Czy to dobry pomysł bym dawał swojej kobiecie srebrny zaręczony pierścionek? Piszę scepcjalnie na tym forum bo tu same(większość) kobiet. Liczę na szybkie odpowiedzi. Dzięki
Pozdrawiam
A dlaczego nie?? Pierścionek to pierścionek. Zaręczynowy może być ze srebra, złota czy platyny. Ja nie wiedzę w tym nic złego.
Większość facetów daje na zaręczyny złote pierścionki, ale srebrne też się zdarzają zależy o dziewczyny ( niektóre uznają tylko srebro).
Musisz wyczuć gust swojej dziewczyny, co nosi co by chciała dostać właśnie z tej okazji
Powinieneś się zorientować jaki Twoja dziewczyna ma do tego stosunek, czy lubi srebro, czy nie akceptuje złota? Raczej rzadko pierścionek zaręczynowy daje się ze srebra - chyba, że własnie partnerka nie akceptuje złota, lubi to co niestandardowe.
Jednak może też być tak, że dziewczyna nosi srebro, lubi srebro jednak uważa je za chodzienny element stroju, codzienny dodatek. A pierścionek zaręczynowy powinien być wyjątkowy, odbiegać od codzienności. Wydaje mi się, że srebny pierścionek może być nietrafiony. Nie musi taki pierścionek być drogi, ale złoto byłoby lepsze... (chociaż wiadomo w stosunku do srebra to złoto zawsze trochę kosztuje).
Co do złota, to też dobrze się zorientować, czy woli tradycyjne, czy białe?
Z reguły złoto. Wybadaj co lubi nosić. Ja znam parę gdzie przed laty obecny małżonek oświadczył się "pierścionkiem" wyplecionym z małych kwiatków. I został przyjęty. A zasuszony pierścionek do dziś jest przechowywany. Inny mój znajomy zakupił komplet srebrno + jakieś kamienie (nie pamiętam nazwy). Dał wielki pierścionek jako zaręczynowy, żeby było "obyczajnie". A potem dołożył resztę. Jak tradycja to złoto, ale jak dziewczyny piszą, zorientuj się bo może złota nie lubi.
Jedyną różnicą "na minus" jest fakt, że srebro jest miękkie i mniej trwałe od złota. Dlatego srebrny pierścionek może po prostu mniej czasu przetrwać, bo istnieje ryzyko, że się złamie/wygnie lub sczernieje.
ja osobiście nie lubię złota więc wolałabym dostać srebrny pierścionek
ewentualnie możesz wybrać taki z białego złota.
A może białe złoto? Bardziej trwalsze, a wygląda jak srebro.
No i cenowo podobne do złota żółtego.
Moja była narzeczona dostała ode mnie pierścionek z białego złota, z małym brylantem. Była zachwycona, bo wiem, że klasycznego złota nie lubi.
Srebro uważam za kiepski pomysł - lepiej białe złoto. Ale najlepiej to rozeznaj się w jej preferencjach.
a dlaczego myślisz o srebrnym?
najlepiej się podpytać delikatnie co by wolała, albo wysłać koleżankę.
hmm.., ja tam bym wolała klasyczny złoty...lepiej pasuje do obrączki ![]()
jakoś od razu zaręczynowy kojarzy mi się ze złotym
Tak, yoghurt007 ma racje, to bylby najlepszy pierscionek - biale zloto i brylant:) Tez taki mam.
Ja osobiście preferuję białe złoto (te tradycyjne mi się nie podoba), zaś co do kamienia to może to być np. topaz, agat, szafir (zależy jakie lubi kolory), w każdym razie nie musi to wcale być brylant.
Nie kupowałabym na Twoim miejscu pierścionka ze srebra, jeśli dziewczyna nie lubi klasycznego złota to tak jak większość już tu napisałam lepszym pomysłem będzie białe złoto.
Jeśli chcesz kupić srebrny ze względów finansowych to uważam że lepiej zdecydować się jednak na to białe złoto ale bardzo skromne i cieńsze ale jednak złoto.
Chyba że dziewczyna wyraźnie powie Ci że może być srebrny, ale musi to powiedzieć naprawdę bardzo bardzo wyraźnie a nie tylko po to żeby Cię nie urazić bo w głębi serca może myśleć coś innego.
