozpoczęciu terapii. Przez cały okres jej trwania będę przebywała na l4, gdyż choroba nie pozwala mi już normalnie pracować. Dodam, że mam/miałam dobrą pracę z niezłymi zarobkami.
Jestem przerażona tym co się ze mną dzieje.
Mój partner ma już tego dosyć, moich ciągłych zmian nastroju itd...
Ja mam dosyć jego zachowania i postepowania. On pracuje po 250 godzin miesięcznie - jakichkolwiek pieniędzy nie widziałam od co najmniej dwóch miesięcy. Zapłaciłam za nasze wakacje, gdyż on został podobno "okradziony" przez jakiegoś dawnego znajomego u którego miał niespłacony, wieloletni dług. Przybiegł do mnie ze łzami, obiecując, że to się zmieni, że będzie zarabiał, mniej pracował itp.
Chodziło tylko o wakacje, o pieniądze. W tym miesiącu po raz kolejny zapłaciłam za mieszkanie ( on niby 15 ma mi oddać cały dług ). Swój kolejny brak wypłaty tłumaczy ( SIC! ) trudną sytuacją materialną szefa. Podejrzewam, że po prostu wydaje pieniądze i nawet nie mam zamiaru mysleć na co...
W trakcie wakacji zrobiłam w naszym wynajmowanym mieszkaniu remont. Ze względu na dobrą współpracę właściciel mieszkania zgodził się pokryć wszystkie koszty. Mój facet nie dołożywszy grosza miał ( do mnie oczywiście ) całą masę pretensji do jakości wykonania prac. Dodam, iż mieszkaliśmy w norze a teraz mamy naprawdę miłe mieszkanie.
Do tego dochodzi moja córka z poprzedniego związku - ona widzi wszystkie nasze kłótnie, jego brak zainteresowania czymkolwiek.
Boję się zostać sama. Po terapii nie mam po co wracać już do pracy, będę ,musiała szukać nowej pracy. Nie mogę wyprowadzić się z mieszkania - ponieważ nie mam dokąd pójść. Moje oszczędności wystarczą góra do lutego. Czy mam tolerować zachowania swojego partnera? Gdy na moje pytania co będziemy jeść, jak zapłacimy za mieszkanie on wzrusza ramionami? Brak odpowiedzi, jakiegokolwiek planu powoduje nasilenie u mnie wszystkich objawów mojej choroby. Boję się przyszłości, tego, że sobie nie poradzę.