Witam Kobietki. Otóż w kwietniu poznałam bardzo sympatycznego faceta, na urodzinach koleżanki. Od tamtej pory rozmawialiśmy/rozmawiamy ze sobą codziennie (on pisze z pracy, czasem po pracy również). Jakieś dwa tygodnie temu spotkalismy się sam na sam. Obawiałam się tego spotkania, że będzie niezręczna cisza, nie będzie o czym rozmawiać itd. I powiem szczerze, że niesamowicie się zdziwiłam ponieważ rozmawialiśmy jak najęci! Ani minuty ciszy. Słowem, było bardzo sympatycznie. Jakieś kilka dni potem zaprosił mnie na imprezę, która ma być w tę sobotę. Nie jestem przekonana czy powinnam tam pójść. Chodzi mianowicie o to, że ja nie do końca wiem jakie on ma, że tak ujmę, zamiary wobec mojej osoby. Chodzi mi o to, że czasem mam wrażenie, że nie jestem dla niego potencjalną kobietą, a jedynie koleżanką:( A jeżeli tak jest to uważam, że to nie ma sensu ponieważ jestem osobą, która szybko się angażuje. Rok temu rozstałam się z kimś, potem wyjechałam poznalam kogoś nowego lecz również znajomośc zakończyła się porażką.
Żebym nie została źle zrozumiana, nie oczekuję od niego broń boże żadnych deklaracji. Po prostu nie wiem już sama czy to jego taki styl bycia czy naprawde traktuje mnie wyłącznie jako swoją koleżankę. Kiedyś powiedział mi, że żeby on się zaangażował musi kogoś poznać itd. lecz nie wiem ile jest w tym prawdy i czy to w jakiś sposób odnosi się do naszej znajomości.
Proszę, poradźcie:<
Pozdrawiam