Widze grupe o współpracownikach, więc napiszę.
Siedzimy w pokoju we trzy, pracujemy od 8:00 do 16:00, czasem pracujemy w soboty jak nasi kontrahenci potrzebują, na przykład dzisiaj. Praca lekka łatwa i w zasadzie przyjemna, może troche monotonna. Robimy zestawienia, raporty, analizy, często telefonujemy, do nas telefonują. Jakieś 2 lata temu nasz zespół powiększył się o nową koleżankę. Jest troche nieśmiała, ale jak sie do niej odezwać to całkiem jest w porządku. Kobieta po 30-tce. Czas goni, ale mamy go na tyle dużo, że jest czas zjeść kanapkę, jabłko, zrobić kawę. Radyjko cicho gra, robota idzie do przodu. Jakiegoś regulaminu czy zakazów nie ma. Nasza nowa kolezanka praktycznie nie rusza sie z miejsca. Kanapki konsumuje na biurku, w tym czasie sobie czyta w internecie wiadomości czy inne ciekawostki, my we dwie w zasadzie też często jemy przy biurku, ale jednak tak cały czas siezieć to nam sie nie chce, więc wstaniemy, podejdziemy do okna popatrzymy w dal z naszego 13 piętra.
Problem w tym, że nasza nowa koleżanka bardzo mlaszcze, siorbie i podczas konsumowania wogóle je jak małe dziecko, moja 5 letnia córka je lepiej, bo przeżuwa z zamkniętą buzią. Kilka razy pół żartem troche serio zwróciłyśmy koleżance uwagę, że to troche przeszkadza. Nie przeszkadzałoby gdyby zjadła raz lub dwa razy, ale ona ciągle coś je, a to orzeszki chrupie, a to M&M chrupie, to jabłko zajada, to bananem mlaszcze, potem gumę do zucia, to kanapkę zje, popije herbatą, potem robi kawe, znów herbatę, wodę, jogurty. Miedzy jednym a drugim "posiłkiem" jest może kilkanascie minut przerwy. Dzwoni szefowa to koleżanka zrywa się niemal na baczność, szefowa ma pokój piętro niżej, więc rzadko nas odwiedza, częściej dzwoni, ale czasem wpadnie.
Rozmawiamy z kolezanką o tym, ale odnosi to skutek tylko na chwilę. Ona nie widzi w tym problemu, ale my widzimy, bo to ciągłe mlaskanie, chrupanie czy siorbanie staje sie troche irytujące.
Sprawa zbyt błaha aby szefostwo poruszać.
Czy to jest jakiś problem na forum psychologia ? Z tego co wiemy to kolezanka jest niepaląca, ale kiedyś paliła. Takie ciągłe jedzenie i zajmowanie sobie ust czymś, czy napojem, czy jedzeniem chyba nie jest normalne. Co robić ?