ok, coś może niezbyt poważnego, ale trochę może warto odciążyć to politykowanie i spojrzeć na kilka spraw z przymrużeniem oka a nawet dwóch ![]()
słynne zwierzęta to np. suczka kwaśniewskiego, chyba pobita przez sabę dorna? cimoszewicz kojarzy mi się z żubrami, pamiętam fragment wywiadu, w trakcie którego trochę go z tego odpytano. ktoś coś ma jeszcze?
w sumie takiego zwierzaka można wykorzystać do kampanii równie dobrze jak żonę
zwierzę to istota wpływowa. gdy żona blaira pozbyła się kota, który mieszkał z poprzednimi premierami, opinia publiczna była niezbyt po jej stronie, żeby nie powiedzieć wprost, ludzie byli oburzeni... trzeba było zapewnień, że kot ma się dobrze u pracownika któregoś z ministerstw ![]()
jeszcze jakieś słynne zwierzaki?