coś ci powiem, szczerze i międzynami
wyrzuc kompleksy - do kosza
zrób to symbolicznie
napisz na duzych kartkach - dużymi grubymi literami - wszystkie swoje kompleksy...
potem je przeczytaj na głos, wstań i wyrzuc do kosza
wez ten kosz i zanieś na smietnik
a potem weż malutkie, maluteńskie karteczki i zacznij...
jestem piekna, jestem wyjątkowa, jestem interesująca, świetnie śpiewam, pieknie układam kwiaty, doskonale dbam o dom, czytam trzy ksiązki w tygodniu, jestem niezwylke zabawna, potrafię jeść pączka bez oblizywania lukru....
małe karteczki - jak ściągi - wi powkładaj we wszystkie swoje torebki, komsetyczki, kieszenie kurtek, żakietów swetrów - (najlepiej kolorowe ścinki - to jak na jakąs karteczkę trafisz, to sama się usmiechcniesz...)
i znajduj;))
ukryj je taqk, żeby znaleźć, jak juz o nich zapomnisz - możesz zrobic kilka takich samych;)))
a teraz to coś szczerze i między nami - mój mąz zdradził mnie z suczą (kobiety wchodzące w trójkąty to sucze...) która obiektywnie jest ode mnie brzydsza. owszem, młodsza więc założmy że tyłek miała jędrniejszy.. ale na miłośc boską.... TYŁEK?????;)))
obiektywnie ode mnie głupsza, obiektywnie słabsza życiowo - taka wiesz, fakturzystka, po kolegium nauczycielskim - szczyt osiągnęła siedząc za biureczkiem i wypełniając umowy z klientami..., fizycznie ja jestem atrakcyjniejsza (jesli jako atrakcyjności nie rozumiesz typów w rodzaju rózowych lalek barbiii) i w ogóle
rozumiesz, kobieta światła, atrakcyjna, interesująca - to ja......
więc obiektywnie poświęcił mnie dla takiej, która naprawdę, obiektywnie..rozumiesz... nie zauważyłby na ulicy, a twój by na pewno nie cmoknął...... . a kiedy kiedyś mu powiedziałam, przecież ona nawet ładna nie jest!!! bąknął.. no ale na zywo troche lepiej wyhgląda niż na zdjęciach...
obiektywnie - ona nie była atrakcyjna
ale w tym momencie, potrzasneła dupką a mój szanowny mąz zapomniał o mnie - przestałam byc wazna, przestałam się ;liczyć
więc między bajki wrzuć wszelkie mity o atrakcyjności i kompleksach
nie ma znaczenia funkcjonowanie w kanonach mody lub nie..
atrakcyjna muszisz się czuć ty.. dla siebie
po to, by szanowac swoją wartość
żaden facet nie robi ci łaski będąc z tobą....
nie musisz się godzić na nic, co cię boli, upokarza, dwodzi jego nielojalności wobec ciebie...
i jesli pozwolisz na naginanie granic teraz.. to potem będzie je naginal dalej...
nie chodzi o atrakcyjność - - o wszystkim decyduje to coś
a ty to masz
więc puste dupki i sucze z wypchanymi balonami moga ci skoczyć