moge zyc za nic , abym miala dla kogo - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » moge zyc za nic , abym miala dla kogo

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 17 ]

Temat: moge zyc za nic , abym miala dla kogo

WITAM

Jestem tutaj nowa i chcialabym opisac wam swoja historie. Mam nadzieje ,ze przeczytacie i napiszecie co o tym myslicie.



Ponad 2 lata temu poznalam wspanialego chlopaka z ktorym bylam. Nasz zwiazek byl idealny.
Rozstalismy sie 3 miesiace temu. I od tamtej pory nie mam po co zyc. Wydaje mi sie ze to ja rozwalilam ten zwiazek. Z perspektywy czasu widze swoje zachowania w stosunku do niego ( obrazanie sie za byle co, chamskie odzywki).
Wszystko bylo w porzadku gdy ja po raz kolejny przestalam sie do niego odzywac , bo myslalam ze jak zwykle sam sie do mnie odezwie. Niestety tym razem nie zrobil tego i to ja sie pierwsza odezwalam po czym dowiedzialam sie ze to juz nie ma sensu.

Spotkalam sie z nim i BARDZO DLUGO prepraszalam za swoje zachowanie. Po czym wszystko wrocilo do normy do poki nie poszlam do domu. Wieczorem tego samego dnia powiedzial ze to nie ma sensu . I znowu cisza.

spotkalam sie z nim drugi raz.Ta sama rozmowa co za pierwszym razem ..w miedzy czasie dowiedzialam sie ze spotkal sie z jakas dziewczyna . Ale mimo to wydawalo sie ze wszystko juz bedzie w porzadku.

Za pare dni mielismy wesele na ktore  razem poszlismy i po weselu juz wiecej sie nie spotkalismy . Chodz nic tego nie zapowiadalo . Po prostu przestal sie do mnie odzywac . A ja tez juz sie nie odzywalam.

teraz wiem ,ze z ta dziewczyna spotykal sie juz od ok. miesiaca. I jest teraz z nia..

Na poczatku jakos sobie radzilam bo myslalam ze moze wroci ..ale teraz z kazdym dniem jest coraz gorzej .Wydaje mi sie ze to ja popsulam wszystko swoim zachowaniem. Spotykalismy sie codziennie wiec bardzo sie do niego przyzwyczailam i jego rodziny. Mysle o nim calymi dniami , z jednej strony jestem wsciekla ze mnie tak potraktowal a z drugiej oddalabym wszystko zeby wrocil . Nie wiem co mam robic;(

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: moge zyc za nic , abym miala dla kogo

Niestety wszystko wskazuje na to ,że to koniec waszego związku sad    Teraz musisz nauczyć się żyć bez niego .Nie jest to proste ale da się zrobić potrzeba tylko czasu .

3

Odp: moge zyc za nic , abym miala dla kogo

Nie rozumiem jak z dnia na dzien mozna sie odkochac:(
Nie daje sobie rady,ciagle o tym mysle i codziennie jest gorzej zamiast lepiej .

Dziekuje za odpowiedz

4

Odp: moge zyc za nic , abym miala dla kogo
legenda napisał/a:

Nie rozumiem jak z dnia na dzien mozna sie odkochac:(
Nie daje sobie rady,ciagle o tym mysle i codziennie jest gorzej zamiast lepiej .

Dziekuje za odpowiedz

Dlaczego z dnia na dzień?
Sama mówiłaś, ze odstawiałaś "szopki". DO TEJ PORY to On to znosił ale ileż można?
Nie odkochał się od razu...to trwało z pewnością o wiele dłużej. Ty tego nawet nie zauważyłaś...
Masz nauczkę na przyszłość...

5

Odp: moge zyc za nic , abym miala dla kogo
legenda napisał/a:

Nie rozumiem jak z dnia na dzien mozna sie odkochac:(
Nie daje sobie rady,ciagle o tym mysle i codziennie jest gorzej zamiast lepiej .

