trudna sytuacja z byłym - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » trudna sytuacja z byłym

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

Temat: trudna sytuacja z byłym

Witam!
Drogie czytelniczki mam pewien problem i liczę na Wasze rady.
Nie mogę zapomnieć o swojej pierwszej miłości. Wiem, że to brzmi dość banalnie, ale moja sytuacja jest trudna. Z M. byłam jakieś 8 lat temu przez 8 miesięcy. Ten związek był trudny z wielu powodów. W końcu się rozstaliśmy zarówno z mojej jak i jego winy. Oboje byliśmy niedojrzali. Wtedy wydawało  mi się, że zapomnę o nim i ułożę sobie życie na nowo, ale po pewnym czasie zostałam napadnięta i przypłaciłam to poważną traumą. Niedługo później poznałam swojego obecnego męża. To był dla mnie bardzo trudny czas, byłam zupełnie sama. Nikt ze mną nie rozmawiał, a bardzo tego potrzebowałam. Wiem, że to był zły moment na poznawanie kogokolwiek i nie powinnam była oczekiwać od swojego męża, że będzie mnie wspierał, ale wyszło inaczej. Dość szybko zaczęłam od niego oczekiwać pomocy. Niestety on nie stanął na wysokości zadania. Podsuwałam mu artykuły o ofiarach gwałtu. Chciałam, żeby o mnie pomyślał. W końcu zdecydowałam się na rozstanie, ale on nie potrafił przyjąć tego do wiadomości. Ja byłam za słaba, żeby postawić sprawę jasno, ponieważ był moją jedyną nadzieją. Miałam tylko jego. Poza tym mieszkałam w tzw. dobrym domu, ale mój ojciec robił wielkie awantury. Bałam się tam mieszkać. Tylko gdy spotykałam się z moim obecnym mężem czułam spokój, ale on i tak ze mną nie rozmawiał. Tak mijały lata. Wiedziałam, że nikt inny nie będzie mnie chciał. W końcu kto zainteresowałby się dziewczyną po gwałcie, która w dodatku boi się spać we własnym domu? Zrobiłam się mocno nieśmiała, boję się rozmawiać z ludźmi. W końcu się pobraliśmy, a on interesuje się mną jeszcze mniej niż kiedyś. Wieczory spędzam zazwyczaj sama.
Przez te wszystkie lata wyobrażałam sobie, że rozmawiam ze swoim byłym. To był i jest mój sposób na samotność. Gdy byłam z nim, czułam się ważna. Rozmawiał ze mną, interesował się mną. Nie wyobrażam sobie, że mogłabym z nim znowu być, ale marzy mi się go spotkać i porozmawiać, chociaż wiem, że to nie ma sensu. Jest takim moim "niewidzialnym przyjacielem". Wiem, że wyobrażam sobie go lepszego niż jest w rzeczywistości, ale potem gdy jest mi źle, znów wyobrażam sobie właśnie jego. Mówiłam o tym swojemu mężowi wiele razy. Chciałam, żeby to on był wtedy ze mną, ale mam wrażenie, że nic go to nie obchodzi. Coraz bardziej cierpię, że to tylko moja wyobraźnia. Nie wystarcza mi to. Wydaje mi się, że ja nawet nie chcę o nim zapomnieć, bo wtedy moje życie będzie jeszcze bardziej nie do zniesienia. Czasami zastanawiam się, żeby się z nim skontaktować, ale brakuje mi odwagi. Nie chcę, żeby wyczuł, że ja tak często o nim myślę. Poza tym raz się do niego odezwałam przez internet i w zasadzie skończyło się kłótnią. Mam do niego żal.
Nie wiem, czy mogę zrobić cokolwiek w tej sytuacji? Mam wrażenie, że jest bez wyjścia. Dodatkowo chciałabym zaznaczyć, że z mężem od zawsze byłam bardzo szczera. On o wszystkim dobrze wie.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: trudna sytuacja z byłym

Mysle ze skoro potrzebujesz rozmowy,i uwazasz ze twoj byly partner bylby odpowiednia do tego osoba. W dodatku z przyzwoleniem meza mozesz sie z nim.skontaktowac i poprosic o kolezenskie spotkanie na kawe i spacer. Natomiast nie moge pojac czemu,po co?jestes ze swoim mezem skoro jak piszesz zawsze jestes sama,nie mozesz na niego liczyc nawet na rozmowe z nim. Czy warto trwac w zwiazku bez szczescia tylko dlatego ze pochodzni sie z dobrego domu. Zastanow sie nad swoim szczesciem a pozniej mysl o innych.

