Moja relacja z zajętym facetem. Jak to zakończyć? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Moja relacja z zajętym facetem. Jak to zakończyć?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 47 ]

1 Ostatnio edytowany przez KT (2012-07-26 11:09:02)

Temat: Moja relacja z zajętym facetem. Jak to zakończyć?

Cześć. Mam duży problem, który nie daje mi spać (dosłownie). Pół roku temu poznałam przez znajomą faceta. Zaczęliśmy utrzymywać kontakt. On, jak się okazało, miał dziewczynę (zeszli się po roku nie bycia razem), ja niedługo potem poznałam swojego (pierwszego) faceta. Nasza relacja była czysto koleżeńska, rozmowy o pierdołach itd., nic poza tym. Nie opowiadałam mu o swoim związku, on natomiast od czasu do czasu mówił, że jemu się nie układa itd.

Po ok pół roku zerwałam ze swoim. Kontakt z tym drugim utrzymywałam nadal, ale zaczęłam źle się czuć (on miał kobietę, a ja byłam sama i nie chciałam, żeby źle to wyglądało). Według niego jego związek był w rozsypce, i już nic z niego miałoby nie być. Spotkaliśmy się (to wyszło bardzo spontanicznie). Trochę pogadaliśmy, o wszystkim, o rodzinie, o moim byłym. On powiedział, że od kolegi dowiedział się, że podobno dziewczyna chce z nim zerwać. No i stało się. Całowaliśmy się, a na domiar złego zostałam u niego na noc (nie było seksu). Nie chcę się usprawiedliwiać, bo złamałam WSZYSTKIE swoje zasady, czułam się po tym podle, nadal się czuję. Mimo, że minęły 2 tygodnie nie mogę się pogodzić z tym, że to się stało. Wymiotuję, nie jem, nie śpię.
Rozmawiałam z nim o tym, on cały czas twierdzi, że jego związek nie ma szans (ale mieszkają w innych miastach, więc muszą się spotkać, żeby porozmawiać itd).

Zastanawiam się co teraz zrobić. Chyba najlepszym rozwiązaniem byłoby powiedzieć mu, że jest mi w tej sytuacji bardzo źle (o czym on wie) i totalnie urwać kontakt? Czy tak będzie najlepiej?

Bardzo proszę o rady, bo już dłużej tak nie mogę. Coś zupełnie zwyczajnego zamieniło się w taki kwas. NIGDY w życiu nie czułam się tak źle. Nigdy. Nawet kiedy mnie zostawił facet...

Nie chcę być naiwną i głupią laską, z jakich zawsze się śmiałam.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Moja relacja z zajętym facetem. Jak to zakończyć?

Dobrze, że zdajesz sobie sprawę, że źle zrobiłaś - jakby nie było, on ma inną kobietę, a Ty byłaś tego świadoma. Z niego też nie taki świętoszek... Najpierw powinien zakończyć jedną relację, teraz nie jest fair wobec żadnej z Was. Może to kiepsko zabrzmi, ale pomyśl, co sądzisz o facecie, który jest z jedną kobietą, a całuje się z inną? Nie chciałabyś w przyszłości przez niego być na miejscu obecnej dziewczyny. Ot, tak pod rozwagę. A facetowi - jeśli chcesz z nim być - powiedz jasno, żeby skontaktował się z Tobą, jak już definitywnie porozmawia z tamta.

3 Ostatnio edytowany przez KT (2012-07-26 11:21:03)

Odp: Moja relacja z zajętym facetem. Jak to zakończyć?

Lemmira, masz rację. Kiedy o tym rozmawialiśmy, to sam mówił, że "czegoś takiego nie pochwala, ale wie, że i tak nic z tego [jego związku] nie będze". Z tego co mówił, to sam był zdradzany. Oczywiście nie wiem ile w tym prawdy.

lemmira napisał/a:

"A facetowi - jeśli chcesz z nim być - powiedz jasno, żeby skontaktował się z Tobą, jak już definitywnie porozmawia z tamta."

Czy mimo tego, co już się wydarzyło nie będę przez innych (np. ich wspólnych znajomych) brana jako ta trzecia, która odbiła faceta?
To nie ja zaczęłam do niego startować, było zupełnie na odwrót. Co nie zmienia faktu, że nie jestem z siebie dumna i chyba niczego w życiu nie żałuję tak jak tego...

4 Ostatnio edytowany przez elfiona (2012-07-26 11:24:09)

Odp: Moja relacja z zajętym facetem. Jak to zakończyć?

