Qolo napisał/a:Powiedzcie, jak normalny facet powinien zachować się na moim miejscu. Kocham swoją dziewczynę, różnimy się, ale jest dobrą, ciepłą i kochającą osobą. No i jest ALE. Wiecznie ma pretensje i ciągle obawia się o trwałość naszego związku. Codziennie pyta, czy ją kocham mimo, że zdarza mi się naprawde często samemu jej to wyznawać. Męczy mnie to.
Źle jak chcę wyjść z kumplami, bo wracam w środku nocy i ona się martwi, że kogoś poznam. Ciągle chce ze mną rozmawiać o naszej przyszłości - powiedzialem jej że do połowy przyszłego roku nic się nie zmieni u nas, ponieważ mamy pewne sprawy do pokończenia (studia) i jak uporamy sie z tym na początku przyszłego roku to wtedy coś możemy zacząć planować. No ale jej to nie odpowiada, ciągle ona chce mieć ze mną dziecko i słyszę, że ja z nią widocznie rodziny nie chcę załozyć.
Jest zazdrosna, zła że spędzam czas grając w gry, ale czasami lubie w ten sposób się zrelaskować a czasami mam jej gadania, pretensji i narzekania dosyć i uciekam do gry, no i wtedy kolejne pretensje, że wolę grać niż spędzać z nią czas ...
Co robić, jak wybrnąć. Czy ja jestem beznadziejny, czy dziewczyna przesadza?
A więc tak.. ja gdy gram w gry to mój facet się martwi, że zbyt dużo czasu im poświęcam zamiast np wyjść z nim na jakiś romantyczny spacer.. Może pomyśl o tym? Uważałam, ze gry to dla mnie rozrywka i oderwanie się od problemów, ale przecież można inaczej spędzać mile czas i to razem
No i jak sobie pomyślę, że On umiera z nudów, gdy ja tak "znikam"...
Co do przyszłości to przed Nami jest 3 lata studiów, ale i tak ja wspominam, że chciałabym mieć dom, ogród, jaka praca byłaby dla nas najlepsza, 3 psy i trójkę dzieci. I kocham, że nigdy nie powiedział mi, że ma dość tego ględzenia.. Słucha mnie, wręcz dyskutuje jakie imiona mu się podobają i próbuje przekonać że 3 psy to przesada.. negocjuję z nim wtedy że może żółwia? Kocham myśleć i planować wspólną przyszłość a to dlatego, że sprawia mi wielką przyjemność wyobrażanie sobie nas razem, do końca życia z gromadką dzieci.
Co do dziecka... Może ma mocny instynkt? Mój wcześnie dał znak, ale po rozmowach i tłumaczeniu, że on chce zapewnić dziecku godny dużo dom, i bym nie musiała się martwić i pracować w trakcie wychowywania uległam i poczekam.. Spróbuj?
Nie mów, że nie masz sił! Gdy mam dołki pragnę przytulania całą noc, nawet gdy śpię i mówienia, że mnie kocha - na co odpowiadam uśmiechem. Lubię gdy robi to sam od siebie, a nie ulega moim prośbą. No i w takich momentach chce słyszeć komplementy, nadal czerwienie się tak mówi mi rano, że ślicznie wyglądam w tej sukience, lub mówi weź ubierz tą, bo ją lubię!
hehe