Chłopak obcokrajowiec i moje obawy - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Chłopak obcokrajowiec i moje obawy

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 19 ]

Temat: Chłopak obcokrajowiec i moje obawy

Hej. Mam do was wielką prośbę o opinię, bo już sama nie wiem co o tym mam myśleć.
Generalnie sytuacja przedstawia się tak, że wyjechałam na Erasmusa do Włoch i tam poznałam mojego obecnego chłopaka Hiszpana. Jesteśmy razem w sumie od początku (10 miesięcy). Układa się naprawdę super. Mimo, że wiadomo on mógłby tam grubo poszaleć, bo wiadomo jak tam na Erasmusie ciągle jest ze mną, wynajęliśmy razem mieszkanie żeby obciąć koszty no i generalnie jest bardzo sielankowo. Kiedy na święta wróciłam do Polski na dłuższy czas (sesja i przedłużanie Erasmusa na 2 semestr) bałam się czy nie wpadnie w jakieś odbicie imprezowe, ale on ciągle siedział na skype i nie wyszedł ani razu przez chyba 2,5 miesiąca jak mnie nie było!
Jest naprawdę 100% ok, jedyne z czym mam problem to jego przeszłość. Nigdy nie miał nic stałego tylko dziewczyny na 1 noc... Nieszczególnie jest to spójne z moimi wartościami, bo ja nie sypiam z byle kim. On jak widać lubił się wyszaleć, tymbardziej dziwi jego odmiana i czasem się boje czy to nie wróci. Nie zrozumcie mnie źle, nie miał  100 lasek. Po prostu mając 27 lat i nigdy nie będąc w stałym związku czasem szedł i poznawał jakieś dziewczyny i na 2-3 spotkaniu szli do łóżka, potem nic nie było. Kultura hiszpańska, włoska też pod tym kątem jest nieco inna. Laski tu są bardziej szalone pod tym kątem.
No ale teraz do sedna mojego problemu. Wiadomo, że jedyną szansą żeby to utrzymać jest bycie razem , a nie na dystans. Ponieważ ja nie zamierzam się nigdzie przenosić (już raz zmieniłam miasto w Polsce coprawda dla faceta i żałowałam, a tam kryzys mega z pracą) on podjął decyzję że przeprowadzi się do Polski. Bylśmy tam razem na Wielkanoc, podobało mu się i w ogóle. Przez kolegę ma załatwioną pracę jako lektor hiszpańskiego. No ale... kiedy zaczęłam rozmawiać z ludzmi po powrocie z Polski (kolezanki, rodzina) wszyscy zaczęli mówić mi, że sprowadzanie go do Polski gdzie laski są tak zwiariowane na punkcie latynosów to głupi pomysł. Fakt we Włoszech byłam ja tą piękną Polką, a u nas tysiące pięknych blondynek, które lubią hiszpanów. Boję sie czy po prostu nie będzie on jakoś nagminnie zaczepiany przez laski, co mega by mi przeszkadzało. Że pójdziemy na imprezę, a zostawię go na 5 minut i już wianuszek napalonych lasek. Po prostu nie wiem jak to u nas wygląda. Wiem, że jak przyjeżdzają erasmusi to wszyscy mówia, że polki są chętne i łatwe... smutne. No ale jak to wygląda poza środowiskiem erasmusa, które ogólnie jest troche sex and fun? Miał ktoś może takie doświadczenia. Tymbardziej się boję, bo on od razu widać, że nie jest Polakiem. JEst przystojny, wysoki, brunet, opalony sad Dobrze mi z nim, ale też nie chcę cały czas się stresować wypuścic go na ulicę.
Jak myślicie sad(( Jest czego się bać?

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Leila01 (2012-06-13 19:09:56)

Odp: Chłopak obcokrajowiec i moje obawy

Hmmmm trochę się pośmiałam:)
Nie masz zamiaru przenosić się do Hiszpanii, On to robi /przenosi się/.
No dobrze. Ty się boisz, że spragnione gorącej krwi Polki będą śliniły się na widok Twojego faceta:)

Po 1e/ Jeżeli z tego strachu nie będziesz chciała, żeby zamieszkał w Polsce to będzie koniec związku?
          Niech żyje miłość!
     