Dziekuje za odpowiedz

Zastanawia mnie jeden fakt, czy kiedykolwiek rozmawiał z Toba na temat tego co chcialby zmienic w waszym zwiazku? Czy probowal Ci pomoc w zmianie samej siebie, swoich przyzwyczajen itd? wiadomo ze nikt nie zmieni sie w jeden dzien...znam to z wlasnego doswiadczenia, ale przy pomocy bliskiej osoby da sie. Jednak to wymaga pracy i czasu. Czy jednak taka rozmowa miala miejsce? Czy po prostu zakonczyl ten zwiazek bez zadnych wczesniejszych "znakow". Wiadomo ,ze z drugiej strony kazdy czlowiek ma ograniczona cierpliwosc. Ale moim zdaniem to go nie usprawiedliwia. Dlaczego? A no dlatego ze gdyby Cie naprawde kochal to staral by sie cos zmienic w waszym zwiazku zeby wam bylo dobrze, a przynajmniej jesli nie to, to rozstal by sie z Toba a dopiero szukal sobie "pocieszenia"... Dla mnie to chore.. Chcial miec chlopak rezerwe, ze bedzie sobie z Toba gdy tamta go nie zechce? Nie usprawiedliwaj go, bo fakt ze spotykal sie  z Toba w trakcie trwania waszego zwiazku- chyba ze ja zle zrozumialam( w takim razie przepraszam) nie jest na jego korzysc, niestety.

6

Odp: moge zyc za nic , abym miala dla kogo

takie ciagle klotnie i powroty nie wróżą nic dobrego dla związku to znak że cos sie psuje

7

Odp: moge zyc za nic , abym miala dla kogo
gosia12345 napisał/a:
legenda napisał/a:

Nie rozumiem jak z dnia na dzien mozna sie odkochac:(
Nie daje sobie rady,ciagle o tym mysle i codziennie jest gorzej zamiast lepiej .

Dziekuje za odpowiedz

Zastanawia mnie jeden fakt, czy kiedykolwiek rozmawiał z Toba na temat tego co chcialby zmienic w waszym zwiazku? Czy probowal Ci pomoc w zmianie samej siebie, swoich przyzwyczajen itd? wiadomo ze nikt nie zmieni sie w jeden dzien...znam to z wlasnego doswiadczenia, ale przy pomocy bliskiej osoby da sie. Jednak to wymaga pracy i czasu. Czy jednak taka rozmowa miala miejsce? Czy po prostu zakonczyl ten zwiazek bez zadnych wczesniejszych "znakow". Wiadomo ,ze z drugiej strony kazdy czlowiek ma ograniczona cierpliwosc. Ale moim zdaniem to go nie usprawiedliwia. Dlaczego? A no dlatego ze gdyby Cie naprawde kochal to staral by sie cos zmienic w waszym zwiazku zeby wam bylo dobrze, a przynajmniej jesli nie to, to rozstal by sie z Toba a dopiero szukal sobie "pocieszenia"... Dla mnie to chore.. Chcial miec chlopak rezerwe, ze bedzie sobie z Toba gdy tamta go nie zechce? Nie usprawiedliwaj go, bo fakt ze spotykal sie  z Toba w trakcie trwania waszego zwiazku- chyba ze ja zle zrozumialam( w takim razie przepraszam) nie jest na jego korzysc, niestety.

NIe,nigdy nie rozmawial ze mna co nalezaloby zmienic. Ja wiem ze to byla tez moja wina dlatego jeszcze gorzej sie z tym czuje.:( Nie bylo zadnych wczesniejszych znakow, sprytnie wszystko ukrywal. Bardzo mnie tym zranil ale wiem ze jesli by chcial od razu bym wrocila sad tak strasznie tesknie za nim.
Dobrze zrozumialas spotykal sie z nia jak byl ze mna.

Po rozstaniu zrobilam jeszcze jedna !straszna glupote! mianowice wrocilam do swojego chlopaka z ktorym wczesniej bylam. I on o tym sie dowiedzial. Zrobilam to z samotnosci chyba...zeby sie lepiej poczuc.


Dziekuje za odpowiedz

8

Odp: moge zyc za nic , abym miala dla kogo
Karolinee napisał/a:

takie ciagle klotnie i powroty nie wróżą nic dobrego dla związku to znak że cos sie psuje

My sie nigdy nie klocilismy a jak zaczelismy to od razu rozstanie...

9

Odp: moge zyc za nic , abym miala dla kogo
Leila01 napisał/a:
legenda napisał/a:

Nie rozumiem jak z dnia na dzien mozna sie odkochac:(
Nie daje sobie rady,ciagle o tym mysle i codziennie jest gorzej zamiast lepiej .

Dziekuje za odpowiedz

Dlaczego z dnia na dzień?
Sama mówiłaś, ze odstawiałaś "szopki". DO TEJ PORY to On to znosił ale ileż można?
Nie odkochał się od razu...to trwało z pewnością o wiele dłużej. Ty tego nawet nie zauważyłaś...
Masz nauczkę na przyszłość...

