Od 2 lat jestem w stałym związku. Całe nasze dotychczasowe, wspólne życie było bardzo udane. Jednak od czasu gdy stracił pracę przestał mnie "adorować". Nie dotyka mnie, nie całuje nie wspomnę o współżyciu. Kocham go całym sercem. On MÓWI że też mnie kocha, ale ma dość tej sytuacji, że nie może znaleźć pracy i że jest już znużony moją osobą. Nie wiem co robić. Jak poderwać go na nowo. Wiem, że popełniam błąd robiąc mu awantury o to że nie chce się ze mną kochać i że nawet mnie nie przytuli. Czuje się bardzo bezsilna.
Doradźcie mi
1 2009-03-25 01:45:41 Ostatnio edytowany przez Eniaa (2009-03-25 15:56:45)
Utrata pracy dla faceta jest zawsze ciosem, bo oni odbierają to inaczej jak my, mysli sobie, ze jest kiepski, skoro nie może zarobić na dom, rodzinę, a często faceci uważają, że jak coś kupią partnerce, to jest to dowód ich miłości. Nie mieści się w tych z... pałach, ze nam wystarczy czuły dotyk, pocałunek, ciepłe słowa.
Awantury do niczego nie doprowadzą, bo on będzie czuł się coraz bardziej winny. Może pomóż mu znaleźć nową pracę, poprzeglądajcie oferty w necie itp. Pokaż mu swoje zaangażowanie w sprawę. Z drugiej strony postaraj się delikatnie podsunąć mu temat własnych oczekiwań, żeby wiedział, że jak jemu dzieje się coś złego, Ty nadal jesteś i czujesz się zepchnięta.
Powodzenia
Chyba powinnaś z nim poważne porozmawiać z nim i powiedzieć mu,że chwilami czujesz sie niekochana... że oczekujesz od niego przyrulenia, ciepła, czułości... przecież to tak nie wiele.. albo rób tak jak on... olewaj go.... Tylko najpierw poczekaj aż znajdzie prace... bo może pomyśleć sobie ,że olewasz Go ,bo nie ma pracy... Faceci mają troche inne rozumowanie:)
Zgadzam się z beatabieg.
Nie robiłabym mu awantur, bo może odebrać to jako kolejny problem na jego głowie, dodatkowa waląca się rzecz. Myślę, że dopóki on nie rozwiąże swoich problemów, m.in. z pracą, niewiele zmieni się między Wami.
Spróbujcie przetrwać ten trudny moment, okaż mu swoje wsparcie, zrozumienie. Nie pomogą Ci gadżety z sex-shopu i seksowna bielizna, jeśli on będzie myślał, że zaraz nie będzie go stać, żeby Ci kupić nową ![]()
Powodzenia
Zrozum swojego ukochanego mężczyznę.Stracił coś,co daje poczucie bezpieczeństwa,zapewnia byt.Dla mężczyzny,to upokarzające.Nie rób mu wyrzutów,postaraj się zrozumieć,przeczekać ten trudny okres bezrobocia.Bądź miła,atrakcyjna,cierpliwa.Jeśli ,to prawdziwa miłość-przetrzyma wszystko.Powodzenia.
Rozumiem cie Eniaa. Co prawda w stalym zwiazku jestm juz 11 lat, ale po slubie jestesmy 4 lata. Juz od roku, moze dluzej psulo sie miedzy nami. Na pozor bylo wszystko dobrze, ale kiedy zamykaly sie drzwi sypailni stawalismy sie obcymi ludzmi. Na poczatku tez robilam awantury, chcialam zeby mnie zauwazyl...a on byl "kochany"...przytual mnie, mozwil,ze kocha i calowal w czolo jak siostre...A ja chcialam byc kobieta, ktorej pragnie i pozada. Kupilismy piekny dom z ogrodem...mialo byc pieknie, ale nie jest. Ja juz przestalam robic awantury...a nawet wiecej...moj maz stal sie dla mnie obcym czlowiekiem. Patrze na niego i zastanawiam sie co dalej...Juz nie potrafie sie do niego tulic, nie umiem go calowac...nawet sex raz na jakis czas nie daje przyjemnosci...Jest mi bardzo zle i ciezko...chyba go kocham, ale juz sie wypalilam....i nie mam sily by to skladac.
