Nie wiem czy ten związek ma sens a trwa 4 lata... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nie wiem czy ten związek ma sens a trwa 4 lata...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

Temat: Nie wiem czy ten związek ma sens a trwa 4 lata...

Prosze o porade, jakąś pomoc. Otóż jestem w związku 4letnim mam prawo podejrzewac ze toksycznym i nie ma to dalej sensu choc bardzo go kocham. Mam 20 lat on ma 22. Początki nie były łatwe ale jakoś po wielu rozstaniach wciaz do siebie wracamy i stąd jestesmy tyle czasu razem. Problem tkwi w tym ze nie mam w nim oparcia nie daje mi poczucia bezpieczenstwa zawsze twierdzi ze widocznie czyms sobie zasłuzyłam jesli ktos sprawia mi przykrosc, zawsze musii byc moja wina, kumpli stawia na równi ze mna, stwierdził ze jesli dałbym mu wybrac miedzy mna a nimi wybralby ich, a kumpli ma takich którzy bez marihuany dwóch dni nie przezyja inni zas bez innych uzywek czy alkoholu, sa bez szkoły bez pracy, osobiscie nic do tego nie mam ze wybrali taka droge ale dlaczego musza namawiac do tego mojego chłopaka, jezdza na dziewczyny wciaz nie moga znalezc stałej, na imprezy wyciagaja go gdy tylko mnie nie ma gdy tylko wyjezdzam do szkoły do internatu. wciaz siedze w domu, nie mam kolezanek bo wybrałam jego, zawsze czekam az napisze ze juz do mnie jedzie ze teskni ale tak nie jest to ja tak sie zachowuje to ja od niego wymuszam. Kiedys kładąc sie na nim zeby go przytulic powiedział ,, zejdz ze mnie" bardzo mnie to zabolało, pamietam to do dzis, kiedys w wakacje czekajac na niego, bo pojawiła sie piekna pogoda chciałam zeby zabral mnie nad jezioro a tu dostaje smsa ze jedzie z kumplami a dla mnie nie ma juz miejsca, kiedys robiac mu niespodzianke przyjechałam do niego pisal ze jest w domu, nie było go. ostatnio gdy byłam w szkole w internacie on wyjechał do ,,pracy" za granice, niby dla nas zeby zarobic na cos chociaz sam nie wiedział na co, wyjechał z kumplami o czywiscie z rozrywkowym kumplem który podrywa kazda i ciagnie go do kobiet jak do marihuany i drugi narkoman razem z nimi. mija tydzien od jego wyjazdu moze dwa a ja nagle dowiaduje sie ze pisze on z dziewczyna na facebook'u, a piszac mi ze nie ma czasu ze jest zmeczony zeby ze mna pisac.. okłamał mnie mówiac ze z nikim nie pisze z zadna dziewczyna ze mnie nie oszukuje.. zerwałam z nim, zaczełam pisac z chłopakami na portalach było mi miło bo nigdy wczesniej nie dostałam tylu komplementow, nigdy nie dostawałam ich od niego. On sie dowiedział o tym ze pisze z kims nie będąc z nim.. zrobił mi awanture piszac meile i smsy ze jestem dziwka ze sie komus oddaje i go zdradzam a podkreslam zerwałam przez jego okłamywanie i pisałam z nimi nie bedac z nim aby odreagowac nic złego nie robiłam tylko pisałam. on będąc tam kumplom pisał ze on ma tam istne wakacje ze wciaz jarają marihuane pija mało roboty po prostu raj. mnie pisał ze nie pije ze nie ćpa ze mam czekac na niego ze to bd test dla naszego zwiazku jak sie okazało kłamał. uderzył mnie nie raz jak policze moze z cztery.. zawsze w kłótni i niby niechcacy i ze tylko mnie popchnął ale przy popchnieciu nie raz zachaczył o twarz, raz podczas imprezy uderzyłam go w twarz bo bezczelnie przy mnie złapał moja kuzynke za talie poniosło mnie, oddał mi oczywiscie z otwartej. gdy mamy tzw. domówki z jego kumplami i pijemy sobie w gronie on ja i jego kumple czesto obraza mnie próbuje ponizyc, wychodzi z tego kłótnia nagle zaczyna sie z jego strony gadka o idealnej dziewczynie długie czarne włosy długie nogi opalona i szczupła, a ja jestem niską blondynka mam 158wzrostu i 50kg wagi.. boli mnie to wszystko strasznie. wciaz mi obiecuje ze jest grzeczny ze i ja mam byc. ostatnio pozwoliłam mu jechac do amsterdamu oczywiscie gdzie poszedł? na czerwona ulice i do muzeum sexu, jak powiedziałam ze pojedziemy kiedys razem bo tez bym chciała powiedział ze musi teraz bo namówił chłopaków i jada i to jego niby marzenie z dziecinstwa ale oczywiscie nic o tym miescie nie wie. a o ile mi wiadomo miasta zwiedza sie w dzien.. a on zwiedzac musiał jechac na noc.. wrócił nastepnego dnia nie chciałam nic wiecej wiedziec.. ja wciaz planuje nasza przyszłosc to ile bdmy zarabiac kiedy bdmy miec dziecko i gdzie bdmy mieszkac on udaje ze tez to robi ale w mig zapomina o naszych rozmowach. nagle okazuje sie byc zwyklym dzieckiem nie dojrzałym mezczyzna do zwiazku gotowym do poswiecen i opieki nad swoja zoną i dzieckiem w przyszłosci. on lubi wypic poznałam go jak konczył 18lat pił prawie 30dni pod rząd dzień w dzień.. potem tez nie było dnia zeby nie wypił czegos, warunkami o rozstanie wyciągnął sie z tego przestał.. ale widze cały czas by tak chciał ze było mu wtedy dobrze. gdyby nie jego tzw. przyjaciele byłby sobą. on za nimi w ogien, włazi im w tyłek tak to wyglada a oni nie raz go olali gdy mieli cały skład.. a on stawia ich na równi ze mna. to ze mna planuje przyszlosc ale czy oni musza byc w niej ze mna? czy oni ze mną i z nim w wielkim trójkącie staniemy do ołtarza? razem bdmy mieszkac? opłacac dom? opiekowac sie dziecmi? to smieszne ale tak to wyglada. nie raz zostawił mnie po kłótni gdy bylismy pijani samą sobie w obcym otoczeniu miejscowosci a sam poszedł z kumplami zeby odreagowac  a co jakby mi sie cos stało? wiem ze jestem dorosla ale jestem tylko kobieta.. Chciałabym wiedziec czy ta historia ma sens, opisałam po krótce, bo czterech lat zmagań i walki o ten zwiazek nie da sie opisać..