Jedyną różnicą "na minus" jest fakt, że srebro jest miękkie i mniej trwałe od złota. Dlatego srebrny pierścionek może po prostu mniej czasu przetrwać, bo istnieje ryzyko, że się złamie/wygnie lub sczernieje.
Akurat srebro jest podobnej twardości co złoto, a nawet nieznacznie twardsze.
Pierścionek zaręczynowy nie musi być ze złota. To nie obrączka ślubna (choć i przy tym czasem odchodzi się od standardu)
Czy to dobry pomysł bym dawał swojej kobiecie srebrny zaręczony pierścionek? Piszę scepcjalnie na tym forum bo tu same(większość) kobiet. Liczę na szybkie odpowiedzi. Dzięki
Pozdrawiam
Ważniejsze jest uczucie, czyli to dlaczego się oświadczasz - a nie to z czego zrobiony jest pierścionek
Pierścionek to tylko symbolika tego wydarzenia.
Wszystko też oczywiście zależy od charakteru/upodobań kobiety której się oświadczasz ![]()
pieknabestia napisał/a:Czy to dobry pomysł bym dawał swojej kobiecie srebrny zaręczony pierścionek? Piszę scepcjalnie na tym forum bo tu same(większość) kobiet. Liczę na szybkie odpowiedzi. Dzięki
PozdrawiamWażniejsze jest uczucie, czyli to dlaczego się oświadczasz - a nie to z czego zrobiony jest pierścionek
Pierścionek to tylko symbolika tego wydarzenia.
Wszystko też oczywiście zależy od charakteru/upodobań kobiety której się oświadczasz
Zgadza się:)
Cóż, musisz po prostu sprawdzić jaką biżuterię nosi na co dzień. Jesli złoto, to kup złoty. Jeśli tylko srebro to raczej bym poszła w stronę białego złota, ale jak Cię nie stać to srebro też jest ok. Ja np. nie noszę złota w ogóle i wolałabym dostać pierścionek srebrny niż złoty. Obrączkę tak samo.
Ja tam LUBIĘ klasyczne złoto, nienawidzę srebra , wydaje mi się tandetne, i tanio wygląda, ale w ogóle bym nie marudziła, oświadczyny to oświadczyny a nie wybieranie prezentu ;P
Jednak z wyboru nie chciałabym ani srebra ani białego złota, kwestia gustu ![]()
Mnie sie akurat złoto wydaje tandetne, własnie kwestia gustu
Ale pierścionek ma wybrac facet a nie kobieta.
20 2012-08-13 16:42:48 Ostatnio edytowany przez aggy (2012-08-13 16:47:00)
ja mam pierscionek zareczynowy z bialego zlota i rowniez z mezem oboje mamy obraczki z tego. nie widze problemu w kolorze raczej intencjach i ich odebraniu.
Metal jest bez znaczenia. Licza sie intencje. Ja w sumie jestem zareczona od lutego (narzeczony numer 3) ale zadnego pierscionka nie oczekuje bo mi moj facet nie musi udowadniac wydajac pieniadze jak bardzo mnie kocha i jak powaznie o mnie mysli.
I tak na pocieszenie (o numerze 2):
Moj byly narzeczony dal mi platynowy z brylantem,
i jako, ze jest byly, mozecie sobie dospiewac,
ze byl raczej zupelnym palantem (sorki za okropne rymy ale sie powstrzymac nie moglam
)
Metal dla jednych ma znaczenie dla innych nie. ![]()
Dlatego uwazam ze mozna przeprowadzic z dziewczyna niewinna rozmowke o tym co ona sadzi. Czy woli klasyczne zolte zloto czy zadowoli sie srebrem.
Widzisz srebrny pierscionek to ja sobie moge sama i bez okazji kupic wiec na zareczynach oczekiwalabym czegos...hmm...mocniejszego ![]()
Ale twoja dziewczyna moze sie czuc szczesliwa dostajac wlasnie srebrny. Ale to trzeba uzgodnic. Nie chcesz przeciez zeby poczula sie w jakis sposob...zlekcewaznona.
