W sobotę byłam ze swoim chłopakiem na 18-nastce jego kuzyna, byli tam rózni faceci duzo pili i jeden no pijany do upadłego, zaczał sie do mnie przytulac no ale mój facet na to jakos nie zwracał uwagi i nawet mu na to pozwolił, wiec ja temu kolesiowi nic nie mówiłam zeby sie ode mnie odsunał. No ale dnia nastepnego mój chłopak był juz tak wsciekły za to do tej pory jakos tak niechętnie nawet ze mna gada i z tego co mówi to chce sie odegrac
przeprosiny tez nie pomagają:( heh nawet nie wiem o co tak sie wscieka bo mi nie powie tylko twierdzi ze zostawi to dla siebie:( ale mnie to troche meczy nie wiem co zrobic zeby go przeprosic pomozecie moze?? macie jakis pomysł co mogłabym zrobic w tej sytuacji??
Podczas zakładania nowego tematu nadaj mu tytuł odzwierciedlający jego treść. W żadnym wypadku nie używaj ogólnych sformułowań typu "Problem" , "Pomocy" .
moderatorka apoteoza
'przytul' GO i to najlepiej jak tylko umiesz,bzdury pojda w zapomnienie.
chyba niebardzo nawet nie chce sie ze mna spotkac:(
Nie rozumiem.
Swoje zachowanie uzależniasz od reakcji swego chłopaka?
Ponieważ on nie zareagował na przytulanki pijanego faceta, to Ty pozwalałaś się przytulać?
Dlaczego uważasz, że to właśnie Twój chłopak, a nie Ty, powinien zareagować na tę sytuację? Przecież to TY byłaś obmacywaną, nie Twój chłopak.
Nie dziwi mnie jego złość.
Skoro pozwoliłaś sobie na tak swobodne zachowanie w jego obecności, to jego wyobraźnia może podpowiadać mu różne scenariusze z Tobą w roli głównej.
Też mu się nie dziwię. Co Ty nie masz swojego mózgu, żeby zabronić jakiemuś kolesiowi się do siebie dostawiać tylko czekasz na reakcję chłopaka? Dziecinada i tyle.
6 2012-07-04 18:01:46 Ostatnio edytowany przez pomaranczowa 1 (2012-07-04 18:03:17)
iwona337755 napisał/a:zaczał sie do mnie przytulac no ale mój facet na to jakos nie zwracał uwagi i nawet mu na to pozwolił[/color]
...i nawet mu na to pozwolil?
P O Z W O L I L??
A Ty co ? Kto TY jestes ? Ubezwlasnowolniona lalka?
Kobieto!
Ed.
chyba powinno sie wprowadzic na egzaminie dojrzalosci albo wogole w szkolach przedmiot pt.: " Jak byc kobieta"
zamiast uczyc jak to ze lnem bylo albo z calkami.
To naprawde moje przemyslenie po mojej rocznej bytnosci tutaj...
To zastraszajace, co tu wyczytuje.
Tak dobijcie JA,przeciez wie ze zle zrobila,czyta blad,chce przeprosic,zastanawia sie jak????? i z takim zapytaniem wystapila.Czasu nie cofnie i tez nie wiadomo czy Jej chlopak byl malo zainteresowany ta sytuacja na imprezie,czy tez dal Jej swobode aby Ja ocenic.Moze podswiadomie chciala sie przekonac czy jest zazdrosny o Nia,przesadzila to fakt.Moze warto cos podpowiedziec niz'wieszac psy'
Tak dobijcie JA,przeciez wie ze zle zrobila,czyta blad,chce przeprosic,zastanawia sie jak????? i z takim zapytaniem wystapila.Czasu nie cofnie i tez nie wiadomo czy Jej chlopak byl malo zainteresowany ta sytuacja na imprezie,czy tez dal Jej swobode aby Ja ocenic.Moze podswiadomie chciala sie przekonac czy jest zazdrosny o Nia,przesadzila to fakt.Moze warto cos podpowiedziec niz'wieszac psy'
cos podpowiedziec?
alez mayk222, ja bylam przekonana, ze ja COS podpowiedzialam.
;-)
9 2012-07-04 19:55:38 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2012-07-04 19:56:50)
(...)Moze warto cos podpowiedziec niz'wieszac psy'
Z pierwszego postu autorki wątku wynika, że przeprosiła swego chłopaka.
A chłopak tych przeprosin nie przyjął.
Moim zdaniem, autorka szuka sposobu na to, by chłopak uznał, że "nic takiego się nie stało", czyli zastanawia się, jak odnaleźć metodę na zmianę u chłopaka jego systemu wartości. (To samo Ty sugerujesz twierdząc, że "bzdury pójdą w zapomnienie".) Przecież przeprosiła, przecież nic takiego się nie stało, bo ON nie zareagował, przecież od soboty minęło już tyle czasu i nie można tak długo się złościć.
Jeśli autorka faktycznie uświadomi sobie swój sposób bycia na tej imprezie, to nie będzie miała żadnych dylematów związanych z dalszym swym zachowania wobec chłopaka.
Stąd taka, a nie inna, treść mojego postu. I nie stosuję, sugerowanej przez Ciebie, metody.
Wielokropek i Pomaranczowa 1,doskonale wiecie ze Ona szuka pomocy a nie'gwozdzia',zrozumiala.Mamy wiekowo inne spojrzenie,ewidentna wina Jej i Jej chlopaka 50/50.Motywuje to tym ze facet obserwuje,jak cos jest nie tak to nie robi afery spokojnie zabiera swoja partnerke do domu,impreza skonczona,czeka 2-3 dni jak emocje opadna i nawet w wypowiedzi nie szczedzac slow komentuje Jej zachowanie.Pomyslcie.
Taaak.
Odpowiadając na jakikolwiek post - myślę.
Faktycznie mamy zupełnie inne poglądy na związek i relacje w nim panujące, ale nie jest to związane z wiekiem. Bo zawsze uważałam i uważam nadal, że żadne z partnerów nie jest strażnikiem drugiego i nie odpowiada za zachowanie tej drugiej osoby (wyjątkiem utrata przytomności).
A partner/partnerka nie jest żadną paczką, która trzeba zabierać.
I z postu autorki wynika, że jej chłopak nie miał chęci do rozmów z nią.
Być może chciał postąpić zgodnie z Twoją sugestią, czyli poczekać na to, by silne emocje minęły i spokojnie porozmawiać.
I to jest rada dla autorki.
Dać chłopakowi czas i nie narzucać się, i nie wymagać od niego chęci do rozmowy, i nie wymuszać na nim przyjęcia kolejnych przeprosin.
12 2012-07-04 21:13:28 Ostatnio edytowany przez betheone (2012-07-04 21:15:11)
Już zrozumiałaś kochana..jakbyś się poczuła gdyby tak Ci chłopak zrobił ? ajj..no już mówi się trudno było minęło. Nie poddawaj się jeśli Ci na Nim zależy..daj sobie i Jemu czas..przeproś Go jeszcze raz, wyjaśnij, że źle zrobiłaś jeśli to nie pomoże nie odzywaj się przez pewien czasd może On potrzebuje czasu żeby się z tym uporać pomyśleć sam ze sobą, może sam się odezwie... i znowu po tym czasie odezwij się do Niego patrząc na Jego reakcję . Ważne żeby chłopak miał przestrzeń i mógł się zastanowić nad tym co się stało i żebyś na Nim 'nie wisiała' i nie była natrętna.
dzieki wszystkim
ale chyba juz sie trochę uspokoiło, ochłonął troche i przeszło mu tak z 95% ![]()