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Nie wiem czy ten związek ma sens a trwa 4 lata...

Powiem tak jestem w szoku,że Ty z nim dalej jesteś oO Ja bym go dawno kopnęła w 4 litery. Jaki normalny chłopak mówi dziewczynie,że gdyby miał wybierać to wybrałby kumpli. On Cię w ogóle nie kocha. Ja się dziwię,że Ty jeszcze jakaś przyszłość z nim obmyślasz. Chcesz chłopaka,który ćpa,pije? Chcesz takiego męża? Takiego ojca dla dziecka? Który ma Cię za przeproszeniem w dupie i wyrywa inne panny? Ty myślisz,że on jest taki "grzeczny" w tej Holandii? Jestem pewna,że nie jedną już tam przeleciał. I nie wierz w to,że się zmieni. Jesteś młoda jak widzę w moim wieku. Uciekaj z tego związku póki jeszcze nie jest za późno. Poznasz w końcu faceta,który pokocha Cię szczerą miłością. Dla którego Ty będziesz ważna a nie koledzy i imprezy z nimi.

3

Odp: Nie wiem czy ten związek ma sens a trwa 4 lata...

Rozumiem.. takie opinie słyszałam nie raz... ale wciaz do niego wracam jakos nie moge tego zakonczyc raz na zawsze, mi mówi ze nie ćpa chcociaz zaufania do niego nie mam, kłamie dzień w dzień, dziękuję ci za porade napewno da mi do myślenia, nie miałam nigdy opinii ludzi nie znających nas moze i to by mi w czyms pomogło..

4

Odp: Nie wiem czy ten związek ma sens a trwa 4 lata...

Cześć Elizka!
Wiesz jesteś bardzo młodą dziewczyną i masz rację związek jest  jak najbardziej toksyczny
wiem że to wszystko nie jest łatwe ale powinnaś jak najszybciej zakończyć znajomość z tym chłopakiem , On się znęca nie tylko psychicznie ale i fizycznie nad Tobą .. I wierz mi że jeśli już podniósł na Ciebie rękę to bedzie to robił  non stop coraz częściej i coraz mocnej-wiem co piszę wierz mi  , dziwi mnie fakt że snujesz z nim plany na dalsze życie , Nie rób tego bedziesz cierpiała nie tylko Ty ale w przyszłości i wasze dzieci. Z Tego wszystkiego jest jeden plus otóż taki że już przed ślubem pokazał swoje prawdziwe oblicze i Ty możesz się z tego wszystkiego wycofać bez spraw rozwodowych itp. Życzę ci byś podjęła właściwe decyzje. Pozdrawiam

5

Odp: Nie wiem czy ten związek ma sens a trwa 4 lata...

