Mówi, że nie kocha... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Mówi, że nie kocha...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

1

Temat: Mówi, że nie kocha...

Dzień Dobry!
Mam 24 lata jestem z dziewczyną ponad 4 lata były wzloty i upadki, aczkolwiek zawsze dawaliśmy sobie z problemami radę. Od dwóch lat jesteśmy narzeczonymi. Zawsze mówiliśmy sobie, że się kochamy i było to wzajemne uczucie... tak mi się wydawało. Pewnego dnia trochę się posprzeczaliśmy na drugi dzień rozmawialiśmy o tym od słowa do słowa powiedziała mi że mnie nie kocha potem kilka innych słów przy tym mocno płakała. Stwierdziłem, że jeżeli mnie nie kocha to nie chce ze mną być kazałem oddać pierścionek po dłuższym płaczu go oddała... potem się kochaliśmy. Teraz mija kilka dni jest nie zdrowa sytuacja ponieważ ona twierdzi że mnie chyba nie kocha mimo wszystko chce ze mną być bo jest jej ze mną dobrze. Jest bardzo fajną dziewczyną więc zdaje mi się, że jakby chciała to już by z kimś była mimo to nigdy mnie nie zdradziła. Szczerze mówiąc ciężko mi to pojąć. Codziennie się spotykamy ponieważ mieszkamy blisko siebie. Powiedziałem, że bardzo ją kocham i bardzo mi jest smutno, że ona tego nie odwzajemnia i stwierdziła że nie kocha mnie chyba od dłuższego czasu, że nic się nie zmienia mimo to zawsze mówiła mi że mnie kocha jak ja nie odpowiadałem to się złościła i często pytała czy ją kocham. Zapytałem ją coby zrobiła, gdybym ja powiedział jej że ją nie kocham - powiedziała, żeby odeszła.
Nie rozumiem naprawdę? Jak mam to wszystko rozumieć

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Mówi, że nie kocha...

Więc odpowiada Ci taki związek w którym nie ma miłości bo skoro ona twierdzi i powiedziała Ci to nie jeden raz że NIE KOCHA to związek bez miłości. Więc na czym on sie opiera bo nie bardzo rozumiem?

3

Odp: Mówi, że nie kocha...

Wóz albo przewóz innej opcji nie widzę. Rozumiem że po takim okresie to może być trudne ale jak ty dalej widzisz waszą przyszłość razem?

4

Odp: Mówi, że nie kocha...

Przyzwyczaiła się. Dlatego jest ciągle blisko Ciebie.

5

Odp: Mówi, że nie kocha...

Może o kocha ale po swojemu. Sama pewnie nie umiałaby tego zdefiniować co czuje w tej chwili do ciebie.
Sporo jesteście razem więc się przyzwyczaiła i dobrze jej z tobą. Rozmawialiście ale chyba dość burzliwie. Czas na spokojną rozmowę, bez prokuratorskich zapędów. Może powróćcie myślami do początku. Co wtedy się działo, co robiliście. Spróbujcie to powtórzyć.

6

Odp: Mówi, że nie kocha...

Odejdź. Skoro nie ma miłości to nie ma związku. Sama to przeżywałam. Wszystko było jak w bajce, a tu nagle boooom... On nie kocha, rozstaliśmy się, bo mimo, że ciągle twierdzi, że jestem wspaniała, cudowna, było mu bardzo dobrze, niczego nie żałuje, myśli, tęskni, śni o mnie to... nie czuje tego co ja. A jeśli nie ma miłości to jaki jest sens bycia z kimś?

7

Odp: Mówi, że nie kocha...

To różnie bywa... szczerze powiem, nie ma recepty na udany związek, albo taki jest, albo nie. Zdarza się tak, że ludzie pasują do siebie jak rękawiczka do dłoni, a deklarują otwarcie, że się wzajemnie nie kochają, ale dobrze im ze sobą, lubią się, czują do siebie pociąg i się przyjaźnią. Bywają też takie pary, które wykrzyczą sobie miłość by zaraz potem zastąpić to wyznanie nienawiścią... i też są ze sobą, i też są na swój sposób szczęśliwi, bo nie widzą świata bez siebie wzajemnie. Różnie to bywa. Ja bym Ci poradziła tak, to co Twoja narzeczona powiedziała, powiedziała najprawdopodobniej pod wpływem emocji... może czuje się zagubiona. Tak bywa, nawet przy dłuższych związkach... zawsze może się wkraść trochę zwątpienia, trochę pytań bez jednoznacznych odpowiedzi. Czy to jest złe? nie zawsze. Ważne jest, byście ze sobą rozmawiali. Spokojnie, bez nerwów, bez zbędnych emocji...

8

Odp: Mówi, że nie kocha...

Jedynym wyjściem z sytuacji jest odejście,niestety..Taki związek-"bo jest dobrze" nie ma przyszłości.A jeśli ona spotka tego Innego i powie Ci ;mówiłam przecież,że cię nie kocham,mogłeś odejść?Jak się będziesz czuł?Jeśli odejdziesz dasz jej szansę na zorientowanie się w swoich uczuciach.

9

Odp: Mówi, że nie kocha...
Leila01 napisał/a:

Przyzwyczaiła się. Dlatego jest ciągle blisko Ciebie.

