Jutro mam pierwsza rozprawę. Obydwoje z mężem chcieliśmy aby wszystko poszło gładko i zgodnie zdecydowaliśmy się na rozwód bez orzekania o winie. Mąż składał pozew. Kiedy otrzymałam papiery z sądu bardzo się rozczarowałam, ponieważ mój mąż w uzasadnieniu pozwu oczernił wyłącznie mnie. Cała winę za rozpad naszego małżeństwa zrzucił na mnie. Na siebie złego słowa nie napisał, wręcz przeciwnie, a do idealnego męża nie należy. Bardzo się boję tej rozprawy, jak na to sąd będzie patrzeć
nie masz sie czego bac, on oczywiscie przectawi swoje zdanie o waszym malzenstwie a potem ty zrobisz to samo(moja rada podczas jego wypowiedzi zapisuj do czego chcesz sie odniesc)
nie przerywaj mu bo w koncu i ty powiesz, a jesli jestescie pewni o rzostaniu i zgodzacie sie we wszystkich sprawach(majatek, dzieci) to pujdzie lagodnie.
Syla135 - pójdzie pisze się Ó - sorki ale wali po oczach.
Zagubiona - czy mąż składając pozew zaznaczył w nim orzekanie o winie?? jeśli nie to nie masz się o co martwić.Standardowa procedura i regułka - sąd zapyta czy na pewno tego chcecie, czy obie strony przekonane są , że nie można już uratować tego związku.Jeśli macie dzieci od razu napisz plan rodzicielski, jeśli nie macie mniej kłopotów.O majątku nie będzie mowy to zupełnie oddzielna sprawa.