Nagosc=Wstyd?? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 59 ]

1

Temat: Nagosc=Wstyd??

Specjalnie umieszczam watek tutaj bo chce uniknac jakichkolwiek podtekstow i niuansow seksualnych...

Otoz, moje drogie chodze sobie na silownie.. Jest tam sauna, parowka i inne luksusy... Ja jak to ja, pod prysznic owinieta w recznik, do sauny owinieta w recznik, znowu pod prysznic owinieta w recznik. Po nakremowaniu sie juz w bieliznie ubieram sie przy szafce nie okrywajac sie niczym. W koncu miejsce tylko dla kobiet nawet obsluga czysto damska jest smile

No i dzisiaj wlasnie tak sobie latalam w tym reczniczku i od dwoch takich jednych dostawalam spojrzenia takie ze gdybym byla wrazliwsza to powinnam zapasc sie pod ziemie smile One do sauny w kostiumach kapielowych scisle zabudowanych i okrecone recznikami a ja w kusym reczniczku. Usiadlam sobie schludnie jak kotek na gornej polce w saunie i relaksik. Znowu spojrzenia takie ze w polmroku i tym dusznie az mnie parzylo, panienki pozbieraly klamoty i uciekly. Potem ja juz w bieliznie pakuje sie i wrzucam na siebie reszte szmatek one znowu zniesmaczone uciekly smile Dotaro to do mnie dopiero po fakcie big_smile

Przypomnialo mi sie jak na studiach na "w-f" niektore dziewczyny uciekaly sie do przeroznych sztuczek zeby uniknac "obnazenia sie" (uwierzycie ze kiedys jednej znich dwie kolezanki trzymaly recznik przy scianie w odleglosci chyba 20cm i ona w tej skromniutkiej przestrzeni zmieniala koszulke??) Szok szokowy big_smile

Moje pytanie jest czy wy tez w takim czysto damskim towarzystwie ploniecie ze wstydu na widok kawalka uda czy obnazonego stanika? Czy np przebieracie sie przy swojej przyjaciolce? Przeszkadza wam ze ona sie przy was przebiera? Czy nagosc zawsze rowna sie wstyd?

(prosze o wylaczenie erotyki z watku bo mam wrazenie ze w temacie Seks, seksualnosc jest juz podobny. Mnie chodzi o cos innego)

2

Odp: Nagosc=Wstyd??

Z moją tendencją do ekshibicjonizmu- absolutnie nie. Ostatnio np. zmieniałam koszulkę (co prawda równało się to "paradowanie" w staniku, nie bez) na parkingu, naprzeciw wejścia do Tesco big_smile
A sytuacje siłownia itd. ,,, nie, nie krępowałoby mnie to gdybym chodziła.

3

Odp: Nagosc=Wstyd??

Temat a propos mojej wczorajszej wizyty pod prysznicem na basenie w Słowacji.Wszystkie kobitki jak je pan bóg stworzył namydlają się i szorują.I wpadają dwie Polki w kostiumach jednoczęsciowych.Omiotły w popłochu nagie piersi i pośladki wzrokiem,przemyły co im tam kostium odsłaniał i uciekły.
Kąpię się,przebieram w towarzystwie nie tylko przyjaciółek ale i nieznanych mi kobiet.Nie gapię się i nie chowam.U mnie sauna jest koedukacyjna więc też owijam się w ręcznik ale chętnie bym go zdjęła.No ale mamy z dziećmi mogłyby mnie rozstrzelać:)
Catwoman- robiłam to dokładnie wczoraj wieczorem na stacji benzynowej.I byłam bez biustonosza:)

4

Odp: Nagosc=Wstyd??

No ja nie pozwalam sobie na chodzenie bez stanika- ze względów czysto praktycznych, ale też nie byłby to dla mnie problem smile  ja po prostu jestem urodzoną ekshibicjonistką.

5

Odp: Nagosc=Wstyd??

Nagość mnie trochę krępuje, ale nie przy kobietach big_smile a przy mojej najlepszej kumpeli to już w ogóle. A co do stanika- noszę bo muszę, ale jak jest okazja żeby zdjąć to.... big_smile

6

Odp: Nagosc=Wstyd??

Mnie nagość bardzo krępuje, ale dla odmiany od Raissy - tylko przy kobietach smile Moja granica to majtki i stanik - bez tego czuję się źle. Ja właśnie należę do tych, które pod prysznic na basenie włażą w strojach kąpielowych smile Nie przeszkadza mi to, że inne latają nago, ale to, że ja mam latać mi przeszkadza. Natomiast kiedy wyobrażę sobie, że miałabym się przebrać w męskiej szatni - podejrzewam, że nie miałabym z tym problemu. Pewnie dlatego, że z moich doświadczeń wynika, że mężczyźni wyłapują wzrokiem to co mam udanego, natomiast kobiety z dokładnością mikroskopu elektronowego prześwietlają mój cellulit...

7

Odp: Nagosc=Wstyd??
vinnga napisał/a:

Pewnie dlatego, że z moich doświadczeń wynika, że mężczyźni wyłapują wzrokiem to co mam udanego, natomiast kobiety z dokładnością mikroskopu elektronowego prześwietlają mój cellulit...

Hahaha:D:D podejrzewam, że tak włąśnie jest big_smile

8

Odp: Nagosc=Wstyd??

