Toksyczna relacja w rodzinie - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Toksyczna relacja w rodzinie

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

Temat: Toksyczna relacja w rodzinie

Witajcie
Juz od dluzszego czasu chcialam poruszyc tutaj pewien temat. Widze jak kazda z Was idzie do przodu ze swoim zyciem i widze jak te forum pomaga kazdej stawiac nastepne kroki. Chce do was dolaczyc tez widze wiele niedobrych rzeczy w moim zyciu oraz zaczynam byc coraz bardziej swiadoma swoim reakcji z ktorych chce sie uleczyc bo burza mi niektore relacje z ludzmi.
Chcialam was sie poradzic w pewnej kwesti. W mojej rodzinie moja mama byla przez zycie i ludzi bardzo zraniona. Bardzo. wiele zlego ja spotkalo. Jednak teraz widze jak to sie przenioslo na nasza cala relacje od dziecinstwa do teraz. ( mam 22lata ) W okresie od 8 lat do 16 bylam przez nia bita. Teraz widze ze najgorsze w tym wszystkim bylo to ze wzielam na siebie wine za wszystko. DO teraz czasem nie wiem czy gdzies tam gleboko nie zyje we mnie przekonanie ze na to zaslugiwalam. W kazdym razie teraz zauwazam ze nie miala prawa tak robic. Wszystkie klotnie wygladaly mniej wiecej tak : klotnia wywolana przez dwie strony , konczaca sie biciem z jej strony, naobrazaniem mnie, moje uwierzenie jaka jestem zla , przepraszanie, ogromne poczucie winy i "rozgrzeszenie" ze strony matki. Dopiero jakos na dniach zaczelam zauwazac ze w zdrowej realcji powinno byc tak ze dwie osoby przepraszaja poniewaz kazda jest odpowiedzialna za swoja reakcje jesli spowodowala krzywde drugiej osobie to tak czy inaczej trzeba przeprosic . Jednak na wiele prob uzyskania przeprosin od matki ( przez wiele lat ) otrzymywalam odpowiedz bo Ty robilas to i to i to , a ja ona nauczona ze trzeba bic. Badz w klotniach ( do teraz ) padaja slowa " ciebie trzeba bic , zaslugujesz na to  i wiele innych obrazliwych slow . teraz tego nie dopuszczam ale boje sie troche ze to wszystko moze sprawic ze bede zle postrzegala sama siebie i rzeczywistosc. Problem polega w tym ze kiedy mamie przejdzie , zdarzaly sie dni gdzie byl wylewany zal i mama mowila ze ma poczucie winy ze mnie bila itd. ale na tym sie konczylo , bo w kazdej nastepnej klotni znow slyszalam jak to ja jednak na to zasluguje itd. I przeprosiny mamy + potem powroty jej zlosci i takiego traktowania mnie zaowocowaly w moim obecnym zyciu ze pozwalam sie zle traktowac chlopakowi , ktory naobrazal mnie , mowil doslownie to na co mial ochote , rzeczy ktore mnie krzywdzily a wystarczylo ze przeprosil milosc mi powracala i nie bylo sprawy. zaczelam zauwazac ze pozwalam sobie w obecnych sytuacjach na zle traktowanie i chce z tym walczyc . bo naprawde wiele sie wycierpialam w mojej relacji z chlopakiem . Mam mlodsza siostre ktora tez strasznie sobie nie radzi w zyciu. Wczoraj mama przyszla w zlym humorze i zaczela sie wszystkich czepiac , glownie siostry bo sie wdala w rozmowe . Czepiala sie nieslusznie bo jak sie potem przekonala nie miala racji, przy tym naobrazala ja , trzaskala drzwiami , siostra wrocila z przygnebieniem ( ma 14 lat ) i ze zwatpieniem we wszystko co w zyciu robi itd. Nastepnego dnia widze ze juz wszyskto dobrze i wiedzialam , ze jesli siostra tylko przeprosila to tez wyrosnie z takim przekonaniem jak ja ze wszystko jest nasza wina nawet jesli ktos nas zle potraktowal . Wiec pytam sie mamy" ok , ona Cie przeprosila ale ty tez sie zle zachowalas w stosunku do niej czy tez ja przeprosilas? " chodzilo mi o to by siostra zobaczyla ze jej sie tez naleza przeprosiny bo nikt nie ma prawa jej obrazac i zachowywac sie tak jakby za wszystko ona byla odpowiedzialna. w kazdym razie to spowodowalo wybuch ze strony mamy , ktore zaczela mowic ze ja wykanczam , ze mnie nienawidzi , rzucila talerzem w podloge , znow chciala uderzyc ale w tym wypadku moja reakcja byla inna , nie wdalam sie z nia w dyskusje , nie dopuscialam zadnych slow , i powiedzialam jej jasno ze nie bede z nia rozmawiac poki mnie obraza i poki sie nie uspokoi. wykrzykiwanie i obrazanie mnie przez mame trwalo okolo godzine. ja w tym czasie sluchalam muzyki na slychawkach. uwazam ze jesli kogos intencja jest tylko naobrazac ja nie musze tego sluchac. jesli chcialaby rozwiazac sytuacje jestem chetna , ale nie gdzie wchodzi do mnie do pokoju mowi ze jestem gownem i jeszcze kaze przestac sluchac muzyki bo chce mi cos powiedziec( czyt. dalej naopowiadac jaka to ja jestem ).powiedzialam jej ze nie rozmawiam z kims kto mnie tak traktuje i tyle. to jest moja nowa reakcja na to wszystko. zmienila sie odkad zaczelam zauwazac wiele rzeczy w swoim zachowaniu. dodam ze mama w wielu klotniach zawsze mowila ze zabije sie kiedys przeze mnie. zdarzylo sie ze kiedy sie klocilysmy potrafila wziac noz i zaczac mnie straszyc ze siebie zabije. takze to poskutkowalo tym ze kiedy sie z kims pokloce wpadam w panike i w panice zaczynam przepraszac by tylko bylo dobrze. co z kolei sprawia ze nie stawiam sie kiedy ktos mnei zle traktuje. tak to mniej wiecej w skrocie wyglada. potrzebuje czyjejś rady poniewaz dopiero teraz czuje ze weszlam na droge by cos zmienic , ale nei chce tez pobladzic. potrzebuje Was, kogos kto by pomogl w patrzeniu realnie na sytuacje. Ja narazie patrze na to w ten sposob , ze mama jest bardzo zraniona , i nie zrobila nic z reagowaniem  na cos co jej sie nie podoba , nie robi tego w konstruktywny sposob , lecz w bardzo raniacy i toksyczny. dodatkowo nigdy nie wyjdzie z reka by sie pogodzic i nie przyzna ze tez nie powinna sie tak zachowac ( w ogole tak nie uwaza , wszyscy naokolo sa winni a ona jest poszkodowana ) bardzo mnie to drazni(  ale wiem ze nie mam wplywu na to jak ona to widzi. jedyna rzecza jest to by moja siostra nie wyrosla z krzywym widzeniem rzeczywistosci jak ja to mialam w swoim zyciu.  Prosze was o rady !  Dodam jeszcze ze dotychczas mialam do niej wielka slabosc - po tym wszystkim ogromne poczucie zalu, wyolbrzymienie milosc , pragnienie milosci , przytulenie jej nie wazne czy mnie obrazila czy nie i jej zachowanie gdzie zachowuje sie jakbym wlansie nie wiadomo jak ja zaatakowala i teraz obie zalujemy tej sytuacji i ona mi wybacza. ( to mam w srodku) a potrzebuje poznac granice.Pozdrawiam !!