Naprawdę chcesz być z facetem, który tak traktuje swoją dziewczynę? Tak samo będzie w przyszłości taktował CIEBIE, jeśli z nim będziesz.

Poza tym on wcale nie musi być szczery. Przecież między nimi może się układać, a on może tak tylko gadać, żeby zaciągnąć Cię do łóżka. Nie przyszło do głowy?

Otrząśnij się.

5 Ostatnio edytowany przez KT (2012-07-26 11:25:40)

Odp: Moja relacja z zajętym facetem. Jak to zakończyć?
elfiona napisał/a:

Naprawdę chcesz być z facetem, który tak traktuje swoją dziewczynę?

Poza tym on wcale nie musi być szczery. Przecież między nimi może się układać, a on może tak tylko gadać, żeby zaciągnąć Cię do łóżka. Nie przyszło do głowy?

Otrząśnij się.

Wiem, zdaję sobie z tego sprawę. Dlatego chcę w tej chwili wszystko przemyśleć i jak najszybciej podjąć jakąkolwiek decyzję...
Dodatkowo, kiedy pisałam mu o tych obawach (a rzadko bywam tak bezpośrednia), powiedział, że to dość krzywdzące. Dzień wcześniej wypytywał się mnie, czy zmieniłam podejście do niego itd. Powiedziałam, że tak.

6 Ostatnio edytowany przez elfiona (2012-07-26 11:30:06)

Odp: Moja relacja z zajętym facetem. Jak to zakończyć?

A nad czym tu się zastanawiać? Gdyby Cię kochał, już dawno by to zakończył. Nie ufaj mu. Sobie też do końca nie ufaj, bo zamiast to rozważyć na spokojnie przed zaangażowaniem się, już się zaangażowałaś uczuciowo.

Mówić i obiecywać to on sobie może bardzo dużo. Każdy facet wie, że słowami uwodzi się kobiety.

Liczą się czyny, nie słowa.

Czyżby nie było żadnych fajnych WOLNYCH facetów? wink

7 Ostatnio edytowany przez KT (2012-07-26 11:33:20)

Odp: Moja relacja z zajętym facetem. Jak to zakończyć?
elfiona napisał/a:

Gdyby Cię kochał

Ale tu nie ma mowy o miłości... Dla mnie miłość to coś, co rodzi się przez długi czas, może nawet przez lata.

elfiona napisał/a:

Czyżby nie było żadnych fajnych WOLNYCH facetów?

Tak na dobrą sprawę nie mam teraz do tego głowy, nie chcę nikogo mieć. Przyznam, on trochę zawrócił mi w głowie, ale nad uczucia stawiam bycie fair w stosunku do siebie i innych. Wiem, trochę już na to za późno, ale nie chcę pogarszać.

Elfiona, masz rację, że liczą się czyny, nie słowa. Sama powtarzam to koleżankom, które proszę mnie o radę. Ale załóżmy taki scenariusz, ze zrywam z nim kontakt, a on odzywa się do mnie po jakimś czasie i jest już sam. Czy mogę to uznać za potwierdzenie "czynów"? I czy w tym momencie powiedzieć mu "sorry stary, nie odpowiada mi ta sytuacja, wolałabym nie utrzymywać kontaktu"? Czy tak będzie najlepiej? Bardzo zależy mi na opinii osób trzecich, będę wdzięczna.

8 Ostatnio edytowany przez elfiona (2012-07-26 11:35:21)

Odp: Moja relacja z zajętym facetem. Jak to zakończyć?
KT napisał/a:
elfiona napisał/a:

Gdyby Cię kochał

Ale tu nie ma mowy o miłości... Dla mnie miłość to coś, co rodzi się przez długi czas, może nawet przez lata.

elfiona napisał/a:

Czyżby nie było żadnych fajnych WOLNYCH facetów?

Tak na dobrą sprawę nie mam teraz do tego głowy, nie chcę nikogo mieć. Przyznam, on trochę zawrócił mi w głowie, ale nad uczucia stawiam bycie fair w stosunku do siebie i innych. Wiem, trochę już na to za późno, ale nie chcę pogarszać.

To o czym my w ogóle rozmawiamy... Chcesz się zabawić? Zauroczył Cię? Bierz go, ale nie zdziw się, jeśli Cię skrzywdzi i będziesz lizać rany. Pakujesz się w relację z gościem, który ma w ręku dynamit, który nie wiadomo, kiedy wybuchnie. Jak na takiej podstawie można cokolwiek trwałego zbudować?




Będąc z nim, pogorszyłabyś sprawę, ba! Zaprzepaściłabyś szansę na to, by on Cię kiedykolwiek miał szanować. Bo sorry, ale teraz Cię w ogóle nie szanuje. Przejmuje się tylko sobą i swoim RZEKOMO zepsutym związkiem...