Mnie z kolei to nie krepuje smile swego czasu chodzilam na saune i nie mialam zadnego problemu by sie rozebrac przy innych kobietach, zreszta one tez sie niczego nie wstydzily, siedzialysmy prawie wszystie zupelnie nago, a reczniki lezaly sobie gdzies z boku smile przy przyjaciolkach  to juz w ogole nie krepuje sie rozebrac, nie raz i nie dwa depilowalysnmy sobie wzajemnie bikini np woskiem, plastrami smile na studiach z przyjaciolka mialam pokoj i tez bez krepacji przebieralysmy sie przy sobie itp juz bardziej wstydze sie rozebrac przy swojej mamie, ewentualnie wstaniku moge zostac, w samych majtkach juz nie bardzo :] moze dlatego, ze nie mam z nia takiego kontaktu i sama sytuacja mnie krepuje, a nawet mysl o niej. Takze ja jestem osoba otwarta i raczej nie przeszkadzaja mi gole panny latajace czy to w przebieralni na basenie, saunie, bo i ja sama nie zawsze jestem jakos odziana smile

9

Odp: Nagosc=Wstyd??

A nie umiecie ignorowac dziwnych kobiecych spojrzen?
W koncu ja osobiscie znam tylko jedna kobiete ktora nie ma celulitu, cala znana mi populacja babeczek go ma smile
Mam totalnie w du...e ze sie patrza, mam w odwloku to ze widza to czy tamto. Krepacja sie mnie nie ima.
W towarzystwie meskim sie do rosolu nie rozbieralam. Na treningach mielismy saune koedukacyjna wiec owijalismy sie wszyscy recznikami. Prysznice byly oddzielne smile

Co do stanika to nosze... Za duzo problemow mam jak nie mam stanika smile

10

Odp: Nagosc=Wstyd??

Ja przed kobietami się nie krępuję smile Oczywiście nago czy bez biustonosza przed obcymi paradować nie będę, ale w ręczniku? Dlaczego nie!? Tak samo można się odwrócić do szafki i ubrać stanik smile Nigdy nie widziałam jakichś niestosownych spojrzeń..

11

Odp: Nagosc=Wstyd??

Nagości się nie krępuję, natomiast w Polsce jest to temat tabu.....a że to ktoś jest bezwstydny, wulgarny i sieje zgorszenie wink a pfeee....:D

12

Odp: Nagosc=Wstyd??

Niestety.. były już takie tematy, że u Nas od małego uczy się dystansu.. Że kąpiel dzieci z ojcem czy mamą uważa się za początek molestować... fe fe!! Próbujemy się pozbyć naturalności ciała.

13

Odp: Nagosc=Wstyd??

Taki imprinting....

Małe dzieci nie czują żadnego wstydu latając z gołymi tyłkami po plaży.

Dopiero z czasem babcie, dziadki, rodzice każą im ubierać się, "bo to wstyd tak biegać na golasa"
I wtedy dzieci zaczynają się wstydzić - bo dowiadują się, że to jest "złe".

Potem dochodzi "edukacja" (czytaj - indoktrynacja) religijna w przedszkolu i szkole, dziewczynki dowiadują się, że są grzesznymi kusicielkami, że ciało jest "be", że erotyka i seks są "be" jeśli służą czemuś innemu niż prokreacji owieczek dla kościoła... etc...

Potem w kolorowych pisemkach czytają o "wieeelkim skandalu" kiedy jakiejś piosenkarce biust wypadł podczas koncertu i jeszcze większym skandalu, bo inna gwiazdka chyba nie miała majtek pod spódniczką...

Wszystko kwestia panujących norm społecznych.  Kiedy szach Iranu zakazał kobietom chodzenia po ulicy z zasłoniętą twarzą, te bardziej tradycyjne, głównie starsze panie w ogóle zrezygnowały z wychodzenia z domów. Dla nich nakaz chodzenia z odsłoniętą twarzą, był jakby u nas wprowadzić nakaz paradowania z bobrem na wierzchu.

Zwykle gdy jesteśmy wśród wielu ludzi, nie chcemy wzbudzać swoją osobą wielkiego zainteresowania, jeśli ludzie wkoło są ubrani, czujemy się głupio kiedy mamy tylko strój kąpielowy. Kiedy wszyscy są pod krawatami i w garniturach a my w dresie, czujemy dyskomfort. Kiedy na plaży wszyscy są w strojach kąpielowych, niewielu z nas rozbierze się do rosołu bez skrepowania.  Ale co w sytuacji kiedy nagle znajdziemy się na plaży naturystów i wszyscy wkoło są nadzy?
Daje głowę, że wtedy 90% osób mając na sobie majtki, będzie czuło się jakby byli nadzy - dyskomfort spojrzeń wszystkich innych od których "jestem inna".  Wtedy rozbierzecie się i będzie OK, bo nie będziecie wzbudzać sensacji swoja odmiennością.

14

Odp: Nagosc=Wstyd??

Bez przesady....e noooo...
Nie każdy być może lubi się rozbierać czy oglądać kogoś nagiego, ale przecież miałas na sobie ręcznik. Krocza im nie pokazywałas, a w czysto damskiej obsłudze i towarzystwie chodzenie w bieliźnie, to nic nadzwyczajnego..

15

Odp: Nagosc=Wstyd??

mnie niestety nagość krępuje, ale ma to chyba związek z samoakceptacją a raczej jej brakiem..

16

Odp: Nagosc=Wstyd??

Kiedyś miałam duże opory z przebieraniem się  przy kimkolwiek ,ale to przeszłośc.