Najwazniejsza jest tutaj rozmowa. Nie ma sensu taki zwiazek jesli nie czujesz sie spelniona.
Powiedz, ze i tak jestes z Niego dumna, a praca wcale nie rzutuje na Twoja ocenę w stosunku do Niego
Praca i facet skąd to znam. Musisz byc przy nim i wspierać go, powiedz że to nie koniec świata, znajdzie nową, pocieszaj i mow ile znaczy dla ciebie itp i te rady co Kobitki pisały wcześniej o pomocy w poszukiwaniu pracy
jak koleś poczuję że nie jest w twoich oczach gorszy że stracił pracę to zaraz sam w ramiona Ci wskoczy
w dodatku bądź czuła dla niego przytul itp
jak matka małego chłopca
czasem pomaga
Niestety nie zgodzę się że wyjściem z tej sytuacji będzie rozmowa bo co zmienią słowa na brak pożądania nic, nie wmówisz komuś żeby ciebie pragnął tylko działania mogą tu coś zmienić zmiana zachowania jednak ciężko mi powiedzie na jakie bo go nie znam ale prowokujące zachowanie , dbałość o wygląd kokieteria.
10 2009-07-27 15:06:29 Ostatnio edytowany przez Delicious (2009-07-27 15:35:19)
Rozumiem cie Eniaa. Co prawda w stalym zwiazku jestm juz 11 lat, ale po slubie jestesmy 4 lata. Juz od roku, moze dluzej psulo sie miedzy nami. Na pozor bylo wszystko dobrze, ale kiedy zamykaly sie drzwi sypailni stawalismy sie obcymi ludzmi. Na poczatku tez robilam awantury, chcialam zeby mnie zauwazyl...a on byl "kochany"...przytual mnie, mozwil,ze kocha i calowal w czolo jak siostre...A ja chcialam byc kobieta, ktorej pragnie i pozada. Kupilismy piekny dom z ogrodem...mialo byc pieknie, ale nie jest. Ja juz przestalam robic awantury...a nawet wiecej...moj maz stal sie dla mnie obcym czlowiekiem. Patrze na niego i zastanawiam sie co dalej...Juz nie potrafie sie do niego tulic, nie umiem go calowac...nawet sex raz na jakis czas nie daje przyjemnosci...Jest mi bardzo zle i ciezko...chyba go kocham, ale juz sie wypalilam....i nie mam sily by to skladac.
Jestem w podobnej sytuacji ,z ta tylko roznica ,ze moj facet ma bardzo duzo pracy i zwiazanego z nia stresu .Mimo ,ze jestesmy razem tylko 3 lata nie pamietam kiedy ostatnio kochalismy sie ,jest zmeczony i ciagle mysli o pracy .Troszczy sie o mnie ,kupuje kwiaty ,pamieta o urodzinach ale tylko przytula i caluje w czolo ,martwie sie ,ze mimo iz bardzo sie staram nie jestem dla niego pociagajaca .Probowalam rozmawiac ,kiedys nawet zrobilam mu awanture ,ale nic sie nie zmienia .Kiedy slyszy slowo seks lub widzi mnie np. niekompletnie ubrana od razu wycofuje sie .Tlumaczy ,ze kiedy sytuacja w pracy sie uspokoi ,wszystko wroci do normy i ze wczesniej juz mu sie to zdarzalo .Bardzo go kocham ,przestalam naciskac i czekam .Czasem tylko przechodzi mi przez glowe mysl czy nie ma innej .Dziewczyny co o tym sadzicie ?
Nie pisz posta pod postem, używa opcji "edytuj".