9

Odp: Moja relacja z zajętym facetem. Jak to zakończyć?
KT napisał/a:
elfiona napisał/a:

Gdyby Cię kochał

Ale tu nie ma mowy o miłości... Dla mnie miłość to coś, co rodzi się przez długi czas, może nawet przez lata.

elfiona napisał/a:

Czyżby nie było żadnych fajnych WOLNYCH facetów?

Tak na dobrą sprawę nie mam teraz do tego głowy, nie chcę nikogo mieć. Przyznam, on trochę zawrócił mi w głowie, ale nad uczucia stawiam bycie fair w stosunku do siebie i innych. Wiem, trochę już na to za późno, ale nie chcę pogarszać.

Elfiona, masz rację, że liczą się czyny, nie słowa. Sama powtarzam to koleżankom, które proszę mnie o radę. Ale załóżmy taki scenariusz, ze zrywam z nim kontakt, a on odzywa się do mnie po jakimś czasie i jest już sam. Czy mogę to uznać za potwierdzenie "czynów"? I czy w tym momencie powiedzieć mu "sorry stary, nie odpowiada mi ta sytuacja, wolałabym nie utrzymywać kontaktu"? Czy tak będzie najlepiej? Bardzo zależy mi na opinii osób trzecich, będę wdzięczna.

Jeśli zerwie z tą dziewczyną i po jakimś czasie (po paru miesiącach) odezwie się do Ciebie z propozycją związku - wtedy jak najbardziej. Ale teraz? Nie! Proszę Cię, nie pakuj się w to.

10 Ostatnio edytowany przez KT (2012-07-26 11:38:07)

Odp: Moja relacja z zajętym facetem. Jak to zakończyć?
elfiona napisał/a:

To o czym my w ogóle rozmawiamy... Chcesz się zabawić?

Absolutnie nie, nie to miałam na myśli. Znalazłam się w takim położeniu, że nie wyobrażam sobie dalszego "budowania relacji" z nim. Nie w takiej sytuacji, kiedy on nadal ma swoje sprawy. Zależy mi na nim, to fakt. Ale to jeszcze nie miłość, na to potrzeba czasu, czy nie?


elfiona napisał/a:

Jeśli zerwie z tą dziewczyną i po jakimś czasie (po paru miesiącach) odezwie się do Ciebie z propozycją związku - wtedy jak najbardziej. Ale teraz? Nie! Proszę Cię, nie pakuj się w to.

Nie będę. Co mu teraz powiedzieć?

11

Odp: Moja relacja z zajętym facetem. Jak to zakończyć?
KT napisał/a:
elfiona napisał/a:

To o czym my w ogóle rozmawiamy... Chcesz się zabawić?

Absolutnie nie, nie to miałam na myśli. Znalazłam się w takim położeniu, że nie wyobrażam sobie dalszego "budowania relacji" z nim. Nie w takiej sytuacji, kiedy on nadal ma swoje sprawy. Zależy mi na nim, to fakt. Ale to jeszcze nie miłość, na to potrzeba czasu, czy nie?


elfiona napisał/a:

Jeśli zerwie z tą dziewczyną i po jakimś czasie (po paru miesiącach) odezwie się do Ciebie z propozycją związku - wtedy jak najbardziej. Ale teraz? Nie! Proszę Cię, nie pakuj się w to.

Nie będę. Co mu teraz powiedzieć?

Ja bym powiedziała, że ta sytuacja jest dla mnie nie do przełknięcia. Zerwałabym z nim kontakt i powiedziała, żeby odezwał się, jak zakończy sprawę z obecną dziewczyną. Oczywiście jeśli będzie mu nadal na Tobie zależało. Bo chyba wyczuwasz, że może być różnie, i właśnie dlatego chcesz podświadomie podtrzymać tę znajomość... Boisz się, że wyjdzie na to, że nic dla niego nie znaczyłaś. A to bardzo prawdopodobny scenariusz.

12 Ostatnio edytowany przez KT (2012-07-26 11:43:33)

Odp: Moja relacja z zajętym facetem. Jak to zakończyć?
elfiona napisał/a:

Ja bym powiedziała, że ta sytuacja jest dla mnie nie do przełknięcia. Zerwałabym z nim kontakt i powiedziała, żeby odezwał się, jak zakończy sprawę z obecną dziewczyną. Oczywiście jeśli będzie mu nadal na Tobie zależało. Bo chyba wyczuwasz, że może być różnie, i właśnie dlatego chcesz podświadomie podtrzymać tę znajomość... Boisz się, że wyjdzie na to, że nic dla niego nie znaczyłaś. A to bardzo prawdopodobny scenariusz.