Nie możesz zakończyć,bo pewnie boisz się,że już nikogo nie poznasz,że zostaniesz sama. A uwierz,że poznasz,że będziesz szczęśliwa.On Cię od siebie uzależnił. I musisz się jak najszybciej od niego uwolnić,bo będzie jeszcze gorzej. Sama wspomniałaś,że kilka razy Cię uderzył,wyśmiewa i poniża przy kolegach. Na prawdę tak nisko się cenisz i z nim jesteś? Bo ja bym nie chciała mieć TAKIEGO chłopaka. Też mam chłopaka ale on mnie nigdy nie uderzył,nie wyzwał,gdy ktoś mnie chciał poniżyć to mnie bronił,wiem,że mogę na nim polegać. A Ty sama mówisz,że mu nie ufasz i się nie dziwię. Odpowiedz sama sobie czy Ty możesz na nim polegać? Bo ja Ci powiem,że nie możesz. Ja wiem,że na swoim chłopaku mogę zawsze polegać i wydaję mi się,że związek powinien tak wyglądać a nie tak jak Twój.

6

Odp: Nie wiem czy ten związek ma sens a trwa 4 lata...

Rany boskie! Uciekaj dziewczyno od tego głąba zanim Cię zatłucze!

Idź do lekarza. Jeśli trzeba weź leki. Ale odejdź!!! Ratuj się!!!

7

Odp: Nie wiem czy ten związek ma sens a trwa 4 lata...

uciekaj, zanim zmarnujesz sobie z nim życie. A im dłużej będziesz z nim, tym trudniej będzie odejść od niego. A poza tym, założę się , że on Ciebie nie raz zdradził.

8

Odp: Nie wiem czy ten związek ma sens a trwa 4 lata...

To jeszcze dzieciak i musi sie wyszalec a Ty z nim plany na przyszlosc wiazesz.
Przestan traktowac go powaznie, zacznij myslec o innych rzeczach, szukaj sobie hobby, rozrywki...on jeszcze duzo lat potrzebuje, chcesz jak ofiara czekac z boku az mu sie odmieni?
A moze bedzie jeszcze gorzej , albo w innej sie zabuja?
Jak masz troche honoru to nie rob sobie tego, szkoda czasu.

9

Odp: Nie wiem czy ten związek ma sens a trwa 4 lata...

mówili mi zawsze ze nie mam honoru własnie ze do niego wracam.. ale były tez dobre momenty, kocham go i wciaz mam nadzieje ze on bedzie próbował cos zmienic, ze ze mna bd chciał  ratowac ten zwiazek i sprawic aby był normalny.. wiem ze jest młody własnie zawsze sobie mysle ze wydorosleje ze przejdzie mu to wszystko ale kiedy pisze mi ze chłopaków by nie zostawił utwierdzam sie w mysli ze to nie przejdzie ze to nigdy nie bd normalny zwiazek, a wręcz wiecznaq walka o to abym była szczęsliwa. otóż mówi mi ze nigdy mnie nie zdradził i tego nie zrobi.. ale jak mam ufac skoro nie raz zawiódł, kłamał gdy ja nie mogłam na niego liczyc..? to boli, wiem ze powinnam odejsc, myslałąm o terapeucie, żeby moze mi pomógł znalezc dobre rozwiazanie myslałam nawet o sesjach dla par zebysmy powiedzieli sobie przy obcym człowieku nie znającym nas co nas dreczy co nam sie w sobie nie podoba moze znalałz by dobre rozwiązanie...

10

Odp: Nie wiem czy ten związek ma sens a trwa 4 lata...

podziwiam Cię że znosisz takie zachowanie przez kilka lat. Ja na Twoim miejscu już dawno zakończyłabym taką znajomość. Wiadomo że będzie ciężko, bo jednak 4 lata to kawał czasu, ale musisz realnie popatrzeć w przyszłość. Wyobrażasz sobie taką sytuację że np. jesteś w ciąży i zostaniesz przez niego uderzona? Albo będziesz musiała iść na kontrolne badania i on obieca że pójdzie z Tobą a w ostatnim momencie poinformuje Cię że nie może bo kumple coś tam chcą? Albo co gorsza przyjdzie pijany czy naćpany... Zastanów się czy na prawdę z takim człowiekiem chcesz wiązać swoją przyszłość, czy nie stać Cię na kogoś lepszego, kogoś dla kogo będziesz najważniejsza i na kogo będziesz mogła liczyć w każdej sytuacji, kto nie będzie Cię okłamywał i potrafił rozdzielić czas między Ciebie i swoich kumpli?

11

Odp: Nie wiem czy ten związek ma sens a trwa 4 lata...

Patologia, a nie związek. ale skoro Tobie to pasuje to powodzenia, ja bym z takim facetem nie wytrzymała ani jednego dnia.

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nie wiem czy ten związek ma sens a trwa 4 lata...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024