3

Odp: trudna sytuacja z byłym

Droga Asiu wiele razy próbowałam się z nim rozstać. Za każdym razem błagał mnie, żebym tego nie robiła. Mówił, że mnie kocha i się zmieni. Oczywiście nigdy się nie zmienił i ja wiem, że tego nie zrobi. Tyle, że ciągle wydaje mi się, że to ja za dużo od niego wymagam. Mam wrażenie, że może nie ma facetów, którzy faktycznie by ze mną rozmawiali? Nie znam szczęśliwych małżeństw i nie wiem, czy takie istnieją.

4

Odp: trudna sytuacja z byłym

Iwona, a powiedz mi, bo nie rozumiem: dlaczego ubzdurałaś sobie, że żaden facet nie zainteresuje się zgwałconą kobietą? Po pierwsze, nie masz tego wypisanego na twarzy, a po drugie, nie czyni Cię to w żadnym wypadku kobietą gorszej kategorii. Przecież jesteś OFIARĄ gwałtu, miałaś po prostu cholernego pecha i nie ma w tym Twojej winy! Weź się w garść i zastanów czego Ci potrzeba do szczęścia, a potem zacznij działać w tym celu! A najlepiej zrobisz, jeśli skontaktujesz się z psychologiem, na pewno pomoże Ci stanąć na nogi. I co masz na myśli mówiąc, że pochodzisz z "dobrego domu"? Mi się takie słowa niestety kojarzą z domem, w którym o problemach się nie rozmawia i wszystko jest idealne na pokaz dla sąsiadów. Jeśli z takiego domu pochodzisz, to bardzo Ci współczuję...

5

Odp: trudna sytuacja z byłym

Nie uważam, że takie kobiety są gorsze, ale ja chyba jestem. Nie potrafię sobie wyobrazić budowania zdrowego związku z mężczyzną, który nie wiedziałby o moich przejściach i nie interesował się nimi. Nie wspierałby mnie w jakiś sposób, czyli byłabym dla niego tylko ciężarem. Nigdy nie byłam u psychologa, być może w końcu się wybiorę. Ale nie jestem pewna, czy on mógłby mi zastąpić rozmowę z kimś bliskim.
Fajnie chyba czasami wiedzieć, że jest ktoś na kim można polegać? W przeciwnym razie chyba w ogóle nie ma sensu z kimś być. Ja sobie sama całkiem dobrze radzę, ale brakuje mi takiego poczucia, że komuś na mnie zależy i dlatego potem sobie odpływam w świat marzeń.
Tak, to miałam na myśli pisząc o "dobrym domu". Dodatkowo jestem wychowana bardzo twardo. U mnie w domu liczy się tylko praca, żadnego odpoczynku i żadnych "pierdół" o szczęściu. I chyba dlatego sobie nie radzę.
Dziękuję bardzo za opinie. Chyba rzeczywiście muszę w końcu zawalczyć o swoje szczęście.

6

Odp: trudna sytuacja z byłym

IWONA85-zyje sie tylko raz,kazdy jest kowalem wlasnego losu i ty rowiniez jestes.kowalem.swojego losu o ktory musisz zadbac,poprostu pomalowac go w kolorowe barwy. Bo jak narazie z tego co piszesz jest on szary. Moze wybierz sie razem z.mezem.do psychologa czy poradymalzenskie zeby nauczyc go mowic,rozmawiac w zwiazku. A byyc moze potrzebne sa wa wakacje,urlop we dwoje. Nie jest latwo zyc z kims kto sie toba nie interesuje,i ciebie juz to przerasta. Duzo przeszlas i juz dawno powinnas siegnac pomocy kogos fachowego.pozdrawiam

7

Odp: trudna sytuacja z byłym

A rodzestwo masz? My z siostrą jesteśmy bardzo różne, ale jednak się do siebie dosyć zbliżyłyśmy po tym jak ona wyprowadziła się z domu i przestałyśmy się na siebie codziennie wydzierać wink Wiem, że mogę na niej polegać, choć nie zawsze mnie rozumie. Czuję się obecnie dosyć samotna, bo mieszkam za granicą i to wcale nie takie łatwe nagle znaleźć sobie znajomych. Na szczęście trafiłam na super faceta i mam przynajmniej jego, ale brakuje mi znajomych, zwłaszcza koleżanek, z którymi bym mogła pogadać i im się pozwierzać. I jestem też bardzo nieśmiała, więc to nie pomaga. Oczywiście nie ma co porównywać mojej sytuacji do Twojej, bo mnie nikt nigdy nie zgwałcił i mam nadzieję, że nigdy mnie to nie spotka, ale wiedz, że nie jesteś jedyną nieśmiałą, samotną, zamkniętą w sobie osobą smile Musisz się trochę otworzyć na ludzi i przestać bać. Szkoda tylko, że nie masz wsparcia u rodziców. A odnośnie psychologa: cóż, myślę, że istotne jest, byś komuś swoją historię opowiedziała. Psycholog Ci przyjaciela nie zastąpi, ale nakieruje Cię jak sobie z problemem poradzić.

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » trudna sytuacja z byłym

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024