     2e/ Chyba mu nie ufasz? Polki Polkami, Kobiety Kobietami, ale do tanga trzeba dwojga;)
          Niech żyje zaufanie!

     3e/

Milagros123 napisał/a:

JEst przystojny, wysoki, brunet, opalony sad

A gdzie intelekt np? Ładna buźka to nie wszystko:)
   
     4e/ Z mojej strony nic mu nie grozi;) Może śmiało przyjeżdżać.

     

Milagros123 napisał/a:

Dobrze mi z nim, ale też nie chcę cały czas się stresować wypuścic go na ulicę. Jak myślicie sad(( Jest czego się bać?

Tego nie skomentuje:):):)

3

Odp: Chłopak obcokrajowiec i moje obawy

Wiem, że pewnie to brzmi śmiesznie. Ale p orpostu keidy zewsząd słyszę, że przecież Polki sikają za obcokrajowcami latino to wcale mi się to nie uśmiecha. Szczerze przyznam nigdy nie miałam sama takiej tendencji i nie zwracałam uwagę na obcokrajowców w Polsce. No ale teraz jakby mnie to dotyczy. Jasne, że nie zerwe z nim z tego powodu no bez przesady. Ufam mu, ale wiadomo jak słysząłam jakieś opowieści że kolesie z hiszpani poszli na impreze i laski im proponowały sex to po prostu mi się to niezbyt będzie podobać. Mam niską samoocenę i nie będzie mi pewnie lepiej widząc jak na faceta lecą tłumy lasek. I jasne, że nie jestem z nim dla wygądu, ale w tym temacie głownie o to chodzi. Że dużo dziewczyn lubi obcokrajówców z samego faktu bycia obcokrajowcem.
Nie wiem sama. Może faktycznie zbyt się przejmuję? Po prostu chciałabym być spokojna, że będzie wszystko ok. Ale ludzie mnie tak skuteznie zestresowali. Że hiszpan, że na imprezie go zostawię 5 minut i już podleci dużo dziewczyn, albo jak będzie dawał kursy że będą go wyrywać. Nie wiem serio myślisz, że to nieprawda sad(( Wiemm że to co piszę pewnie wydaje się wam głupie ale serio jestem typem zazdrosnym dość i martwi mnie to sad((
Ktoś może ma chłopaka obcokrakjowca w Polsce?

4 Ostatnio edytowany przez DodoMashallah (2012-06-14 10:16:34)

Odp: Chłopak obcokrajowiec i moje obawy

Ja wiem co czujesz i na twoim miejscu to ja bym zmienila miejsce zamieszkania albo an Hiszpanie albo na Wlochy, szczegolnie ze jest tam tak pieknie a tobie byloby dobrze, nie wiem czemu nei chcialabys tego zrobic.
niestety Polki leca na latynosow i arabow skladaja im rozne sex propozycje, moze bede drastyczna ale wszedzie maja taka opinie podobnie jak Rosjanki smile hehe masz racje i ja wlasnie mialam podobna sytuacje ale moj byl spoko tylko, ze to ja sie stresowalam i jakos nie umialam tego wytrzymac potem i tak sie wszystko rozwalilo. Nie zebym cie zle anstawiala ale taka jest prawda i sama to dobrze wiesz.

5 Ostatnio edytowany przez DodoMashallah (2012-06-14 10:18:11)

Odp: Chłopak obcokrajowiec i moje obawy

aco do tego, ze kiedys mial laski to BARDZO DOBRZE! wyszalal sie i teraz poznal Ciebie i pewnie chce byc w stalym zwiazku, moj obecny tez mial panny zanim mnie poznal big_smile ale teraz chce stalego zwiazku.
Wiec nie patrz na jego przeszlosc, zapomnij o tym! Ciesz sie terazniejszoscia bo uwierz, ze jakby sie chcial bawic to by nie byl z toba.