Teraz pracuje w miejscu, gdzie i kobiety i mężczyzni mają jedną wspólną szatnię.
Codziennie wszyscy przebierają się(do  bielizny) przed i po pracy. Przyzwyczaiłam się już do tego i dla mnie już nie stanowi to też żadnego problemu.

Ostatnio miałam taką sytuację ,że zapomniałam zmienic koszulkę , a tego dnia miałam trochę pochodzic po mieście.
Siadłam za kierownicą ,oprócz mnie jeszcze 2 kolegów i 2 koleżanki w samochodzie.
Po drodze przypomniało mi się,że zapomniałam o koszulce. Wyjęłam czystą koszulkę i najzwyczajniej w świecie zdjęłam tą brudną z siebie w czasie jazdy i nałożyłam drugą big_smile. Ale stanik miałam oczywiście smile

17

Odp: Nagosc=Wstyd??

strzała gdzie Ty pracujesz? to dosc hm....nieetyczne-wspolne szatnie wink

18 Ostatnio edytowany przez strzała (2012-08-12 00:19:13)

Odp: Nagosc=Wstyd??

smile
Takie czasy, praca jak praca (na produkcji),ale nie w każdej pracy są normalne warunki.
Na dodatek to pomieszczenie to nie tylko szatnia ale i stołówka i pomieszczenie socjalne, czyli 3 w 1 smile

19

Odp: Nagosc=Wstyd??

Jednak pierwsze słysze by była tylko 1 szatnia- koedukacyjna.....

20

Odp: Nagosc=Wstyd??

Ja tez. Nie mozna wymagac od pracownikow zeby sie koedukacyjnie przebierali.
Czy to nie jest jakos wbrew prawu czy co?

21

Odp: Nagosc=Wstyd??

W saunie raczej jestem w ręczniku, większość osób tak samo, w sumie na razie nie wyobrażam sobie bez, skoro mogę w. Jednak, jeżeli np muszę się przebrać i nie ma jakichś np wolnych przebieralni, to przebieram się normalnie, przy kobietach, mamy to samo big_smile A co tam sobie pomyślą o mnie, o moim ciele to już ich sprawa. Przy przyjaciółce się nie przebierałam, ale gdyby była konieczność, to też chyba bardzo bym się nie krępowała smile

22 Ostatnio edytowany przez strzała (2012-08-12 01:03:54)

Odp: Nagosc=Wstyd??
Sadie napisał/a:

Ja tez. Nie mozna wymagac od pracownikow zeby sie koedukacyjnie przebierali.
Czy to nie jest jakos wbrew prawu czy co?

Nasze polskie prawo he he smile. Nikt by sobie tym głowy nie chciał zawracac.
Szefowa jednak pewnie jakieś prawo uznaje, bo ostatnio pouczepiała nam wszędzie tabliczki "zakaz palenia" i ucina z pensji, jak złapie kogoś z papierosem.

Czasem zdarza się ,że niektóre, zwłaszcza świeżo przyjęte kobiety kryją się gdzieś w łazience i tam się przebierają.

23

Odp: Nagosc=Wstyd??

strzała, jeśli wam to nie przeszkadza to OK., ale jesli tak- warto to zgłosić anonimowo do PIP (Powiatowej Inspekcji Pracy).
Gdy pracowałam w pewnej firmie , ktoś zgłosił, ze podczas upałów w pomieszczeniach jest za ciepło- przyjechał inspektor (a jest on niezależny) i wydał stosowne rozporządzenie w tej sprawie. I nie było dyskusji.

24

Odp: Nagosc=Wstyd??
Catwoman napisał/a:

No ja nie pozwalam sobie na chodzenie bez stanika- ze względów czysto praktycznych, ale też nie byłby to dla mnie problem smile  ja po prostu jestem urodzoną ekshibicjonistką.

Nie wyobrażam sobie latem chodzić w biustonoszu,w upały,w bluzeczce z gołymi plecami lub na ramiączkach.W takim cyckonoszu to się muszą cycki chyba gotować i robić potówki czy cuś:).

25

Odp: Nagosc=Wstyd??
gojka102 napisał/a:
Catwoman napisał/a:

No ja nie pozwalam sobie na chodzenie bez stanika- ze względów czysto praktycznych, ale też nie byłby to dla mnie problem smile  ja po prostu jestem urodzoną ekshibicjonistką.

Nie wyobrażam sobie latem chodzić w biustonoszu,w upały,w bluzeczce z gołymi plecami lub na ramiączkach.W takim cyckonoszu to się muszą cycki chyba gotować i robić potówki czy cuś:).

Nie chcę Cię gojka szokować, ale niektórym kobietom bez biustonosza wisi ;-)

26 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2012-08-12 15:15:31)

Odp: Nagosc=Wstyd??

Heh- nie wpadłam na to:).Ale znam te z "wiszącymi" co nie noszą do bluzeczek na ramiączkach i jakoś im to nie przeszkadza.Chyba...:)

27

Odp: Nagosc=Wstyd??

No niestety ja biustem trochę grzeszę, więc stanik nosić muszę:)

28

Odp: Nagosc=Wstyd??