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Toksyczna relacja w rodzinie

Moim zdaniem potrzebujesz pomocy psychologa, który pomógłby Ci to wszystko odpowiednio poukładać.
Mówisz że Twoja mam dużo wycierpiała w życiu, ale nie upoważania jej to do krzywdzenia Ciebie i Twojej siostry! Nie usprawiedliwiaj jej w taki sposób. Miłość do dziecka nie polega na biciu, dla mnie to jest jakaś patologia. Jak masz czuć sie bezpiecznie skoro jedna z najważniejszych w Twoim życiu osób Cie krzywdzi?

Dobrze, że chcesz z tym walczyc, że nie chcesz żeby inni traktowali Cie w taki sposób. Ale tak jak mówie, moim zdaniem najlepiej gdyby pomógł Ci w tym psycholog, który podopowie jak sobie z tym radzić. Bo to sie nie stanie tak z dnia na dzień.

Pozdrawiam i życzę wytrwałości smile

3

Odp: Toksyczna relacja w rodzinie

Owszem psycholog byłby wskazany lub terapia. Jednak muszę Cię pochwalic, zrobiłaś pierwsze kroki w dobrym kierunku. Zaczęłaś od postawienia granicy i zażądałaś szacunku. Tak trzymac, małymi kroczkami i do przodu.
Masz zaniżone poczucie wartości. Toksyczny rodzic potrafi znaleśc sposoby na podporządkowanie i kontrolowanie dziecka. Będzie wmawiał, ze jesteś nikim, bez niego nie masz szans i jesteś beznadziejna. Tak jak w Twoim przypadku poprzez przemoc fizyczną i  psychiczną matka chce osiagnąc swoje cele. Często są to własne niespełnione ambicje  zawodowe lub osobiste. Niestety wpisujesz się w schemat. Jakbym czytała po raz enty tą samą historię. Wszystkie kobiety, których wynurzenia poznałam miały silną potrzebę akceptacji i wszystkie chciały pokazac za wszelką cenę, ze są warte miłości. Co ciekawe, ciągle się dokształcały, uczyły wciąż nowych języków.