Zgadzam się, moim zdaniem też nie odchodzi od Ciebie, bo jest jej po prostu z Tobą wygodnie zna Cie na wylot i boi się, że kogoś takiego jak Ty może nie spotkać, że sie nie dobierzecie, boi się odciąć tak jakby pępowinę od Ciebie i znaleźć kogoś innego dlatego to ciągnie. Obawiam się, że jeśli ktoś pojawiłby się na horyzoncie który by ją zainteresował i spodobałby się Jej to coraz mniej byście spędzali tego czasu. Nie pozwól się sobą bawić, albo wyjaśnicie to i spokojnie porozmawiacie, albo jedynym chyba wyjściem jest zakończyć ten związek, bo co Ci po tym, że Ty będziesz kochać na zabój , a Ona będzie z Tobą tylko dla wygody...

10

Odp: Mówi, że nie kocha...

przyzwyczajenie, co tu dużo mówić...

"Człowiek kocha al­bo nie kocha, i żad­na siła na świecie nie ma na to wpływu. Możemy uda­wać, że nie kocha­my. Możemy przy­wyknąć do dru­giej oso­by. Możemy przeżyć całe życie w przy­jaźni i wza­jem­nym zro­zumieniu, założyć rodzinę, kochać się każdej no­cy i każdej no­cy mieć or­gazm, a mi­mo to czuć wokół żałosną pus­tkę, wie­dzieć, że cze­goś ważne­go brakuje. " P.C.

11

Odp: Mówi, że nie kocha...

Dziękuje wam wszystkim za te odpowiedzi. Teraz ciężko było mi odp albo prowadzić jakiś dialog na ten temat ponieważ nie mam do tego głowy. W chwili obecnej wyjechała do irlandii do ojca planowała to jakiś czas temu już. po przyjeździe zaraz napisała mi smsa ze już doleciała że nie dzwoni bo tak będzie lepiej że wszystko ok że pracuje etc. ale prosiłem ją o tel bo chciałem wiedzieć czy szczęśliwie, bezpiecznie doleciała po prostu po to abym się nie martwił że coś poszło nie tak. dwa dni wcześniej (przed wylotem) spotkała się ze mną rozmawialiśmy oczywiście na temat tego co się stało i co się dzieje spokojnie, nie chciałem rozmowy traktować jak prokurator przesłuchany, ale w formie normalnego dialogu, który w sumie było ciężko przeprowadzić bo nie odpowiadała na pytania konkretnie. ost co powiedziała to żebym ją przytulił, popłakała się ja zapytałem czy na pewno mnie nie kocha i czy nie chce ze mną być i czy to wszystko co mówi jest prawdą odpowiedziała że tak. ja zapytałem czy ma jeszcze mi coś do powiedzenia odpowiedziała że nie... odszedłem nie mogłem więcej tego słuchać. potem spotkała się ze swoją "przyjaciółką" ona u niej spała, a na drugi dzień tuż przed wylotem spotkaliśmy się zapytałem czy na napewno mnie nie kocha czy nie chce ze mną być odp że nie po czym zapytałem co by zrobiła jakbym ją pocałował odp żeby odwzajemniła to i ją pocałowałem potem siedzieliśmy na ławce ona na kolanach i się po prostu tuliliśmy. na koniec jak szła do domu to ja chciałem iść do domu powiedziała abym zaczekał przytuliła mnie i pocałowała. przed tym wszystkim napisałem jej sms że mimo wszystko mimo to jak jest zawsze może na mnie liczyć i zawsze do mnie może zadzwonić. odp że jestem kochany i wspaniały wsio.

teraz z tej krótkiej perspektywy czasu myślę że warto się spotkać i zobaczyć czy może teskniła, ale nie wydaje mi się czasem jest na fb ale mnie wtedy nie ma ona ma mały dostęp do neta ale nigdy nie napisała czy coś. ja zajełem się sobą ost byłem pierwszy raz na siłowni aby stracić macka smile ogólnie odnawiam znajomości bo przez związek częściej wolałem spędzać czas z nią niż z kumplami. cały czas mam zajęty czas jest dobrze, ale pracować nie mogę bo cały czas o niej myśle w pracy jak mam jakieś nudne mało kreatywne projekty do roboty. Kumple i znajomi pomagają mi o niej zapomnieć

12

Odp: Mówi, że nie kocha...
asd6 napisał/a:

ja zajełem się sobą ost byłem pierwszy raz na siłowni aby stracić macka smile ogólnie odnawiam znajomości bo przez związek częściej wolałem spędzać czas z nią niż z kumplami. cały czas mam zajęty czas jest dobrze, ale pracować nie mogę bo cały czas o niej myśle w pracy jak mam jakieś nudne mało kreatywne projekty do roboty. Kumple i znajomi pomagają mi o niej zapomnieć

Prawidłowo smile ja robię to samo, jestem 1,5 mies po rozstaniu, bo On stwierdził, że nie czuje tego co ja, nie wiedział czy chce, twierdził, że się pogubił, podobnie jak Twoja była. Ja teraz spotykam się ze wszystkimi osobami, z którymi wcześniej nie zawsze wychodziłam, bo tak jak Ty wolałam spędzać czas z nim.
Za jakiś czas dojdziesz do siebie big_smile
pozdrawiam

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Mówi, że nie kocha...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024