P.s. Tez mialam chlopaka Hiszpana ale zerwalam z nim bo jakos wydawalo mi sie, ze zarywa do wszystkich dziewczyn. Ale spoko byl ja osobiscie KOCHAM Hiszpanow wiec dobry wybor moja droga wink

P.s. 2. Teraz jestem z bardzo przystojnym chlopakiem i tez dziewczyny sie na niego slinia, alepociesza mnie fakt, ze mnie faceci tez podrywaja wiec w sumie jestesmy w takej samej sytuacji no i mieszkamy za granica a on mnie kocha.

6 Ostatnio edytowany przez november (2012-06-14 10:43:07)

Odp: Chłopak obcokrajowiec i moje obawy

O rany, no dobra - Polki lecą na Hiszpanów czy Włochów, ale co z tego wynika? Czy to jest jednoznaczne z tym, że oni od razu sie prześpią z dziewczyną, która do nich podbija? No nie, przynajmniej nie faceci, którym zależy na związku i którzy mają szare komórki... Wiem, że może być różnie, że pokusy, że alkohol itp. Różnie bywa, ale wychodzenie z założenia, że to, że Polki lubią (wcale nie wszystkie) Hiszpanów oznacza automatycznie zdradę, jest trochę na wyrost... Tym bardziej, że masz krytyczny stosunek do samej siebie i trudno ci zaakceptować, że może się nim interesować jakaś inna, całkiem atrakcyjna kobieta. Sadze, że wcale nie jest dziwne, że on by taką spławił - pod warunkiem, że jest uczciwy w stosunku do Ciebie.

7

Odp: Chłopak obcokrajowiec i moje obawy

o rety jaki smieszny post. serio nie myslalam, ze ktos tak moze w ogole myslec. boisz sie, ze jakas Polka odbije ci uroczego Hiszpana. Musze zapytac mojej przyjaciolki, ktora wyszla za maz za takiego (i dodam cholernie przystojnego), od lat mieszkaja w Wawie czy ona sie nie bala i nie zamykala go w domu w czterech katach, zeby tylko na nia patrzyl jak sobie go przywiozla z zagranicy.
Jaka jest ta wasza milosc? Czy to jest w ogole uczucie? Serio? On jest z toba bo jestes blondynka? Bo jestes Polka? Naprawde?
Moj maz jest z Balkanow, mieszkamy w jego kraju, wiekszosc naszych znajomych ma bardzo ciemne wlosy. Blondynek naturalnych podobnych do mnie na palcach jednej reki mozna policzyc jak patrze na ludzi na ulicach czy w klubach. Jak przyjechalam do tego kraju to nie moglam sie napatrzec na tych facetow.Cholernie przystojni (nie tacy egzotyczni niz Latino ale napewno inni niz Polacy) i co? Moj maz nie zamykal mnie w domu, wrecz smial sie jak komentowalam urode innych. Bo wiedzial, ze swiata poza nim nie widze. Bo to dla niego rzucilam prace, przyjaciol, wygodne zycie i przenioslam sie do nowego, nieznanego. Aaa i dodam, ze na poczatku nie bylismy malzenstwem.
Serio, taka niedowartosciowana jestes?


______________________________________

Wieczne Miasto BG

8

Odp: Chłopak obcokrajowiec i moje obawy
aggy napisał/a:

o rety jaki smieszny post. serio nie myslalam, ze ktos tak moze w ogole myslec. boisz sie, ze jakas Polka odbije ci uroczego Hiszpana. Musze zapytac mojej przyjaciolki, ktora wyszla za maz za takiego (i dodam cholernie przystojnego), od lat mieszkaja w Wawie czy ona sie nie bala i nie zamykala go w domu w czterech katach, zeby tylko na nia patrzyl jak sobie go przywiozla z zagranicy.
Jaka jest ta wasza milosc? Czy to jest w ogole uczucie? Serio? On jest z toba bo jestes blondynka? Bo jestes Polka? Naprawde?
Moj maz jest z Balkanow, mieszkamy w jego kraju, wiekszosc naszych znajomych ma bardzo ciemne wlosy. Blondynek naturalnych podobnych do mnie na palcach jednej reki mozna policzyc jak patrze na ludzi na ulicach czy w klubach. Jak przyjechalam do tego kraju to nie moglam sie napatrzec na tych facetow.Cholernie przystojni (nie tacy egzotyczni niz Latino ale napewno inni niz Polacy) i co? Moj maz nie zamykal mnie w domu, wrecz smial sie jak komentowalam urode innych. Bo wiedzial, ze swiata poza nim nie widze. Bo to dla niego rzucilam prace, przyjaciol, wygodne zycie i przenioslam sie do nowego, nieznanego. Aaa i dodam, ze na poczatku nie bylismy malzenstwem.
Serio, taka niedowartosciowana jestes?


______________________________________

Wieczne Miasto BG

O tak to prawda, zgodze sie ale kazdy ma inne myslenie, dobrze, ze ty tak myslisz ale inne dziewczyny moga byc niedowartosciowane, moze maja kompleksy.
Poza tym sa i takie ktore wyjezdzaja za granice i zdradzaja mezow tongue a ze ty akurat tego nie zrobilas no to gratulacje wink

9

Odp: Chłopak obcokrajowiec i moje obawy
DodoMashallah napisał/a:

O tak to prawda, zgodze sie ale kazdy ma inne myslenie, dobrze, ze ty tak myslisz ale inne dziewczyny moga byc niedowartosciowane, moze maja kompleksy.
Poza tym sa i takie ktore wyjezdzaja za granice i zdradzaja mezow tongue a ze ty akurat tego nie zrobilas no to gratulacje wink

buhahhaa no nie o zdradzie? nie ma szans. nie zadzieraj z Balkancem. Zartuje. To fakt, ze uroda innych ludzi niz nas samych przyciaga. U mnie tej egzotyki az tak nie bylo ale wiesz po to przyjechalam z facetem do jego kraju, zeby byc z nim dla niego.

Kurcze jak mozna zakladac, ze koles wykorzysta byle okazje i przespi sie z kims.......
Jakie zakompleksione te kobiety.

______________________________

Wieczne Miasto BG

10

Odp: Chłopak obcokrajowiec i moje obawy
aggy napisał/a:
DodoMashallah napisał/a:

O tak to prawda, zgodze sie ale kazdy ma inne myslenie, dobrze, ze ty tak myslisz ale inne dziewczyny moga byc niedowartosciowane, moze maja kompleksy.
Poza tym sa i takie ktore wyjezdzaja za granice i zdradzaja mezow tongue a ze ty akurat tego nie zrobilas no to gratulacje wink

buhahhaa no nie o zdradzie? nie ma szans. nie zadzieraj z Balkancem. Zartuje. To fakt, ze uroda innych ludzi niz nas samych przyciaga. U mnie tej egzotyki az tak nie bylo ale wiesz po to przyjechalam z facetem do jego kraju, zeby byc z nim dla niego.

Kurcze jak mozna zakladac, ze koles wykorzysta byle okazje i przespi sie z kims.......
Jakie zakompleksione te kobiety.

______________________________

Wieczne Miasto BG

No dokladnie, ja zrobilam to samo i co chya jestes szczesliwa no nie?
Wiesz niektore dziewczyny tak mysla - ja na szczescie nie - ale zobacz te wszystkie posty i tematy ile jest zdradzonych i wykorzystanych dziewczyn, dlatego takie myslenie potem.