Tak masz racje , ja widze w tym swoja wine . Ale mogl ze mna o tym porozmawiac a nie oszukiwac i spotykac w tym czasie z inna.

10

Odp: moge zyc za nic , abym miala dla kogo

Myslicie ze jest sens sie do niego odezwac? Porozmawiac z nim...

11

Odp: moge zyc za nic , abym miala dla kogo

Jeśli chcesz się poczuć jeszcze gorzej,próbuj z nim kontaktu..Daj spokój chłopakowi,układaj sobie życie na nowo.A jak chcesz,żeby Ci znowu powiedział,żebyś się odczepiła-zadzwoń,napisz..Prawda jest okrutna i trzeba ją przyjąć,a nie upokarzać się.

12

Odp: moge zyc za nic , abym miala dla kogo
legenda napisał/a:

Po rozstaniu zrobilam jeszcze jedna !straszna glupote! mianowice wrocilam do swojego chlopaka z ktorym wczesniej bylam. I on o tym sie dowiedzial. Zrobilam to z samotnosci chyba...zeby sie lepiej poczuc.


Dziekuje za odpowiedz

NO po tym to już w ogóle wydałaś opinię o sobie.
Fakt faktem On też postąpił nieładnie skoro spotykał się z inną gdy w związku był z Tobą.
Dodatkowo też, błąd popełnił on kiedy nawet nie próbował porozmawiać  z Tobą o tym co mu przeszkadza, i co mogłabyś /bądź oboje/ zmienić aby było lepiej.

Teraz to raczej już na to wszystko za późno,

13

Odp: moge zyc za nic , abym miala dla kogo
legenda napisał/a:

Myslicie ze jest sens sie do niego odezwac? Porozmawiac z nim...

Uważam że nie ma sensu. Jak sama powiedzialas ma obecnie dziewczyne. Po co więc pisać, tym bardziej ze on nie okazuje zadnego zainteresowania Toba? Może kiedys przypadkowo jeszcze zalapiecie kontakt, ale teraz lepiej tego nie rozdmuchiwac- to tylko moje zdanie..

14

Odp: moge zyc za nic , abym miala dla kogo

Biorac to na rozum macie racje ze bez sensu jest pisanie...skoro by chcial to sam by sie niby odezwal.
Ale serce zawsze ma nadzieje ..:(

15

Odp: moge zyc za nic , abym miala dla kogo

legendo, moim zdaniem nie ma sensu szukać z nim kontaktu. On ma teraz jak sama piszesz ma już kogoś, więc nic nie zdziałasz pisaniem i dzwonieniem do niego, tym bardziej że on sam nie wyraża chęci kontaktu z Tobą.
Jeśli sama czujesz, że jesteś po części winna rozpadu Waszego związku to coś w tym jest... sama wiesz najlepiej czy Twoje zachowanie mogło mieć na to wpływ. Wieczne "obrażanie się za byle co, chamskie odzywki" nikt tego nie lubi, nawet u znajomych, a tym bardziej u partnera. W związku trzeba się szanować na wzajem i nie robić partnerowi tego, czego sami nie chcielibyśmy odczuć na własnej skórze. Jednak wszystko dzieje się PO COŚ... teraz już wiesz czego robić nie możesz i co musisz zmienić w sobie... a także czego nie chcesz aby Twój partner robił wobec Ciebie... Przyda się ta wiedza na przyszłość. Wiem, że teraz nie wyobrażasz sobie życie z kimś innym...ale to minie...uwierz mi... większość z nas tutaj na forum, prawdopodobnie coś podobnego czuła... Trzeba zamknąć za sobą drzwi przeszłości i iść do przodu... teraz jesteś mądrzejsza o kolejne doświadczenia, więc będzie już trochę łatwiej...

16

Odp: moge zyc za nic , abym miala dla kogo

Witam. Rozumiem cię doskonale bo mam bardzo podobnie. Też uważam, że nie ma sensu abyś się odzywała. Mam identycznie jak Ty, kocham kogoś bardzo ale on teraz zamilkł i jak ktoś tutaj wspomniał także nie szuka kontaktu ze mną. Przypuszczam, że ma kogoś. Mimo, że jakiś czas wcześniej mówił że chce spróbować z nami.... ale okazało się, że zamilkł.  Jednak ja mimo wszystko milczę.

Posty [ 17 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » moge zyc za nic , abym miala dla kogo

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024