Mój młodszy syn podpowiada, że na takich rodziców to dubeltówka, a nie polecanie książek. Mimo to może skorzystasz:
Ackerman R. J., Pickering S. E., Zanim będzie za późno: przemoc i kontrola w rodzinie
Forward S., Toksyczni rodzice
Forward S., Toksyczni teściowie
Ketterman G., Jak uchronić dziecko przed przemocą
Czasopismo ?Niebieska linia?, zwłaszcza artykuł ?nadopiekuńcze matki?, czasopismo dostępne w Internecie, dużo artykułów o problemach w rodzinie?
Krakowiak R., Dzieci Regresji. Terapia dzieciństwa
Pawłowska R., Grzywacz Z., Dysunkcyjność rodziny, a rozwój osobowości dzieci i młodzieży

4

Odp: Toksyczna relacja w rodzinie

Dziekuje za wasze odpowiedzi !
Zanizone poczucie własnej wartosci. Tak mam to , wczoraj bardzo to odczulam zwłaszcza po tej całej sytuacji. Miałam silna potrzebe dowartościowania się ( i zazwyczaj robiłam to w sposób - wyobrazajac sobie same dobre rzeczy na swój temat , jakies sytuacje w ktorych czuje sie aprobowana , akceptowana , podziwiana tongue.) i ten sposób pomagał ale tylko na chwile. poprawiał mi nastrój ale nie rozwiazywał problemu. Dlatego gdy mnie korci by w taki sposob sobie ulzyc wiem ze to tylko przykryje obecny problem a nie załatwi sprawe, wiec juz trzymam sie twardo by robić tylko to co ten problem rozwiaze , a nie tylko mi chwilowo ulzy;p Zastanawiam się nad tym czy sposób by wypisać sobie dobre rzeczy na swój temat i przyjać to do serca , czy to mi pomoże.. Mam jeszcze leki ze jak pomysle sobie cos dobrego na swoj temat to sie potem okaze ze to nieprawda:P pewnie to tez efekt niskiego poczucia własnej wartosci. Ale chce to zwalczyc bo strasznie takie cos przeszkadza w zyciu. Zreszta nie chce być nadwrażliwa na jakies uwagi na moj temat , badz snuc domysly ze ktos uwaza o mnie złe rzeczy ( bo to sie czesto zdarzalo) teraz pracuje nad tym by sie do tego zdystansowac. Dlatego czy któraś z was małymi krokami sobie je zbudowała? ( ja czytalam pare ksiązek na ten temat. wiele uswiadamiaja , ale mam problem z przyjeciem tych rzeczy do serca- wiec moze powinnam zaczac od tego ? przełamać się by to przyjąć.  Byłabym bardzo wdzieczna za pare pomysłów co do tego problemu.
Co do terapii to mysle o poszukaniu jakiejs grupy wsparcia.  Bo własnie mam ta silna potrzebe akceptacji , jednak czesto ona mnie wprowadzala w niekorzystne dla mnie sytuacje:P A chcialabym to uzyskac w zdrowy sposób.
Dziekuje za listę książek , pare z nich przeczytałam a do reszty z ciekawoscia zajrze bo wiele uświadamiają. Pragnę teraz powoli wcielać w życie to co już wiem. Ale wiem , ze musze zaczac od podbudowania poczucia własnej wartosci bo to daje ogromna siłę. Wiem , ze już wiele macie za sobą i moj problem pewnie jest podobny do wielu innych ,takze bede wdzieczna za pare konkretow - jak działac. Pare pomysłów, rozwiazan co do mojej sytuacji. Bo jestem pewna , że macie w tym spore doswiadczenie ! Bede bardzo widzieczna ! Pozdrawiam i jeszcze raz dziekuje za odpowiedzi:)

5

Odp: Toksyczna relacja w rodzinie

Kasik pracuj nad sobą, bo jesteś na dobrej drodze. Oczywiście, że osobę pewną siebie nie pognębi nikt. Wyobrażam sobie jak to robię własnym dzieciom i wiem jaka byłaby reakcja: to oni daliby mi do wiwatu.
Kobiety, które miały naprawdę chorą sytuację w domu ostatecznie wyprowadzały się. Toksycznego rodzica nie zmienisz. Możesz jedynie zrobic coś ze sobą i dla siebie. Czasami konieczne było zerwanie stosunków. Ktoś powie, ze to ucieczka od problemów, ale czasami inaczej nie można.
Duży power dają nowe znajomości, inne środowisko i życzliwi ludzie. Wyjazd na studia jest świetnym rozwiązaniem, tak samo jak poszukanie pracy z dala od rodzinnego domu. Dużego wsparcia potrafi udzielic partner, współmałżonek czy przyjaciel/ciółka.
Generalnie trzeba wyjśc do ludzi, do tego się uśmiechnąc, do tamtej zagadac. Większośc odpowie pozytywnie. Nie odrzucac zaproszeń.

Chodzi o to by nie zostac tylko z rodzicem, na jego łasce i niełasce. Toksyczny zrobi wszystko żeby przepłoszyc ewentualną pomoc.
Oczywiście pisząc tutaj znajdziesz wsparcie i to nie tylko z mojej strony. Czeka Cię praca, może rozłożona na lata, ale warto się dla siebie samej i siostry potrudzic. Będziesz w rodzinie przecierac  szlak.

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Toksyczna relacja w rodzinie

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024