11

Odp: Chłopak obcokrajowiec i moje obawy

Dzięki za odpowiedzi. Nie chodzi mi o to że wszystkie Polki będą się na niego rzucać. Tylko po prostu, że wiem że jest pewna grupa dziewczyn, które chętnie zabawiają się z obcokrajowcami tylko z powodu ich pochodzenia. Po moim po prostu widać, że nie jest Polakiem i to jest nieciekawe. Jemu ufam, ale po prostu dostane chyba szału jak wychodząc gdzieś będą mu składać dziewczyny jakieś propozycje i inne takie. Po prostu jestem zakompleksiona i potrzebuję spokojnej pewności, a nie wiecznego stresu. Wiem, że miał wiele dziewczyn co sprzyja nerwowości. Wiem, że z jego strony to nie wyjdzie nic, ale jak laski proponować mają same mu sex. P oprostu będę się z tym czuła kiepsko. Obawiam się, że nie będzie mnie doceniał skoro tak łatwo może mieć inne. Ja nie jestem do tego żadną pięknością z jasno blond włosami i dlatego też boję się co jak jakieś atrakcyj ne dziewczyny będą do niego podbijać.
A jak miałaś tego chłopaka Hiszpana to serio miałaś takie akcje? Że dziewczyny mu głowę zawracały,. Mój nie jest zdecydowanie typem flirciarza no ale wiadomo każdemu facetowi się spodoba jak laski mu będą się napraszać do łóżka. Chciałabym być spokojna o niego, że pójdzie na imprezę czy coś i nie stresować sie, że pełno panienek będzie go zarywać sad Z tym nie puszczaniem z domu to oczywście tak celowo przejaskrawiłam. Nie bierzcie wszystkiego aż tak dosłownie.  Nie wiem po prostu nigdy nie byłam z obcokrajowcem nie wiem jak tu jest. Wszyscy z erasmusa mieli opinie o Polsce, żę tu laski takie łatwe. Że najbrzydszy koleś z zagranicy ma tu branie. Maskara sad(( Ma ktoś może doświadczenia swoje ze związku z obcokrajowcem>
Mam doła sad
Związek jest ok, ale [po prostu mam obawy wiecie. Wszyscy mi tak gadają to może wejść w głowę

12 Ostatnio edytowany przez Okruszka (2012-06-14 15:34:59)

Odp: Chłopak obcokrajowiec i moje obawy

Domyślam się, że jest to jakaś nowość w Twoim życiu, że jesteś w niebie, bo masz u boku ciacho, a Twoja pewność siebie i kompleksy zawsze podpowiadały Ci, że nie masz nawet co patrzeć w stronę takich jak on... No i bzdura! Bo tak jak w Polsce blondynka jest przeciętniakiem, tak piękny Hiszpan w Hiszpanii zlewa się z tłumem czarnookich... Obskoczą go laski? A niech obskakują (chociaż wątpię), a jeżeli do nich dołączy, będziesz wiedziała, że nie warto mieć u swojego boku pięknego babiarza. A jeżeli je oleje... No to chyba jasne kogo woli smile. A poza tym, co w takim układzie, gdyby zamiast Hiszpanem, był bardzo przystojnym Polakiem? Zamknęłabyś go w domu też? smile
Ja mam chłopaka "południowca". Znam jego kulturę od dziecka, wiem co z czym się jada i nie mam z tym problemów. To normalne u nich, że mają wiele kobiet. Czasami swój pierwszy raz mają z prostytutką, żeby wiedzieć jak to się robi i nie dać plamy big_smile... No i tutaj dochodzi kwestia kultury w jakiej zostaliśmy wychowani. Dla Ciebie jest to szokiem, dla mnie błogosławieństwem. Mój chłopak powiedział mi raz tak: "Wyszalałem się, nauczyłem się wiele o sobie i to mi pozwoliło dotrzeć do Ciebie. Nie był bym dzisiaj takim mnie kochasz, gdyby nie wszystkie doświadczenia jakie miałem". I nie chodzi nawet o łóżko. Ale o poznawanie kobiet, ich mentalności, próba zrozumienia mechanizmów... Nie wszyscy południowcy to babiarze, co od dawna sugerowałam na tym forum. Mają po prostu nieco odmienne podejście do sprawy, ale jeżeli trafi się na uczciwą osobę, może to być atutem smile
Dlatego głowa do góry i proponuję Ci, abyś porozmawiała o tych różnicach kulturowych i obawach z ukochanym. A jeżeli już rozmawiałaś, to porozmawiaj raz jeszcze...
Miłość jest, jaka jest i nie wybiera... Jeżeli to "ten jedyny", to szykuj się na to, że niektórzy będą Cię postrzegać (albo już to robią), jako laskę, co wyjechała na Erasmusa, dała d*py i się zakochała w babiarzu. To jest o wiele bardziej przykre, niż problem, który sobie wyimaginowałaś z śliniącymi się laskami. To nie wymyślone laski, ani Twoje kompleksy, tylko otoczenie, które zazdrości/życzy źle/albo po prostu martwi się o Twoje serducho i stąd jesteś bombardowana takimi tekstami. Ja zawsze powtarzam. Sukin**** spotkasz i w Polsce i za granicą. Nie ma reguły...