Elfiona, w pewnym momencie powiedziałam mu, żeby załatwił swoje sprawy nie biorąc mnie pod uwagę, a ja uszanuję każdą decyzję. Jednym słowem nie postawiłam mu ultimatum "ja albo ona" (wydawało mi się, że tak będzie lepiej, ale nie wiem").

On natomiast powiedział mi, że gdybym tak nie powiedziała, to już byłoby po sprawie.

I jak tu nie mieć mętliku w głowie? Jeśli piszę coś głupiego to proszę, zwróć mi na to uwagę. Chcę zachować w miarę trzeźwość umysłu hmm

13

Odp: Moja relacja z zajętym facetem. Jak to zakończyć?
KT napisał/a:
elfiona napisał/a:

Ja bym powiedziała, że ta sytuacja jest dla mnie nie do przełknięcia. Zerwałabym z nim kontakt i powiedziała, żeby odezwał się, jak zakończy sprawę z obecną dziewczyną. Oczywiście jeśli będzie mu nadal na Tobie zależało. Bo chyba wyczuwasz, że może być różnie, i właśnie dlatego chcesz podświadomie podtrzymać tę znajomość... Boisz się, że wyjdzie na to, że nic dla niego nie znaczyłaś. A to bardzo prawdopodobny scenariusz.

Elfiona, w pewnym momencie powiedziałam mu, żeby załatwił swoje sprawy nie biorąc mnie pod uwagę, a ja uszanuję każdą decyzję. Jednym słowem nie postawiłam mu ultimatum "ja albo ona" (wydawało mi się, że tak będzie lepiej, ale nie wiem").

On natomiast powiedział mi, że gdybym tak nie powiedziała, to już byłoby po sprawie.

I jak tu nie mieć mętliku w głowie? Jeśli piszę coś głupiego to proszę, zwróć mi na to uwagę. Chcę zachować w miarę trzeźwość umysłu hmm

wink

Nie wiem, może ja niedzisiejsza jakaś jestem. Ale facet daje Ci do zrozumienia, że jeślibyś postawiła ultimatum "ja albo ona", wybrałby ją. To znaczy, że to jednak coś musi dla niego znaczyć, choć zapiera się, że związek jest do kitu. Mimo to Ty uporczywie doszukujesz się tego, że może masz u niego szansę.

Czy ja jestem niedzisiejsza czy on traktuje Cię jak koło ratunkowe, w ogóle Cię nie szanując?

Zainteresuj się wolnym chłopakiem.

14

Odp: Moja relacja z zajętym facetem. Jak to zakończyć?
elfiona napisał/a:

Nie wiem, może ja niedzisiejsza jakaś jestem. Ale facet daje Ci do zrozumienia, że jeślibyś postawiła ultimatum "ja albo ona", wybrałby ją. To znaczy, że to jednak coś musi dla niego znaczyć, choć zapiera się, że związek jest do kitu. Mimo to Ty uporczywie doszukujesz się tego, że może masz u niego szansę.

Czy ja jestem niedzisiejsza czy on traktuje Cię jak koło ratunkowe, w ogóle Cię nie szanując?

Zainteresuj się wolnym chłopakiem.

Elfiona, "po wszystkim" w sensie, że już by z nią nie był.

15

Odp: Moja relacja z zajętym facetem. Jak to zakończyć?
KT napisał/a:
elfiona napisał/a:

Nie wiem, może ja niedzisiejsza jakaś jestem. Ale facet daje Ci do zrozumienia, że jeślibyś postawiła ultimatum "ja albo ona", wybrałby ją. To znaczy, że to jednak coś musi dla niego znaczyć, choć zapiera się, że związek jest do kitu. Mimo to Ty uporczywie doszukujesz się tego, że może masz u niego szansę.

Czy ja jestem niedzisiejsza czy on traktuje Cię jak koło ratunkowe, w ogóle Cię nie szanując?

Zainteresuj się wolnym chłopakiem.

Elfiona, "po wszystkim" w sensie, że już by z nią nie był.

Przepraszam, źle zrozumiałam.


To niech z nią nie będzie. To takie trudne? Zerwij z nim kontakt i powiedz, żeby się odezwał, jak pozałatwia swoje sprawy. Sama jestem ciekawa, czy się odezwie, czy wyjdzie z niego dupek i Cię oleje. wink

16

Odp: Moja relacja z zajętym facetem. Jak to zakończyć?