No właśnie nigdy nie rozumiałam tego problemu nagości. Jeśli jestem wśród samych kobiet to co to za wielka afera, że przebieram się przy nich? Na wfie zawsze się z dziewczynami przebierałyśmy, nikt się po kątach nie chował. Jeszcze na basenie rozumiem skepowanie, bo tam się trzeba jednak do rosołu rozebrać, ale po co się tak bezczelnie gapić na kogoś, kto się mniej kepuje? Każdy ma inne granice i powinno się to po prostu zaakceptować, a jeśli nas widok nagości peszy to wystarczy zwyczajnie nie patrzeć. A odnośnie koedukacyjnej szatni: ja też taką mam w pracy. Swego czasu był klucz, ale gdzieś zniknął i kilka razy mi się zdarzało, że ktoś wszedł, gdy byłam niekompletnie ubrana. Mogłabym się przebierać w kiblu, ale tam jest zawsze zachlapana podłoga, więc średnio mi się to uśmiecha. Zdarzało mi się też przebierać z jednym kolegą z pracy i wszystko normalnie, kulturalnie, nikt się na nikogo nie gapił. Za to inny kolega (nie-Europejczyk, dość istotny fakt) wszedł mi raz jak byłam bez bluzki (stanik oczywiście miałam) i miał potem radochę na cały dzień, bo mnie widział w bieliźnie. Cóż, co kraj to obyczaj...

29

Odp: Nagosc=Wstyd??

Będę chyba najbardziej radykalna. Uwielbiam widok nagich ciał - uważam, że ciało ludzkie jest doskonałe w swoich niedoskonałościach smile Lubię patrzeć na innych ( i siebie kiedy jestem naga smile ) ale bez przesadnej ostentacji. Publiczne rozbieranie - mam z tym wielki problem, jestem szczupła, dość zgrabna ale chodzę ubrana jak w burce ( chodzi mi o to, że moja postawa nie wynika z kompleksów) smile Nie pokażę ani kawałka swojego ciała. Szczelnie chowam swoje ciało przed wzrokiem innych osób - trochę pomaga mi fakt, że nie chodzę na basen bo nie umiem pływać sad
Pokazanie kawałka ciała przyprawia mnie o palpitacje serca i rumieniec na twarzy... jestem potwornie wstydliwa sad

30

Odp: Nagosc=Wstyd??

nie wiem co w  tym dziwnego...
Chodziłam jakiś czas na siłownię,gdzie dziewczyny normalnie nago stały pod prysznicami, w szatni normalne, że trzeba się jakoś przebrać...a z doświadczenia wiem, że jakiekolwiek próby zasłaniania tylko wyglądają śmiesznie i wszystko opóźniają...
Kobiety raczej patrzą z ciekawości, może aby potem obgadać...?
Do sauny parowej jak wchodzę tylko z siostrą czy z dobrą koleżanką to w ręczniku a jak już nic nie widać to całkiem się rozbieramy i leżymy na tych ręcznikach tongue jakby ktoś wszedł to i tak od tej pary nic nie widać tongue a nawet my same siebie nie widzimy, więc nic zdrożnego tongue
Też jest różnica w dużym mieście a małym

31

Odp: Nagosc=Wstyd??

Modzia7 - nie widzę takiej zależności duże miasto a małe miasto. Mieszkam w Krakowie i byłam w trzech różnych saunach... wszyscy byli w ręcznikach, niektóre kobiety w strojach kąpielowych. Byłam nad morzem w małej mieścince, byłam w saunie jako JEDYNA w ręczniku i czułam na sobie dziwne spojrzenia.

32

Odp: Nagosc=Wstyd??

Ja nie mam problemu przebierania się przy innych kobietach, czy to koleżanki, ludzie w szatni na basenie, siłowni, czy przyjaciółka.
Nie wstydzę się siebie, lubię pokazywać swoje ciało, rzecz jasna nie wulgarnie, ale nie mam się czego wstydzić a przy tym przecież każda kobieta ma to samo, to w czym problem.
Przy przyjaciółce nie mam problemu np przebrać się czy ubrać w pidżamę jak gdzieś razem jesteśmy. W moim gronie nie ma raczej osób które były by tym oburzone. Razem z najlepsza przyjaciółką, nawet pokazałyśmy się sobie bez stanika. A z drugą np zawsze wchodzimy razem do przebieralni w sklepach żeby zaoszczędzić czas.

33

Odp: Nagosc=Wstyd??

No wlasnie kaisa przeciez nikt sie nie powinien bezczelnie gapic smile

To ze ja nie mam problemow z tym ze druga kobieta mnie zobaczy w samych majtkach nie znaczy ze sie sama bede jawnie lampic na inne babki. Dla mnie to jest kwestia...kultury...
Kobieta sie przebiera to bede sie starala patrzec na wysokosc jej oczu i twarzy a nie jezdzic wzrokiem po tylku czy cyckach. Bo co innego jest rzucic okiem zeby sprawdzic  np kto wlazl do sauny a co innego jawne wlepianie sie drugiej osobie za przeproszeniem w krocze smile

Ale jakos mimo swoich wydaje mi sie liberalnych pogladow nie umiem sie pogodzic z koedukacyjna szatnia w pracy gdzie trzeba sie przebierac. Ok okrycia wierzchnie plaszcze itd. Ale do stanika i zeby koledzy w pracy mogli mnie ogladac to juz lekko za duzo.

34

Odp: Nagosc=Wstyd??

Niemam biustu wiec moge smialo chodzic na golasa hehhehe i tak wygladam jak w 8 klasie wiec ,i tak sie czuje nago.heheheh

35

Odp: Nagosc=Wstyd??
pati31 napisał/a:

Niemam biustu wiec moge smialo chodzic na golasa hehhehe i tak wygladam jak w 8 klasie wiec ,i tak sie czuje nago.heheheh

smile:):)

36

Odp: Nagosc=Wstyd??

