MAM PROBLEMY Z NASTOLETNIM SYNEM.MÓJ SYN OD KILKU JUZ LAT /CHCE BYĆ STARSZY ODE MNIE/OSTATNIO POSUNĄ SIE DO TEGO,ŻE ZACZĄŁ NADUŻYWAĆ ALKOHOLU,ZNALAZŁ SOBIE DUŻO STARSZYCH KOLEGÓW/CO MI JUŻ SIĘ WCALE NIE PODOBA /ILE RAZY JUŻ ROZMAWIAŁAM Z NIM NA TEN TEMAT,NIC TO NIE POMAGA,BYŁ MOMENT ,ZE KRADŁ MI PIENIĄDZE Z PORTFELA,NA DZIEŃ DZISIEJSZY PORTFEL NOSZE PRZY SOBIE.NIE CHCE W NICZYM POMÓC ,JEGO CAŁY DZIEŃ POLEGA NA SPANIU DO POŁUDNIA,WSTAĆ Z ŁÓŻKA ZJEŚĆ I WYJŚĆ,WRACA DOBRZE PO PÓŁNOCY Z WIELKIM HUKIEM,ŻE WSZYSCY WSTAJĄ NA RÓWNE NOGI BO /PAN/ WRÓCIŁ.ŻADNE ARGUMENTY DO NIEGO NIE TRAFIAJĄ,JUŻ NIE WIEM CO MAM DALEJ ROBIĆ. MOŻE KTOŚ MI PODSUNIE JAKIEŚ ROZWIĄZANIE
Wyłącz Caps Lock! Pisanie wielkimi literami w internecie oznacza krzyk.
moderatorka apoteoza
Co jest z ojcem w waszej rodzinie. Widać, że brakuje mu wzorca męskiego i zabrał się za kolegów, ale nie tych co powinien. Skąd ma pieniądze. Powinniście całkowicie odciąć go od pieniędzy oraz mądrze z nim porozmawiać. Pomyliło mu się trochę, gdyż on jeszcze nie rządzi w Waszym domu. Będzie rządził, gdy będzie miał swój dom. Zaburzone jest tutaj wychowanie. Pewnie jak każdy popełniliście jakieś błędy wychowawcze.Musicie z małżonkiem być zgodni, chociaż nawet jak nie zgadzacie się we wszystkim to i tak razem tworzycie większy argument. Nie pozwalajcie mu na takie zachowanie. Może musi iść do pracy? Czy wykonuje swoje obowiązki? Jak nie to może należy nie nagradzać go w ogóle, nawet nie gotowa ć mu. Trzeba stworzyć pewne zasady. Należy sprawdzić czy nie ma tam narkotyków, bo często się łącza z tym wszystkim. Ale nie ma co histeryzować, tylko iść do poradni, starać się zrozumieć wiele rzeczy.
powodzenia
może dobrze zrobiłby mu jakiś wyjazd do rodziny, albo na wieś gdzie będzie musiał trochę popracować? A ile ma lat? Może ma jakieś problemy o których nie ma z kim porozmawiać i w ten sposób próbuje zwrócić na siebie uwagę? Nastolatkowie mają to do siebie że w okresie buntu są zawsze mądrzejsi od rodziców (ich zdaniem oczywiście). Może nie dawaj mu pieniędzy to wtedy przestanie pić, bo przecież koledzy nie będą mu wiecznie stawiać.
ma dopiero 17 lat i w tym jest problem,że nie daje mu pieniędzy.Z tego co widze to najważniejszym wzorcem dla niego jest on sam.Nie wiem jak mam jemu cokolwiek już tłumaczyć żadne argumenty do niego nie docierają,on jest najważniejszy,nikt sie nie liczy tylko on.
Taki typ tylko jeden język zrozumie- język siły. Musi oberwać od kogoś silniejszego i tylko przed takim się podporządkuje.
6 2012-07-08 13:19:16 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2012-07-08 16:57:15)
Taki typ tylko jeden język zrozumie- język siły. Musi oberwać od kogoś silniejszego i tylko przed takim się podporządkuje.
Sorki za offa- Panie Lewski,nie masz pan pojęcia o wychowaniu ani nawet pomysłu na nie.To nie jest męczacy sublokator(choć przyznam w żadnej kwestii nie akceptuję rozwiązań siłowych)- to jest dziecko-nastoletnie i agresywne zachowania w stosunku do niego wywołają jego agresję.I co wtedy? Mają się lać i wygra ten kto kogo zleje do nieprzytomności?
Twoje pomysły na wychowanie dziecka są idiotyczne,chore i jako takie nie powinny być tu promowane.