Mogę na bierząco informować. Powiedz mi jednak, jak będzie to wyglądało z boku (jeśli faktycznie tak się stanie). Jak będę postrzegana przez innych? Czy to będzie w porządku?

17

Odp: Moja relacja z zajętym facetem. Jak to zakończyć?

Moim zdaniem to będzie bardzo w porządku. To będzie uczciwe i jasne postawienie sprawy. Okażesz szacunek wobec tego, że on ma kogoś, nie będziesz "tą trzecią", która "rozbija" związek, a zarazem okażesz szacunek wobec samej siebie. Nie dasz powodu do grania na Twoich uczuciach. To będzie fair.

18

Odp: Moja relacja z zajętym facetem. Jak to zakończyć?

Ok. Bardzo dziękuję za pomoc, naprawdę.

19

Odp: Moja relacja z zajętym facetem. Jak to zakończyć?

Proszę bardzo. smile Może jeszcze ktoś się wypowie. wink I będziesz miała kilka różnych opinii i sama zdecydujesz.

20

Odp: Moja relacja z zajętym facetem. Jak to zakończyć?

Mam taką nadzieję. wink Chociaż skłaniałam się ku tej opcji. Jednak fakt, że byłam u niego na noc (o czym wie jego współlokator) w przyszłości nie będzie chyba bez znaczenia, tym bardziej, że oboje mają wspólnych znajomych.
Ale cóż, przynajmniej nie popełnię już nigdy tego błędu, który bardzo dużo mnie kosztuje hmm

21 Ostatnio edytowany przez elfiona (2012-07-26 12:04:31)

Odp: Moja relacja z zajętym facetem. Jak to zakończyć?
KT napisał/a:

Mam taką nadzieję. wink Chociaż skłaniałam się ku tej opcji. Jednak fakt, że byłam u niego na noc (o czym wie jego współlokator) w przyszłości nie będzie chyba bez znaczenia, tym bardziej, że oboje mają wspólnych znajomych.
Ale cóż, przynajmniej nie popełnię już nigdy tego błędu, który bardzo dużo mnie kosztuje hmm

To świadczy tak samo o nim, jak i o Tobie. Wg mnie bardziej negatywnie o nim... bo on oszukuje swoją dziewczynę. Ty nie oszukujesz nikogo - jesteś wolna. A z tego, co opowiadasz, to chyba on Cię bajeruje. wink Więc nie czuj się tak winna. Dałaś się ponieść... zdarza się. To było jego mieszkanie, on na to pozwolił, on tego chciał.

22

Odp: Moja relacja z zajętym facetem. Jak to zakończyć?

Aha, i wiesz co? On podobno powiedział swojej dziewczynie, że wtedy zostałam :S

23

Odp: Moja relacja z zajętym facetem. Jak to zakończyć?
KT napisał/a:

Aha, i wiesz co? On podobno powiedział swojej dziewczynie, że wtedy zostałam :S

Zależy, co dokładnie jej powiedział... Może nic nie wspomniał o całowaniu itd. wink Może ona pomyślała, że zostałaś jako jego tylko koleżanka.

A jeśli wspomniał, to nie za dobrze. Moim zdaniem o zdradzie lepiej nie mówić. To jednak zostawia ogromny ból. Lepiej to pominąć i się rozstać albo nie rozstać, tylko pracować dalej nad związkiem... Po co sprawiać niepotrzebne cierpienie ukochanej osobie? Czasu się nie odwróci. Jeśli on czuje się winny i potrzebuje rozgrzeszenia, to mógł się zwierzyć komuś innemu, nie własnej dziewczynie...

24

Odp: Moja relacja z zajętym facetem. Jak to zakończyć?

Z tego co mówił poinformował ją, że będę, a potem, że zostałam

25

Odp: Moja relacja z zajętym facetem. Jak to zakończyć?

Czyli o całowaniu ani słowa. smile I dobrze...

Wydajesz się bardzo uczciwą osobą, skoro tak Cię to gryzie, że wymiotujesz itd... Więc pozostań sobą do końca. Rozegraj to uczciwie... Nie graj za czyimiś plecami.

26 Ostatnio edytowany przez Elede (2012-07-26 12:41:54)

Odp: Moja relacja z zajętym facetem. Jak to zakończyć?

Dziewczyno, przestań się katować! wink Gdzie twoja pewność siebie, zaufanie do własnych decyzji, wartości? Z tego co piszesz, wnioskuję, że masz serce i głowę na właściwym miejscu, popełniłaś błąd, zdarza się, nie chcesz w to brnąć, w porządku. Potraktuj to jako lekcję  i idź dalej. Nie rozmyślaj tyle, nie dręcz się.