Ten kto myśli że coś może być koedukacyjne i nie mieć podtekstów seksualnych chyba urwał się z choinki. Ty ich sobie możesz nie mieć, a ten kto patrzy to ma. Nic w tym fajnego, jak ktoś się na ciebie patrzy i się ślini. A co do rozbierania się przy kobietach, nie dziękuję i wolę żeby inne też tego nie robiły, tzn. proszę bardzo jakoś szybko i sprawnie zmienić koszulkę można, ale żeby tak paradować. Po prostu nie mam chęci patrzeć, choć z dwojga złego nagie kobiety są bardziej estetyczne od nagich mężczyzn. wink

Pewne części naszego ciała po prostu nie są neutralne, nawet jak próbujemy to sobie wmówić.

37

Odp: Nagosc=Wstyd??

Entopia neutralność częsci ciała zależy od kontekstu i nie należy o tym zapominać.
Bo co rażącego jest w przebierających się kobietach (tylko kobietach) w szatni po aerobiku czy po skorzystaniu z basenu??
Czy wmawiasz sobie coś widząc kobietę karmiącą niemowlaka np w przychodni? Bo ja sobie nic nie wmawiam a jednak takie widoki nie mają dla mnie ŻADNYCH podtekstów seksualnych a kto uważa inaczej a do tego jest kobietą chyba urwał się z choinki:)

Wiesz ja sądzę,że kobiety przebierające się przy Tobie w publicznych szatniach mają głęboko w poważaniu czy Cię to razi czy nie.Zawsze możesz nie wchodzić do takich miejsc.

38 Ostatnio edytowany przez Entropia (2012-08-20 09:52:43)

Odp: Nagosc=Wstyd??

Na tej samej zasadzie można by powiedzieć, że onaniści mogą sobie chodzić po ulicach bo "mają głęboko w poważaniu czy Cię to razi czy nie".

I co z tego jak mnie nie razi karmiąca kobieta? Ale zaraz znajdzie się ktoś, dla kogo jej naga pierś będzie miała kontekst i to niestety jej może się zrobić przez to niemiło, przez jednoznaczne spojrzenia czy uwagi i tylko o to mi chodzi.

W naszej kulturze pewne części ciała tak się kojarzą, jak nie Tobie to innym i zawsze będą taki podtekst dla lwiej części ludzi na ulicy miały, czy tego chcesz czy nie.

To trochę jak z nagimi dziećmi na plaży, dla mam to słodkie, dla pedofilii to podnieta.

Jeśli idzie już o moje osobiste odczucia, to piersi mnie nie ruszają, są dla mnie neutralne, ale już na przykład zawartość majtek i kobiet i mężczyzn jest dla mnie nieestetyczna.

39

Odp: Nagosc=Wstyd??

Entropia - zastanawia mnie jedno w twoich wypowiedziach. Mam wrażenie, iż ich cel jest zgodny z twoim "nickname" - jak podaje encyklopedia fizyki [...]Entropia jest miarą stopnia nieuporządkowania układu[...] - i twoje wypowiedzi służą właśnie wzrostowi nieuporządkowania. Są po prostu jawną prowokacją, nie koniecznie zgodną z twoimi przekonaniami. Zapisz się na yoge albo jakieś inne medytacje i zastanów się nad sobą. Jak idziesz z mężem do łóżka "prokreować owieczki..." to, prześcieradło z dziurką!?

40

Odp: Nagosc=Wstyd??

Sauny koedukacyjne to przezabawne miejsca. Czasami mam wrażenie, że cel zdrowotny to tylko przykrywka dla "wyścigu zbrojeń" płci obojga. Większość samców stara się naprężyć jak tylko mogą a samice odpowiadają przeciągnięciami i wypieńciami. Taka sytuacja działała nam trochę na nerwy więc pewnego razu uderzyliśmy w 6 chłopa i po wejściu pozbyliśmy się ręczników lol skończyło się wielką awanturą i interwencją policji. Jednak od tego czasu w saunie panują zwyczaje bardziej obyczajne niż na oazach wink

41

Odp: Nagosc=Wstyd??
Bullitt napisał/a:

Sauny koedukacyjne to przezabawne miejsca. Czasami mam wrażenie, że cel zdrowotny to tylko przykrywka dla "wyścigu zbrojeń" płci obojga. Większość samców stara się naprężyć jak tylko mogą a samice odpowiadają przeciągnięciami i wypieńciami. Taka sytuacja działała nam trochę na nerwy więc pewnego razu uderzyliśmy w 6 chłopa i po wejściu pozbyliśmy się ręczników lol skończyło się wielką awanturą i interwencją policji. Jednak od tego czasu w saunie panują zwyczaje bardziej obyczajne niż na oazach wink

Do ktorej sauny chodzicie i w jakich godzinach? big_smile
Czekaj niech no ja sobie adres zapisze...:D

Podasz termin nastepnego zjazdu?
Mozna robic zdjecia? big_smile

42

Odp: Nagosc=Wstyd??