13

Odp: Chłopak obcokrajowiec i moje obawy

Wiesz to co napisałaś bardzo w moim przypadku jest prawdziwe. Mój te ż przeżył swój 1 raz z prostytutką i miał koło 10 lasek przedemną myślę (chociaż nie chcę dopytywać) Bardzo mi to przeszkadza, chociaż juz mniej. Szczególnie o dziwo przeszkadza mi jedna z która sypiał koło 3 miechy (żaden związek tylko na noce sie widywali). Nie wiem dlatego jaki on jest. TReraz jest naprawdę super, kochany bardzo spokojny. Jeśli chodzi o opinie innych to jasne, żę ocenia mnie jako taką co dała dupy za granicą, no ale trudno.
Jednak najbaedziej boję się, że naprawdę on będzie jakoś zaczepiany, laski będą go uqwodzić, a ja napwrawdę chcę spokojnego życia. Wiem, żę on jest ok, ale jednak kobiety mają swoje sposoby. I nie chcę ciągle miec świadomości, że on sie czuje jak jakis Bóg sexu tutaj w Polsce i idąc gdzieś wiecznie zarywają go. Ni wiem mam nadzieje, że nie jest to aż do tego stopnia szalenie za latynosami u nas sad Juz przeciez sporo ich jest z erasmusa cos sad Okruszka a Ty gdzie mieszkasz z tym swoim?

14

Odp: Chłopak obcokrajowiec i moje obawy
Milagros123 napisał/a:

Wiesz to co napisałaś bardzo w moim przypadku jest prawdziwe. Mój te ż przeżył swój 1 raz z prostytutką i miał koło 10 lasek przedemną myślę (chociaż nie chcę dopytywać) Bardzo mi to przeszkadza, chociaż juz mniej. Szczególnie o dziwo przeszkadza mi jedna z która sypiał koło 3 miechy (żaden związek tylko na noce sie widywali). Nie wiem dlatego jaki on jest. TReraz jest naprawdę super, kochany bardzo spokojny. Jeśli chodzi o opinie innych to jasne, żę ocenia mnie jako taką co dała dupy za granicą, no ale trudno.
Jednak najbaedziej boję się, że naprawdę on będzie jakoś zaczepiany, laski będą go uqwodzić, a ja napwrawdę chcę spokojnego życia. Wiem, żę on jest ok, ale jednak kobiety mają swoje sposoby. I nie chcę ciągle miec świadomości, że on sie czuje jak jakis Bóg sexu tutaj w Polsce i idąc gdzieś wiecznie zarywają go. Ni wiem mam nadzieje, że nie jest to aż do tego stopnia szalenie za latynosami u nas sad Juz przeciez sporo ich jest z erasmusa cos sad Okruszka a Ty gdzie mieszkasz z tym swoim?

Nie rozumiem tu czegoś - do Ciebie nikt nigdy nie startował i dostał kosza? Poza tym, sądzę, że facet może czuć się jak bóg seksu nawet bez rzeszy adoratorek, tak sądzę.
Jeśli przeszkadza Ci, czy też autorce wątku, że facet byłby zaczepiany, to chyba nie pozostaje nic innego jak zamknąć go w klatce, rozstać się z nim dla świętego spokoju, ale zaakceptować sytuację i cieszyć się, że ma się atrakcyjnego faceta.