Uderzyło mnie, jak bardzo myślisz o wszystkim i wszystkich, tylko nie o sobie - o tym (pół)facecie, o znajomych, o tym jak to wygląda z boku, o opiniach obcych ludzi z forum... Oto moja opinia z boku - po tych niewielu informacjach jakie mam z paru napisanych zdań - to twoje życie, co cię obchodzą inni. Gościa na twoim miejscu bym sobie darowała, nawet jeśli rozstanie się tamtą laską, nie jest godny zaufania, czy chciałabyś się zastanawiać potem, czy gdzieś się nie całuje po kątach i nie flirtuje z innymi?

A propos opini innych - sama niedawno podjęłam niepopularną  wśród rodziny i znajomych decyzję dot . mojego życia, ktoś tam się obraził na śmierć, ktoś głupio skomentował, ktoś nie zaprosił na imprezę... I co z tego? Wielkie NIC - dalej żyję, a wszystko rozchodzi się po kościach.

A jak to zakończyć? Normalnie - powiedzieć, że źle się czujesz w tej sytuacji i nie chcesz się z nim widywać ani kontaktować, moim zdaniem tak będzie najlepiej, nie daj się wmanewrować w jakąś 'znajomość' czy ' przyjaźń' z całowaniem czy seksem wink Więcej asertywności, stawiaj granice - masz do tego pełne prawo.

Głowa do góry, pierś do przodu, uśmiech na twarz i zacznij się rozglądać za jakimś wartościowycm wolnym mężczyzną smile

27

Odp: Moja relacja z zajętym facetem. Jak to zakończyć?

Tez zauważyłam, że autorka liczy się zbyt mocno z opinią innych.
Poza tym ten chłopak to dla mnie krętacz.
Skoro nie układa mu się w związku /rzekomo wink/ to w jakim celu On w nim jeszcze tkwi?
Dodatkowo dochodzi sam fakt, ze JEST W ZWIĄZKU.
Nie obawiasz się, że /hipotetycznie/ będąc z Tobą mógłby równie pięknie łgać jak teraz będąc z tamtą dziewczyną?
Wiem, że nam wszystkim łatwo mówić jednak sama wiesz jaki to jest typ człowieka...
No ale każdy ma wybór i każdy tworzy swoje własne przeznaczenie.

28

Odp: Moja relacja z zajętym facetem. Jak to zakończyć?

Bo obawiam się co by było gdyby jednak stało się tak, że zaczniemy się spotykać. Czysto hipotetycznie. Wiem, że wcale może tak nie być

Poza tym jestem wobec siebie bardzo krytyczna, nie pozwalam sobie na popełnianie błędów (a przede wszystkim takich), dlatego teraz to nie daje mi spokoju

29

Odp: Moja relacja z zajętym facetem. Jak to zakończyć?

Popieram Elede w 100% po co się zadreczać tym co pomyślą inni? Wszystkim nie dogodzisz i czego byś nie zrobiła zawsze znajdzie sie ktoś kto bedzie kręcił nosem, ale czy to Twój problem? Najważniejsze żeby życ zgodzie z własnymi zasadami i własnym sumieniem. Każdy czasem popełnia błędy mniejsze lub większe, a w tym przypadku mogło być o wiele gorzej, więc sproój trochę sobie odpuścić:)
A co do faceta to ostrożności nigdy za wiele. Jeżeli zależy mu na tobie, to szybko załatwi swoje sprawy i postara się odbudowac Twoje zaufanie. Ja osobiście odpuściłabym sobie faceta który mając dziewczynę narzeka jak mu sie to z nia nie układa i na boku bajeruje inne.Albo nie ma jaj żeby zakończyć swój związek, albo poprostu ma taką taktykę jak niektórzy żonaci goście których "żona nie rozumie i wcale ze soba nie śpią".

30

Odp: Moja relacja z zajętym facetem. Jak to zakończyć?

Tak, wiem. Poczekam na jego krok. Ostatnio powiedział mi coś w stylu "załatwię to jak tylko będę mógł". Jakoś nie ucieszyła mnie taka odpowiedź, bo nie chcę żeby cała wina poszła do mnie. Ale dzisiaj rozwiązuję to wszystko w 100%, i już mi lżej, że podjęłam tę decyzję i nie będę dalej w tym uczestniczyć.

kluszczanka napisał/a:

Każdy czasem popełnia błędy mniejsze lub większe, a w tym przypadku mogło być o wiele gorzej, więc sproój trochę sobie odpuścić:)

Masz na myśli seks? Czy jeszcze coś innego?