A co powiedzie na plaze naturystow??ja np nie toleruje nagosci na publicznych plazach, nawet przez dzieci, nagie dzieci budza we mnie irytacje ,bo jest to publiczne miejsce i kazdego obowiazują te same zasady bez wzgledu na wiek czy płec
Ale wracając do mojego pytania,czy byliscie kiedys na plazy nudystow/naturystow? Ja taka chodząca konserwa i bylam niejeden raz z mezem i corką tongue i czulam sie tak jak inni, goli,jedyne okrycie to byla czapka czy hustka na glowie przed mocnym sloncem cool

43

Odp: Nagosc=Wstyd??
mortisha napisał/a:

A co powiedzie na plaze naturystow??ja np nie toleruje nagosci na publicznych plazach, nawet przez dzieci, nagie dzieci budza we mnie irytacje ,bo jest to publiczne miejsce i kazdego obowiazują te same zasady bez wzgledu na wiek czy płec
Ale wracając do mojego pytania,czy byliscie kiedys na plazy nudystow/naturystow? Ja taka chodząca konserwa i bylam niejeden raz z mezem i corką tongue i czulam sie tak jak inni, goli,jedyne okrycie to byla czapka czy hustka na glowie przed mocnym sloncem cool

Jakos nigdy nie przygnalo mnie na taka plaze. Zwyczajny przypadek.
Ale przyznaje ze widze delikatna roznice miedzy koedukacyjnym obnazaniem sie a przebieraniem w czysto meskiej/damskiej szatni (w sytuacji kiedy kobiety maja swoja i faceci swoja i moga sie przebierac miedzy przedstawicielami wlasnej plci)
Rozumiem ze mozna sie czuc zazenowanym w sytuacji kiedy 6 facetow nagle obnazy klejnoty publicznie ale juz np jesli sa w meskiej szatni i sie nagle mezczyzni wstydaja i po katach chowaja to juz dla mnie jest dziwne.
No chyba ze sobie narzady mierza to rzeczywiscie mozna wyjsc z jakims kompleksem big_smile

44

Odp: Nagosc=Wstyd??
Sadie napisał/a:
Bullitt napisał/a:

Sauny koedukacyjne to przezabawne miejsca. Czasami mam wrażenie, że cel zdrowotny to tylko przykrywka dla "wyścigu zbrojeń" płci obojga. Większość samców stara się naprężyć jak tylko mogą a samice odpowiadają przeciągnięciami i wypieńciami. Taka sytuacja działała nam trochę na nerwy więc pewnego razu uderzyliśmy w 6 chłopa i po wejściu pozbyliśmy się ręczników lol skończyło się wielką awanturą i interwencją policji. Jednak od tego czasu w saunie panują zwyczaje bardziej obyczajne niż na oazach wink

Do ktorej sauny chodzicie i w jakich godzinach? big_smile
Czekaj niech no ja sobie adres zapisze...:D

Podasz termin nastepnego zjazdu?
Mozna robic zdjecia? big_smile

Ten happening był wymuszony bo nie dało sie dłużej wytrzymać z tymi ludźmi, nie dość że brzydcy wszyscy to jeszcze darli się jak chcieliśmy troszkę kamyki wódką z olejkami podlać. Z drugiej strony z atrakcyjnymi kobietami to też żaden Spaß bo raz, że gorąco dwa testosteron od patrzenia rozwala tętnice a tu trzeba grzecznie siedzieć na czterech literach jak prawiczek.

45

Odp: Nagosc=Wstyd??
Bullitt napisał/a:

Z drugiej strony z atrakcyjnymi kobietami to też żaden Spaß bo raz, że gorąco dwa testosteron od patrzenia rozwala tętnice a tu trzeba grzecznie siedzieć na czterech literach jak prawiczek.

HAHAHA ,oplułam, monitor jak to przezytałam lol lol To teraz poszalałeś z tesktem  big_smile

46 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2012-11-18 22:39:16)

Odp: Nagosc=Wstyd??

"Ten happening był wymuszony bo nie dało sie dłużej wytrzymać z tymi ludźmi, nie dość że brzydcy wszyscy to jeszcze darli się jak chcieliśmy troszkę kamyki wódką z olejkami podlać. Z drugiej strony z atrakcyjnymi kobietami to też żaden Spaß bo raz, że gorąco dwa testosteron od patrzenia rozwala tętnice a tu trzeba grzecznie siedzieć na czterech literach jak prawiczek.
"


Przyznam,że dla mnie buractwem jest polewanie kamyków w w saunie olejkami bez zapytania innych o zgodę.Nie każdemu to dobrze robi,ja np się podduszam więc kulturalnie byłoby spytać.
No a wdychania wódki to już w ogóle nie toleruję.Ty i Twoi kumple zachowaliście się jak szeregowi na przepustce.Jak masz swoją prywatną saunę możesz robić co chcesz- jak jesteś w publicznym miejscu- warto spytać.

Spotykam takich użytkowników sauny co się np miodem smarują i zasyfiają i zalepiają wszystko dookoła albo leją mocne olejki.Zawsze takowych opierdzielam.I nie jestem brzydka:))
Nie chodzi mi już nawet o obnażanie sie w saunie- jak Ci w kąpielówkach gorąco to..trudno:)Jakoś dam radę:)

47

Odp: Nagosc=Wstyd??
gojka102 napisał/a:

Przyznam,że dla mnie buractwem jest polewanie kamyków w w saunie olejkami bez zapytania innych o zgodę.Nie każdemu to dobrze robi,ja np się podduszam więc kulturalnie byłoby spytać.
No a wdychania wódki to już w ogóle nie toleruję.Ty i Twoi kumple zachowaliście się jak szeregowi na przepustce.Jak masz swoją prywatną saunę możesz robić co chcesz- jak jesteś w publicznym miejscu- warto spytać.
Spotykam takich użytkowników sauny co się np miodem smarują i zasyfiają i zalepiają wszystko dookoła albo leją mocne olejki.Zawsze takowych opierdzielam.I nie jestem brzydka:))
Nie chodzi mi już nawet o obnażanie sie w saunie- jak Ci w kąpielówkach gorąco to..trudno:)Jakoś dam radę:)