15

Odp: Chłopak obcokrajowiec i moje obawy

Obecnie jestem u niego... I jest wszystko ok, z pracą też smile. Więc nie zmieniamy nic.
Kiedyś na tym forum był wątek, o dziewczynach, które są zazdrosne o przeszłość ex smile. I chociaż opisywane przypadki działy się w Polsce, to jednak nie ma znaczenia. Miłości akompaniuje zazdrość smile, proponuję abyś go odszukała. Tego co napisałaś powyżej nie przewidzisz. Równie dobrze, mogłabyś zadawać to samo pytanie będąc z Polakiem. Nie ma złotego środka na Twoje obawy, jednak na pewno to o co musisz zadbać, to całokształt związku. Zamiast się umartwiać, zrób krok we własną stronę. Dbaj nieustannie o siebie, o waszą relację, spędzanie wspólnego czasu. Pokaż mu, że jesteś świadomą swojego potencjału dziewczyną. Chłopak przyjeżdża do Twojego kraju, to na prawdę wiele znaczy smile. Ktoś kiedyś napisał tutaj, że jeżeli wybrał Ciebie, to znaczy, że nie chce innej.
Każda z nas chciałaby znać odpowiedź, czy jej facet "nie wykręci jakiegoś numeru"... Ale life is life. Kto nie ryzykuje ten nie gra wink. Moim zdaniem można temu zapobiec pielęgnując związek, co wcale nie jest łatwe.
Z mojej strony proponuję Ci dwie opcje. Albo pracujesz nad pewnością siebie (czyli walczysz z kompleksami itepe...) i wymazujesz fakt poprzednich lasek (opcja wskazana). Albo, ponownie, pracujesz nad sobą i decydujesz się na dłuuuugą rozmowę o ex, która może okazać się dosyć bolesna. Bo w tej chwili dręczy Cię też ciekawość wink. Musisz sobie uświadomić, że sex, to TYLKO sex, a miłość, to już ponad to. Paradoksalnie, wiem, że zdajesz sobie sprawę z różnicy. Teraz musisz ją tylko poczuć. Namów go, aby Cię w tym wspierał. Wyjaśnij, że masz problem i że chciałabyś aby wytłumaczył Ci na czym to wszystko polegało, dlaczego, co wtedy czuł. Spójrz na to z innej perspektywy, chociaż będzie to trudne. Z mojego doświadczenia powiem tak. Z moim obecnym nie miałam problemu... Możliwe, że wynikało to z faktu, że kiedy mi opowiadał o swoich przygodach, ja byłam na etapie przyjaźni i nawet najbardziej szokujące wyznania po mnie spłynęły tongue. Potem, z czasem, kiedy się zakochałam, nadal nie stanowiły dla mnie problemu bo... No właśnie, wyrobiłam sobie w ciągu tych kilku lat pewność siebie smile. Musisz się uświadczyć w przekonaniu, że masz swoją wartość i to nie facet będzie jej wyznacznikiem. Ale, pomimo wszystko, jestem w stanie zrozumieć co czujesz, bo w przeszłości zdarzyło mi się, że byłam bardzo zazdrosna o przeszłość mojego ex. Nota bene, też ciepłokrwistego wink. Popełniłam jednak błąd. Wyidealizowałam sobie jego osobę, zakochałam się po uszy, nadałam mu status mojego nieskalanego anioła stróża, a dopiero z czasem zaczęły wypływać smaczki o przeszłości i dziewczynach... Poczułam się malutka, niemalże zdradzona, i zadawałam mu desperacko pytanie "omg omg, a jaka ja jestem dla ciebie??? Jestem lepsza?" Strasznie się wstydzę tamtego okresu i tej mojej postawy. Związek się rozpadł, absolutnie nie z powodu zazdrości i innych kobiet. I dobrze, że się rozpadł, bo jak po czasie przeczytałam nasze rozmowy (w czasie jeżdżenia od kraju do kraju, oczywiście były komunikatory) to przez całe to zaślepienie wychodziłam na wariatkę tongue.