31

Odp: Moja relacja z zajętym facetem. Jak to zakończyć?
KT napisał/a:

Tak, wiem. Poczekam na jego krok. Ostatnio powiedział mi coś w stylu "załatwię to jak tylko będę mógł". Jakoś nie ucieszyła mnie taka odpowiedź, bo nie chcę żeby cała wina poszła do mnie. Ale dzisiaj rozwiązuję to wszystko w 100%, i już mi lżej, że podjęłam tę decyzję i nie będę dalej w tym uczestniczyć.

kluszczanka napisał/a:

Każdy czasem popełnia błędy mniejsze lub większe, a w tym przypadku mogło być o wiele gorzej, więc sproój trochę sobie odpuścić:)

Masz na myśli seks? Czy jeszcze coś innego?

No mam na mysli np sex, albo mógł Cię okłamać że z tamtą juz zerwał i mogłaś się po jakimś czasie dopiero dowiedzieć że gra cały czas na 2 fronty.

32

Odp: Moja relacja z zajętym facetem. Jak to zakończyć?

No cóż, wygląda na to, że sprawa rozwiązała się sama. Nie spodobało mu się moje podejście, a dokładniej moje obawy (że szuka rozrywki i kręci). Powiedział, że jest zawiedziony i że to krzywdzące

33

Odp: Moja relacja z zajętym facetem. Jak to zakończyć?

Zakończ to po prostu . Tak jak ja zakończyłam. Przyciskiem kończącym rozmowę telefoniczną. Wyrzuty sumienia pozostały do dzisiaj.

34 Ostatnio edytowany przez Leila01 (2012-07-26 17:14:01)

Odp: Moja relacja z zajętym facetem. Jak to zakończyć?
KT napisał/a:

No cóż, wygląda na to, że sprawa rozwiązała się sama. Nie spodobało mu się moje podejście, a dokładniej moje obawy (że szuka rozrywki i kręci). Powiedział, że jest zawiedziony i że to krzywdzące

Oj biedny... /sarkazm/
A może nie spodobało się mu się to, że wnikasz, nie dajesz się ponieść emocjom i nie jest z Tobą tak łatwo jak myślał?

35

Odp: Moja relacja z zajętym facetem. Jak to zakończyć?

Rozmawialiśmy ponownie, zagadał. Jutro zamierzam to rozwiązać.

36

Odp: Moja relacja z zajętym facetem. Jak to zakończyć?
KT napisał/a:

No cóż, wygląda na to, że sprawa rozwiązała się sama. Nie spodobało mu się moje podejście, a dokładniej moje obawy (że szuka rozrywki i kręci). Powiedział, że jest zawiedziony i że to krzywdzące

No i gitara. Zakończ to. Następny krok należy do niego. Jak ktoś wcześniej napisał, wygląda to trochę na bajerowanie na złą partnerkę i szukanie "bratniej" duszy.
Nie przejmuj się jego "krzywdą". Jak ktoś tu jest skrzywdzony to jego dziewczyna. Na pewno nie on.
I tylko nie wdaj się z nim w dyskusje o tej jego "krzywdzie". Masz się gościu zdeklarować i już.

37

Odp: Moja relacja z zajętym facetem. Jak to zakończyć?

Witaj,
Nie zazdroszczę Ci. Ciężko wyrzucić z serca kogoś, kto już na dobre się w nim rozgościł.
Ale chyba jeszcze trudniej jest być ''tą drugą''.
Uważam, że najlepszym rozwiązaniem jest ZAWSZE szczera rozmowa.
Pozdrawiam i życzę powodzenia,
A.

38

Odp: Moja relacja z zajętym facetem. Jak to zakończyć?
Cynicznahipo napisał/a:

Witaj,
Nie zazdroszczę Ci. Ciężko wyrzucić z serca kogoś, kto już na dobre się w nim rozgościł.
Ale chyba jeszcze trudniej jest być ''tą drugą''.
Uważam, że najlepszym rozwiązaniem jest ZAWSZE szczera rozmowa.
Pozdrawiam i życzę powodzenia,
A.

Właśnie doczytałam resztę... musiałam niechcący ominąć jedną wypowiedź...
Wiesz, ja bym się cieszyła, że sprawa rozwiązała się sama. Może to w jakiś sposób ''pójście na łatwiznę'', ale trudno.

39

Odp: Moja relacja z zajętym facetem. Jak to zakończyć?

Witaj!