Widzisz kazda kobieta sobie oswiadczyny wyobraza inaczej i kazda marzy o czyms innym. Mnie by srebrny rozczarowal gleboko a ty chyba nie chcesz jej rozczarowac, prawda? ![]()
23 2012-08-13 19:35:53 Ostatnio edytowany przez NiobeXXX (2012-08-13 20:03:40)
Niedawno sama sobie kupiłam pierścionek z białego złota z szafirem i diamentem , srebrne tez kupowałam sobie wiec mnie byłaby rybka z jakiego metalu ukuty byłby pierścień zareczynowy, niech chłop sam wybierze, niech mnie totalnie zaskoczy- w tym wypadku swojemu meżczyźnie daje totalną, absolutną wolną reke i czekam na niespodzianke, co zreszta byłoby dosć ciekawe bo pokaze jak on mnie odbiera- moze wyskoczy z pierscionkiem w kształcie trupiej czachy- przyjme bo juz obiecałam ze wezme do przyniesie
.
24 2012-08-13 19:47:50 Ostatnio edytowany przez manu (2012-08-13 19:48:21)
to zalezy od danej osoby i jej hierarchi wartości. dla mnie to niedorzeczne łączyć miłość (bo chyba o tym tu mówimy) z przysięgami czy pierścionkami... a już tym bardziej rozważac czy srebro moze być - w ogole o co chodzi?
co ma piernik do wiatraka - nie wiem, zatem nie pomogę.. chyba.. że... ![]()
białe złoto górą- zdecydowanie, chociaż z myślą, że juz bym miała byc z połówką w jakims ciagu planów tego typu i miala perspektywę wspolnego zycia do końca swych dni to nawet i drewniany;) by mógł być, nie wazny pierscionek, ważne by zgodnie przezyc to zycie ![]()
Ważne jest uczucie, nie jest materialistką, licza się zaręczyny i to że chcesz spędzić z nią reszte życia.... bele bele bel
niby wszystko prawda ale jednak to jest pierścionek zaręczynowy, czyli ten najważniejszy, o który będa pytały koleżanki, rodzina... a tu co srebro??!!! Dla mnie to masakra, nie muszę mieć diamentu w pierścionku ( choć niby w zaręczynowym powinien być albo coś innego równie szlachetnego) ale srebro?? Ja bym była mega zawiedziona, i pewnie też lekko zawstydzona dostając od przyszłego męża srebrny pierścionek. No ale to indywidualna sprawa ja może mam takie podejście bo uwielbiam biżuterię i sama posiadam kilka wyjątkowych i drogocennych pierścionków, kilka zakupiłam sama ale większość " odziedziczyłam" po praprababci, osiadam pierścionek który moja mam dostała od dziadka, taki który kupił mi tata i który sama przekaże swojej córce... srebro by się nie zachowało i jakoś tak smutno mieć zaręczynowy pierśionek wiedząc że jest wart 1/8 pierścionka na innym palcu.
Moim zdaniem bardziej liczą się uczucia i czyny niż to jaki jest pierścionek. Większość ludzi sądzi, że na zaręczyny musi być złoty pierścionek, a to wcale nie prawda.
Moim zdaniem bardziej liczą się uczucia i czyny niż to jaki jest pierścionek. Większość ludzi sądzi, że na zaręczyny musi być złoty pierścionek, a to wcale nie prawda.
Nie nie musi ale zareczyny przynajmniej w teorii sa jedynym takim momentem w zyciu i uwazam ze mezczyzna powinien "stanac na wysokosci zadania i sie wykazac" ![]()
Srebrnych pierscionkow jak mrowkow. Ja chce jedyny w swoim rodzaju. Czemu? Bo jestem tego warta
Co? L'Oreal mi wmowil ![]()
naprawdę uważacie, że umierając będziecie mysleć o jakims pierscionku i że będzie to miało znaczenie czy on w ogóle był nie mówiąc juz o tym z czego i czy przypadkiem nie stanowił 1/8 wartosci innego pierscionka? zapewniam, że pierscionki jakie macie nawet po prapraprababkach mogą nie miec 1/1000 wartosci pierscionków na innych palcach - zalezy na czyje ręce patrzec
czasem dopiero kiedy śmierc w oczy zagląda człowiek ustawia swoją hiereachię wartosci.. ciut późno, ale zapytajcie ludzi, którzy przezyli śmierć kliniczną czy pierscionek był wtedy lub po tym zdarzeniu dla nich ważny...
patrząc na Ziemię z punktu widzenia Marsa to komiczne conajmniej że ludzie tu mają takie dylematy a prawdziwie ważne sprawy lezą odłogiem...