16

Odp: Chłopak obcokrajowiec i moje obawy

Przedewszystkim uważam, że bez zaufania nie ma związku. Cóż z tego, że do twojego mężczyzny będą się kleić różne panie. Najważniejsze jest jak on zareaguje na ich adorację. Jeżeli swoim zachowaniem nie daje Ci powodów do obaw, a chyba nie daje bo mówisz, że wszystko jest ok- to myślę, że nie masz się o co obawiać. To że jest przystojny i pochodzi z Hiszpani nie oznacza od razu, że stanie się obiektem ataków wszystkich kobiet w Polsce. Ja osobiście chciałabym mieć facet, który podoba się innym kobietom. Potraktuj to jako jego atut.
Myślę, że jeżeli on jest gotowy na przeprowadzkę do Polski, a teraz zachowuje się w taki sposób o jakim piszesz to wiąże z tobą poważne plany i nie przyjeżdża tu żeby poderwać inne kobiety:)
Co do tego, że jesteś jego pierwszą poważną partnerką- nie przejmuj się tym. To dla Ciebie nawet lepiej. Dzięki temu on nie ma naleciałości z ewentualnych poprzednich związków, nie nabył złych nawyków i nie ma swojego "modelu" związku. Poza tym jeżeli do tej pory miał tylko partnerki przelotne, nic dla niego nie znaczące, a z tobą planuje coś więcej niż nawet tylko krótki związek to musiałaś naprawdę zrobić na nim duże wrażenie i zdecydowanie nie tylko wyglądem:) Skacz z radości że masz fajnego faceta, ciesz się na waszą przyszłość i nie zamartwiaj głupotami;)

Pozdrawiam;)

17

Odp: Chłopak obcokrajowiec i moje obawy

Dzięki serio smile lepiej mi trochę. Wiem, że powinnam go bardziej doceniać, bo naprawdę się stara. Ale jednak też mamy te steretypy w głowach. Już kilka razy zostałam poraniona, samoocena jest bardzo niska. Więc ten przypadek serio mnie doprowadza do stresu.
Duży problem miałam i nadal mam z akceptacją jego stylu zycia zanim mnie poznał. Sypiał z laskami z imprez, potem nawet się do nich pewnie nie odzywał. Jego 1 doświadczenie było z prostytutką. JEdnak to nie mój styl. Dziwnie się nieraz czuję mając świadomość że przedemną dziki tłum. Że widział już tyle lasek nago, że pewnie na nim to wrazenia nie robi. Wkurza mnie gdy w otoczeniu pojawiaja sie atrakcyjne kobiety, zawsze mam wrazenie ze może to z nią wolałby być sad
A Polki ładne, boję się że mu odbije jak zobaczy że może sobie tu prowadzic luzacki styl zycia sad No ale ryzyko moje. Trudno najwyzej znwu bede załamana

18

Odp: Chłopak obcokrajowiec i moje obawy

Ja jak bylam z tym Hiszpanem to dziewczyny go lubily no ale nie same hiszpanki tylko wszystkie inne dookola, Rosjanki, Polki, Niemki... Ale wiesz kazdy przypadek jest inny.
Ja uwarzam, ze nie powinnas sie zamartwiac sprawami, ktorych nie ma i sie nie zdarzyly. Poza tym moze mial same laski pieknosci i cche miec wlasnie taka jak ty, moze ty mu sie podobasz i Ciebie chce.
Co do ludzi nie przejmuj sie co gadaja, ludzie zawsze beda gadac.

Nie zamartwiaj sie sprawami, ktorych nie ma - NAPRWADE - i zapomnij o jego przeszlosci bo i tak jej nie zmienisz, ciesz sie terazniejszoscia. I tak spoko, ze ci powiedzial co kiedys robil no bo mogl to przed toba zatajic i nigdy bys tego nie wiedziala.

I docen siebie troche bo widze, ze sie strasznie krytykujesz a tak wogole nie kazdy facet leci na blondynki.

Posty [ 19 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Chłopak obcokrajowiec i moje obawy

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024