Czyli buractwem nie jest jak średnio urodziwe "diwy" po trzydziestce składające się w 70% z cellulitisu  z Michelin'em pomiedzy cyckami a pępkiem mizdżą się do równie atrakcyjnych machos przed czterdziestką. Widzisz gdyby to ode mnie zależało to sprawy potoczyłyby się o wiele ostrzej ale moi koledzy są jajcarze i chcieli załatwić to barachło ich własną bronią - udało się w 100%. Gdyby tam wtedy byli normali ludzie to nic nie stałoby się ale jak napatoczy się taka swołocz to bez mrugnięcia okiem lecimy po bandzie.

48

Odp: Nagosc=Wstyd??
Bullitt napisał/a:

Czyli buractwem nie jest jak średnio urodziwe "diwy" po trzydziestce składające się w 70% z cellulitisu  z Michelin'em pomiedzy cyckami a pępkiem mizdżą się do równie atrakcyjnych machos przed czterdziestką..

Masz wiadomość,że tym wpisem postawiles sobie własnie nagrobek ???Buliit!! ,maszyno???! nie komentuj wizualnosci kobiet po 30 + smile to jest wiązanie petli na własnej  szyi

49

Odp: Nagosc=Wstyd??
mortisha napisał/a:
Bullitt napisał/a:

Czyli buractwem nie jest jak średnio urodziwe "diwy" po trzydziestce składające się w 70% z cellulitisu  z Michelin'em pomiedzy cyckami a pępkiem mizdżą się do równie atrakcyjnych machos przed czterdziestką..

Masz wiadomość,że tym wpisem postawiles sobie własnie nagrobek ???Buliit!! ,maszyno???! nie komentuj wizualnosci kobiet po 30 + smile to jest wiązanie petli na własnej  szyi

Zauważ użyłem zwrotu "diwy" - dla mnie to nie kobiety tylko obiekty nadające się do obligatoryjnej utylizacji. smile

Ja jestem wielbicielem kobiet 30+ od co najmniej 15 lat jak skończyłem 20kę. To jest najseksowniejszy wiek dla Was bo dopiero wtedy można się z Wami próbować zacząć dogadywać.
Jeśli jakakolwiek 30ka na tym forum poczuła się dotknięta tym trochę niefortunnym postem z mojej strony to NAJMOCNIEJ PRZEPRASZAM.

50

Odp: Nagosc=Wstyd??

Eee tam nie przesadzaj big_smile

51

Odp: Nagosc=Wstyd??

Tamto napisalam w żartach,ale ku przestrodze przed innymi kobitkami  smile Kilkukrotnie przyuwazylam ,że co niektóre bywają bardzo wrazliwe na tym punkcie,i wystarczy coś wspomniec o celulicie, juz baty lecą
Spoko,trzymaj sie milośniku kobiet +30  wink

52

Odp: Nagosc=Wstyd??
Sadie napisał/a:

Moje pytanie jest czy wy tez w takim czysto damskim towarzystwie ploniecie ze wstydu na widok kawalka uda czy obnazonego stanika? Czy np przebieracie sie przy swojej przyjaciolce? Przeszkadza wam ze ona sie przy was przebiera? Czy nagosc zawsze rowna sie wstyd?

Nie mam żadnych zahamowań. Tzn. gdy zdarzało mi się zapomnieć o depilacji w okolicach bikini i widać było odrosty, to starałam się nie paradować przy koleżankach, bo wstyd mi było, że nie chciało mi się poprzedniego wieczoru przejechać tam maszynką, ale gdy byłam ogolona, to mogłam wszystko ściągnąć, jeżeli ktoś by o to poprosił big_smile. Zresztą, chętnie się przebierałam przy dziewczynach z klasy, bo zazdrościły mi biustu i wzrokiem lub komplementami, łechtały moje kobiece ego.

Po domu bardzo lubię chodzić nago. Gdy jest u nas jakiś gość, burzy on moje nawyki, ponieważ wychodząc spod prysznica, nie ubieram się nigdy od razu. Chyba że gościem jest jakaś moja przyjaciółka(którą znam dłużej) lub chłopak(przy nim wskazane jest chodzić nago i świecić swoimi walorami) big_smile.

53

Odp: Nagosc=Wstyd??

No ja wlasnie tez lubie po domu paradowac nago i nie mam swiadomosci tego ze okna wychodza mi na ulice big_smile
Moj maz mnie lata i okrywa a ja sie irytuje bo to jak dla mnie niekomfortowe i nienaturalne. smile

54

Odp: Nagosc=Wstyd??
Selene1 napisał/a:

Mnie z kolei to nie krepuje smile swego czasu chodzilam na saune i nie mialam zadnego problemu by sie rozebrac przy innych kobietach, zreszta one tez sie niczego nie wstydzily, siedzialysmy prawie wszystie zupelnie nago, a reczniki lezaly sobie gdzies z boku smile przy przyjaciolkach  to juz w ogole nie krepuje sie rozebrac, nie raz i nie dwa depilowalysnmy sobie wzajemnie bikini np woskiem, plastrami smile na studiach z przyjaciolka mialam pokoj i tez bez krepacji przebieralysmy sie przy sobie itp

W akademiku to normalka - też nie wstydziłyśmy się z koleżanką rozbierać - decydowały względy praktyczne. Natomiast to często zależy od zwyczajów w danej grupie. W podstawówce w szatni na basenie nie wstydziłyśmy się przebierać bez krępacji, a w liceum była większa wstydliwość. Najbardziej mnie rozbawiło, gdy jedna znajoma opowiadała, że u niej było dokładnie na odwrót! To zależy od grupy.