Moim zdaniem powinnaś go zostawić. Jakby mu na Tobie zależało to od samego początku zerwał by z dziewczyna i wtedy dopiero zaczął spotykać się z Tobą.\

Z drugiej strony jaką masz pewność, że Ciebie też tak nie potraktuje jak teraz tą obecną partnerkę??? Sama mówiłaś że wrócili do siebie po roku. Widać ze facet jest nie stały w uczuciach. Co jeśli teraz zostawi ją dla Ciebie, a później znowu do niej wróci??

40

Odp: Moja relacja z zajętym facetem. Jak to zakończyć?

Zachciało się być zwykłą szmatą to teraz cierp. Boże jaką ja tu hipokryzję widzę. Jak facet pisze że zrobił coś podobnego to dostaje ochrzan od bandy rozjuszonych bab, że jak tak mógł podła świnia itp. I że czego on oczekuje niby. A jak takie samo chamstwo zrobi kobieta to nagle rady się znajdują. Ja stwierdzę to samo co tu kobiety mówią facetom. Powinnaś trzymać łapy z dala od zajętych facetów i nie wpychać się, dla mnie takie kobiety są zwykłymi szmatami i nic więcej. Pomyślałaś jak się poczuje jego panna jak się dowie? Że gościu jest świnia i zachowuje się rónież jak pajac to inna dyskusja, ale widać oboje reprezentujecie ten sam poziom. Ty w ogóle nie powinnaś się interesować tym co nie Twoje a on powinien siedzie za przeproszeniem na dupie. Już mnie szlag trafia jak to wszystko widzę. Zero dojrzałóści w związkach...

41

Odp: Moja relacja z zajętym facetem. Jak to zakończyć?

Skoro już patrzymy na to od drugiej strony, to pomyśl sobie jakby było w sytuacji, gdyby dziewczyna zostawiła jednego faceta dla innego (przykładowo). On by nie był uważany jako "ten zły", wręcz przeciwnie.

42

Odp: Moja relacja z zajętym facetem. Jak to zakończyć?

Zakończ to jak najszybciej!! Tak będzie najlepiej dla wszystkich
Przechodziałam przez cos takiego i uwierz mi że nawet najgorszemu wrogowi nie życzę sytuacji w której sie znalazłam...

43

Odp: Moja relacja z zajętym facetem. Jak to zakończyć?

Jak ? DEFINITYWNIE . Poczujesz się wyzwolona smile

44 Ostatnio edytowany przez KT (2012-09-01 10:17:01)

Odp: Moja relacja z zajętym facetem. Jak to zakończyć?

Miałam się odezwać, tak więc to robię. Zabawne, ostatniego posta tu napisałam ponad miesiąc temu. wink

Cała sprawa jeszcze chwilę się ciągnęła. Nasz kontakt był mocno ograniczony po moich oskarżeniach, aż w końcu on przyznał, że jednak nie chce aby tak było. Koniecznie chciał ze mną porozmawiać, ale osobiście, bo to "ważne". Ostatecznie umówiliśmy się na ewentualną rozmowę po jego powrocie z podróży służbowej. Zapytałam go wprost, czy zamierza zerwać ze mną kontakt. Bardzo go to zdziwiło, powiedział, że absolutnie nie, i pytał dlaczego tak uważam. Wrócił, po czym urwał ze mną kontakt całkowicie (bez rozmowy, bez niczego). Początkowo odetchnęłam z ulgą, bo już nie miałam udziału w tym bagnie. Tydzień poźniej po przemyśleniu wszystkiego napisałam do niego pytając, czemu wybrał taki sposób (nie rozmawiając ze mną), skoro wcześniej sama pytałam, czy tak właśnie zamierza. Oczywiście nie otrzymałam odpowiedzi

Cóż, mam nauczkę na przyszłość (tak jak mówiłyście). Mam też złamane serce wink i chyba nieprędko je poskładam. Widać, że miał mnie w dupie. Choć nie przestaję się łudzić, że to jednak moja wina, że niepotrzebnie go oskarżyłam bo potem wszystko się zmieniło. Ale z drugiej strony chyba koniecznie chcę znaleźć przyczynę takiego końca. Trudno...

Pozdrawiam

45

Odp: Moja relacja z zajętym facetem. Jak to zakończyć?

nie szukaj winy w sobie,poprostu tak czasem faceci postepuja.widza ze nie dzialaja ich tanie chwyty na laske to po co sie starac jak trafi sie taka na ktara podzialaja

46

Odp: Moja relacja z zajętym facetem. Jak to zakończyć?

Być może... najciężej jest zdać sobie sprawę, że jego plan mógł być od początku jasno określony

Posty [ 47 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Moja relacja z zajętym facetem. Jak to zakończyć?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024