55

Odp: Nagosc=Wstyd??

Ja nie mam z nagością problemu, ale nie opalałabym się np. topless na publicznej, zatłoczonej plaży nad Bałtykiem, bo obawiam się, że to by mogło grozić wycieczkami krajoznawczymi gawiedzi w stronę mojego leżaka tongue To jest niestety jeszcze tabu w Polsce. W Niemczech i Skandynawii nikt z tym problemu nie ma niezależnie od wieku. Pamiętam, że kiedyś wybrałam się do aquaparku po Berlinem i tam był kompleks saun. Wszyscy tam pomykali bez gaci i nikt nie był tym specjalnie zdziwiony.
Jak mieszkałam przez 3 lata z moim kuzynem w studenckim mieszkaniu, to też się nie krępowaliśmy z przebieraniem. Widzieliśmy się nago od dziecka, więc nigdy nie przyszło nam do głowy żeby się nagle wstydzić. Za to mieliśmy współlokatorkę, która na sam widok nagiego męskiego torsu robiła się lekko purpurowa na twarzy big_smile Jak mój facet kiedyś wyszedł po coś do picia, do kuchni w samych bokserkach to myślałam, że biedna zawału dostanie.
U mnie w domu też się nikt nie zasłania. Chodzenie w samych gaciach, albo tylko w ręczniku jest na porządku dziennym. Moja mama i ja przebieramy się w swojej obecności. Nieraz biorę prysznic jak ona akurat układa sobie włosy przed lustrem w łazience itp.
Trochę mnie drażni, że w domu u mojego chłopaka mają jakiś problem z pomykaniem w ręczniku, a ja nie widzę sensu od razu po wyjściu spod prysznica się szczelnie ubierać, skoro mogę sobie przejść do pokoju w ręczniku. Przecież z gołym tyłkiem nie idę.

56

Odp: Nagosc=Wstyd??
WitchQueen napisał/a:

Za to mieliśmy współlokatorkę, która na sam widok nagiego męskiego torsu robiła się lekko purpurowa na twarzy big_smile Jak mój facet kiedyś wyszedł po coś do picia, do kuchni w samych bokserkach to myślałam, że biedna zawału dostanie.

Można samemu nie mieć z tym problemów, ale wypadałoby liczyć się z innymi. Zwłaszcza jeśli się z tym kimś mieszka.
To się chyba nawet jakoś nazywa.....

57

Odp: Nagosc=Wstyd??
luc napisał/a:
WitchQueen napisał/a:

Za to mieliśmy współlokatorkę, która na sam widok nagiego męskiego torsu robiła się lekko purpurowa na twarzy big_smile Jak mój facet kiedyś wyszedł po coś do picia, do kuchni w samych bokserkach to myślałam, że biedna zawału dostanie.

Można samemu nie mieć z tym problemów, ale wypadałoby liczyć się z innymi. Zwłaszcza jeśli się z tym kimś mieszka.
To się chyba nawet jakoś nazywa.....

kultura

Nie lubię paradować ani oglądać paradujących nago.

58

Odp: Nagosc=Wstyd??
luc napisał/a:
WitchQueen napisał/a:

Za to mieliśmy współlokatorkę, która na sam widok nagiego męskiego torsu robiła się lekko purpurowa na twarzy big_smile Jak mój facet kiedyś wyszedł po coś do picia, do kuchni w samych bokserkach to myślałam, że biedna zawału dostanie.

Można samemu nie mieć z tym problemów, ale wypadałoby liczyć się z innymi. Zwłaszcza jeśli się z tym kimś mieszka.
To się chyba nawet jakoś nazywa.....

Ale nikt z gołym tyłkiem przed nią nie pomykał. A dlaczego tylko w jedną stronę patrzycie? Żeby zobaczyć kogoś w gatkach, to wystarczy się latem pojawić na plaży, albo czasami nawet w parku. Ja nie widzę niczego niekulturalnego, że w swoim mieszkaniu się czuję swobodnie i przejdę przez kuchnię w ręczniku, albo, że kuzyn lub chłopak przejdzie się z gołą klatą. To przecież nie jest nic obscenicznego ani niewłaściwego. Nie jestem w stanie zapanować nad tym, że ktoś się tego wstydzi, ale nie zamierzam się nagle szczelnie ubierać przed wyjściem z łazienki. Pewnie, że jakbym latała po tym mieszkaniu nago, to by się ktoś mógł poczuć nieswojo, ale proszę was - ręcznik albo bielizna? To samo można zobaczyć na plaży, na basenie, w telewizji.
Szacunek i kultura się bierze z obu stron. Nikt nie paradował celowo aby ją gorszyć, zażenować. My też byliśmy nieco zaskoczeni jej skrajną reakcją. Zwłaszcza, że bielizna, czy ręcznik to nie jest przecież paradowanie nago. Mnie też nie pasowało kilka rzeczy w jej zachowaniu, ale starałam się to po prostu zaakceptować.

Posty [ 59 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024